Avengers wrócili z tarczą, ale trochę porysowaną

Rankinguję filmy Marvela po swojemu cz. 2

Rankinguję filmy Marvela po swojemu cz. 1

Demo nowego DiRTa niszczy zderzaki

Bądź kibicem, nie kupuj DLC UEFA Euro 2012

Magią, mieczem i łukiem - niedoceniony geniusz Trine 2

Trafiony, trochę zatopiony - recenzja filmu Battleship

Postapokalipsa w piwnicy - The Divide

Mass Effekt 4 - skromna recenzja największego hitu wszech czasów

Tower defense po polsku, czyli na opak i wciąż bardzo dobrze

więcej
top blogiROJObarth89fsmeJaysathornraziel88ckHedBrucevskyTommiKKompoevilmgMatio.KRockK. SkuzaCayackCzarnyDogGhostyasiuBujaAverAntaresU.V. ImpalerPitaSoulcatcherStriderg40stK. GonciarzMruqeMaterdeaOlekKonoGoozysKeiiJDabrowskyAdrian WernerMrGreggkwiśćFulko de LorcheJikerCTSGpromilusŁosiuEnderFirodPadok WF1Marcusomadaha
13 maja 201209:43

Doczekaliśmy się. To co było w ostatnich latach w sferze marzeń komiksowych świrusów, dziś staje się rzeczywistością. Legendarni Avengers trafili do kin i rozjechali konkurentów w Box Office. Nie jest to w żadnym stopniu zaskakujące. Wynik finansowy filmu Jossa Whedona to zwyczajne odzwierciedlenie oczekiwań fanów, którzy zaciskali kciuki, by superbohaterska superprodukcja (ależ połączenie!) spełniła oczekiwania milionów widzów. Avengers są więc najdroższym (budżet oscylował w granicy 220 milionów dolarów), najdłuższym (ponad 140 minut) i wypchanym największą liczbą superbohaterów produktem od Marvela. W jaki sposób przełożyło się to na ostateczny kształt przygód grupy nieokrzesanych indywidualności?

zobacz więcejKomentarze
11 maja 201220:12

Wczoraj zaprezentowałem miejsca 10-6 mojego prywatnego rankingu najlepszych filmów opartych na komiksach Marvela. Dzisiaj prezentuję drugą część zestawienia, wraz z całym podium i skromnym komentarzem dotyczącym tytułów, które nie załapały się na listę. Jak zwykle zachęcam do komentowania i proponowania własnych rankingów. Co byście zmienili, który film podobał wam się najbardziej, a który najmniej?

zobacz więcej
Komentarze
10 maja 201222:26

Filmowa misja Marvela to teraźniejsze neverending story. Jeśli przynajmniej raz na rok nie zobaczycie na wielkim ekranie superhiciora sygnowanego logiem tej komiksowej stajni, możecie rozpocząć odliczanie do końca świata. Mało kto dzisiaj potrafi tak często i tak intensywnie dbać o mainstream. A jeszcze kilkanaście lat temu Marvel mógł jedynie pomarzyć o równej walce z DC Comics, które królowało na salonach kolejnymi odsłonami Supermana i Batmana. Widocznie ta sroga porażka w kinematograficznym biznesie spowodowała, że Avi Arad (CEO Marvel Studios) wziął się w garść i sypnął groszem. W rezultacie od 1998 roku powstało aż 26 tytułów opartych na pracach Stana Lee, Jacka Kirby czy Marvina Wolfmana.

Stan Lee - ojciec wszystkich najważniejszych superbohaterów Marvela.

Szybkość i rozmach wydawniczy nie był dziełem przypadku. Marvel starannie pielęgnował swój plan, dzięki czemu stopniowo zaznajamiał świat z superbohaterami, wzbudzając zainteresowani komiksami u osób, które delikatnie pisząc „nie ogarniały”. Budował uniwersum przez dekadę, by ostatecznie zaatakować produktem totalnym. 11 maja debiutuje w Polsce (a tydzień wcześniej w USA) The Avengers reżyserowany przez największego geeka w Hollywood – Jossa Whedona.

zobacz więcej
Komentarze
3 maja 201213:45

Koncepcję Dirta odrzuciłem już dawno, ale pomyślałem, że skoro nie pośmigam na rajdowych bezdrożach Skandynawii, to przynajmniej porozwalam sobie przeciwników z bananem na twarzy. Pojawiło się demo Showdown i pomyślałem „ok”, zassałem prawie 3 GB danych, odpaliłem. Z ekranu wali prawym podbródkowym reklama AMD i budzi się we mnie pierwszy niepokój, czy mój Geforce nie zostanie potraktowany jak produkt 3 kategorii. Na szczęście gra sama wykryła optymalne detale, więc szybciutko sprawdziłem jakie tryby udostępnili twórcy w wersji demonstracyjnej.

zobacz więcej
Komentarze
26 kwietnia 201219:37

Nie posiadam Fify 12 na kompie, ale atmosferze przyjęcia dodatku z Euro 2012 przypatruje się ze zdwojoną siłą poszukując przy okazji jakichkolwiek argumentów mogących obronić Elektroników. Nic z tego. Kiedy na rynek wchodzi bardzo oczekiwany produkt, a po instalacji okazuje się, że to niedopracowany gniot – no coś tu jest nie teges. Wydawca ewidentnie zrobił klientów w bambuko, a żeby nie szukać za daleko wystarczy wklepać w przeglądarce http://www.ea.com/pl/football/euro12 i przeczytać hasełka reklamowe.

zobacz więcejKomentarze
25 kwietnia 201218:39
95

eJay ocenia:

Trine 2

Patrzę na wątpliwe sukcesy takich cudownych gierek jak Trine 2 i ogarnia mnie spore zażenowanie. To mistrzowsko wykonany platformer, który aż krzyczy na gracza „Bierz mnie! Patrz się na mnie! Graj we mnie!”. Wyniki finansowe oraz zaplecze fanów jest jednak odwrotnie proporcjonalnie do zniewalającej jakości. Na multi jest mało osób, a żeby wejść na TOP 10 sprzedaży na Steamie wymagana była spora obniżka, co jednak wybitnym osiągnięciem nie jest. Przy dużych rabatach na tygodniowe czarty wpadają często średniawki.

Próżno również szukać Trine 2 w jakichkolwiek rankingach branżowych wśród nagrodzonych. Wiadomo – Skyrim tu, Skyrim tam, ale wciąż liczyłem na jakieś drobne wyróżnienia, coś co mogłoby podłożyć iskrę pod ognisko zainteresowania. W zasadzie mógłbym napisać, że Frozenbyte wydało grę-ducha i niezwykle ciężko wyjaśnić zagadkę dlaczego tak mocną pozycję gruntownie olano. Ja mimo wszystko cieszę się, że mogłem w sequel zagrać, gdyż dostarczył mi kilka godzin wyśmienitej zabawy.

zobacz więcej
Komentarze
21 kwietnia 201215:40

Kolejna inwazja obcych na Ziemię, tym razem na głębokie wody Oceanu Spokojnego, gdzie Amerykanie wraz Japończykami uczestniczą w treningu marynarki wojennej. Tak w wielkim skrócie wygląda Battleship, którego ambicją było tylko i wyłącznie pobicie trzeciej części Transformersów w kategoriach intensywności akcji. Film Petera Berga jest wypchany wybuchami, walką i efektami specjalnymi po brzegi i wygląda jak sprawdzony przepis na kasowy sukces. Dodam jeszcze, że delikatnym szokiem jest data premiery – tym razem to My jesteśmy szybsi od Jankesów i to o prawie miesiąc. Da się? Jak się umie to wszystko jest możliwe.

zobacz więcejKomentarze
9 kwietnia 201212:17

20%. Na tyle amerykańscy krytycy „wycenili” najnowszy film Xaviera Gensa pt. The Divide w popularnym serwisie RottenTomatoes. Jak dla mnie – jest to bardzo krzywdząca ocena, podparta raczej dotychczasowym dorobkiem reżysera (słaby Hitman i jeszcze słabsze Frontieres, za które został znienawidzony w swojej rodzinnej Francji). Nie jest to może jeden z najlepszych thrillerów wszech czasów, ale na pewno nie można przejść obok niego obojętnie. No i co najważniejsze, jest to absolutne „must see” dla wszystkich falloutomaniaków, którzy w swojej biblioteczce trzymają takie asy jak Miracle Mile, A boy and his dog, Day After czy Threads.

The Divide najłatwiej określić jako studium psychologii grupy ocalałych po atomowej zagładzie. Historia rozpoczyna się od trzęsienia i widoku grzyba na horyzoncie. Spanikowany tłum ucieka ze swoich mieszkań, szuka schronienia, wielu cywilów ginie, a Ci, którzy zdołali uratować swoje życie, schronili się w piwnicy należącej do dozorcy budynku. Gens rusza z kopyta i nie pozwala się nudzić, a brak konkretnego wstępu zostaje wynagrodzony ekspozycją bohaterów przez kolejne kilkanaście minut. Od razu dodam, że ekipa została dobrana tak, aby punktów zapalnych nie brakowało i jest to założenie całkowicie słuszne – można to wszak zrzucić na karb losu, apokalipsa nie segreguje ludzi na dobrych i złych, tylko żywych i martwych.

zobacz więcejKomentarze
1 kwietnia 201212:26

eJay ocenia:
Mass Effekt 4

Shepard po ostatniej walce i zwycięstwie nad Żniwiarzami trafia pod opiekę najlepszych, brytyjskich lekarzy, którzy próbują przywrócić go do życia. Po długiej reanimacji Komandor zostaje odratowany i kolejne tygodnie spędza w łóżku z amnezją oczekując na rehabilitację. Tymczasem na bliżej nieznanej planecie w galaktyce Joker pracuje w pocie czoła nad odbudową ludzkiej rasy. Z kolei Admirał Hackett odbiera zasłużone medale i wyróżnienia, a ponadto otrzymuje godną emeryturę nie przekraczając nawet 67 roku życia. Przekaźniki masy oraz Cytadela zostają powoli odbudowywane dzięki robotnikom z rejonu Polandii. Kosmos zaczyna łapać równowagę, ale na horyzoncie widać już następnego wroga. Takim o to mocnym akcentem rozpoczyna się czwarta część wielkiej Sagi. To zdecydowanie najbardziej oczekiwany tytuł od lat, który NARESZCIE wyjaśnia wszystkie tajemnice zakończenia części trzeciej.

Pamiętacie sny, w których Shepard biegnie przez las? W czwartej części również tego nie brakuje.

Mass Effekt 4 jest godnym następcą swoich poprzedników. Bioware zdało sobie sprawę, że strzelanie do głupich przeciwników stało się już nudne i postanowiło zmienić diametralnie mechanizmy rozgrywki. Zamiast soczystej strzelaniny otrzymaliśmy hardkorowego cRPGa z multum ikon, liczb, wskaźników na ekranie – to jest to na co czekały wszystkie miśki zakochane w klasykach. W oczy rzuca się przede wszystkim inna perspektywa, z której obserwujemy poczynania Sheparda. Zamiast zblokowanej kamery zamieszczonej nad plecami otrzymujemy tzw. freelook, w którym możemy dowolnie modyfikować kąt ujęcia, przybliżać i oddalać widok. Super rozwiązanie, przydatne zwłaszcza w bardziej rozległych lokacjach.

zobacz więcejKomentarze
28 marca 201219:33
75

eJay ocenia:

Anomaly: Warzone Earth

Jednym z najbardziej wymęczonych gatunków wśród gier jest tzw. tower defense. O co biega, z czym to się je, gryzie i połyka – każdy wie, bo to chleb powszedni branży i jeden z najbardziej oczywistych kierunków, obranych przez twórców niezależnych w ostatnich latach. Świeżutki team 11 bit Studios złożony z osób, które mają w swoich cefałkach udokumentowaną pracę przy Teenagent czy Gorky 17 również postanowił wypłynąć na szerokie wody sprawdzonym pomysłem. Miło mi zakomunikować, że to właśnie Polacy spowodowali, iż na widok kolejnego tower defense nie ziewnąłem ani razu. Być może jest to spowodowane poziomem wykonania, a może... odwróconymi zasadami. Tak czy siak Anomaly: Warzone Earth to gra naprawdę dobra i przemyślana.

zobacz więcejKomentarze

Głos znad morza

autor: eJay

Filmy, filmy, filmy - to moje hobby. Oglądam wszystko, w ilościach poddających w wątpliwość mój zdrowy rozsądek. Oprócz tego gry komputerowe (od 1994 roku) i sport. Chodzi za mną fama, że specjalnie obniżam oceny hitów (jestem surowy, serio?). To bzdura!

Na Gry-OnLine od wielu, wielu lat. Jako współpracownik od 2004 roku. Autor tekstów, poradników, galerii, filmów, podcastowiec, a od 2010 roku regular-gameplay-member. Człowiek do zadań specjalnych, pracujący w branży IT.


© 2000-2012 GRY-OnLine S.A.o firmiereklamaregulaminkontakt i pomoc