Gry na gameplay.pl

Miszmasz miesiąca - Styczeń

Najlepsze momenty z gier w 2019 roku

Guns, Gore & Cannoli 2 (PS4) - eks-gangster bohaterem wojennym

Recenzja gry The Fruit of Grisaia

Halologia #18: Dziesięciolecie Halo 3

Deus Ex: Rozłam Ludzkości - recenzja gry tylko i aż bardzo dobrej

Story Of Seasons: Friends of Mineral Town

Harvest Moon to seria, która towarzyszy mi od wielu lat. Pierwszy kontakt z tym cyklem to niewinne czasy podstawówki i gra w edycję stworzoną na GameBoy. Uwielbiam ten cykl i założenie sielankowych gier, gdzie zajmujemy się prowadzeniem farmy i wybieraniem nasion, które chcemy posadzić czy prezentów jakimi obdarowujemy sąsiadów. DLatego informacja o Story od Seasons: Friends of Mineral Town mnie bardzo ucieszyła. W końcu to remake jednej z moich ulubionych odsłon cyklu. Tylko czy odświeżona wersja starego tytułu oferuje coś godnego naszej uwagi.

czytaj dalejDanteveli
8 lipca 2020 - 16:14

W co gracie w weekend? #340: Steins;Gate – Linear Bounded Phenogram

Pierwsza połowa roku już za nami, tymczasem czuję się tak, jakby rok 2020 dopiero miał się zacząć. W jego trakcie powinienem już przynajmniej kilka razy umrzeć na śmiercionośny wirus, dowiedziałem się też o tym, że nie kończę gier wideo, nie piszę już blogów oraz co jest grą roku, pomimo tego, że do jego końca mamy jeszcze blisko ponad 170 dni.

czytaj dalejsquaresofter
5 lipca 2020 - 17:22

SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom – Rehydrated

Podobno stosunkowo wcześnie stałem się starym człowiekiem. Dlatego gdzieś w podstawówce przestałem oglądać kreskówki i bajki. Zamiast tego grałem w gierki i traciłem czas na japońskie seriale o gwizdach rocka żyjących spokojnie w domu z teściami. Do dzisiaj nie oglądam bajek ani popularnych kreskówek. Dlatego rzeczy takie jak SpongeBob nikdy nie były na moim radarze. Dlatego zdziwiło mnie, że jakaś stara gierka z udziałem żółtej gąbki może być uwielbiana przez sporą ilość graczy. Nadal nie rozumiem czemu ludzie kochają ten serial, ale zaczynam zdawać sobie sprawę dlaczego SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom – Rehydrated powstało.

czytaj dalejDanteveli
23 czerwca 2020 - 16:29

Darius Cozmic Collection

Doszliśmy do tego punktu rozwoju branży gier wideo, że spora część nowych tytułów to porty, remastery i kontynuacje starych serii. Na konsolach i komputerach możemy zagrać w masę starszych tytułów, w tym masę klasyków i pozycji kultowych. Nie jestem największym fanem tego zjawiska, ale może  Darius Cozmic Collection zmieni moje zdanie?

czytaj dalejDanteveli
22 czerwca 2020 - 14:22

Piąte: nie zabijaj

Produkcje Hideo Kojimy od zawsze były dalekie od gloryfikowania przemocy i konfliktów. Gry z serii Metal Gear Solid kręciły się wokół szpiegowskich intryg, działań zbrojnych i broni masowej zagłady, ale w ogólnym rozrachunku zaskakująco często uderzały w pacyfistyczne nuty. Co ciekawe, o wiele częściej robiła to rozgrywka niż scenariusz. Poczynając od MGS2: Sons of Liberty, gracz mógł starać się oszczędzić życie każdego napotkanego wroga, do pewnego stopnia włączając w to bossów – czy to poprzez najzwyklejsze w świecie unikanie konfrontacji (w końcu to seria skradanek), czy też ładując do pistoletu strzałki usypiające i gumowe kule. Najwyższe odznaczenie w każdej odsłonie, “Big Boss”, można było otrzymać dopiero za przejście gry bez zabijania ani jednej osoby. MGSV: The Phantom Pain, dotąd ostatnia wydana część serii, po kryjomu zmieniała wygląd protagonisty wraz z rosnącym licznikiem dokonywanych przez gracza zabójstw. Tkwiący w czaszce bohatera szrapnel wydłużał się, coraz bardziej przypominając diabelski róg, a plamy krwi na ubraniu nie zmywały się pomimo licznych pryszniców pomiędzy kolejnymi zadaniami. Proces był powolny, ale każdy, kto obierał w czasie misji ścieżkę przemocy, musiał się w pewnym momencie zorientować, że kierowana przez niego postać zaczyna wyglądać jak demon wojny.

O piątym przykazaniu nie zapomina również Death Stranding. Powiedziałbym wręcz, że podchodzi do zagadnienia w najbardziej odważny sposób spośród dotychczasowych gier Kojimy. W serii MGS w oszczędzaniu przeciwników widziałem zawsze własny interes. Parłem uparcie po ten emblemacik z napisem “Big Boss”*, dowód najwyższego poświęcenia i niebywałych zdolności, podbijający ego gracza równie skutecznie, co ubicie bez niczyjej pomocy wszystkich bossów w Bloodborne czy innym Dark Souls. Tymczasem w Death Stranding nie ma żadnej nagrody. Jest kara za zabijanie, ale nie taka znowu straszna. Teoretycznie więc nic mnie nie powstrzymywało, żeby choć raz, tak po prostu dla hecy, potraktować przeciwnika ostrą amunicją. W praktyce napotkałem opór ze strony własnego sumienia – gra bowiem tak umiejętnie operuje wątkami fabularnymi i mechanikami rozgrywki związanymi z zabijaniem, że wzbudza niechęć do samej idei mordu.

czytaj dalejMontinek
18 czerwca 2020 - 21:52

Krótka recenzja gry The Suicide of Rachel Foster

fsm ocenia: The Suicide of Rachel Foster
70

Dostaliście list od swojej matki. Taki niemalże z zaświatów, wszak właśnie odbył się jej pogrzeb. Okazuje się, że musicie zaopiekować się starym hotelem gdzieś w górach stanu Montana i przygotować go do sprzedaży. "Weź tyle, ile potrzebujesz, a resztę oddaj rodzinie tej biednej dziewczyny. Tego chciałby Twój ojciec." Mniej-więcej taki jest bezpośredni komunikat wynikający z listu. Wsiadacie więc do samochodu i jedziecie.

Bardzo lubię "gry w chodzenie" - te wszystkie nieskomplikowane eksploracyjne przygody, często zawierające bardzo silny element nadprzyrodzony, albo będące po prostu solidnymi horrorami. The Suicide of Rachel Foster to właśnie tego typu gra, wypadkowa Firewatch, Lśnienia i dowolnego filmowego dramatu psychologicznego o stracie. Dobra gra. Tylko piekielnie krótka, jak ta recenzja.

czytaj dalejfsm
18 czerwca 2020 - 11:05

Krótka piłka - Desperados III

Dziki Zachód ma to do siebie, że jednocześnie pociąga i odpycha. Wszelkiej maści westerny pokazały, że życie jako kowboj z giwerą w łapie i rozróbami w salonach może być naprawdę fajne. Jednak drugą stroną medalu jest śmierć czyhająca na każdym kroku, okropne warunki życia i to, że przeciętna osoba miała po prostu przewalone w starciu z bandytami, rabusiami i innymi złoczyńcami. Dlatego dobrze, że mamy gierki, które dostarczą nam odrobiny życia w świecie westernów bez narażania skóry. Czy Desperados III sprawi, że nie będę musiał biegać po plaży w kowbojkach, kapeluszu i z pistoletem na wodę w łapie?

czytaj dalejDanteveli
17 czerwca 2020 - 08:27

Trzy grosze o prezentacji PlayStation 5

Lepiej późno niż wcale?

czytaj dalejDanteveli
16 czerwca 2020 - 21:04

Ys: Memories of Celceta

Amnezja jest tym samym dla gier role playing czym spluwy dla strzelanek. Trudno sobie wyobrazić tytuł RPG bez tego elementu. Może odrobinę przesadzam, ale amnezja jest jednym z najbardziej wyświechtanych motywów w grach tego typu. Dlatego nie byłem zbytnio zaskoczony, kiedy na początku przygody z Ys: Memories of Celceta powitała mnie informacja o tym, że główny bohater gry nic nie pamięta. Czy to oznacza, że Celceta to kolejna sztampowa przygodna, którą można sobie odpuścić?

czytaj dalejDanteveli
10 czerwca 2020 - 13:50

Utawarerumono: Prelude to the Fallen

Koniec świata jest już za rogiem i czeka tylko aż nieświadomie wejdziemy w zasięg jego kija baseballowego. Nie wiem czy jest jakiś ratunek przed tym losem. Owijanie głowy poduszkami nie wydaje się zbyt efektywne. Pozostaje jedynie znaleźć jakiś tajny rządowy program poddawania ludzi hibernacji. Może wtedy przebudzę się w nowym, wspaniałym świecie? Utawarerumono: Prelude to the Fallen ostrzega jednak, że ta nowa rzeczywistość może nie być zbyt fajna.

czytaj dalejDanteveli
8 czerwca 2020 - 13:28
nowsze postystarsze posty