
Relacja z Tokyo Game Show 2012 #1 - DmC: Devil May Cry i Metal Gear Rising: Revengeance

Polski Gracz w Japonii #8 – Juwenaliowe tańce, Cheerleaderki oraz „Zemsta” w wykonaniu Japończyków [Filmiki]
Polski Gracz w Japonii #7 - PS Vita zdobyta!

Polski gracz w Japonii #4 - Wirtualna wycieczka po japońskim uniwersytecie

Polski gracz w Japonii #3 - Harajuku! Tym razem ze zdjęciami.
Pamiętacie moją galerię Booth Babes z tegorocznego Tokyo Game Show? Teraz przyszedł czas na faktyczną relację z tej imprezy growej, która była zresztą pierwszymi targami, na których dane było mi się znaleźć. Sprawozdanie postanowiłem podzielić na trzy części, z których pierwsza, którą właśnie czytacie, skupiać będzie się na wrażeniach z dwóch tytułów na konsole stacjonarne, w które przyszło mi zagrać.
W poprzednim wpisie o juwenaliowych koncertach obiecywałem pokazanie występów skąpo odzianych Japonek. Co prawda kazałem Wam czekać bardzo długo, za co przepraszam, ale w zamian prezentuję wyjątkowo dużą ilość materiałów filmowych. Zgodnie z tytułem, będą cheerleaderki, „Zemsta” wystawiona po polsku przez studentów tutejszej polonistyki oraz przeróżne tańce-połamańce.
Na końcu tekstu znajdziecie zaś pytanie dotyczące kolejnej części cyklu wrażeń z Kraju Kwitnącej Wiśni – uprzejmie proszę osoby zainteresowane o wypowiedzenie się w komentarzach.
Stało się, w moje ręce wpadła sklepowa wersja PlayStation Vity. Kiedy kilka lat temu czytałem relacje z japońskich premier PS2 i Dreamcasta, nie przypuszczałem, że kiedyś uda mi się doświadczyć na własnej skórze. Zapraszam do opisu wrażeń z dzisiejszej wyprawy po sklepach, a także przedstawienia samego systemu.
Witajcie w kolejnym odcinku pamiętnika polskiego gracza w Japonii! Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądają japońskie uniwersytety? Dziś postaram się rozwiać wszystkie wątpliwości na ten temat. Zapraszam na foto-wyprawę po Tokyo University of Foreign Studies, gdzie spędzę najbliższy rok.
Wiem, miałem pokazać Wam, jak prezentuje się Tokyo University of Foreign Studies (TUFS) gdzie będę miał przyjemność studiować przez najbliższy rok. Jednakże w związku z wyjątkowo dobrą jak na październik pogodą (26 stopni) wybraliśmy się z Grzesiem, znajomym japonistą z UW, do Harajuku. Po raz pierwszy zachowałem się jak prawdziwy turysta, dzięki czemu tym razem nie zabraknie masy zdjęć. Ba, poniżej znajdziecie nawet trzy filmiki.
Ponieważ jak to zwykle bywa od razu po ostatnich zajęciach w tygodniu zaczęło lać, wieczorne plany (przypominam, czas w Japonii to +7h w stosunku do polskiego) wyjścia na miasto trafił szlag. Na szczęście tylko w przenośni, bo przy intensywności japońskich ulew, burza to ostatnie co jest tu potrzebne.
Oto przed Wami ostatnia część dwuodcinkowego "cyklu" poświęconego podróży do Japonii. Od następnego razu przygotujcie się na dużo zdjęć i początek wrażeń właściwych.
Jak obiecałem ostatnio, dziś skupię się na podróży do Japonii, która sama w sobie była niemałą przygodą. Wspomnę również o pewnym przyjęciu w ambasadzie japońskiej, które zupełnie wypadło mi z głowy przy okazji wprowadzenia. Tym razem będą zdjęcia, chociaż niestety w niezbyt dużej ilości.
Zapraszam do lektury!
Skończyły się wymówki, większość spraw załatwiona i mogę w końcu z czystym sumieniem zabrać się za pisanie planowanego od dłuższego czasu "pamiętnika" z mojego pobytu w Japonii.
Pierwotnie miałem zamiar umieszczać na Gameplayu jedynie teksty poświęcone w mniejszym bądź większym stopniu grom, a całą resztę publikować na „zwykłym” blogu. Ostatecznie jednak doszedłem do wniosku, iż tutejsi czytelnicy również zainteresowani będą opisem życia studenta-obcokrajowca w Kraju Kwitnącej Wiśni.
Jak się tu znalazłem? Cóż, najlepiej zacznę od początku...