Mafia: The City of Lost Heaven na gameplay.pl

Rysiek z Klanu wraca do gry

Battlefield 1942 Frostbite 3 Edition, czyli TOP 3 moich wymarzonych remaków

Prawdziwa propozycja nie do odrzucenia! Czym broni się dzisiaj Mafia: The City of Lost Heaven?

Mafia II mogła być wybitna

W Neapolu wymiękłaby nawet Rodzina Soprano

Nadchodzi ostatni sezon „Boardwalk Empire”

Prawdziwa propozycja nie do odrzucenia! Czym broni się dzisiaj Mafia: The City of Lost Heaven?

Wczoraj na rynku zadebiutowała Mafia III, której premiera wzbudziła wiele skrajnych emocji. Dlaczego? Przede wszystkim fanów serii niepokoił fakt, że za produkcję trójki odpowiadało inne studio - nowo powstałe Hangar 13. Co prawda złożone jest ono z weteranów branży, niemniej produkowali oni grę na warunkach, których oczekiwał wydawca, czyli 2K. Ten natomiast zażyczył sobie stworzenia w pełni otwartego sandboxowego świata, a także luźniejszego podejścia do koncepcji historii i realizmu, co odbiega nieco od założeń serii. Niemniej wiele elementów gry wydaje się niezwykle ciekawe, a klimat produkcji wygląda zachęcająco. Na razie spędziłem z najnowszą odsłoną kilka przyjemnych godzin, ale o moich wrażeniach z tej rozgrywki opowiem kiedy indziej. Warto jednak zauważyć, że oczekiwania i obawy wobec Mafii III były w pełni uzasadnione, gdyż jest ona przedstawicielką kultowej serii. Tak bardzo, że do dziś o niej pamiętamy, mimo że ukazały się jedynie jej dwie odsłony. I to wcale nie tak niedawno. Pierwsza Mafia zadebiutowała w 2002 r. na pecetach, a niecałe półtora roku później zawędrowała też na PS2 i XBOXA.

czytaj dalejrssygula
8 października 2016 - 20:04

Mafia II mogła być wybitna

promilus ocenia: Mafia II
75

Tekst piszę niedługo po pojawieniu się pierwszych zapowiedzi Mafii 3. Nie biorę ich poważnie, bo jak pokazuje historia serii - pewnie coś wytną. Tym razem mam nadzieję, że gra faktycznie mocno się zmieni, bo teraz przypomina skrzyżowanie GTA i Just Cause. To jednak temat na inną okazję. W dwójce miało być sporo ciekawych rzeczy, które ostatecznie nie trafiły do ostatecznej wersji gry. Sporo na tym straciła, ale nadal to kawał porządnej, klimatycznej rozrywki.

czytaj dalejpromilus
17 sierpnia 2015 - 15:18

W Neapolu wymiękłaby nawet Rodzina Soprano

Myślisz "mafia w telewizji", pojawiają się Sopranos. To skojarzenie tak nierozłączne jak postać Adama Małysza względem skoków narciarskich czy Roberta Kubicy i Formuły 1 - podświadome, zakorzenione, wydawałoby się - nie do wyparcia. Sami wiecie jednak doskonale, że w czasach, kiedy kultura popularna rozprzestrzenia się w tak monstrualnym tempie i może ją tworzyć każdy w byle jakim zakątku Ziemi, szybko okazuje się, że walą się niczym domek z kart nasze dotychczasowe wyznaczniki jakości. Może jest jeszcze nieco zbyt wcześnie na wydawanie etykiet w stylu "pogromca Rodziny Soprano", ale rok 2014 niewątpliwie przyniósł nam tytuł, który może zachwiać hegemonię serialu HBO.

czytaj dalejPilar
16 października 2014 - 17:16

Nadchodzi ostatni sezon „Boardwalk Empire”

„No one goes quietly” głosi hasło zbliżającego się finału jednego z ciekawszych seriali ostatnich lat. Od razu kojarzy się z „Grą o tron”, która wręcz z mordowania głównych bohaterów uczyniła swój znak rozpoznawczy. Nadchodzi 8, mam nadzieję, mocnych odcinków.

czytaj dalejpromilus
2 września 2014 - 19:23

Battlefield 1942 Frostbite 3 Edition, czyli TOP 3 moich wymarzonych remaków

Gracz, im starszy, tym coraz częściej zaczyna wspominać 'stare dobre czasy', kiedy to odwiedzało się kolegów - szczęściarzy z pecetami, u których przesiadywało się godzinami i wspólnie zagrywało w często kultowe dziś produkcje. Problem pojawia się w sytuacji, gdy obraz naszej wyobraźni styka się z tym, jak rzeczywiście dana gra wygląda (a najczęściej wygląda tak, że mimo najprzyjemniejszych nawet wspomnień, potrafi nas od siebie odrzucić). Tutaj z pomocą przychodzą nam remaki, które sprawiają, że gra wygląda dokładnie tak, jak ją zapamiętaliśmy. Jakich remaków mi brakuje?

czytaj dalejbarth89
5 sierpnia 2014 - 08:22

Recenzja gry Mafia: The City of Lost Heaven - najlepszej gry, w jaką grałem

barth89 ocenia: Mafia: The City of Lost Heaven
100

Odnoszę wrażenie, że żyjemy teraz w czasach, gdy gry komputerowe ocenia się przede wszystkim miarą, nazwijmy to, technologiczną. Liczą się przede wszystkim nowe ficzery, oprawa graficzna i artystyczna oraz zawartość. Fabuła jest ważna, jednak nie na tyle, by przesądzała o ostatecznym sukcesie bądź nie danej produkcji. Dacie wiarę, że ponad dziesięć lat temu powstała gra, której zawartości merytorycznej pozazdrościłaby nie jedna współczesna produkcja, której fabuła, moim zdaniem, bije wszystko, co do tej pory w dziedzinie elektronicznej rozrywki powstało i której grafika nawet w dzisiejszych czasach nie odstrasza? A czy podejrzewalibyście siebie o wzruszenie wywołane zakończeniem opowiedzianej w grze historii? Taka jest Mafia: The City of Lost Heaven. To najlepsza gra, w jaką grałem.

czytaj dalejbarth89
1 maja 2014 - 10:14

Moment, w którym pokochaliśmy gry

Co to znaczy "być graczem"? Czy graczem jest ktoś, kto regularnie gra w określone tytuły? Może graczem jest ktoś, kto gra we wszystko i na bieżąco śledzi newsy na serwisach poświęconych grom? A może wystarczy od czasu do czasu pograć w coś na smartfonie/tablecie? Według mnie jest jedno, decydujące kryterium - gry trzeba po prostu kochać. Z biegiem lat czasu na granie jest znacznie mniej, życie zaczynają wypełniać obowiązki, a godzinkę spędzoną w świecie najnowszej gry zaliczyć można do tych bezcennych. Jednak ktoś, kto na grach się niejako wychował, mimo braku czasu i natłoku innych spraw zawsze znajdzie chwilkę, by prześledzić branżowe newsy, a od czasu do czasu zamówi egzemplarz wyczekiwanego tytułu, by następnie męczyć go przez kolejne miesiące, moim zdaniem po prostu je kocha. W świecie danej gry zatopić możemy się podobnie jak w świecie filmów czy książek. Gry są fantastyczną formą spędzania wolnego czasu, która po pewnym czasie, w miarę upływu lat i wzrastającej liczby miłych wspomnień z nią związanych, może przerodzić się w miłość. Ale czy potrafimy przypomnieć sobie moment, w którym tak naprawdę pokochaliśmy gry?

czytaj dalejbarth89
24 października 2013 - 14:41

Kuloodporny #6 - Mafia: The City of Lost Heaven

Czy złożono wam kiedyś propozycję nie do odrzucenia? Taką, która to na początku zdawała się być jedynie synonimem życiowej szansy bądź i dobrego interesu? Nie? To wasze szczęście. Bo widzicie, znałem kiedyś takiego gościa. Młody był, zdolny i pracowity. Taryfą chłopak jeździł i groszem to on raczej nie śmierdział. Prawda jest w sumie taka, że strachu i pieniędzy to on w życiu nigdy za wiele nie miał. Do czasu.

czytaj dalejRobson
14 lutego 2013 - 11:38

Wtosięgrało # momenty z Mafii

Każdy z nas ma jakieś swoje wspomnienia związane z grami. Przeważnie dotyczą one starszych gier, w które graliśmy ładnych kilka(naście) lat temu. W większości przypadków z tymi grami wiążemy miłe dla nas chwile i wspomnienia. Wtosięgrało to cykl felietonów, który przywodzi starsze produkcje, pojedyncze misje czy momenty, które przeszły do historii elektronicznej rozgrywki. Wtosięgrało to sentymentalny powrót do przeszłości i gier, które lata świetności mają już za sobą, ale o których wciąż pamiętamy. Dziś przypomnimy sobie jedną z najlepszych produkcji w historii gier, najlepszą w jaką grałem i moją ulubioną. Bo czyż Mafia nie zasłużyła na takie uznanie?

czytaj dalejbarth89
31 stycznia 2013 - 14:17

Gangsterka to mój chleb powszedni - demo test Omerta: Miasto Gangsterów

Życie gangstera nie jest usłane różami. Ale cóż, tacy ludzie zdają sobie sprawę jaki los ich czeka. Jeśli jednak nie zniechęca Cię śmierć w odosobnieniu, możliwa kulka tuż zza rogu czy agresywni cyngle z konkurencyjnej rodziny – wyjeżdżaj do USA i szukaj szczęścia! Cóż, szkoda, że spóźniłeś się o jakieś 80 lat…

czytaj dalejMaterdea
29 stycznia 2013 - 21:17
starsze posty