PlayStation 2 na gameplay.pl

Black - strzelanina, która chwaliła się destrukcją otoczenia na lata przed Battlefieldem

Recenzja Valkyrie Profile 2: Silmeria – trudny, żmudny, dobry jRPG

O radosnym grindowaniu i porażkach, które motywują

Recenzja Killer7 – gra nie z tego świata

Recenzja Ratchet & Clank 3 – przyjemna powtórka z rozrywki

Bossowie: Ratchet & Clank 3: Up Your Arsenal!

Black - strzelanina, która chwaliła się destrukcją otoczenia na lata przed Battlefieldem

Montinek ocenia: Black
85

Nie jestem jakimś wybitnym znawcą strzelanin, ale grając w jakiegokolwiek FPSa zawsze mogę stwierdzić jedno: „czy się tu szczela fajnie, czy może też nie”. W oparciu o to proste jak budowa cepa kryterium tworzę sobie w głowie taki osobisty ranking najprzyjemniejszych modeli strzelania (jeśli można to tak nazwać) w FPSach. Na przestrzeni lat różni zawodnicy plasowali się na różnych pozycjach – Battlefieldy z ich balistyką kul i mocarnym udźwiękowieniem trzymają się całkiem wysoko, większość innych tytułów leży pośrodku, a taki pierwszy Bioshock, ze swoimi żałośnie pykającymi karabinkami, wlecze się na szarym końcu. Nie spodziewałem się jednak, że pierwsze miejsce w moim rankingu zajmie konsolowa gra z końcówki ery Playstation 2. Gra tworzona przez… Speców od arcade’owych wyścigów. Panie, panowie, powitajcie gromkimi brawami Black.

czytaj dalejMontinek
3 stycznia 2017 - 00:09

Recenzja Valkyrie Profile 2: Silmeria – trudny, żmudny, dobry jRPG

Brucevsky ocenia: Valkyrie Profile 2: Silmeria
75

Miałem długą przerwę od jRPG-ów. W czasach pierwszego PlayStation reprezentanci gatunku regularnie gościli w czytniku konsoli, ale na kolejnych generacjach jakoś nie było nam po drodze. Do Valkyria Profile 2: Silmeriasiadałem więc „głodny”. Chciałem poznać interesującą historię, zwiedzić niezwykłe krainy i spędzić godziny na poznawanie sekretów przemyślanego systemu. Ocena już wskazuje, że wiele z tego dostałem, ale nie wszystko w takiej formie, w jakiej bym chciał.

czytaj dalejBrucevsky
23 grudnia 2016 - 17:17

O radosnym grindowaniu i porażkach, które motywują

Życie nie przestaje zaskakiwać. Jeszcze na początku 2016 roku dałbym sobie rękę uciąć, że w obliczu horrendalnych zaległości w grach, filmach, serialach i anime nie będę marnował czasu na grindowanie w jakimkolwiek tytule. I co? I bym kurna nie miał ręki, parafrazując klasyka.

czytaj dalejBrucevsky
5 października 2016 - 22:57

Recenzja Michigan

Danteveli ocenia: Michigan
55

Ekipa z Grasshopper Manufacture serwuje nam pastisz a może satyrę gatunku survival horror jednocześnie dając nam do rąk jednego z najbardziej nietypowych przedstawicieli tego typu gier. Nie jest to pozycja świetna, ba nie wiem czy można z czystym sumieniem określić ją mianem przeciętniaka.  Jednak jest to gra od ludzi, którzy zapewnili nam szalone przygody w killer7, No More Heroes czy Shadows of the Damned. Więc nie może być tak źle i jest to po prostu tytuł bardzo specyficzny, prawda?

czytaj dalejDanteveli
3 czerwca 2016 - 20:28

Recenzja Killer7 – gra nie z tego świata

Brucevsky ocenia: Killer 7
90

Produkcję studia Grashoppers Manufacture zaczynałem z dużymi nadziejami, by po pierwszej godzinie zagubić się w skomplikowanej fabule, dziwnym świecie i łamiącej schematy mechanice zabawy. Zniechęciłem się. Wypadało jednak tytułowi przez wielu chwalonemu za unikalność dać szansę. Kontynuowanie gry o zabójcach Smithach okazało się jedną z moich najlepszych decyzji ostatnich lat.

Ta grupa bohaterów nie daje się lubić od razu. To postacie tajemnicze, dziwne, pokręcone. Jak cała gra.
czytaj dalejBrucevsky
25 maja 2016 - 22:15

Recenzja Ratchet & Clank 3 – przyjemna powtórka z rozrywki

Brucevsky ocenia: Ratchet & Clank: Up Your Arsenal
82

Sympatyczny duet zaczynał swoją przygodę na PlayStation 2 w znakomicie zrealizowanej, jak na 2001 rok, platformówce z elementami strzelanki. Kolejna odsłona przesunęła trochę ciężar zabawy w kierunku efektownych wymian ognia z wykorzystaniem wielu pomysłowych narzędzi walki. Trójka musiała w tej sytuacji być kontynuatorem myśli Insomniac Games i naturalnym kierunkiem rozwoju całej serii. Up Your Arsenal! to jeszcze więcej strzelania i akcji rodem z dobrych filmów sensacyjnych.

Źródło: en.ratchet-galaxy.com
czytaj dalejBrucevsky
26 lutego 2016 - 11:08

Bossowie: Ratchet & Clank 3: Up Your Arsenal!

Cykl bossowie zacząłem ponad trzy lata temu od opinii na temat najważniejszych przeciwników z drugiej części Ratchet & Clank. Minęło te kilkadziesiąt miesięcy i znowu wcieliłem się w sympatycznego lombaxa i jego mechanicznego przyjaciela, by po raz trzeci uratować galaktykę. Czy tym razem bossowie zaprojektowani przez Insomniac Games wypadli lepiej i potrafili czymś zachwycić?

Uwaga, spojlery znowu nisko latają!

"Zacznijmy to polowanie na kaczki"
czytaj dalejBrucevsky
20 stycznia 2016 - 19:48

Recenzja Haunting Ground – Capcom w średniej formie

Brucevsky ocenia: Haunting Ground
67

Capcom znany jest z niejednego survival horroru. Serie takie, jak Resident Evil, Dino Crisis czy Clock Tower kojarzy każdy szanujący się gracz. W 2005 roku mistrzowie gatunku zaserwowali na PlayStation 2 nieoficjalną kontynuacją ostatniego z wymienionych cyklów, Haunting Ground. Od premiery tej gry minęło na początku maja ubiegłego roku dziesięć lat. Dzisiaj historia Fiony i jej czworonożnego przyjaciela nadal wypada dobrze, choć nie jest też niczym nadzwyczajnym.

czytaj dalejBrucevsky
6 stycznia 2016 - 11:38

Bossowie: Haunting Ground

Dla niemal całkowicie bezbronnej, kruchej i szybko wpadającej w panikę nastolatki praktycznie każdy przeciwnik jest ogromnym wyzwaniem. W Haunting Ground Fiona na szczęście nie spotyka na swojej drodze zbyt wielu wrogów. Garstka psychopatów pełni tutaj jednak role nie tylko zwykłych, regularnie napotykanych dręczycieli, ale też i bossów. Jak wypadają mieszkańcy tajemniczej posiadłości i czy Capcom zaprojektował ciekawe pojedynki z nimi? Sprawdźmy.

UWAGA, spojlery!

"Hewie...chyba mamy prze...."
czytaj dalejBrucevsky
16 listopada 2015 - 19:48

Ratchet & Clank – ależ ta seria się rozrosła

Pierwsza odsłona przygód Ratcheta i Clanka trafiła na PlayStation 2 w 2001 roku. Przez czternaście lat, które minęły od debiutu sympatycznych bohaterów, związana z nimi seria rozrosła się do gigantycznych rozmiarów. Jako fan marki, który do tej pory dość niewprawnie trzymał rękę na pulsie, mam więc w tym momencie spore zaległości.

czytaj dalejBrucevsky
15 października 2015 - 19:31
starsze posty