Danteveli

Versus

najnowszepolecanepopularne

Korea Straszy – Miejskie legendy i zabobony II

Metal Gear Solid - najlepsi bossowie w historii cyklu

Strach w to Grać! - przegląd najbardziej przerażających gier 2.0

Z chińskiego internetu #2 - nowe kanony piękna

Korea Straszy - Miejskie legendy i zabobony I

Samurai Warriors: Spirit of Sanada - cykl Musou idzie w dobrym kierunku

Samurai Warriors: Spirit of Sanada - cykl Musou idzie w dobrym kierunku

Przeraża mnie to jak mało wiemy o świecie. Nasza wiedza na temat historii czy kultury innych państw jest znikoma. Z tego powodu ikona mieszkańców jednego państwa może być kompletnie obca. Tak jest z legendarnym japońskim wojownikiem Yukimurą Sandaą. Na szczęście Koei Tecmo przybywa z pomocą i serwuje nam całą grę o losach tego bohatera. Czy Samurai Warriors: Spirit of Sanada sprawi, że więcej osób zainteresuje się historią Kraju Kwitnącej Wiśni?

czytaj dalejDanteveli
26 maja 2017 - 14:19

Guilty Gear Xrd Rev 2

Wieki temu uważałem się za speca od bijatyk. Na dzielni byłem bossem a w salonach gier nikt nie był w stanie mi nakopać. Planowałem nawet brać udział w turnieju w Tekken 3. Wtedy okazało się, że jestem bardzo cienki i ze swoim poziomem nie powinienem wychodzić z domu. Później przez pewien czas mieszkałem razem ze znajomymi Japończykami i Koreańczykami w domu. Te kilka tygodni katowania oduczyło mnie grania w bijatyki. Nadal uważam się za fana gatunku i lubię sięgnąć po jakiś nowy tytuł. Postanowiłem sprawdzić czy Guilty Gear Xrd Rev 2 może dać trochę frajdy takiemu noobowi jak ja?

 

czytaj dalejDanteveli
25 maja 2017 - 12:17

Utawarerumono: Mask of Deception

Kiedyś zastanawiałem się jakby to było trafić do kompletnie obcego mi świata, gdzie znane mi zasady wylatują przez okno. Rozmyślałem nad tym jak bym sobie poradził w takiej sytuacji i czy udałoby mi się przetrwać. Później trafiłem na kilka lat do Azji i poznałem odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Moja wyprawa jest jednak niczym w porównaniu z perypetiami bohatera Utawarerumono: Mask of Deception. Czy kraina zamieszkała przez silne babki z ogonami i owłosionymi uszami jest przyjazna obcym?

czytaj dalejDanteveli
24 maja 2017 - 09:02

Akiba's Beat

Mam wrażenie, że jeśli przez resztę roku gierki będą wychodziły w takim tempie jak przez ostatnie pięć miesięcy, to ja po prostu nie wyrobię. Za dużo dobroci i człowiek nie wie w co włożyć ręce. Chciałoby się posiedzieć nad jakimś tytułem, a tu gonią nas kolejne gry. Może to wina chęci posiadania wszystkiego od razu, ale nie jestem w stanie zwolnić lub odpuścić sobie jakąś produkcję. Z tego powodu nie sypiam po nocach i spożywam zdecydowanie zbyt dużo zielonej herbaty. Lekarz mówi mi, że to może być przyczyną moich problemów zdrowotnych. Kto by jednak takiej gadki słuchał? Teraz pozostaje tylko pytanie, czy warto narażać swoje zdrowie dla gierek takich jak Akiba's Beat?

czytaj dalejDanteveli
19 maja 2017 - 12:27

Operation Babel: New Tokyo Legacy

Zaledwie kilka tygodni temu miałem okazję sprawdzić Operation Abyss: New Tokyo Legacy, które było solidnym DRPG. Gierka mnie nie porwała, ale odszedłem od pieca z dość pozytywnymi wrażeniami. Teraz PlayStation Vita zaatakowane zostało przez sequel. Czy Operation Babel: New Tokyo Legacy przypadnie mi do gustu i będę zarywał nocki by przechodzić kolejne lochy?

czytaj dalejDanteveli
11 maja 2017 - 09:47

de Blob rozrabia na PC

Z pewnych gierek po prostu wylewa się pozytywna energia. Przynajmniej takie wrażenie miałem kiedy po raz pierwszy odpaliłem de Blob. Było to jedna z tych gierek, które po prostu pasowały do Wii. Przyjemny tytuł z ciekawymi pomysłami i prostym systemem sterowania. Mimo upływu lat do dziś dobrze wspominam ten tytuł i liczę na to, że THQ Nordic zaserwuje nam część trzecią. Oczekiwanie na de Blob 3 umila mi niedawno wydany na PC port pierwszej gry. Czy ten tytuł  sprawi mi tyle samo frajdy co kiedyś?

czytaj dalejDanteveli
8 maja 2017 - 10:26

Birthdays the Beginning - zabawa w (s)twórcę

Swoją przygodę z Harvest Moon zaczynałem na zielonym GameBoy Color. Niepozornie wyglądająca gra o życiu jako farmer wciągnęła mnie do tego stopnia, że na wakacje chciałem pojechać na wieś. Zakochałem się w tej grze i chciałem więcej. Miłość do zabawnej serii rolniczych gierek pozostała i na każdej kolejnej przenośnej konsolce Nintendo pogrywam w Rune Factory i Story of Seasons. Dlatego informacja, że twórca jednej z najfajniejszych serii gier wideo bierze się za kolejny projekt było dla mnie informacją dnia. Miałem okazję sprawdzić Birthdays the Beginning i postanowiłem podzielić się ze światem swoją, jedyną słuszną opinią na temat gry.

czytaj dalejDanteveli
5 maja 2017 - 18:51

Romance of the Three Kingdoms XIII: Fame and Strategy Expansion Pack Bundle

 Napisałem całą masę tekstów o grach wideo. Wielokrotnie podkreślałem swoje zainteresowanie tematyką Państwa Środka i fascynacją osobą Cao Cao. Napisałbym po raz kolejny coś na ten temat ale tym razem postanowiłem zająć wstęp jeszcze bardziej osobistymi informacjami. Udało mi się załatwić wakacyjny wyjazd śladami Cao Cao i prawdopodobnie będę miał okazję odwiedzić mauzoleum tego wodza. Jestem niezmiernie podekscytowany tym faktem. W okresie męczącego oczekiwania postanowiłem odpalić sobie jakąś gierkę, która pozwoli mi wczuć się w klimat nadchodzącej wyprawy. Tak się złożyło, ze na rynku wylądowało właśnie Romance of the Three Kingdoms XIII: Fame and Strategy Expansion Pack. Czy po ograniu tego tytułu zrezygnuje z wyjazdu do Chińskiej Republiki Ludowej?  

czytaj dalejDanteveli
26 kwietnia 2017 - 17:30

Outlast 2 - straszak dla gimbazy

Ostatnio podczas przeglądania Tv Tropes natknąłem się na hasło „gorn”. Jest to połączenie słów gore i porno, które ma służyć do opisania gier i filmów, gdzie przemoc jest traktowana jako fetysz i głównym celem produkcji jest ukazywanie brutalnych scen. Najlepszym przykładem tego typu dzieł jest cykl Hostel i późniejsze odsłony serii Saw. Mam wrażenie, że Outlast 2 może szybko znaleźć się na liście produkcji, które opisywać będziemy jako gorn. Tylko czy oznacza to, że studio Red Barrels dostarczyło nam świetny horror?

czytaj dalejDanteveli
25 kwietnia 2017 - 10:59

Shiness: the Lightning Kingdom

Moja pierwsza podróż do Chin obfitowała w masę przygód. Łatwo sobie wyobrazić co może spotkać 20latka ledwo posługującego się mandaryńskim w państwie, które nagle zablokowało Facebook, Google i Twitter. W każdym razie spotkałem pewną dziewczynę – studentkę prawa, która z jakiegoś powodu chciała mnie nauczyć gong fu. Ja gadałem słabo po chińsku a ona miała poważne problemy z angielskim. Z tego powodu nie do końca rozumiałem lekcje na temat tradycyjnego stylu walki opracowanego przez jej przodków ( wiele rodzin posiada własne style walki przekazywane z pokolenia na pokolenie). Wspominam o tym głównie ze względu na to, że moja nauka gong fu przypomina mi trochę czas spędzony z Shiness: the Lightning Kingdom. W obu przypadkach coś bardzo fajnego skrywało się za masą problemów i nieporozumień.

czytaj dalejDanteveli
23 kwietnia 2017 - 12:25