Better Call Saul jako osobny serial już niebawem - Piras - 16 lipca 2014

Better Call Saul jako osobny serial już niebawem

Breaking Bad to dla wielu serial wszech czasów. Intrygujący, dramatyczny i śmieszny jednocześnie. Masa treści, jakich doświadczyliśmy podczas oglądania tego serialu, bez wątpienia imponowała. Z całą pewnością również bohaterzy i ich prywatne tajemnice oraz historie to materiał nadal nie do końca zbadany. Wiadomo jednak już, że w produkcji jest spin-off Breaking Bad, biorący na tablicę jeden z najbardziej zapadających w pamięć motywów – Better Call Saul.

Tytuł mówi sam za siebie. Głównym bohaterem będzie bowiem nie kto inny, jak sam Saul Goodman, w którego i tym razem wcieli się Bob Odenkirk. On i jego firma będą właściwie priorytetem, a że ten właśnie bohater znany jest nie tylko z dobrej gadki, ale wręcz czynienia cudów, całość bez wątpienia będzie ciekawa i intrygująca.

Ciekawość wzbudza również czas akcji. Better Call Saul będzie bowiem prequelem Breaking Bad. Akcja pierwszego sezonu będzie się działa ok. 6 lat przed momentem spotkania Waltera White’a, co daje nam gwarancję zaznajomienia się z historią Saula, która jest bogatsza niż nam się zdaje, ale w teorii brzmi naturalnie. Rzecz w tym, że Saul nie zawsze był Saulem. Wcześniej znany był jako Jimmy McGill i zajmował się nieco inną, bardziej wyrafinowaną robotą. Będziemy ponoć świadkami, jak pod przykrywką zaczął załatwiać interesy na czarno, aż w końcu to zajęcie w większym stopniu pochłonęło jego czas i stało się priorytetem. Dokładnego procesu jego przemiany sprecyzować nie można, ale wiemy, że z ułożonego McGilla, stanie się sprytnym i niepozbawionym humoru Saulem.

Jego oddanym wspólnikiem będzie Jonathan Banks. Kto to taki? Nie kto inny, jak sam Mike. Bohater Breaking Bad, który wręcz promieniał profesjonalizmem i niesamowitą charyzmą, będzie równie ważną personą co sam Saul. Jego zadaniem jest załatwianie niejasnych spraw i eliminowanie problemów od strony czysto praktycznej, czyli to, z czego doskonale go znamy. Układ jest prosty. Jeden działa, drugi wykorzystuje swoje zdolności prawnicze i wszystko maskuje. Chmura intrygi już wisi nad tym scenariuszem czyż nie?

No właśnie nie do końca. Zarówno Vince Gilligan jak i Peter Gould twierdzą, że będzie tu zdecydowanie więcej komedii, niż w BB, gdzie to przecież dramat wypełniał większą część serialu. Zostaliśmy przyzwyczajeni do takiego stylu i nie wyobrażam sobie, by mimo poznanych faktów, priorytetem był humor.

Przeczy temu przecież nie tylko obecność Jonathana Banksa, ale również Michaela Mando! To z kolei człowiek, którego my gracze powinniśmy kojarzyć, bo to właśnie on odegrał filmowego Vaasa w krótkich materiałach zainspirowanych Far Cry’em 3, publikowanych przez Ubisoft. Nie moja w tym głowa czy pierwszy był Vaas, czy Mando, ale szaleńca odegrał tam wręcz perfekcyjnie i myślę, że tutaj, jako Eddie nie zawiedzie. Wydaje się wręcz, że twórcom chodziło o nieco inne znaczenie słowa komedia – bardziej w stylu nieco czarnego humoru Saula domniemam.

Nie ma wątpliwości, że nowy serial będzie wyjaśniał wiele niejasności związanych z BB, ale z całą pewnością uraczą nas nowe charaktery. Jednym z nich jest Michael McKean, który wcieli się w Dr. Thurbera, będącego bratem Saula. Potwierdzonymi postaciami są również – Beth (Rhea Seehorn) oraz Burt (Patrick Fabian).

(zdjęcie z planu)

Better Call Saul kręcone jest również w stanie Nowy Meksyk i niestety na tym informacje się kończą. Debiut pierwszego sezonu miał nastąpić z końcem tego roku, acz stanie się to wraz z początkiem 2015. Kolejny sezon twórcy orientacyjnie meldują na ten sam termin 2016 roku. Nie ma wątpliwości, że nie będzie to dla fanów produkcja która wzmogłaby dziewicze emocje jak przy okazji Breaking Bad, gdzie przecież we wszystko od podstaw wsiąknęliśmy. Nie ulega jednak wątpliwości, że obecność Saula i Mike’a dają gwarancje świetnego widowiska zwłaszcza, że obie postacie odgrywają podobną rolę, co w znanym serialu w towarzystwie Waltera. Nawet jeśli to już po prostu nie będzie to samo, chętnie poznam wydarzenia dziejące się przed BB, gdyż bez wątpienia jest to historia nie do podrobienia.

Piras
16 lipca 2014 - 16:21