Kosmiczna Nieskończoność - fsm - 6 lutego 2011

Kosmiczna Nieskończoność

Lalalatam sobie w przestrzeni.

Kosmos. Ostatnia granica. Lub nie. Lub wyjątkowo atrakcyjne środowisko do umieszczenia w nim nieprzyzwoicie wielgachnej gry komputerowej. Bo gry dziejące się w kosmosie są super - to nie ulega wątpliwości. I dlatego teraz wszyscy będą zainteresowani i przeczytają, co mam im do przekazania. A przynajmniej mam taką nadzieję, bo to co się dzieje w powstającej grze pod jakże wszystkomówiącym tytułem Infinity jest czadowe, czachorozwalające i ogólnie rzecz biorąc "fuck yea".

O, jakaś stacja po drodze.

Zanim zacznę się zachwycać, to chciałbym napisać to: gry MMO są głupie, zżerają czas, pieniądze i ich nie lubię ani trochę. Więc szkoda wielka, że Infinity powstaje jako kosmiczne MMO właśnie. No dobrze, ja się pewnie nie znam i gry MMO są super. Natomiast nie ulega wątpliwości, że super jest technologia, jaką twórcy niezależni odpowiedzialni za kilkuletni już deweloping gry, szlifują i udoskonalają każdego dnia.

O, a ten pierścień to nie jest płaska tekstura?

Trzy screenshoty, które minęliście czytając ten tekst i dwa poniżej są obrazkową wersją filmiku, umieszczonego w sieci w kwietniu zeszłego roku (czyli eony temu), ale nadal robiącego wrażenie na oglądajacych (na mnie). A jako że o projekcie Infinity dowiedziałem się ledwo kilka dni temu, to z czystym sumieniem prezentuję Wam owo znalezisko, licząć że kogoś zainteresuje.

O, planeta jest chropowata

Jak już pewnie się domyśliliście chodzi tutaj o wyjątkowo ładne i płynne przejście między beztroskim lataniem w przestrzeni kosmicznej, a leniwym ślizgiem tuż nad wzgórzami zdobiącymi powierzchnię pewnej ziemiopodobnej planety. A w międzyczasie, dzięki komputerowemu voodoo, oglądać można z bliska kosmiczną stację i przekonać się, że pierścienie wokół planety to tysiące małych/średnich/dużych kosmicznych kamulców. Mind=blown. Bardzo bardzo jestem pełen podziwu i oklaskuję zdolnych programersów, graficiarzy i innych koderów.

Oszfak, można po niej polatać.

Więcej o Infinity dowiedzieć się możecie z oficjalnej strony, na której napisane jest (m.in), że tytuł będzie grą MMO, w której będzie można mieć kilka własnych statków, stacji kosmicznych, będzie można walczyć, piracić, wojażować, odkrywać, zarabiać kasę, rozwijać swoją postać, że będzie główna linia fabularna, którą będzie można olać i że generalnie miłośnicy EVE Online oraz innych massive'ów będą zadowoleni. Ja nie będę, bo nie zagram, ale to nie przeszkadza jeszcze raz napisać: technologia stojąca za grą jest super. A zatem filmik: uwaga, nudny jest, bo wszystko się dzieje powooooooooooooli (ale i tak szybciej, niż działoby się to naprawdę... prawda?).

fsm
6 lutego 2011 - 13:25