Assassin’s Creed: Rogue kusi mnie nawet bardziej niż ‘piątka’ - Antares - 23 sierpnia 2014

Assassin’s Creed: Rogue kusi mnie nawet bardziej niż ‘piątka’

Gdy Ubisoft zapowiedział, że w tym roku doczekamy się aż dwóch gier z serii Assassin’s Creed, wielu graczy zakrzyknęło, że część przygotowana na „stare” konsole to tylko próba wyciągnięcia od nich pieniędzy. Mi jednak karaibskie piractwo w Black Flagprzypadło do gustu tak mocno, że chyba bardziej kusi mnie perspektywa powrotu na morze, niż odwiedzenia Paryża w  Assassin’s Creed: Unity, pomimo wszystkich zapowiedzianych w niej zmian.

Design ubioru bohatera jak zwykle jest świetny

Można marudzić, że gry traktujące o konflikcie Asasynów i Templariuszy są trochę zabugowane i wynika to z faktu, że ukazują się co roku, lecz trzeba przyznać, że każda z nich okazała się co najmniej dobra. Największym pozytywnym zaskoczeniem był jednak potwornie atakowany przed premierą Assassin’s Creed IV: Black Flag, który jest obecnie prawdopodobnie najlepszą grą traktującą o piratach w historii. Plotki o przeniesieniu kolejnej odsłony do Paryża z czasów Rewolucji Francuskiej trochę mnie zasmucały, ze względu na niesprzyjające warunki do pływania statkiem. Dlatego też wiadomość o „biedniejszej” części serii na konsole poprzedniej generacji przyjąłem z dużym entuzjazmem. Dlaczego?

Rogue ma szansę wprowadzić sporą świeżość fabularną. Po raz pierwszy, przez całą grę wcielimy się bowiem w skórę templariusza, a dokładniej ex-asasyna renegata, na którego przez przyjaciele z bractwa nałożyli wyrok śmierci za dezercję, a teraz poluje na nich przemierzając wody północnej części Oceanu Atlantyckiego.

Shay Patrick Cormac jawi się więc jako ciekawa postać, która może wnieść do serii spojrzenie z nieco innej perspektywy, niż w przypadku tych, którzy wyznają hasło „Nic nie jest Prawdą, Wszystko jest Dozwolone”. Ubisoft zapowiada przy tym, że gra ma być najmroczniejszą i najpoważniejszą odsłoną serii, co ponownie zachęca, bo w takim wypadku scenarzyści mogli mieć większe pole do popisu.

Ciekawie prezentuje się również obszar, po którym przyjdzie nam pływać. Po ciepłych karaibskich morzach przyjdzie czas na bitwy pośród lodowców. Z informacji dostępnych z sieci można wnioskować, że dostępny w grze obszar wydaje się nieco mniejszy niż w przypadku Black Flag, jednak gra powinna nadrobić to zapewnieniem nam akcji opartej na odwróceniu ról.

W zapowiedzi na Gry-Online można m.in. wyczytać, że „podczas rozgrywki będziemy np. przechwytywać gołębie, które nasi wrogowie wykorzystają do przesyłania wiadomości o kolejnej osobie do zlikwidowania. Gdy uda nam się ją odnaleźć, trzeba będzie pozbyć się zabójców, ukrywających się w tłumie pod postacią zwykłych ludzi i żołnierzy”. Jak dla mnie brzmi to bardzo ciekawie.

Nie smuci mnie także perspektywa braku trybu rozgrywki wieloosobowej. Choć w przypadku serii Assassin’s Creed rozwiązano go dość ciekawie, mówiąc szczerze męczy mnie mozolne wbijanie poziomów doświadczenia w każdej kolejnej odsłonie. Dotkliwe było to dla mnie zwłaszcza w przypadku Black Flag, który spodobał mi się tak bardzo, że chcę zdobyć w nim wszystkie trofea. Jeśli dalej jednak będę trzymał się tego postanowienia, czekają mnie długie godziny nudnawego „farmienia” doświadczenia i punktów potrzebnych do wykupienia kolejnych umiejętności.

Twórcy Rogue twierdzą, że chcą się skupić na trybie dla pojedynczego gracza, by maksymalnie go dopracować i mam nadzieję, że tak się stanie. Logika podpowiada mi jednak, że może być to po prostu wytłumaczenie faktu, że Ubisoftowi nie opłaca się stawiać dla tej gry po prostu serwerów. Może to jej jednak paradoksalnie wyjść na dobre, jeśli oczywiście fabularna kampania będzie mieć odpowiednią liczbę różnorakich aktywności.

Dla mnie Assassin’s Creed to przede wszystkim przyjemne, rozluźniające sandboksy, od których nie oczekuję nawet zbyt wysokiego poziomu trudności (którego brak wielu graczom przeszkadza) i właśnie to chciałbym znaleźć w Rogue. Swoją drogą, nie obraziłbym się, gdyby Ubisoft pociągnął temat dalej i zrobił osobną podserię kontynuującą wątek „morskich opowieści”.

Antares
23 sierpnia 2014 - 16:38

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
23.08.2014 19:43
Neqtunek
50
Konsul

Największą wadą tej gry (co można już stwierdzić) to będzie brak jakichkolwiek większych innowacji:
- ulepszenie taranu tak, żeby niszczył lód (wprowadzone tylko z powodu terenu, po jakim będziemy się poruszać)
- na plecach mamy broń, zamiast... no, tego patyka (zapomniałem nazwy)
- gdy strzelimy w beczkę możemy zrobić coś w stylu bomby(?) usypiającej lub wzbudzającej furię (gaemplay, 4:10)
- i największa zmiana (moim zdaniem), jako templariusz nie ma w tej grze "limitu" zabójstw cywili :D Ten "zakaz" został zniesiony, jako że działamy dla większego dobra itd.

Poza tym nie znalazłem informacji o żadnych większych zmianach, także trochę słabo jak na grę, która w dniu premiery ma kosztować 250zł. Brotherhood, a nawet Revelations wprowadzał trochę więcej zmian, dlatego w tę odsłonę chętnie zagram, ale jak stanieje lub wyjdzie na PC (czego jestem pewny).

Edit. zapomniałbym o tym, że teraz zmieniono bezużyteczne beczki na olej, który podpala przeciwny statek :p

23.08.2014 20:46
odpowiedz
AntaresHellscream
40
Pretorianin

To fakt, pod kątem rozgrywki większych zmian może nie być, choć podoba mi się perspektywa tych "odwróconych" misji z zabójstwami. Niemniej jednak, najfajniej zapowiada się po prostu fabuła ukazująca konflikt z drugiej strony barykady - to może być arcyciekawe :)

24.08.2014 00:33
odpowiedz
€xis
52
Konsul

Z mojej perspektywy Assassin's Creed to przede wszystkim ciekawa historia - a tu widać że z każdą nową odsłoną Ubi stara się kombinować, robić różne wałki, zwroty akcji - i to jest fajne. Już od III Ubi miało zapędy do templariuszy - i jeśli trailer mówi prawdę, to znów pogramy z pewnym sympatycznym panem na H ;P Podoba mi się także że powoli zaczyna się rozmywać jednoznaczność i liniowość przynależności do bractwa, co raczej korzystnie wpływa na fabułę. Także, podobnie jak Antares, bardziej mnie ciekawi warstwa fabularna Rogue aniżeli Unity (aczkolwiek zagram w obie części), a brak specjalnych nowości aż tak bardzo mi nie przeszkadza.

25.08.2014 00:49
odpowiedz
michellino
49
Pretorianin

Mnie kupli w całości szlakami północnego Atlantyku i klimatem arktycznych wypraw. Więcej mi nowości do szczęścia nie trzeba. Gotowe łodzie - już wszystko jest klar i harpuny w stojakach pokrył śnieg... :)

25.08.2014 10:59
odpowiedz
AntaresHellscream
40
Pretorianin

No właśnie! Śnieg w trójce był świetny i chociaż bardzo podobały mi się Karaiby (najfajniejszy klimat od początku serii) to odrobinkę mi tej wszechobecnej bieli brakowało :)

25.08.2014 16:49
odpowiedz
Persecuted
57
Generał

Mam podobnie!

Gdy usłyszałem pierwszą zapowiedź Black Flag, byłem nastawiony mocno sceptycznie. Niby bardzo podobały mi się misje morskie z ACIII, ale żeby zaraz robić z tego samodzielną grę?! I jeszcze te Karaiby - przecież tam nie ma żadnej architektury, po czym tu biegać, co zwiedzać?

Jednak gry zagrałem, dosłownie opadła mi szczęka. To było wprost niesamowite doświadczenie i dla mnie osobiście najlepsza zabawa w historii całej serii! Piękne i klimatyczne lokacje, otwarty świat z masą rzeczy do roboty, świetna mechanika (skradanie, żeglowanie, nurkowanie itd.), mnóstwo zawartości do odblokowania.

Teraz mam z tym ogromny problem. Z jednej strony wiem, że seria nie może podążać w kierunku Black Flag, bo byłoby to zupełnie sprzeczne z filozofią tej marki (i tak w przypadku "czwórki" musieli odłożyć na bok ten cały motyw "assassynizmu" i skupić się raczej na piractwie oraz awanturniczym sposobie życia Edwarda, żeby gra miała ręce i nogi). Stąd też pojawienie się gry w stylu Unity było raczej nieuniknione i właściwe. Ta seria ma swoje tradycje i jednak powinni się ich trzymać.
Z drugiej strony nie wyobrażam sobie "utraty" tego co wypracowali w AC IV. Byłoby to ogromną stratą gdyby nigdy więcej nie wyszła gra korzystająca z tej mechaniki i stylu rozgrywki. Zwłaszcza, że ten gatunek jest obecnie praktycznie wymarły. Poza Pirates! Sida Meiera sprzed 10 lat, innych udanych produkcji tego typu po prostu nie ma...

Innymi słowy - chcę mieć je obie ;). Uważam, że mogliby albo zrobić poboczną odnogę serii AC (rozwijaną niezależnie od głównej serii) i poświęcić ją tematyce morskiej, albo wystartować z zupełnie nową marką. IMO to drugie jest lepszym pomysłem, bo dzięki temu uwolniliby się od wszystkich ciężarów związanych z tym uniwersum i mieliby miejsce na nowe rozwiązania (np. większy nacisk na aspekty ekonomiczne i realizm).

Na chwilę obecną - choć Unity bardzo mi się podoba - większy pociąg odczuwam do Rogue. Powrót na morze po prostu wydaje mi się bardziej ekscytujący niż powrót do Europy - nawet tak pięknej i szczegółowej jak nigdy przedtem ;].
Mam tylko 2 obawy co do Rogue:

1. Czy "setting" da radę? O tereny "arktyczne" się nie martwię, bo zapowiadają się mega klimatycznie (pojawiały się już w AC III i były super). Niepokoi mnie za to trochę powrót do Ameryki Północnej. Może to kwestia technologii, ale w AC III nie wyglądała ona zbyt pięknie ani urokliwie (to samo tyczy się Nowego Jorku, który również ma być obecny). Oświetlenie było nijakie, barwy wyblakłe, niebo wiecznie zachmurzone, otoczenie zamglone... Może przynajmniej w ramach rekompensaty i jako odtrutkę na tą amerykańską "szaroburość", twórcy umożliwią nam powrót na Karaiby (przynajmniej w jakiejś okrojonej formie)? Wszak geograficznie to całkiem blisko, a cały świat mają już gotowy z poprzedniej gry, wystarczy zrobić kopiuj/wklej.

2. Czy wyjdzie na PC? Osobiście wierzę że tak, ale z Ubi nigdy nic nie wiadomo...

25.08.2014 17:05
odpowiedz
KochamKonsole
35
Generał

No nie wiem czy wyjdzie na PC. W końcu to miał być prezent przeprosinowy dla sporej rzeszy właścicieli konsol 7. generacji za to, że Unity się na tych konsolach nie ukaże. Mi jakoś bardziej podoba się Unity (znowu Europa, sporo innowacji itd.) ale niestety w nie nie zagram bo mam jedynie past-gena i ,jak to mi uświadomił freak_man, kompa wystruganego przez Dżepetta. Nawet jeżeli Rogue ma ciekawszą fabułę to jest grą niestety słabszą. Przynajmniej ja tak uważam

25.08.2014 17:56
odpowiedz
Neqtunek
50
Konsul

Będzie na PC, Liberation też miało być grą ekskluzywną na Vitę. Może Rogue nie wyjdzie w styczniu jak przygody Aveline, ale w przyszłe wakacje? Już bardziej prawdopodobne.

28.08.2014 14:38
odpowiedz
VenomP23
37
Pretorianin

Same here !

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze