Biblioteczka Gracza #19 - recenzja książki - Nim Zapadnie Ciemność - hongi - 26 czerwca 2016

Biblioteczka Gracza #19 - recenzja książki - Nim Zapadnie Ciemność

Zanim pojawiła się książka StarCraft II: Punkt Krytyczny autorki Christie Golden, inna powieść z uniwersum StarCraft była moją ulubioną. W sumie nadal trzyma się ona w czołówce, pomimo kilkunastu lat na karku i ciągłego braku trendu na czytanie książek o grach. Zapraszam na Biblioteczkę Gracza, gdzie opowiem o ostatniej książce kosmicznej trylogii wydanej przez wydawnictwo ISA, jaką jest Nim Zapadnie Ciemność (Speed of Darkness) i pierwszej opowieści z serii StarCraft, która uwiązała mnie na stałe do kosmicznych historii.

Wydawnictwo ISA jako jedyne wydawnictwo na początku XXI wieku tłumaczyło zagraniczne książki o tematyce gier na nasz rodzimy język, w tym dużo książek Blizzard Entertainment. Nim Zapadnie Ciemność jest trzecią książką wydaną w Polsce bazującą na grze StarCraft, a dziewiątą, jeśli chodzi o wszystkie trzy gry. Na końcu książki możemy zobaczyć swego rodzaju podsumowanie i reklamę w jednym. Zawarte tam krótkie opisy, zachęcają nas i informują o innych historiach, które możemy nabyć w sklepie na stronie internetowej wydawnictwa. Patrząc na wszystkie książki, widzimy ich tanie wydanie oraz mały format, który przy tych obecnych dużych książkach nie jest do końca wadą. 12 lat temu lepiej było wydać mniejszą i tańszą książkę niż nie wydać żadnej. I jako czytelnik wychowujący się na tych książkach, z góry dziękuję za ciężką robotę, jaką musiało wykonać całe wydawnictwo. Moim zdaniem praca nie poszła na marne. Widać to po tym, że na stronie ISA.pl  nie można już dostać większości kopii ich książek. Najpewniej oznacza to, że cały nakład już dawno się wyczerpał. A szkoda, gdyż dopiero teraz widać, że zaczyna się popyt na książki na podstawie gier. Pomimo faktu, że Polacy prawie w ogóle nie czytają, to jednak te książki ktoś kupuje. Przeraża mnie, że w 2004 roku było ciężko wydać książkę o tematyce gier wideo i sprzedać ją z zyskiem. Jeszcze bardziej dziwię się, że nie inaczej jest w 2016 roku. Mam tylko nadzieję, że w 2030 roku to się zmieni. Teraz dostrzegam także inną kwestie, że potrzebne są na rynku właśnie mniejsze tańsze wydania kieszonkowe. Nie wszystkich bowiem stać na duże drogie tomy za 60 zł. Za to mała książka za 10-15 złotych może kogoś skusić, nawet w supermarkecie. Książki nie powinny zachęcać okładką i rozmiarem, a treścią. Tylko nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam te duże bogate wydania, ale one nie zachęcają ceną nowych czytelników, a wręcz ich odstraszają. A jeśli ludzie będą kupować więcej książek, to więcej wydawnictw będzie je tłumaczyć i wydawać, co niewątpliwie będzie dotyczyło również książek o grach.

Nim Zapadnie Ciemność opowiada losy Ardo Melnikova, który cudem uciekł z rodzinnej kolonii Bountiful. Wszyscy bliscy, w tym ukochana, nie mieli tyle szczęścia. Wszystko przez armie Zergów, która niespodziewanie zaatakowała planetę. Po tej tragedii Melnikov kierowany chęcią zemsty wstępuje w szeregi Marines Dominium, by walczyć z plagą krwiożerczych kosmitów. Po szybkim szkoleniu oraz niehumanitarnym przejściu komory resocjalizacyjnej nasz bohater rusza w bój pozbawiony wszelkich emocji. Niestety pranie mózgu ma efekt uboczny. Czyni żołnierzy bardziej niebezpiecznymi, ale także bardziej podatnymi na szaleństwo i agresje. Podczas pierwszej misji Ardo trafia na planetę o nazwie Mar Sara. Tam razem z kilkunastoma dopiero poznanymi rekrutami oraz zdegradowanym kapitanem dostają misje odnalezienia skrzynki i wspieraniu ludności cywilnej podczas ewakuacji. Cała grupa dowodzona jest przez zimną i wyrafinowaną panią porucznik L. Z. Breanne. Po zakwaterowaniu od razu wyruszają do pobliskiego miasta, by odzyskać tajemniczy przedmiot. I tutaj zaczyna się cała akcja, która ani na chwilę nie zatrzymuje. Wszystka za sprawą Zergów, które nieustannie nękają naszych bohaterów i zmuszają ich do podjęcia radykalnych środków. Koniec książki dobija nas, pozostawiając z czarnymi myślami. Przynajmniej tak zrobił ze mną.

Pomimo 240 stron książkę się połyka. Bohaterowie, choć początkowo irytują, szybko zostają poddani próbom, które kształtują ich charaktery. To czyni ich bardzo wiarygodnymi postaciami. Przynajmniej w moich oczach. Akcja tej książki gna przed siebie i w wielu momentach nie potrafiłem za nią nadążyć. Za drugim razem było o wiele lepiej. Koniec po prostu mnie zaskoczył i zmiażdżył. Nie takiego zakończenia się spodziewałem. Może i wcześniejsze książki jak Krucjata Liberty'ego, czy W Cieniu Xel'Nagi były dobre i pełne nawiązań do gry, ale Nim Zapadnie Ciemność niszczy je historią. W dodatku czyni to brutalnie i skutecznie. Zdecydowanie polecam ją nie tylko fanowi gry, ale każdemu czytelnikowi lubiącemu książki szybkie, zaskakujące historię, z krwiożerczymi potworami i masą strzelania.

Tracy Hickman stworzył coś wyjątkowego. Nim Zapadnie Ciemność (Speed of Darkness) jest jedną z moich ulubionych książek z uniwersum StarCraf i nie tylko. Autor napisał również wiele innych książek, w tym najbardziej znany jest z serii Dragonlance, o której z zażenowaniem przyznaję, że osobiście nigdy nie słyszałem. Jednakże w tej chwili mam ochotę ją poznać. Inną pozycją, którą dopisałem do listy, jest Wayne Mściciel z Gotham. Autor napisał książkę o Batmanie, a wydawnictwo Amber nawet ją przetłumaczyło. Mam już ją na półce i kusi mnie coraz bardziej.

Podsumowując, książka Nim Zapadnie Ciemność Tracy Hickman przez długi czas była na moim pierwszym miejscu, jeśli chodzi o książki opisujące świat StarCraft. Po pojawieniu się Punktu Krytycznego spadła na drugie miejsce. Obecnie plasuję się już na trzecim miejscu, a to za sprawą Diabelskiego Długu. Uwielbiam opowieści opisujące walkę trzech ras i nadal będę zgłębiał kolejne tytuły. Jeśli chodzi o opisywaną książkę, to polecam ją w iście gombrowiczowym stylu - „Koniec i bomba, a kto nie czytał ten trąba”. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

hongi
26 czerwca 2016 - 07:24

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
30.06.2016 13:17
Tuthrick
17
Centurion

Zdecydowanie moja ulubiona książka z uniwersum StarCrafta i gorąco polecam serię Dragonlance, która mnie wciągnęła jak odkurzacz.

01.07.2016 14:42
odpowiedz
tomaszhongi
7
Legionista

A mniej więcej o czym jest ta seria Dragonlance?