Benicio del Toro nie zapoluje na Predatora. Zastąpi go Boyd Holbrook? - Gameplay - 13 października 2016

Benicio del Toro nie zapoluje na Predatora. Zastąpi go Boyd Holbrook?

Benicio del Toro i Boyd Holbrook.

Jak poinformował serwis The Hollywood Reporter, negocjacje Benicio del Toro z wytwórnią 20th Century Fox zakończyły się niepowodzeniem, w związku z czym nie zagra on w nowej odsłonie serii Predator. Portorykańskiego aktora – mającego na koncie role w takich filmach jak Sicario, Wilkołak i 21 gramów – ma zastąpić wschodząca gwiazda Hollywood, Boyd Holbrook, którego ostatnio mieliśmy okazję zobaczyć m.in. w ciepło przyjętym, netfliksowym serialu Narcos.

Oficjalny powód fiaska negocjacji nie jest znany, ale według THR na przeszkodzie stanął zapełniony po brzegi kalendarz del Toro. Aktor pracuje nad kilkoma głośno zapowiadającymi się filmami, w tym ósmym epizodem Gwiezdnych wojen oraz kontynuacją Sicario, i zwyczajnie nie był w stanie zająć się kolejnym obrazem. Tym bardziej, że premiera nowej odsłony serii o kosmicznym łowcy planowana jest na początek 2018 roku (swoją drogą przesunięto ją z nadzieją, że pozwoli to zatrzymać del Toro przy projekcie).

Wytwórnia 20th Century Fox skontaktowała się już z Boydem Holbrookiem i ma nadzieję, że aktor przystanie na przedstawioną mu propozycję. Warto zauważyć, że jego notowania rosną z każdym rokiem – pomagają mu w tym role w filmach Morgan, Krocząc wśród cieni i Nocny pościg. Z kolei w przyszłym roku Holbrook zagra głównego przeciwnika Wolverine’a w Loganie.

Predator w reżyserii Shane’a Blacka (m.in. Nice GuysIron Man 3, Ostatni skaut, Zabójcza broń), będący szóstym obrazem kinowym osadzonym w tym uniwersum, ma trafić do kin 9 lutego 2018 roku. Ze słów reżysera wynika, że film nie będzie ani remakiem, ani rebootem marki – twórca postawił sobie bowiem za zadanie poszerzenie naszej wiedzy o rasie kosmicznych łowców, bez negowania dotychczasowych historii. Wiemy też, że główny bohater opowieści będzie nosić nazwisko Quinn McKenna.

Gameplay
13 października 2016 - 11:20