Recenzja Crysis 3 - w rozkroku między sandboksem a kolejnym Call of Duty - Materdea - 9 stycznia 2016

Recenzja Crysis 3 - w rozkroku między sandboksem a kolejnym Call of Duty

Materdea ocenia: Crysis 3
79

Po poszczególnych odsłonach serii Crysis możemy bardzo ładnie dostrzec kolejne etapy ewolucji tej marki, która spowodowana jest – silniejszym bądź słabszym – wpływem firmy Electronic Arts na studio Crytek. Ciężko mi uwierzyć, by z dość interesująco prosperującego sandboksa w konwencji pierwszoosobowej strzelaniny, chciano pójść w liniowego FPS-a o zadatkach na Call of Duty. Mimo braku własnej, zatraconej już, tożsamości, Crysis 3 dość skutecznie broni się, choć garda jest już na wysokości pasa.

gry-online.pl

Nowy (a już de facto stary, bo z 2013 roku) Crysis urzekł mnie przede wszystkim stylistyką starych odsłon. Wiecie, specjalny filtr, „trójwymiarowy” HUD i inne bajery stricte technologiczne. Imitacja dżungli w zamkniętym terenie, korytarzowa konstrukcja i quasi-otwarte, pojedyncze lokacje to nie jest to, co do mnie przemawia. I choćby był to graficzny siódmy cud świata, zdania nie zmienię. Na plus zaliczyć można próbę projektantów na zaspokojenie obu grup graczy – fanów dynamicznych strzelanin i wielbicieli cichego podejścia do tematu. W na wpółotwartych miejscówkach możemy wybrać drogę, którą obierzemy w celu eliminacji zagrożenia.

Problem Crysisa 3 polega na zbyt dokładnym kopiowaniu współczesnych odsłon serii Call of Duty. Choć deweloperzy próbowali zachować pozory poprzednich swoich dokonań, to nie wyszło im to zbyt dobrze – finalnie oglądamy pokaz skryptów, efekciarskich przerywników i sekwencji „na szynach”. Same w sobie nie są złe, dodają polotu i finezji, aczkolwiek prywatnie nie tego rodzaju rozgrywki spodziewam się po kolejnych częściach tej serii. Wciąż liczę na powrót do korzeni przy okazji „czwórki” lub ewentualnym reboocie.

gry-online.pl

W tej materii dzieło Cryteka nie zawodzi – trzecia odsłona Crysis dość trafnie kseruje najlepsze rozwiązania marki firmy Activision. Złego słowa nie można też powiedzieć na temat fabuły. Wydaje się, że wątek Proroka i perypetii z nim związanych został w końcu zakończony, podobnie jak korporacji Cell i Psychola (który powraca w roli tego-bardziej-szurniętego-kompana). Można domniemywać kilku kwestii, aczkolwiek wydaje się, że ten cykl nieprędko powróci na piedestał.

Co zabawne, to również tryb wieloosobowy wyszedł twórcom pierwszego Far Cry’a naprawdę przyzwoicie. I wbrew dwóm (już niemal trzech) lat na karku trzeciego Kryzysu, to wciąż możemy znaleźć w nim chętnych do wspólnej rozgrywki. Niewątpliwie jest to zasługa niedawnego wypuszczenia tej gry w ofercie Games with Gold Microsoftu, co nie zmienia faktu, że sam w sobie wieloosobowy moduł ma kilka ciekawych trybów zabawy i niemniej interesujących patentów.

gry-online.pl

Crysis 3 to nadal efektowna oprawa audiowizualna, choć z wyraźnie naznaczonym zębem czasu – nie jest już tak dostojna i pełna przepychu, a widać upływ kolejnych miesięcy od premiery. Mimo iż osobiście nie leży mi tak koncepcja na cały cykl, to deweloperom przy „trójce” nie można odmówić dobrze wykonanej roboty – zabawa jest przednia, łącząca możliwość cichego przemieszczania się po quasi-otwartych środowiskach, jak i siać totalną rozpierduchę.

Materdea
9 stycznia 2016 - 09:14