Oceny na gameplay.pl

Deus Ex: Rozłam Ludzkości - recenzja gry tylko i aż bardzo dobrej

Sleeping Dogs: sandbox niemal idealny w oczekiwaniu na GTA V

Gry MMO w które grałem i jak się w nich bawiłem (wersja uaktualniona 2014).

Wielka tajemnica - recenzja Kara no Shoujo

Lego The Hobbit z bliska tuż przed światową premierą

Rzecz Kultowa #3 - Aliens vs Predator 2

Krótka recenzja gry Mass Effect: Andromeda

fsm ocenia: Mass Effect: Andromeda
80

Niedawno firma EA podzieliła się reliktem z przeszłości - czymś w rodzaju wersji demonstracyjnej Mass Effect: Andromeda. Dobry ruch, choć nieco spóźniony. Wielu z Was grę albo już przeszło, albo wyrobiło sobie zdanie na tyle silne, że nie mają ochoty dema sprawdzać. Tak się złożyło, że zakupiona na premierę gra została przeze mnie ukończona zaledwie kilka dni temu, zatem chętnie się podzielę opinią wyważoną i niemal na czasie.

Mass Effect: Andromeda to duża gra. Największy objętościowo odcinek serii, który zapewnił mi sporo zabawy na ponad 50 godzin (dla porównania, każdą część trylogii ukończyłem* w czasie poniżej 40 godzin) i w przeważającej większości był to czas bardzo dobrze spędzony. Ale skoro MEA jest długa, to moja recenzja będzie na przekór - krótka i konkretna.

czytaj dalejfsm
19 lipca 2017 - 16:57

2+2=5, czyli dlaczego Persona 5 jest grą absolutnie wyjątkową

Montinek ocenia: Persona 5
100

Kochani moi, pragnę podzielić się radosną nowiną: oto jedna z niewielu produkcji, które bez wahania mogę zaliczyć do najlepszych, jakie w życiu miałem okazję ograć. Naprawdę. I nie jest to wniosek pochopny, wysnuty w połowie rozgrywki, uformowany na podstawie oszałamiająco stylowej oprawy i podlany wciąż gorącym entuzjazmem, jeszcze zanim smak gry zdąży spowszednieć. W żadnym wypadku! Piątą Personę katowałem ponad sto godzin, zajrzałem pod większość kamieni i twierdzenia o wybitności tej gry będę bronił niczym lew. A co mam na poparcie tych słów? Jeden argument: występuje tu niesamowita synergia. Synergia jest zjawiskiem, w którym kilka elementów razem tworzy coś znacznie więcej, niż teoretycznie wynikałoby to z ich sumy. Jeśli brzmi to dla Was abstrakcyjnie, to w tytule tekstu przemyciłem całkiem przystępną wizualizację.

czytaj dalejMontinek
13 lipca 2017 - 16:52

Recenzja gry What Remains of Edith Finch - narracyjne arcydzieło o śmierci

DM ocenia: What Remains of Edith Finch
100

Są gry, w które się gra. Kosimy wrogów, giniemy, wstajemy, zbieramy expa, klikamy jakieś dialogi, kupujemy przepustki sezonowe, by po chwili o wszystkim zapomnieć i ekscytować się zwiastunem następnej, takiej samej części. Są też gry, które grają nami. Grają na naszych emocjach. Zachwycają i wzruszają. Nie dają o sobie zapomnieć długo po zobaczeniu końcowych napisów. What Remains of Edith Finch właśnie taka jest. To perfekcyjnie opowiedziana historia, wciągająca równie mocno fabułą, jak i rozgrywką, a ta polega tu głównie na umieraniu, które… nigdy nie było tak pełne życia!

czytaj dalejDM
28 czerwca 2017 - 22:38

Recenzja gry Rising Storm 2: Vietnam - Full Pecetowy Wypas odnaleziony w akcji

DM ocenia: Rising Storm 2: Vietnam
85

Gra osadzona w realiach wojny w Wietnamie była chyba równie mocno wyczekiwana, jak powrót do strzelanin w czasie II wojny światowej. Taką dostaniemy wreszcie w nowej odsłonie Call of Duty, natomiast klimat starć w dżungli, śmigłowce Huey i muzyka lat 70. dostępne są już teraz - w sieciowej strzelance Rising Storm 2: Vietnam. Produkcja Tripwire Interactive i Antimatter Games ustępuje może rozmachem i jakością wykonania czołowym tytułom AAA, ale już w kwestii klimatu i frajdy z rozgrywki nie ma się czego wstydzić.

czytaj dalejDM
6 czerwca 2017 - 20:04

Recenzja Max Payne 2: The Fall of Max Payne na PS2 – skok w grywalność

Brucevsky ocenia: Max Payne 2: The Fall Of Max Payne
77

Nieco ponad dwa lata temu ograłem po raz pierwszy Maxa Payne’a i zrecenzowałem go na łamach gameplay.pl. Nowojorski glina oparł się upływowi czasu przyzwoicie i nadal potrafił zaoferować solidną rozrywkę, o ile w ogóle można użyć takich słów w kontekście tak mrocznej historii. Minęło dwadzieścia siedem miesięcy, a ja do czytnika PlayStation 2 wsunąłem płytę z kontynuacją. Obok widzicie już, że Max utrzymał formę, choć za wzór to bym go nie stawiał.

czytaj dalejBrucevsky
19 maja 2017 - 19:16

Deus Ex: Rozłam Ludzkości - recenzja gry tylko i aż bardzo dobrej

Cayack ocenia: Deus Ex: Mankind Divided
85

Gdy w 2011 roku na rynku ukazał się Deus Ex: Bunt Ludzkości, potraktowałem go jako znakomitą okazję do zaznajomienia się z serią, której nieogrania zawsze żałowałem. Do tamtego momentu jedynie liznąłem „jedynkę”, grając w nią prawdopodobnie poniżej dwóch godzin. Pomimo tego, Human Revolution kupił mnie totalnie. W moim odczuciu należał do ścisłej czołówki produkcji z 2011 roku. Siłą rzeczy, kolejnej gry w uniwersum Deus Ex wyczekiwałem mocno, więc gdy po pięciu długich latach Rozłam Ludzkości miał wreszcie ujrzeć światło dzienne, kupiłem go w pre-orderze. Tuż po premierze niemożliwy do przewidzenia splot okoliczności sprawił, że jakąkolwiek zabawę musiałem sobie na dłuższy czas odpuścić i Rozłam ukończyłem dopiero w tym roku. Jak Mankind Divided poradziło sobie z wybujałymi oczekiwaniami? To wciąż bardzo dobra gra, ale w porównaniu ze swym wielkim poprzednikiem wypada mniej okazale.

czytaj dalejCayack
8 kwietnia 2017 - 01:52

Recenzja Renegade Ops – najlepsza egranizacja Niezniszczalnych

Brucevsky ocenia: Renegade Ops
92

Renegade Ops porwało mnie od pierwszych chwil i sprawiło, że bawiłem się rewelacyjnie przez kilka godzin. Widoczna obok ocena nie może więc dziwić. Ale co w tej prostej pod względem założeń produkcji jest tak urokliwego? Co tak naprawdę sprawia, że chce się raz jeszcze uruchomić konsolę i rozpocząć wybuchowy taniec? Rozpocznijmy wybuchową wyliczankę!

czytaj dalejBrucevsky
29 marca 2017 - 20:58

Legenda arcade'owych wyścigów w kieszeni - recenzja Burnout Legends

Montinek ocenia: Burnout Legends
85

PSP w czasach swojej świetności (jeśli można to tak nazwać) przyciągało do siebie developerów obietnicą ogromnej, jak na konsolkę przenośną, mocy obliczeniowej. Co za szaleństwa, panowie, mamy nawet więcej mocy, niż pierwsze Playstation! W związku z tym ci zafascynowani potęgą sprzętową twórcy ochoczo brali się za przenoszenie na ekran Playstation Portable doświadczeń dotąd zarezerwowanych dla konsol stacjonarnych. Bogate graficznie platformówki, gry akcji, strzelaniny, wszystkie te rozwinięte tytuły zdominowały katalog gier na PSP. Wielu twórców jednak wpadało w taką pułapkę, że na tym „przeniesieniu stacjonarnego doświadczenia” poprzestawało, bez żadnych oryginalnych pomysłów na gameplay. Tego rodzaju „powtórka z rozgrywki” nie każdego gracza musiała satysfakcjonować. Jak ma się sprawa w przypadku Burnout Legends?

czytaj dalejMontinek
28 marca 2017 - 20:16

Street Fighter V po roku od premiery – Jak zepsuć świetną bijatykę

Czarny Wilk ocenia: Street Fighter V
55

Street Fightery nigdy nie były moimi ulubionymi bijatykami, ale kilkadziesiąt przyjemnych wieczorów przy różnych odsłonach tego cyklu, zwłaszcza przy Alpha 3 oraz Ex Plus Alpha, spędziłem. Stąd autentycznie smuci mnie, co Capcom zrobił z piątą główną odsłoną serii. Gra, która spokojnie mogłaby stać się moim ulubionym „Ulicznym Wojownikiem”, dwoma fundamentalnymi problemami odbiera niemal całą radość płynącą z zabawy.

czytaj dalejCzarny Wilk
16 marca 2017 - 13:20

Recenzja Super Time Force Ultra – zabaw się czasem!

Brucevsky ocenia: Super Time Force
94

Super Time Force Ultra pojawiła się na rynku dopiero w 2014 roku. Patrzę na ten projekt Capybara Games i zastanawiam się, dlaczego nikt wcześniej na ten genialny w swojej prostocie pomysł nie wpadł. Wystarczyło wymieszać mechanikę typowej side-scrollowanej strzelanki, w stylu kultowej Contry i dodać do tego koncept zabawy czasem. Wyszedł z tego ociekający miodnością produkt, który jednocześnie wypada stawiać jako wzór produkcji kompletnej. Dlaczego? O tym w dalszej części recenzji.

czytaj dalejBrucevsky
27 lutego 2017 - 22:19
starsze posty