
Wiedźmin 2 - rozszerzony, pecetowy, zrecenzowany

Co dzieje się z Black Mesa: Source?

Gry w które nie zagracie, bo nie istnieją (a powinny)

Muzyczne oczekiwania na resztę 2012

Marilyn Manson - Born Villain (2)

Dom w głębi lasu - zaskoczenie i zachwyt

Rzuć Linę #43 - fani rządzą (feat. szkielet Donalda)

Uncharted - filmy z gier. Dosłownie!

Marilyn Manson – urodzony łotr (1)

Silent Hill po amerykańsku? Niezły, ale wolę sushi.
90 fsm ocenia: The Witcher 2: Assassins of Kings Rzutem na taśmę, niczym majestatycznie lecący w zwolnionym tempie Chow Yun-fat z Dzieci triady, ukończyłem rozszerzonego pecetowego Wiedźmina 2 tuż przed premierą pewnej produkcji na "D". Nie pokusiłem się o napisanie recenzji rok temu, po debiucie standardowej wersji, więc teraz jest idealny moment by dołączyć swój tekst do oceny kolegi po fachu. Niecały rok temu, po ukończeniu Wiedźmina 2 na ścieżce Iorvetha daleki byłem od zachwytów, których efektem były oceny rzędu 9,5 (ale i tak bardzo mi się podobało - 8 z plusem byłoby dobrą oceną). Edycja Rozszerzona Wiedźmina 2 to ta sama świetna gra uzupełniona o kilka braków, z dodaną garścią mniej i bardziej istotnych poprawek. Jak sami możecie zobaczyć po prawej - jest nieco lepiej. Spieszę z żołnierskim, konkretnym wyjaśnieniem.
Na początku roku złożyłem kilka paczek nadziei na ołtarzyku z plotką, jakoby Black Mesa - największa i najciekawsza modyfikacja Half-Life'a, która tak naprawdę jest już osobnym, wielkim, pełnoprawnym projektem - miała pojawić się już bardzo niedługo. Oczywiście nic z tego nie wyszło, ale teraz światło dzienne ujrzały informacje prosto z macierzy, którymi zamierzam się podzielić. ![]() Serwis RockPaperShotgun miał okazję przeprowadzić wywiad z Carlosem Montero, szefem całego przedsięwzięcia, którzy rzucił nieco światłą na Black Mesa. Tekst w oryginale możecie przeczytać na stronie RPS (tu jest część 1, a tu część 2), ja wyciągnę najważniejsze i najciekawsze informacje.
Witryna cracked.com to kopalnia ciekawostek i okazjonalnego rechotu. Mają tam swoje bardzo aktywne forum, a autorzy artykułów często robią z niego użytek. W tym tekście zajmę się publikacją pt. 6 najwspanialszych gier video, w które nigdy nie zagracie autorstwa Roberta Brockwaya. Będzie tak: przełożę na nasze solidną część oryginalnego wpisu, dodam coś od siebie, a wszystkich tak czy siak serdecznie zaproszę do zapoznania ze źródłem. ![]() Robert Brockway stworzył swój tekst na bazie postów dotyczących tematu Jaka jest twoja genialna, tragicznie nieistniejąca gra (który sam założymł z zamiarem napisania tekstu). Wybrał 6 najciekawszych, jego zdaniem, pomysłów na produkcje tak fantastycznie przerewelacyjne, że najpewniej nigdy nie powstaną. Ja przedstawię Wam TOP3 z tego artykułu. Poczytajcie, bo rzeczy są zaiste arcy-pomysłowe.
![]() Pojawiły się już teksty o oczekiwaniach na 2012 rok związanych z grach i filmami, dlaczego więc nie zająć się również muzyką? Zainspirowany wątkiem na forum GOL (pozdro, panowie)oraz udanym przełomem kwietnia i maja (vide: moja recenzja nowego albumu Marilyna Mansona oraz wesoły, rockowy, wpadający w ucho album Tenacious D - do posłuchania w całości) uznałem, że warto przedstawić 11 oczekiwanych przeze mnie płyt, które na pewno w tym roku się pojawią. Zapraszam serdecznie leniwie wciskając guzik play w foobarze (kolejność wydawnictw alfabetyczna).
![]() Zgodnie z daną Wam jakiś czas temu obietnicą, przyszedł czas na tekstowe zmierzenie z najnowszym albumem Marilyna Mansona - Born Villain. Płyta swoją światową premierę miała 25 kwietnia, zgodnie z grafikiem wydawniczym do Polski zawita jutro, a do USA we wtorek. Na szczęście niektóre sklepy wystawiły albumy na sprzedaż już przed weekendem, więc niech oceniania nastanie czas! Born Villain to album, który bywa nazywany "comebackiem" Mansona. Po dwóch ostatnich produkcjach - Eat Me, Drink Me (2007) i The High End of Low (2009), które moim zdaniem nie były tym, czego miłośnik twórczości MM mógł oczekiwać - na coś takiego czekałem. Zaś po kilku godzinach spędzonych z "urodzonym łotrem" stwierdzam, że właśnie coś takiego dostałem. Album, na jaki Mansona stać, który pasuje do klimatu postaci, do image'u zespołu, album mocny, gitarowy i drapieżny. W KOŃCU!
![]() Panie, Panowie - przyznaję się bez bicia i zastraszania: nieczęsto w kinie bawię się aż tak dobrze, jak na wczorajszym seansie Domu w głębi lasu. W tym roku zdarzyło się to tylko na Nietykalnych i Odlotach Cheyenne'a (bo słowo "zabawa" nie do końca pasuje do świetnych, ale wywołujących inne emocje: Dziewczyny z tatuażem, Róży czy Wstydu). Dom w głębi lasu to piekielnie pomysłowa i niezwykle satysfakcjonująca laurka dla horroru oraz jego miłośników. Rzecz, której żadnej szanujący się pochłaniacz amerykańskiej rozrywki nie powinien ominąć.
Dzień dobry, Polsko! Jak się masz? Ufam, że solidnie, ale mimo to proponuję zestaw wesołych, ładnych, pomysłowych, ślicznych, zabawnych rzeczy na poprawę wieczoru. W tym odcinku Rzuć Linę (czyli mego skromnego internetowego gratowiska) znajdziecie: dosłowne plakaty filmowe, świetną figurkę Isaaca Clarke'a, wyjątkowo stoliko-kontroler, potwornych Shepadrów i jeszcze inne smakołyki. Domowej roboty figurka Isaaca Clarke'a ![]() Absolutnie czadowa, przepełniona detalami robota, która spokojnie mogłaby stać się elementem wypasionej edycji kolekcjonerskiej. Rzecz stworzona przez sympatycznego (?) Koreańczyka, którego imię mi się nie wyświetla, bo nie mam zainstalowanych krzaczków :) [facebook][imgur]
Wow - czegoś takiego się nie spotyka zbyt często (choć podobny zabieg został zastosowany w przypadku serii KotOR). W czym rzecz? Bez owijania w bawełnę -pewien zafascynowany serią Uncharted gracz postanowił zmontować wszystkie przerywniki filmowe i elementy rozgrywki, by stworzyć trzy pełnoprawne filmy fabularne dokładnie prezentujące historię wszystkich dużych odcinków serii Naughty Dog. Jak postanowił, tak zrobił. ![]()
![]() Rok pański był 1998. Miesiąc - grudzień. W me czternastoletnie łapki wpadł najnowszy numer magazynu cyberniekulturalnego Reset, zaś na okładce, a potem w dziale "Odloty", czujne oko dostrzegło jakiegoś bladolicego cudaka. Marilyn Manson? Dziwnie się nazywa, ale to chyba jakiś niezły zespół musi być. Zacząłem więc czytać, a tuż po lekturze wystosowałem szybką, zakamuflowaną prośbę do mego szanownego, pracującego wówczas w Radiu Koszalin, ojca: macie w radiu jakąś płytę Mansona? Mieli Antichrist Superstar, tata przyniósł, a ja...
75 fsm ocenia: Silent Hill: Homecoming W tego amerykańskiego Silent Hilla grałem już jakiś czas temu, ale recenzja powstała dopiero dzisiaj. I mam wrażenie, że widniejącą obok oceną narażę się ortodoksyjnym fanom serii (którzy mają problemy z zaakceptowaniem części trzeciej, nie wspominając już o kolejnych) - bo jest zdecydowanie za wysoka. Inni zaś mogą spojrzeć na nią jako nieco za niską, bo przecież Homecoming to czadowy horror akcji. No właśnie... "akcji". ![]() |
Made by FSMautor: fsm Ja, Filip Grabski, sam kontra wredne ufoludy. A jak nie ma ufoludów, to wchłaniam gry, kino, gitarową muzykę, dobrą lekturę i spaghetti. I piszę.
najnowsze na fsm
popularne na fsm
najnowsze na gameplay.pl
|