I kim tu zagrać w Diablo III?

(Nie)Królowie dubbingu - Gwiazdy, celebryci, osoby publiczne (O-Ż)

Rewatch #7 Prestiż

Oficjalna piosenka EURO 2012 a kawałki z poprzednich wielkich turniejów

Recenzja gry planszowej Drako. Bij smoka lub bądź smokiem

Jak usprawnić tryb multi w Mass Effect 3? Kilka pomysłów

Mass Effect 3 - bardzo dobre zwieńczenie znakomitej trylogii

FIFA i jej licencje. Kogo warto dodać?

Gniew tytanów - dużo gadania, mało frajdy

(Nie)Królowie dubbingu - Gwiazdy, celebryci, osoby publiczne (J-N)

więcej
top blogiROJObarth89fsmeJaysathornraziel88ckHedBrucevskyTommiKKompoevilmgMatio.KRockK. SkuzaCayackCzarnyDogGhostyasiuBujaAverAntaresU.V. ImpalerPitaSoulcatcherStriderg40stK. GonciarzMruqeMaterdeaOlekKonoGoozysKeiiJDabrowskyAdrian WernerMrGreggkwiśćFulko de LorcheJikerCTSGpromilusŁosiuEnderFirodPadok WF1Marcusomadaha
18 maja 201200:30

Jak wiemy, są osoby które mimo ledwie kilku dni od premiery zdążyły już Diablo III ukończyć. Ale są także ludzie będący dopiero na etapie zdobywania swojej kopii. Niczym przyczajony tygrys i ukryty smok wypatrujących charakterystycznego pudełka w znanych sobie pieczarach, jaskiniach i grotach (czytaj – sklepach). I ja należę do tego drugiego grona (czy to słabsza pozycja, można się spierać – wszak cała zabawa jeszcze przede mną!). Jednak dzięki uprzejmości fsm’a miałem okazję solidnie przetestować wersję starter. Ukończyłem ją jednokrotnie każdą z postaci. I to, co miało rozstrzygnąć moje wątpliwości kim kontynuować przygodę, gdy już dorwę pełniaka w swoje ręce, tylko mi ich przysporzyło.

zobacz więcejKomentarze
5 maja 201223:50

Już za niecałe trzy miesiące wielu z nas będzie się emocjonowało premierą filmu Mroczny rycerz powstaje w którym po raz kolejny na fotelu reżysera zasiadł Christopher Nolan, a zobaczymy w nim między innymi Christiana Bale’a i Michaela Caine’a. Ci trzej panowie udanie współpracują przy kolejnych filmach o Batmanie, a w 2006 roku zrobili sobie przerwę na inny projekt – Prestiż. Dołączyli do nich Hugh Jackman, Scarlett Johansson, a nawet David Bowie. Znane nazwiska to jednak tylko część atrakcyjności Prestiżu. Nolan niczym dobry iluzjonista bawi się formą odwracając uwagę widza, zachęcając go do ponownego obejrzenia swojej sztuczki, to znaczy dzieła.

zobacz więcejKomentarze
19 kwietnia 201222:44

W ramach cyklu Królowie dubbingu przedstawiłem jak dotąd sylwetki 25 aktorów/aktorek mogących pochwalić się dużą liczbą lokalizacji w których wzięli udział, głośnymi rolami i/lub wyjątkowym głosem. W ramach małego spin-offu zachęcam do zapoznania się z trzecią i ostatnią częścią (pierwsza tutaj, a druga gdzie indziej) listy osób znanych (niezależnie od jakości ich pracy) – gwiazd, gwiazdeczek, celebrytów – którzy w dubbingu gier komputerowych zaliczyli jedynie epizody. Siłą rzeczy tekst będzie miał inną strukturę niż normalne odcinki Królów dubbingu. Lista będzie ułożona w kolejności alfabetycznej z wyszczególnionymi grami (wraz z rokiem polskiej premiery), oraz postaciami w które wcielały się poszczególne osoby.

zobacz więcejKomentarze
12 kwietnia 201221:44

W nocy z wtorku na środę udostępniony został darmowy dodatek DLC do Mass Effect 3, zatytułowany Resurgence Pack, a po naszemu - Odrodzenie. Dodatek ten w całości skupia się na trybie wieloosobowym, dodając do niego dwie nowe mapy (bazy Condor i Hydra), sześć nowych klas postaci (kroganin szturmowiec, batarianin żołnierz, batarianin strażnik, geth inżynier, geth szpieg, oraz trochę naciągana egzekutorka asari – naciągana, bo asari już mieliśmy, a ta ma nieco inne moce – z czego dwie powtarzają się z adeptem drellem), a także unikalne bronie. Niby darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, to jednak o wiele za mało, by naprawdę średni tryb multi w Mass Effect 3 uczynić bardziej atrakcyjnym. Co należałoby dodać, zmienić, usprawnić? Mam kilka pomysłów.

zobacz więcejKomentarze
5 kwietnia 201217:51

Polowanie na smoki zawsze jest w cenie. Najgroźniejsi, ale i najbardziej typowi przeciwnicy występujący w grach komputerowych, filmach czy też powieściach fantasy są obecni także w grach planszowych. W planszówce Drako naszym zadaniem jest poprowadzenie do boju trzech krasnoludów w celu zgładzenia smoka. Albo też poprowadzenie smoka w celu zabicia krasnoludów, lub ucieczki z zastawionej pułapki. Nasz sukces zależy tylko od nas samych… Wróć – nasz sukces zależy od nas, od przeciwnika i w dużej mierze także od ułożenia kart.

Rozgrywka jest dynamiczna, polega na dobieraniu kart, oraz odpowiednim ich wykorzystaniu w odpowiednich momentach. W niniejszej recenzji postaram się przedstawić kluczowe mechanizmy rozgrywki oraz odpowiedzieć na podstawowe pytanie: "czy warto?". Jesteście ciekawi? Zapraszam do rozwinięcia.

zobacz więcej
Komentarze
4 kwietnia 201219:27

Bardzo lubię mitologię grecką. Powiedzieć, że wychowałem się na niej, to by było nadużycie, niemniej w dzieciństwie spędziłem sporo czasu na czytaniu mitów o Heraklesie, Tezeuszu, wyprawie Jazona i Argonautów po Złote Runo, stworzeniu świata i tak dalej, i tak dalej. Z mojej perspektywy zawsze miło widzieć kolejny film czerpiący z mitologii. Miło widzieć, nie zawsze znaczy miło oglądać. Jak jest z Gniewem tytanów? Uczucia mam mieszane...

Dłuższe włosy Perseusza nie sprawiły, jak chciałby Sam Worthington, że Gniew będzie lepszy od Starcia tytanów. Jeśli już, to na odwrót.

Film Liebesmana zaczyna się typowo. Zmęczony życiem bohatera Perseusz, kolokwialnie mówiąc, rzuca je w cholerę i osiada w pewnej wiosce, by prowadzić prostą egzystencję jako rybak. Ma syna, którego chce uchronić od wojennej zawieruchy, nie uczy go walki. Chce go ochraniać i przede wszystkim być przy nim. Dlatego gdy w potrzebie zwraca się do niego z prośbą o pomoc wieszczący nowe zagrożenie Zeus, bohater grany przez Worthingtona (Avatar, Terminator: Ocalenie, Człowiek na krawędzi) grzecznie, ale stanowczo odmawia. Spokój i sielanka nie trwają długo. Miejsce zamieszkania Perseusza napada Chimera, a bohater ostatecznie zmuszony jest do zaangażowania się w całą historię, głównie z powodów osobistych. I oczywiście jest też ostatnią nadzieją białych.

zobacz więcejKomentarze
31 marca 201223:54

W ramach cyklu Królowie dubbingu przedstawiłem jak dotąd sylwetki 25 aktorów/aktorek mogących pochwalić się dużą liczbą lokalizacji w których wzięli udział, głośnymi rolami i/lub wyjątkowym głosem. W ramach małego spin-offu zachęcam do zapoznania się z drugą częścią (pierwsza tutaj) listy osób znanych (niezależnie od jakości ich pracy) – gwiazd, gwiazdeczek, celebrytów – którzy w dubbingu gier komputerowych zaliczyli jedynie epizody. Siłą rzeczy tekst będzie miał inną strukturę niż normalne odcinki Królów dubbingu. Lista będzie ułożona w kolejności alfabetycznej z wyszczególnionymi grami (wraz z rokiem polskiej premiery), oraz postaciami w które wcielały się poszczególne osoby.

zobacz więcejKomentarze
24 marca 201223:56

W ramach cyklu Królowie dubbingu przedstawiłem jak dotąd sylwetki 25 aktorów/aktorek mogących pochwalić się dużą liczbą lokalizacji w których wzięli udział, głośnymi rolami i/lub wyjątkowym głosem. Pora na mały spin-off. Dziś zachęcam do zapoznania się z pierwszą częścią listy osób znanych (niezależnie od jakości ich pracy) – gwiazd, gwiazdeczek, celebrytów – którzy w dubbingu gier komputerowych zaliczyli jedynie epizody. Siłą rzeczy tekst będzie miał inną strukturę niż normalne odcinki Królów dubbingu. Lista będzie ułożona w kolejności alfabetycznej z wyszczególnionymi grami (wraz z rokiem polskiej premiery), oraz postaciami w które wcielały się poszczególne osoby.

zobacz więcejKomentarze
17 marca 201216:24

Wystarczy spojrzeć na trailery/zdjęcia z filmu, dodać, że jest ze stajni Disneya, i już mniej więcej wiadomo, czego się po nim spodziewać. Długowłosy półnagi heros, urodziwa, posiadająca pewną tajemną wiedzę księżniczka, spotkanie, wspólny wróg. Początkowo różne cele, wzajemnie przekonywanie się do siebie, połączenie sił. John Carter to przygodowe kino, które jednak niewiele więcej daje od siebie. I zupełnie niczym nie jest w stanie widza zaskoczyć.

Zaskakujące może być jedynie założenie, wpajane na początku seansu, że nasza wiedza na temat Marsa jest błędna. Tak naprawdę nazywa się on Barsoom i można na nim oddychać i żyć. Zamieszkujące go istoty są na poziomie cywilizacyjnym trudnym do określenia. Z jednej strony ich okręty latają po niebie, z drugiej w starciach między nimi dochodzi do abordażu, a walczący używają broni białej, odziewając się przy tym jak w czasach naszej starożytności. Mars w wydaniu Johna Cartera to mieszanka techniki, magii, ale i anachronicznych rozwiązań.

zobacz więcejKomentarze
15 marca 201201:52
95

Cayack ocenia:

Mass Effect 3

Po dwóch latach oczekiwania jedna z lepszych serii action RPG ostatniej dekady znajduje swój finał. I z zadowoleniem mogę stwierdzić, że wyczekiwana produkcja BioWare może okazać się tą najlepszą grą tego roku (który jednak znów będzie mocny, nie czas więc jeszcze dzielić skóry na niedźwiedziu). Było na co czekać. Mass Effect 3 jest jak dobrze skrojona hollywoodzka superprodukcja. Charyzmatyczny bohater,  duża dawka akcji, sceny chwytające za serce oraz szczypta humoru i patosu. Najważniejsze jednak, że jest bardzo dobrym zwieńczeniem znakomitej trylogii. Co by o nim nie mówić, finał ten zostanie zapamiętany.

zobacz więcej
Komentarze

Przystań

autor: Cayack

Witajcie niestrudzeni podróżnicy przemierzający ocean elektronicznej rozrywki! Gdy poczujecie się znużeni wielogodzinną sesją cRPG, główkowaniem nad taktyką w strategii, czy emocjonującymi bitwami w shooterze, zawińcie do mojej Przystani. Znajdziecie tu teksty na różne tematy związane bezpośrednio z grami, bądź z tematami około-growymi, nierzadko w formie przemyśleń. Od czasu do czasu postaram się czymś zaskoczyć:)


© 2000-2012 GRY-OnLine S.A.o firmiereklamaregulaminkontakt i pomoc