Danteveli

Versus

najnowszepolecanepopularne

Korea Straszy – Miejskie legendy i zabobony II

Metal Gear Solid - najlepsi bossowie w historii cyklu

Strach w to Grać! - przegląd najbardziej przerażających gier 2.0

Z chińskiego internetu #2 - nowe kanony piękna

Korea Straszy - Miejskie legendy i zabobony I

Recenzja Dynasty Warriors: Godseekers

Recenzja Lara Croft GO - telefonowe gierki panoszą się na PC

Danteveli ocenia: Lara Croft GO
70

Lara Croft, czyli pierwsza dama gier wideo może pochwalić się całą masą dobrych gier. Oczywiście przez te 20 lat kariery, pani archeolog kilka razy powinęła się noga. Jednak na ogół było przynajmniej nieźle. Dlatego też zainteresowany byłem sposobem w jaki zakończono celebrację 20 lat ikony wirtualnej rozrywki. Nie dawno, praktycznie z powietrza na Steam wylądowała gra Lara Croft GO. Czyżby miało to oznaczać, że nasza ulubiona bohaterka doczekała się kolejnego niewypału?

czytaj dalejDanteveli
28 grudnia 2016 - 19:00

Klasyka Kina Crapowatego : Koreański Dragon Ball

Należę do pokolenia wychowanego na Dragon Ball. Nie było to moje pierwsze anime ale trudno ukryć wpływ jaki Goku miał na dzieciaki w mojej podstawówce. Za dawnych czasów biegaliśmy po szkolnym wybiegu i udawaliśmy walki z ulubionej bajki. Każdy wyobrażał sobie wspaniały film jaki po prostu musi powstać na bazie przygód Bulmy i Goku. To co mieliśmy w głowie na pewno nie przypominało Dragon Ball: Evolution. Teraz żałuję, że zamiast wyczekiwać na Hollywoodzkiego crapa sami nie nakręciliśmy filmu o poszukiwaniu smoczych kul. Na szczęście, dawno temu jakaś inna banda amatorów się za to wzięła. Efektem ich chałtury jest dzisiejsza perełka, która zdecydowanie zasługuje na swe miejsce pośród Klasyki Kina Crapowatego.

czytaj dalejDanteveli
27 grudnia 2016 - 17:53

Rzut okiem na Nier: Automata

Nie będę udawał jakiegoś super fana gry Nier. Jest to całkiem interesujący tytuł, który bez wątpienia zasługuje na status produkcji kultowej. Ja jednak nie czuję jakiejś specjalnej sympatii w stosunku do tego tytułu. Dlatego też do nadchodzącego sequelu gry podchodziłem z ostrożnym optymizmem. Demo Nier: Automata pozwoliło mi zweryfikować swoją opinię i przesunąć ten tytuł z kolumny „może” do „muszę mieć” na mojej liście zakupów. Co takiego w tym demku sprawiło, że zacieram ręce na kolejną japońską gierkę?

czytaj dalejDanteveli
25 grudnia 2016 - 11:58

Recenzja Hatsune Miku: Project Diva X - machaj porem

Danteveli ocenia: Hatsune Miku: Project DIVA X
74

Oto kolejny tekst z cyklu Tomek bierze się za gierkę, o której nie ma zielonego pojęcia. Całość jest wynikiem mojej nieustannej misji poszerzenia swoich horyzontów. Trudno powiedzieć gdzie zawędruje dalej ale odhaczyłem kolejny kawałek kompletnie obcej mi japońszczyzny i jestem z tego faktu zadowolony.

czytaj dalejDanteveli
24 grudnia 2016 - 07:50

Rzut okiem na Blossom Tales: The Sleeping King

Cykl The Legend of Zelda osiągnął kultowy status wieki temu. O każdej z odsłon tej legendarnej serii napisano już tyle, że spokojnie można by zapełnić całą bibliotekę tylko publikacjami na temat kontrowersyjnej kwestii płci Linka. Nie dziwi więc, że na przestrzeni lat powstało wiele gier inspirowanych dziełem Nintendo. Jedną z takich produkcji jest właśnie Blossom Tales: The Sleeping King. Czy to oznacza, że ta produkcja trafi w gusta fanów Zeldy?

czytaj dalejDanteveli
23 grudnia 2016 - 18:02

Dekada Wii

Wii to bardzo ciekawy przypadek konsoli. Maszynka Nintedno odniosła spektakularny sukces po czym przepadła z rynku. Z obecnej perspektywy sprzęt ten kojarzony jest raczej ze szmelcem zalegającym w sklepowych koszach z grami za 5 złotych. Sprzęt którego nazwa może kojarzyć się z sikaniem doczekał się jednak kilku wybitnych gier. Dlatego też warto rzucić okiem jak przebiegała  dekada Wii.

czytaj dalejDanteveli
21 grudnia 2016 - 23:53

Recenzja Shadow Tactics: Blades of the Shogun

Danteveli ocenia: Shadow Tactics: Blades of the Shogun
80

Planowałem tutaj napisać coś o shinobi, samurajach i Japonii w epoce Edo. Przypomniałem sobie jednak, że przez lata zaczynałem w ten sposób dziesiątki recenzji i tekstów. Dlatego zamiast powielać tamten schemat postanowiłem uderzyć w trochę inne nuty. Cieszę się, że żyjemy w czasach, gdy każdy może znaleźć dla siebie jakiś gatunek lub konkretny tytuł. Kickstarter, Steam Greenlight, twórcy indie i rozwój pecetowego rynku gier sprawiły, że zakończył się okres powielania tych samych schematów. Dlatego nie muszę obawiać się tego, że czyjeś głupie decyzje przyczynią się do powstawania kwiatków takich jak Commandos: Strike Force. Dzięki nowej sytuacji na rynku zamiast kolejnych klonów Call of Duty mogą pojawiać się produkcje takie jak Shadow Tactics: Blades of the Shogun.

czytaj dalejDanteveli
20 grudnia 2016 - 08:31

Filmidło: Silent Hill

Gdybym miał wskazać 5 moich ulubionych gier w historii bez wątpienia znalazłby się pośród nich Silent Hill 2. Uwielbiam cykl o Cichym Wzgórzu i chciałbym by był on jak najpopularniejszy. Dlatego też byłem zadowolony, że ktoś w końcu zdecydował się przenieść dzieło Konami z mojego kineskopowego ekranu na ten srebrny. Oczywistym było to że na filmidle się zawiodę. Jednak czy moje narzekania są uzasadnione?

czytaj dalejDanteveli
19 grudnia 2016 - 17:11

Zagrajmy w to jeszcze raz –11 remasterów/portów/edycji HD na które warto zwrócić uwagę

Jako osoba, która od ponad 20 lat jest “na bieżąco” z każdym systemem do grania (tyczy się to nawet takich dziwadeł jak N-Gage) zbrzydło mi już ciągłe wydawanie tych samych tytułów. Lenistwo wydawców po prostu zaczyna mnie wnerwiać. Zamiast posługiwania się remasterami jako wyróżnieniem dla wyjątkowo dobrych lub niedocenionych w swoim czasie gier, mamy zalew bylejakości. Jeśli nawet takie Prototype jest w stanie dostać szajskiego remastera to nie ma dla tej branży ratunku. Mimo swojej opinii na temat całego procederu postanowiłem jednak wskazać kilka tegorocznych remasterów, które godne są naszej uwagi.

czytaj dalejDanteveli
18 grudnia 2016 - 17:10

Recenzja Root Letter - pocztówka z Japonii

Danteveli ocenia: Root Letter
70

Cierpienia młodego Wertera to jedna z tych lektur szkolnych, które zapadły mi w pamięć na trochę dłużej. Nie dla tego, że zaintrygowała mnie historia tytułowego bohatera. Przyczyna takiej sytuacji jest dość banalna. Mój nauczyciel bez przerwy nabijał się z emo postaci i tego jak wielkim nieudacznikiem był Werter. Co te wspominki mają wspólnego z recenzowanym tym razem Root Letter? Tylko tyle, że jak zobaczyłem słowo list w tytule gry to pomyślałem o (prawdopodobnie) najsłynniejszej powieści epistolarnej i człowieku, który mnie do niej zraził.

czytaj dalejDanteveli
17 grudnia 2016 - 12:14