Świat Thorgala #03 - recenzja komiksu - Thorgal: Trzej Starcy z Kraju Aran tom 3 (Hachette) - hongi - 8 października 2014

Świat Thorgala #03 - recenzja komiksu - Thorgal: Trzej Starcy z Kraju Aran tom 3 (Hachette)

Zaczynając cykl Biblioteczka Gracza, zamierzałem umieszczać w nim książki i komiksy, które powiązane są z grami. Nawet w najmniejszym stopniu nie sądziłem, że podczas mojej przygody z Gameplay, pojawią się teksty, które nie będą pasować do tej tematyki. Życie weryfikuje wszystko i zacząłem pisać także na inne tematy. Postanowiłem więc stworzyć segmenty. Wszystko przez mój pojawiający się od czasu do czasu pedantyzm. Inny Regał jest dobrym przykładem, gdyż chciałem odróżnić książki powiązane z grami od książek z nimi nie związanymi. Na blogu pojawiło się kilka tekstów o komiksach, o co bym siebie nawet nie podejrzewał. Od tego momentu obok słownej lektury do czytania przed snem mam też obrazkową. Głównie na razie Wielka Kolekcja Marvel, ale także przygody Thorgala, choć znów zacząłem kolekcjonować stare komiksy TM-Semic, o których mam nadzieję niedługo napisać. Z tego powodu teksty o Thorgalu wycinam z Biblioteczki Gracza i wklejam je w nową serię (mało oryginalną) Historie Obrazkowe. Zapraszam na recenzję tomu 3 Thorgala.

Thorgal na dobre zagościł w moim domu oraz sercu. A to za sprawą kolekcji Hachette, którą o dziwo nadal kolekcjonuję. Do tej pory ukazało się już 18 zeszytów. Ciągle na czasie i nie starzejące się opowieści o Dziecku Gwiazd, przemawiają do mnie teraz bardziej, niż gdy byłem małym szkrabem interesującym się tylko kolorowymi obrazkami oraz walką na miecze. Cieszę się więc podwójnie, gdyż nadal szkice naszego rodaka robią na mnie wielkie wrażenie, a teraz jestem w stanie zrozumieć przesłanie, jakie niesie fabułą opowieści. A w świecie wikingów, jest ona okrutna i zdradziecka.


Tom trzeci "Trzej Starcy z Kraju Aran" nie różni się wydaniem od dwóch wcześniejszych zeszytów. Ta sama czerwona, twardo wydana okładka ze zdjęciem z przodu oraz listą wszystkich tomów z tyłu. Tym razem jako miniaturkę dostajemy obraz Thorgala z łukiem, gotowym do strzału, ale w zupełności nie przypominającego tego z plakatu, który otrzymaliśmy w pierwszym tomie. Do tego prezent. Solidną i bardzo dobrze wykonaną teczkę na wszystkie wcześniej otrzymane miniaturki obrazów oraz te, które dostaniemy w kolejnych książkach.


Przejdźmy do albumu. Tom trzeci jest bardzo dynamiczny i wypełniony po brzegi walką i zwrotami akcji. Thorgal i Aarici podróżują, szukając miejsca, by osiąść i cieszyć się swoją miłością. Niestety, na swojej drodze spotykają ohydnego karła-błazna, który zaprasza ich na coroczne święto. Gdy bohaterowie docierają do Aran, okazuję się, że mieszkający tam ludzie nie należą do bogatych, a święto bardziej przypomina pogrzeb niż wesele. W środku placu znajduje się posąg z ładnym naszyjnikiem. Przepowiednia głosi, że ten, kto uwolni naszyjnik Thjaz jedną strzałą, zostanie królem Aran. Aarici naszyjnik bardzo się spodobał i postanawia go zdobyć. Co jej się pewnym sposobem udaje. Od tego momentu wszystko idzie źle. Aarici zostaje oddzielone od Thorgala i porwana przez Trzech Starców do wielkiej twierdzy. Thorgal jednak się nie poddaje i na wszelkie sposoby stara się odzyskać żonę. Na koniec dodam, że historia ociera się o wyzwania rycerskie, inne światy oraz skarbce pełne złota. Co ciekawe, drugoplanowe postacie jak Strażniczka Kluczy czy Volsung z Nichor, zostaną wykorzystani w kolejnych tomach. Pomimo ciągłego zagrożenia Thorgalowi uda się uratować żonę.


Druga część komiksu to znów garstka informacji o autorach i wydarzeniach prowadzących do wydania Thorgala. Obok cozeszytowego streszczenia danego albumu mamy wspominki Rosińskiego z tamtych czasów oraz krótki tekst o początkach pisma Relax. Dwie charakterystyki postaci, w tym Jadawina, karła-błazna, oraz tytułowych Trzech Starców. Na koniec kalendarium roku 1979. 


Podsumowując tom trzeci, można zauważyć, że pierwsze dwa tomy są tylko wstępem do historii Thorgala. Od tego zeszytu zaczyna się wielka podróż i masa związanych z nią kłopotów dla Dziecka Gwiazd. ku mojej i waszej uciesze. "Trzej Starcy z Kraju Aran" według mnie biję wcześniejsze tomy na głowę swoją historią oraz tempem. Dlatego moja ocena to pięć półnagich Strażniczek Kluczy, na pięć zwrotów akcji. Czyli niesamowita historia, jakiej wcześniej nie czytaliście, ale której nie możecie ominąć.

hongi
8 października 2014 - 17:18

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz