
Kawał o hrabii

LEGO Star Wars... i wszystko jasne

Kultowe gazety - PC Play #135/2010

Warto o nich pamiętać: e-ziny o grach

Fulkowy świąteczny przepis na kurczaka w sosie!

Kawał o niani i języku angielskim

Nie cukierek, nie psikus, ale potwór!

Ukochane maszynki do grania - Amiga 500

Kabaret dla inteligentnych - oto OT.TO

Cudne wakacje czyli Fulko opala tors na Rodos cz.2
![]() Fulko wysłuchał dzisiaj kilka kawałów. Większość tragiczna, ale w jednym przypadku wasz mistrz pióra nawet się zaśmiał. Oto ten przypadek: Hrabia zwraca się do lokaja: - Janie, zasłałem łóżko. - Ależ Panie Hrabio, to przecież to nie należy do Pana, ale moich obowiązków! Ale dziękuję. - Płoszę.
87 Fulko de Lorche ocenia: LEGO Star Wars III: The Clone Wars Seria LEGO powinna kojarzyć się wam z dynamicznymi zręcznościówkami, osadzonymi w znanych filmowych światach. Bohaterami byli już znani z kin Indy, Harry Potter, Batman i Jack Sparrow. No i rzecz jasna cały gwiazdozbiór Star Wars - najpopularniejsza hałastra w klockowym uniwersum. Filmowe pierwowzory się zmieniają, za to zawartość gier niekoniecznie. W każdej z nich znajdziecię kupę legoludków, lego-lokacji, lego-przedmiotów, lego-bonusów i innego lego-badziewia. Całość musowo okraszona wyśmienitym humorem. Fulko coś wam zdradzi - uwielbia tą serię! Faktem jednak jest, że kolejne odsłony niewiele różnią się od poprzedniczek. Począwszy od LEGO Star Wars III: The Clone Wars, miały nastąpić spore zmiany. I nastąpiły. Ale czy spore i czy na lepsze?
Wielkie "epickie" bitwy to wizytówka trzeciej części LEGO Star Wars. Jakież zdziwienie ogarnia człeka, gdy okazuje się, że można je rozstrzygnąć w pojedynkę!
![]() Wczasy za granicą to nie tylko wypoczynek na plaży czy w górach. Gracz wszak musi mieć jakiś kontakt ze swym hobby. Fulko nie twierdzi, że trzeba od razu zabierać z sobą sprzęt i ciupać na okrągło. Odpoczynek palcom się należy. Można natomiast kupić sobie np. pismo o grach. Jeśli jest to pismo zagraniczne, np. chorwackie, to w ogóle zaczyna się robić ciekawie. Bo poczytać, to sobie człowiek specjalnie nie poczyta, ale obrazki poogląda, rankingi poprzegląda, oceny gier przeanalizuje itd. Jest co robić. I wasz ulubiony felietonista tak zrobił. Gdy był nad pięknym Adriatykiem, kupił sobie chorwacki periodyk pt. PC Play (jeden z bodaj dwóch-trzech dostępnych na tamtym rynku). Pamięta, że po dogłębnej "lekturze" zawartości pisma i dołączonego doń cedeka powiedział do siebie: jak to dobrze, że mieszkam w Polsce! Polskie gazety o grach są po prostu the best, a malkontenci, którzy twierdzą inaczej, to idioci. I to nie chodzi o to, że PC Play jest do dupy. Bo nie jest.
Targi hardware'owe w Taipei to okazja do pokazania niezłego... "sprzętu" :). Od razu widać, że Chorwaci to swoje chłopy.
![]() O e-zinach mało kto dziś pamięta. Dlatego abyście mogli przeczytać ze zrozumieniem poniższy art, wasz ulubiony felietonista musi podać kilka podstawowych definicji: - Zin – amatorska gazetka tworzona przez miłośników danej dziedziny życia, nauki, rozrywki lub czegoś tam jeszcze.
Nadeszły święta. Jak co roku będziemy jeść i pić do oporu. A jeśli tak, to wasz mistrz pióra ma dla was genialną propozycję: przepis na kurczaka w sosie a la Fulko. Czegoś równie pysznego jeszcze nie konsumowaliście. A więc ołówki w dłonie i do roboty: - Starannie umytego kurczaka skropić sokiem z cytryny. Uwaga! Kurczak musi być martwy, bo inaczej bydle samo sos wypije. Fulko życzy Wesołych Swiąt i Smacznego!
![]() Kawał, który Fulko dziś usłyszał i przy którym szczerze się uśmiał. Niezbyt inteligentny, w sumie głupi, ale zabawny. Niby o małolacie, ale raczej nie dla dzieci. Mały chłopiec spotyka rano w kuchni przy lodówce mężczyznę w slipkach. Niespecjalnie speszony postanawia pochwalić się znajomością angielskiego i pyta faceta:
80 Fulko de Lorche ocenia: Costume Quest Halloween to zwyczaj kojarzony zwykle jako amerykańska wersja Wszystkich Świętych (czy też Święta Zmarłych). Pomijając fakt, że nie jest to do końca prawda, sama maskarada, jak to u Amerykanów, jest maksymalnie pokręcona. Od kilku dobrych lat niektórzy próbują przeszczepić Halloween na polski grunt, jak dotąd jednak z mizernym skutkiem. Co nie znaczy, że pomysł przebierania się w różne kostiumy, sępienia cukierków od sąsiadów i obrzucania ich zgniłymi jajkami jest zły. Jest po prostu nieco… hmm... oryginalny. Choć może za jakiś czas – kto wie? Przecież sam wielki Fulko lubi się przebierać. Ale jeśli nie chcecie już dłużej czekać, zagrajcie w Costume Quest.
![]() Kraków, dnia 17 sierpnia 1992 roku, godz. 15.00. Jeden z nielicznych sklepów komputerowych w Nowej Hucie. Wewnątrz Fulko z wielką paką pod pachą i ciocią u boku stoi przy kasie. Ciocia, która jest jednocześnie jego chrzestną pełni kluczową rolę w tym miejscu i czasie. Wasz mistrz pióra kupuje bowiem nowy komputer a ciocia jest jedyną osobą, która może mu to umożliwić. Dlaczego? Zaraz się dowiecie. Oddajmy głos sprzedawcy. - Proszę o państwa zaświadczenia o zarobkach. Taaa.... Ołłłkej, czyli Pan kupuje, a Pani żyruje panu zakup sprzętu, tak?
![]() O kabarecie OT.TO słyszał chyba każdy. Panowie działają na scenie od, bagatelka – prawie 25 lat, stąd można ich lubić lub nie, ale znać wypada. Fulko zna. Nie jest może ich jakimś zatwardziałym fanem, fanatykiem śledzącym z zapartym tchem ich karierę, zbierającym koszulki czapki i kubeczki z logo. O co to, to nie. Ale piosenka OT.TO „Wakacje” jest w TOP TEN ulubionych piosenek wakacyjnych waszego mistrza pióra od wielu lat. To już wiele. Gdy dodać do tego fakt, że Fulko nigdy OT.TO na żywo nie widział, to i nie ma się co dziwić, że gdy chłopaki przyjechali do Nowej Huty, wasz bard wziął żonę za rękę i pognał na występ.
![]() Top Secret – kultowe pismo dla graczy. Kultowe, no bo raz że pierwsze, a dwa że najlepsze (choć tu wielu zaprzeczy). Niestety, jak wszystko co "kultowe” – dawno już poległo. Ale dla pokolenia 30-40 latków (tu Fulko dumnie pierś wyprężył!) to absolutny symbol dawnych, pięknych, pionierskich czasów. Czasów, gdy o konsolach nikt nie słyszał, 8-bitowce rywalizowały z 16-bitowcami, a Pecety kojarzyły się wyłącznie z kartami graficznymi Hercules, monochromatycznymi monitorami i nudnymi arkuszami kalkulacyjnymi. Czasami, gdy rządziło wszechobecne piractwo, „studia komputerowe” i giełda. I to w takich oto ciekawych czasach ukazał się pierwszy numer pisma stricte o grach. Fulko przyniósł go z piwnicy i właśnie sobie go przegląda. |
piwo bez orzeszkówautor: Fulko de Lorche Któż nie zna Fulko! Człowiek - orkiestra: gra, pisze, tańczy, klei, niańczy, sączy itd. Gość, który zna się na wszystkim. Że co?! Że nie znacie faceta? A to Fulko przeprasza...
najnowsze na Fulko de Lorche
najnowsze na gameplay.pl
|