Dobrze że Criterion odpocznie ale... - Brucevsky - 20 kwietnia 2013

Dobrze, że Criterion odpocznie, ale...

Studio Criterion ogłosiło, że robi sobie przerwę od gier wyścigowych. Setki maniakalnych fanów serii Need for Speed, których rozczarowały poprzednie odsłony, odkorkowało szampany i rozpoczęło taniec radości. Mnie też taka decyzja cieszy, choć z zupełnie innych powodów.

Criterion jest jednym z najbardziej utalentowanych zespołów, które zajmuje się grami. To także jedni z największych specjalistów w branży w dziedzinie zręcznościowych wyścigów. Każdy, kto orientuje się w ich dorobku i wie o grach nieco więcej, kojarzy takie produkcje, jak seria Burnout czy FPS Black. W pierwszej dekadzie XXI wieku te tytuły wyciskały z konsol maksimum, wyglądały obłędnie i oferowały zabawę na poziomie, z którym równać się mogło niewiele innych dzieł.

W ostatnich latach EA oddelegowało ich do prac nad serią Need for Speed. Nieco karkołomne zadanie udało się Criterion zrealizować nie najgorzej, choć nie brakuje głosów, że Hot Pursuit i Most Wanted zawiodły. Autorzy mieli jednak własny pomysł na te gry i stworzyli je według swojej wizji. Oddanym fanom serii mogło to nie pasować, ale trudno nie przyznać, że po dramatycznie słabym Undercover czy kontrowersyjnym The Run Criterion podniósł jednak jakość marki. Zakłamywać rzeczywistości nie ma sensu.

Przy Most Wanted dało się już jednak wyczuć pewne zmęczenie materiału i dobrze, że tak zdolni twórcy zdecydowali zrobić sobie przerwę od ulubionego gatunku. Czas poświęcony na inne produkcje może raz, że dać nam kolejny hit w stylu Black, a dwa pozwolić autorom wpaść na nowe pomysły do kolejnych odsłon Burnouta. To dla graczy ogółem, a miłośników wyścigów w szczególności, dobry znak. Można wierzyć, że za kilkanaście lub kilkadziesiąt miesięcy Criterion wróci w wielkim stylu i stworzy coś równie rewolucyjnego, jak pierwszy Burnout w 2001 roku.

Tymczasem fani Need for Speed są zachwyceni i pewnie z niecierpliwością czekają na pierwsze informacje o odsłonie serii, za którą odpowiadał będzie nowy zespół. Obserwując ich można pomyśleć, że ktokolwiek nie przyjdzie, stworzy lepszy tytuł wyścigowy niż Criterion. W ostatnich miesiącach zbyt wiele arcade’owych wyścigów na rynek nie trafiło, więc potencjalnych doświadczonych kandydatów da się zliczyć na palcach jednej ręki. Kto mógłby popracować na przykład nad powrotem Undergrounda? Millestone od serii WRC? BugBear Entertainment, który wymyśliło Flatouta? A może byli pracownicy Eden Games od Test Drive Unlimited lub pochodzący z Niemiec twórcy Crash Time 5: Undercover? Slightly Mad Studios od Shift 2: Unleashed wypada też brać pod uwagę, ale oni pokazali ostatnio, że interesuje ich zupełnie inny kierunek. Każdy z tych zespołów to duży znak zapytania i jednak niekoniecznie gwarant wielkiego hitu.

Ktokolwiek nie przyjdzie, wypada mu życzyć szczęścia, bo zadanie czeka go niełatwe. Miłośnicy serii udowodnili już, że potrafią zawiesić poprzeczkę na poziomie nie do przeskoczenia. Bardziej obiektywnej oceny Hot Pursuit i Most Wanted doczekamy się pewnie za kilka lat, gdy na rynku będą dwie lub trzy kolejne odsłony. Wtedy okaże się, czy wszystkie żale i ostre słowa w stosunku do Criterion były adekwatne do jakości ich pracy. Oby bliżej było kolejnym tytułom do Undergrounda niż do Undercover. Tego sobie i wam życzę.

Brucevsky
20 kwietnia 2013 - 14:42

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
20.04.2013 15:24
MakSz2345
27
Chorąży

Mnie akurat i Hot Pursuit, i Most Wanted się podobały, ale w tym pierwszym brak mi było w pełni otwartego świata, a w tym drugim wnerwiał mnie fakt, że auta były rozrzucone po mapie i od razu wszystkie dostępne. Wolał bym kilka garaży rozrzuconych po mapie, z których mógł bym wziąć dowolne z nich po odblokowaniu. Fakt jednak faktem, że najlepszy był Burnout Paradies. Po przerwie na pewno wpadną na coś fajnego.

20.04.2013 15:33
odpowiedz
Contributor
23
Generał

Oby bliżej było kolejnym tytułom do Undergrounda niż do Undercover. Tego sobie i wam życzę - Ech...

Kwintesencja serii bylo to, co serwowano nam poczawszy od The Need for Speed, a konczac na Porsche 2000 lub od biedy Hot Pursuit 2. Basta! To co stworzyl Criterion ze swoim Hot Pursuit bylo najblizsze korzeniom i w tym kierunku powinna zmierzac proba uratowania marki. Wlasnie tego sobie zycze... Zadne tam Andergrandy...

20.04.2013 16:03
odpowiedz
ttwizard
150
AzoriuS

Contributor -> Myślałem, że tylko ja się pozostałem z tych osób, które mają takie spojrzenie na NFS. Underground to jest zupełnie inna marka, a wszyscy piszą "zróbcie wyścigi jak na undergrounda przystało". NFS skończył się na Porsche. Aczkolwiek nowszy Hot Pursuit dał namiastke tego co kiedyś dostawaliśmy od EA. Nie żadne pseudo otwarte światy ala most wanted, lecz piękne trasy + najbardziej prestiżowe i najszybsze samochody na świecie.

20.04.2013 16:08
odpowiedz
Contributor
23
Generał

ttwizard
No to jest nas dwoch VS reszta swiata.

20.04.2013 16:11
odpowiedz
raziel88ck
110
Reaver is the Key!

Trzech.

A Criterion jest słaby. Zrobił wieki temu parę dobrych gier, a teraz grzebie w g....

Niech się odczepią od nfs'ów razem z EA. Już i tak doszczętnie zgnoili tę serię.

20.04.2013 18:16
odpowiedz
causal/hardcore
40
Pretorianin

raziel - nie psuj innym humoru jak są w świetnym. Jak 3/4 tego co wypluwa z siebie rynek się nie podoba, to nie zarażaj tym innych, i naucz się normalnej dyskusji z porządną argumentacją. Ja powiem wprost - może kiedyś NfS był bogiem i władcą ścigałek, ale nie żyjmy przeszłością, staruszków traktujmy jako miłą odskocznię od wsółczesności i nic więcej.

20.04.2013 18:25
odpowiedz
Sethlan
64
Oorah!

Mam w nosie caly ten tunning i robienie z samochodow pisanek. Najlepsze czesci to: NFS4 i Porsche, ew. wlasnie wspomniane Hot Pursuit 2. Najnowszy NFS dostarczyl mi mase dobrej zabawy, gdzie ani przez chwile sie nie nudzilem. Fakt, mial kilka bledow i niedopracowan, ale nie zmienia to faktu, ze tak wyobrazalbym sobie przyszlosc tej marki. Seria przy Underground stracila calkowicie sens i wkroczyla na "ekstra wyluzowanych frajerow" i inne talatajstwo, przez co wielu zapomnialo, jak pierwotnie wygladaly te wyscigi. Zgadzam sie w tym przypadku z ttwizardem i Contributorem. Jestem calym soba za tym, aby Criterion kontynuowal tworzenie tych scigalek. Mam pewnosc, ze wpadna w koncu na zloty srodek, ktorego byli tak bliscy przy ich wersji Hot Pursuit.

A Criterion jest słaby. Zrobił wieki temu parę dobrych gier, a teraz grzebie w g.... <--- Most Wanted to wlasciwie ich pierwsza, wieksza wpadka - w mniemaniu wiekszosci, nie w moim. Ta gra jest po prostu dobra.

20.04.2013 18:48
odpowiedz
Contributor
23
Generał

Hot Pursuit oraz Most Wanted pokazuja pazury i wyzszosc nad kazda inna zrecznosciowa gra wyscigowa w trybie multiplayer. Autolog, to jedno z najciekawszych osiagniec jesli chodzi o gry sieciowe. Dla mnie po prostu bomba!

20.04.2013 21:01
odpowiedz
GameSkate
51
Pretorianin

Black to jeden z najlepszych FPSów na konsole. Oby podczas tej przerwy od wyścigów zrobili coś podobnego. :)

20.04.2013 21:04
odpowiedz
bogi1
113
The Best in the World
21.04.2013 09:58
odpowiedz
Brucevsky
79
Konsul

bogi1 - jeśli to prawda to trochę szkoda. Byłoby chyba najlepiej dla Criterion, gdyby jednak od NFS-ów odpoczęli, znaleźli nowe pokłady weny i dopiero po pewnym czasie wrócili do wyścigów.

Contributor - ten fragment "bliżej do Undergrounda niż do Undercover" to bardziej gra słów - oba tytuły z nazwy są podobne. Chodziło mi o to, żeby nowej grze było bliżej do najwyżej ocenianych i najlepiej pamiętanych odsłon z dawnych lat niż tych kilku słabszych występów.

22.04.2013 23:43
odpowiedz
malyb89
122
Demigod

Od paru lat czekam na B.L.A.C.K. 2. Ciekawe jak sie potoczą losy marki, ktoś miał majstrować przy drugiej części, ale cisza od długiego czasu nastąpiła...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze