Brucevsky

Gralingrad

najnowszepolecanepopularne

Moja kariera Master League w PES2017 – mozolnie do przodu

Recenzja Max Payne 2: The Fall of Max Payne na PS2 – skok w grywalność

Jak sam sobie, często nieświadomie, psujesz zabawę

Recenzja Renegade Ops: Coldstrike DLC – krótka zadyma w górach

Czego wymagasz od ideału, czyli znowu o ocenach gier

Recenzja Renegade Ops – najlepsza egranizacja Niezniszczalnych

Moja kariera Master League w PES2017 – mozolnie do przodu

PES 2017 jest pierwszą odsłoną serii Konami, którą ogrywam, po latach przerwy. Za czasów PSX-a i PS2 regularnie budowałem swój skład marzeń, fikcyjny CF Madrid, odkrywając talenty i pisząc niezapomniane historie. Zawsze odkładałem pudełko z płytką na półkę spełniony, jako trener klubu dominującego w wirtualnej rzeczywistości Pro Evo i mający na koncie potrójną koronę. Podobny cel miałem w przypadku PES 2017. Jego realizacja idzie na razie opornie.

czytaj dalejBrucevsky
26 maja 2017 - 17:42

Recenzja Max Payne 2: The Fall of Max Payne na PS2 – skok w grywalność

Brucevsky ocenia: Max Payne 2: The Fall Of Max Payne
77

Nieco ponad dwa lata temu ograłem po raz pierwszy Maxa Payne’a i zrecenzowałem go na łamach gameplay.pl. Nowojorski glina oparł się upływowi czasu przyzwoicie i nadal potrafił zaoferować solidną rozrywkę, o ile w ogóle można użyć takich słów w kontekście tak mrocznej historii. Minęło dwadzieścia siedem miesięcy, a ja do czytnika PlayStation 2 wsunąłem płytę z kontynuacją. Obok widzicie już, że Max utrzymał formę, choć za wzór to bym go nie stawiał.

czytaj dalejBrucevsky
19 maja 2017 - 19:16

Jak sam sobie, często nieświadomie, psujesz zabawę

Być może poznałeś w ostatnim czasie wiele ciekawych historii, wykonałeś setki misji i dotarłeś wielokrotnie do napisów końcowych. Mam jednak podstawy, by podejrzewać, że w co najmniej kilku przypadkach odebrałeś sobie sam sporo zabawy, korzystając z przygotowanych przez producentów ułatwień, z radarami, nawigacjami, mini-mapkami i systemami namierzania wrogów na czele.

czytaj dalejBrucevsky
5 maja 2017 - 08:55

Recenzja Renegade Ops: Coldstrike DLC – krótka zadyma w górach

Coldstrike jest pierwszym DLC do gry, który kupiłem w swojej długiej karierze gracza. Znakomita zabawa przy podstawowym Renegade Ops przekonała mnie, by zainwestować w dodatkowe misje i raz jeszcze uratować świat jako członek oddziału Bryanta. Czy było warto? Ocena obok może już sugerować Wam odpowiedź.

czytaj dalejBrucevsky
21 kwietnia 2017 - 22:04

Czego wymagasz od ideału, czyli znowu o ocenach gier

Początek roku przyniósł doskonały materiał do dyskusji o systemie ocen. Na rynek trafiło przynajmniej kilka znakomitych pozycji, które wypada opisywać słowami „genialna”, „unikatowa” i „rewolucyjna”. W mediach branżowych posypały się więc wysokie noty i ukazały pewne pochwał recenzje. Część dziennikarzy z Polski i zagranicy nagrodziła niektóre z produkcji maksymalną oceną, prowokując później wielogodzinne wymiany zdań pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami takiego wyróżnienia danego projektu.

czytaj dalejBrucevsky
6 kwietnia 2017 - 22:28

Recenzja Renegade Ops – najlepsza egranizacja Niezniszczalnych

Brucevsky ocenia: Renegade Ops
92

Renegade Ops porwało mnie od pierwszych chwil i sprawiło, że bawiłem się rewelacyjnie przez kilka godzin. Widoczna obok ocena nie może więc dziwić. Ale co w tej prostej pod względem założeń produkcji jest tak urokliwego? Co tak naprawdę sprawia, że chce się raz jeszcze uruchomić konsolę i rozpocząć wybuchowy taniec? Rozpocznijmy wybuchową wyliczankę!

czytaj dalejBrucevsky
29 marca 2017 - 20:58

Świat VR #3: Minecraft i akcesoria do pełnej immersji

Źródło: vrnerds.de

Wydaje ci się, że szał na wirtualną rzeczywistość przemija i niedługo skończy ona podobnie jak technologia 3D w telewizorach? Gruby błąd. Wystarczy spojrzeć na kolejne projekty gier oraz pomysły producentów na dedykowane zabawie w VR akcesoria, by dostrzec jej gigantyczny potencjał. W trzecim odcinku Świata VR mam coś specjalnego dla fanów Minecrafta oraz prezentację rozwiązań, które mogą zmienić całkowicie oblicze wirtualnej rozrywki.

czytaj dalejBrucevsky
26 marca 2017 - 11:55

Merytoryka w dyskusjach zmarła

Mam wrażenie, że oczekuję zbyt wiele, gdy liczę na dyskusje na poziomie w komentarzach pod artykułami na największych portalach i w mediach społecznościowych. Spodziewam się, że konkretna tematyka przyciągnie znawców tematu, którzy chętnie wymienią się spostrzeżeniami i poglądami na opisane w kilku akapitach w tekście powyżej zagadnienie. A potem jest rozczarowanie, bo zamiast tego nie ma nic lub jest festiwal trollowania i obrzucania się brzydko pachnącymi substancjami.

czytaj dalejBrucevsky
10 marca 2017 - 19:42

Recenzja Super Time Force Ultra – zabaw się czasem!

Brucevsky ocenia: Super Time Force
94

Super Time Force Ultra pojawiła się na rynku dopiero w 2014 roku. Patrzę na ten projekt Capybara Games i zastanawiam się, dlaczego nikt wcześniej na ten genialny w swojej prostocie pomysł nie wpadł. Wystarczyło wymieszać mechanikę typowej side-scrollowanej strzelanki, w stylu kultowej Contry i dodać do tego koncept zabawy czasem. Wyszedł z tego ociekający miodnością produkt, który jednocześnie wypada stawiać jako wzór produkcji kompletnej. Dlaczego? O tym w dalszej części recenzji.

czytaj dalejBrucevsky
27 lutego 2017 - 22:19

Co jest słabe w NiOhu?

Nioh został bardzo ciepło przyjęty przez graczy i branżowych ekspertów. Wysokie oceny i pełne pochlebnych opinii recenzje przewinęły się przez media, zachęcając do zakupu wielu niezdecydowanych i przypominając o talencie Team Ninja, studia odpowiedzialnego przecież chociażby za genialne Ninja Gaiden. Jak wspomniał w swojej recenzji Czarny Wilk - Japończycy stworzyli świetną grę, która umiejętnie łącząc elementy doskonale znane z innych produkcji, w efekcie końcowym jest czymś mocno odrębnym od tytułów, na których się wzorowała… Ostateczny przepis na odkupienie okazał się prosty – wymieszać cechy charakterystyczne wspomnianych przygód Ryu Hayabusy z elementami wyjętymi wprost z Dark Souls oraz Bloodborne’a, dorzucić uzależniające zbieractwo żelastwa rodem z Diablo, a całość doprawić klimatem zapomnianej dziś serii Onimusha. Jak na taką różnorodną mieszankę, efekt końcowy okazał się wyjątkowo przemyślany i diabelnie wciągający. Co jednak, gdy do tytułu zasiądzie maniak soulslike’ów i zagłębi się w historię Williama? Okazuje się, że NiOh nie jest wolny od wad i rozczarowujących rozwiązań. Co konkretnie nie gra? O tym w dalszej części tekstu.

Materiał powstał na podstawie wrażeń z podstawowego trybu gry.

czytaj dalejBrucevsky
23 lutego 2017 - 21:36