eJay

Głos znad morza

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez eJay

Recenzja filmu Obcy: Przymierze - jak Ridley Scott zepsuł swoje dziecko?

Obcy: Przymierze, czyli nowe dzieło Ridleya Scotta zarabia kolejne miliony na całym świecie i jednocześnie dzieli widownię oraz fanów uniwersum zapoczątkowanego prawie 40 lat temu. Nie brakuje w sieci pochwał, w których daje się wyczuć uznanie dla reżysera próbującego znaleźć nowy charakter dla serii o legendarnym potworze. Na drugim biegunie znajdują się jednak głosy krytyczne, zrównujące Przymierze z ziemią. Swoje 3 grosze na temat filmu dodałem w komentarzach pod recenzją fsm'a, któremu nowy Obcy przypadł do gustu (z zastrzeżeniem, że nie był to seans idealny).

Niech Was nie zmylą tak ładne widoczki - im dalej w las, tym gorzej.

Dyskusja pod tekstem była na tyle gorąca, iż postanowiłem skrobnąć ten artykuł jako swoiste uzupełnienie i rozwinięcie myśli. Jeżeli jeszcze nie oglądałeś Przymierza, ostrzegam – zgromadziłem tutaj całą masę gigantycznych spojlerów.

czytaj dalejeJay
27 maja 2017 - 16:56

Meldunek ze Szczecin GameShow 2010 cz. 2

Szczecin GameShow 2010 zmierza ku końcowi. Drugi dzień imprezy był jedyną szansą dla osób, które w sobotę nie miały czasu odwiedzić hali Międzynarodowych Targów Szczecińskich. Organizatorzy przygotowali również kilka niespodzianek. Wczoraj o godzinie 17:00 na głównej scenie pojawił się znany, hiphopowy duet Łona & Webber, który zaprezentował kilka swoich kawałków. Dziś za to miłośnicy gier mogli podziwiać taniec skąpo ubranych dziewczyn oraz wziąć udział w konkursach karaoke (puszczali głównie Feela, fuuuuuj!). Samo wyposażenie pozostało praktycznie bez zmian - wciąż przy nowinkach typu Kinect i PS Move ustawiały się kolejki, kino 5D cieszyło się jeszcze większym powodzeniem, a na sali konferencyjnej co godzinę odbywały się dla chętnych prelekcje o grach i nie tylko. Wielu kibiców przyglądało się rozgrywkom w Counterstrike. Sporo ciekawostek zaprezentowali również studenci z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, którzy zaznajamiali laików z możliwościami programowania prostych aplikacji. Niektóre z nich robiły furorę - mowa tu głównie o symulatorze kłusownika:)

Z perspektywy gracza na pewno brakowało kilku dodatkowych standów, choćby do Playstation 3. Nie da się ukryć, iż jesteśmy na razie skazani na wydarzenie bardziej multimedialne, niż związane z grami. To oczywiście da się w łatwy sposób naprawić za rok (oby) i gdyby to ode mnie zależało, poszedłbym bardziej w gry niż np. karcianki, które dzisiaj świeciły od czasu do czasu pustkami. Przyznam, że bałem się również o frekwencję, ale ta nie zawiodła i w niedzielę stawiła się porównywalna liczba gości co w sobotę. Na plus należy zapisać przede wszystkim atmosferę.

czytaj dalejeJay
7 listopada 2010 - 16:08

Meldunek ze Szczecin GameShow 2010 cz. 1

Nowa impreza dla graczy na mapie Polski właśnie ruszyła. Tłum ludzi niemal od samego początku wypełnia po brzegi przestrzeń hali Międzynarodowych Targów Szczecińskich. Pod względem frekwencji Szczecin GameShow już teraz jest sukcesem. Ten kto przyszedł godzinę po otwarciu drzwi mógł się poczuć delikatnie przytłumiony - hałas, multum standów i 3  wydzielone strefy. Organizatorzy zacierają ręce i wydają się być zadowoleni. Ja się nie dziwię.  Ale, ale...warto w tym miejscu określić czym ta impreza jest, a czym nie jest.

Jest to z pewnością doskonały sposób na spędzenie wolnego czasu - przedział wiekowy zwiedzających waha się od 7 do 107 lat. Każdy znajdzie tu coś dla siebie - posieka wrogów w The Force Unleashed II, postrzela w Medal of Honor, czy pojeździ bolidem Kubicy przy okazji F1 2010. Przekrój gatunków, które można zakosztować jest naprawdę spory.

czytaj dalejeJay
6 listopada 2010 - 13:44

Uciekaj! - recenzja horroru, który warto obejrzeć (choć nie straszy)

Kolejny horror w kinie? O duchach? Nawiedzonej lalce? A może za wszystkim stoi jakiś potwór? Figa z makiem. Bohaterem dzisiejszej recenzji jest film, który zdążył sporo namieszać na amerykańskiej ziemi zbierając ponad 230 pozytywnych opinii i 1 negatywną w serwisie Rotten Tomatoes. A na dodatek głównym złym jest tutaj rasizm. Brzmi nieźle, nie?

Uciekaj! nie jest horrorem, na który zazwyczaj czekacie. To obraz, który ciężko nazwać efektownym (jest za to efektywny w tym co robi), a straszenia wielkiego tutaj w zasadzie nie ma. A przynajmniej nie będzie to straszenie dla samego straszenia. Przygotujcie się jednak na dyskomfort i atmosferę paranoi na wysokim poziomie.

czytaj dalejeJay
28 kwietnia 2017 - 22:56

Piękne kobiety, szybkie samochody - recenzja Motorsport Manager

eJay ocenia: Motorsport Manager
85

Taka ciekawostka - w Motorsport Manager na Steamie w pewnym momencie grało więcej osób niż w Call of Duty: Infinity War.  A zapewne o recenzowanej przeze mnie grze nie słyszeliście w ogóle :) Ujmę to tak - gdyby ten tytuł pojawił się 10 lat temu, dzisiaj owiany byłby w Polsce kultem podobnym do legendarnego Deluxe Ski Jump. Pech (a może los?) chciał, że premiera nastąpiła dopiero pod koniec 2016 roku, kiedy w Polsce kibicowska koniunktura na Formułę 1 zeszła do poziomu „tylko dla koneserów”, a i sama Królowa Sportów motorowych przeżywa niemały kryzys związany z odpływem widowni i emocjami, które ulatują po każdym triumfie Mercedesa. Jeżeli więc Formuła 1 wyraźnie dostaje czkawki, może warto wziąć sprawy w swoje ręce i ruszyć na podbój wirtualnych wyścigów jako szef ekipy? W roli nowoczesnej reinkarnacji słynnego Grand Prix Managera omawiany tytuł radzi sobie doskonale.

Motorsport Manager narodził się na urządzeniach mobilnych (w wersję na Androida zagrywałem się godzinami!), ale w przypadku wersji na PC nie mamy wrażenia, iż jest to odgrzewany port z lekko podrasowaną grafiką. Całość została napisana praktycznie od podstaw, na silniku Unity i obudowana w formie „uniwersum”, które zmienia się wraz z upływającym czasem.

czytaj dalejeJay
11 lutego 2017 - 15:17

Bez Paula Walkera, ale z łodzią podwodną - recenzja filmu Szybcy i wściekli 8

W amerykańskim kinie utarło się określenie „przeskoczenie rekina”. To moment, w którym film lub serial osiąga apogeum absurdu i podąża już w tym stylu do samego końca, odcinając już nieco kupony od pierwotnej koncepcji. Termin ten idealnie wpasował się w uniwersum Szybkich i wściekłych.

Pierwsza odsłona z 2001 roku (jak ten czas leci!) to sprawnie zrealizowana, rozrywkowa produkcja z pogranicza sensacji i akcji. Począwszy jednak od czwartej części i słynnego już przejazdu pod płonąca ciężarówką mamy do czynienia z kreskówką, w której bohaterowie – niczym Kojot Wiluś i Struś Pędziwiatr – działają w trybie nieśmiertelności, angażując się w ratowanie świata. Jedni zdążyli już ten pomysł na sagę o Dominicu Torreto znienawidzić, ale zdecydowana większość (patrząc na wyniki box office) jednak przebiera nóżkami w oczekiwaniu na już ósmą część. Widownia efektem pracy debiutującego w serii F. Gary Graya nie powinna się rozczarować.

czytaj dalejeJay
20 kwietnia 2017 - 10:14

Jaka jest szansa na przyłączenie Steama do Xbox360?

O tym, że Steam staje się platformą coraz potężniejszą wie każdy, kto choć raz w życiu zakupił grę drogą cyfrową. Nie tak dawno Valve zawarło - nazwijmy to - formalny związek z Sony, dzięki czemu usługa pojawiła się na Playstation 3. Pierwszym przykładem integracji z tym systemem był Portal 2, w którym umożliwiono kooperację między użytkownikami PC oraz konsol. Test został zdany, choć równie udanych przedsięwzięć próżno szukać na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Steam jednak przyjął się i kwestią czasu jest, kiedy osiągnie równie wysoką popularność jak w przypadku komputerów osobistych. Tymczasem za rogiem plotkuje się, jakoby Sony nie było jedynym partnerem Valve w walce o budowę międzyplatformowej społeczności graczy.

Źródło podtekstów i plotek. Czy pracownicy Valve zwijają się w tym momencie ze śmiechu?

A wszystko to przez drobny, niezamierzony (czyżby?) błąd działu technicznego Steama, który zamieścił na liście tematów pomocy frazę "XBOX Support". Oczywiście może być to zwykłe nieporozumienie lub żarcik któregoś z programistów, jednakże warto zastanowić się chwilę nad szansami włączenia tego cudeńka do konsoli Microsoftu.

czytaj dalejeJay
9 września 2011 - 16:13

Zwiastun Red Tails - filmu od Georga Lucasa, niezwiązanego z uniwersum Indiany Jonesa i Star Wars

O tym filmie było głośno 3-4 lata temu, kiedy George Lucas po zakończeniu przygód Anakina Skywalkera szukał weny na dalsze zbijanie kasy. Red Tails nie miało łatwo - na początku pieczę nad projektem sprawował raczej mało znany Anthony Hemingway. Zdjęcia przeciągały się, na planie pojawiali się co i rusz nowi aktorzy, robiono dokrętki, a budżet na post-produkcję okazał się niewystarczający. Flanelowiec wziął sprawy w swoje ręcę, zwolnił Hemingwaya z reżyserskiego stołka i sam dokończył produkcję, przeznaczając na całość ponad 60 milionów dolarów. Red Tails jednak nie zawitał w mediach na długo i słuch o nim zaginął. Dzisiaj, po latach oczekiwań pojawił się pierwszy zwiastun i będę szczery - wygląda to koszmarnie źle. Jakby ktoś mi powiedział, że to intro z nowej odsłony Sturmovika, pewnie bym uwierzył.

czytaj dalejeJay
30 lipca 2011 - 10:32

Co to znaczy epicki?

Ostatnimi czasy spotykam się coraz częściej ze słowem "epicki" albo "epa". Przykładowo mój znajomy stwierdził, że wszystkie filmiki zrobione przez Blizzarda są "epickie", a najnowszy film Jamesa Camerona pt. Avatar  to jedna, wielka epa. Ja wiem doskonale o co mu chodziło, niemniej uważam, że obecne pokolenie graczy dość łatwo daje się wmanewrować w pewien trend posługiwania się nieznanymi zwrotami.

czytaj dalejeJay
4 sierpnia 2010 - 18:31

Zwiastun True Grit - mroczny western od braci Coen

Coenowie średnio mnie jarali. Do czasu obejrzenia Big Lebowskiego nie wiedziałem jak traktować ich styl ironizowania wszystkiego dookoła, nawet w arcypoważnych kwestiach. Kiedy już złapałem właściwie częstotliwości łyknąłem ich twórczość z marszu, a To nie jest kraj dla starych ludzi uważam za najlepszy film tej dekady. Mniejsza z tym. Końcówka 2010 roku w ich wykonaniu może być pieruńska, gdyż na warsztat biorą nowelkę Charlesa Portisa pt. True Grit. Moim zdaniem zapowiada się jeden z większych kandydatów do Oskara. Westernowe motywy Coenowie opanowali do perfekcji (wspomniany TNJKDSL rozsadzał klimatem jak przetłoczony węglem piec), czego dowodem jest poniższy zwiastun.

czytaj dalejeJay
29 września 2010 - 19:15

Recenzja filmu Iluzja 2 - szybcy, wściekli magicy na miarę naszych czasów

Najlepsze sztuczki iluzjonistów to takie, których tajników realizacji nie chcemy poznać. Chcemy żyć choć przez chwilę w przekonaniu, że „magia” istnieje, a artysta przed nami naprawdę wyczarował królika z kapelusza. Twórcy Iluzji 2 bardzo zgrabnie poruszają się w tym schemacie przez 2/3 filmu, co chwilę atakując widza zwrotami akcji, które mają za zadanie odwrócić uwagę od rzeczywistej sztuczki dokonywanej na czarnych charakterach.

Co z pozostałą 1/3 historii? No i tu właśnie leży pies pogrzebany – te 2 kwadranse z hakiem to zatrważająca liczba głupot, pretekstowych scen rodzących dziesiątki pytań, no i zakończenie, które aż krzyczy „będzie trzecia część!”. Ale...

czytaj dalejeJay
13 lipca 2016 - 10:29

Ubisoft debiutuje na wielkim ekranie - recenzja filmu Assassin's Creed

Twórcy filmowego Assassin's Creed mieli w ręku mocne karty, aby odwrócić tendencję fatalnych (w porywach średnich) adaptacji gier komputerowych. Tak naprawdę to zdanie można oprawić w ramkę i przypominać przy każdej produkcji, która przenosi ulubionych bohaterów graczy do kina. Nie mniej to właśnie „Asasyn” był od dawna kreowany na wybawiciela gatunku. Błogosławieństwo Ubisoftu, angaż do roli głównej Michaela Fassbendera oraz sumienne podejście do realizacji nie dawało powodów do narzekań. Te jednak pojawią się po seansie, bo film Justina Kurzela rozczaruje nie tylko fanów cyklu, ale również widzów liczących na dobrą rozrywkę.

Michael Fassbender jako Aguilar

Scenarzyści do spółki z reżyserem wyszli z założenia, iż warto na duży ekran przemycić odrębną historię, aniżeli ekranizować na siłę znaną już fabułę z gier. Jest to założenie w moim przekonaniu słuszne, gdyż przez cały czas możemy obracać się wokół znanej mitologii i liczyć na niespodzianki lub świeże spojrzenie. Budowa historii od podstaw daje również szansę zaznajomienia się z realiami Kreda Asasynów i odwiecznym konfliktem z Templariuszami. Czyżby wilk syty i owca cała?

czytaj dalejeJay
6 stycznia 2017 - 23:15

Recenzja filmu Terminator: Genisys - remake, reboot i autoparodia w jednym

Terminator jest dla mnie ważnym tytułem. Był to jeden z pierwszych obrazów, jakie obejrzałem w pełni świadomie będąc brzdącem. Nikt nie zwracał wówczas uwagi na fakt, że w ciągu niecałych 2 godzin zobaczyłem rzeź kilkudziesięciu policjantów, poznałem znaczenie słów„F..k you asshole!” i dowiedziałem się przy okazji, skąd się biorą dzieci. Bo choć Terminator jest słusznie nazywany thrillerem science-fiction, dla mnie będzie to zawsze historia niespełnionej miłości, narodzonej w niezwykłych okolicznościach.

Zgadnijcie, kto tym razem wrócił. /źródło - klip promocyjny z Youtube

Sequel z kolei wprowadził gatunek kina akcji na niebotyczny poziom i pozostał na nim do dzisiaj – z trudem przychodzi mi znalezienie blockbustera uszytego tak perfekcyjnie i poprowadzonego z głową od początku do końca. Jak na tle arcydzieł Jamesa Camerona wypada czerpiący z nich pełnymi garściami Genisys?

czytaj dalejeJay
1 lipca 2015 - 21:26

Resident Evil: Retrybucja - recenzja (słabego) filmu

Chyba nikt nie liczył, że Resident Evil: Retrybucja będzie wielkim hitem kończącego się lata. Sam nie należę do wielkich wyznawców tej serii, ale wszystkie odsłony przetrawiłem bez dodatkowych wspomagaczy. Andersonowi udała się jednak rzecz niebywała – osiągnął nowy (trój)wymiar katastrofy. Afterlife broniło się jeszcze kilkoma scenami walk i wizualami, aczkolwiek samo w sobie byłą ciężką przeprawą. Ostatni segment historii Alice to już szrot w każdym możliwym aspekcie. Kandydat do pyty roku murowany. Prometeuszu – zwracam honor, zaczynam Cię lubić ;)

czytaj dalejeJay
14 września 2012 - 16:30

Czy AK-47 może w przyszłości zniknąć z gier?

Wszystko wskazuje na to, że za jakiś czas twórcy gier (i nie tylko) o tematyce militarnej mogą mieć poważne problemy z wykorzystaniem w swoich materiałach rosyjskich karabinów AK. Spowodowane jest to chęcią zastrzeżenia tej marki przez Kalashnikov Corporation.

Max Payne 3 korzystał z dobrodziejstw serii AK.

Taką informację dostarczył wczoraj serwis defense24.pl powołując się na notatkę w piśmie „Arużenijnik”. Żeby dolać oliwy do ognia zastrzeżenie ma objąć również trójwymiarowe modele broni. Brzmi groźnie? I tak i nie, choć popularny „Kałach” jest dostępny w wielu współczesnych FPS'ach.

czytaj dalejeJay
4 maja 2014 - 09:42