Amy Adams na gameplay.pl

Światło Księżyca. Recenzja fantastycznych "Zwierząt nocy"

Zwierzęta nocy otwiera scena rodem z Cronenberga: oto w galerii sztuki erotyczny taniec wykonują monstrualnie otyłe kobiety, o ciałach pokrytych pajęczynami rozstępów z delikatnymi nacięciami pooperacyjnych blizn. Obraz skóry pękającej pod naporem tłuszczu na tle pięknie wymodelowanych i zamkniętych w drogiej odzieży sylwetek uczestników wernisażu, wygląda jak spotkanie dwóch biologicznie sprzecznych gatunków, które nie miało prawa się zdarzyć. Opisana scena wiele mówi też o stanie współczesnej sztuki, nastawionej głównie na kurs poetyki szoku. Cóż, dzisiaj oczy widzów otwierają się szerzej jedynie, gdy coś w nie trafi.

czytaj dalejSebastian Pytel
21 listopada 2016 - 14:39

Kosmiczna perfekcja. Recenzja filmu Nowy początek

Pierwszy, bardzo krótki, zwiastun filmu Nowy początek, automatycznie ustawił poprzeczkę moich oczekiwań na bardzo wysokim poziomie. I nawet kolejne, nieco bardziej oczywiste, zapowiedzi nie zmieniły tego nastawienia. Wierzyłem, że Denis Villeneuve dostarczy produkcję o bardzo wysokiej jakości i że stanie się ona najlepszym filmem sci-fi 2016 roku. Tymczasem Arrival (to oryginalny tytuł) wyrósł nie tyle na najlepszą fantastykę naukową ostatnich 11 miesięcy, ale na najlepszy film w ogóle.

Denis Villeneuve na razie nie popełnił żadnego filmowego błędu. Od momentu, gdy w 2013 roku postawił pierwsze kroki w jasnym świetle Hollywood, wszystkie firmowane jego nazwiskiem produkcje były w moim odczuciu przynajmniej bardzo dobre. Takiej totalnej petardy się jednak nie spodziewałem i w dwie dobry po seansie Nowego początku jestem nadal pod jego ogromnym wrażeniem.

czytaj dalejfsm
14 listopada 2016 - 19:47

Wielkie oczy - Tima Burtona zwykły film o niezwykłej historii

Recenzję nowego filmu Tima Burtona zacznę od niespecjalnie szokującego wyznania: nie znam biografii malarki Margaret Keane, więc cała pokazana na ekranie historia była dla mnie jakąś tam nowością. Następne wyznanie: Tima Burtona lubię dużo mniej, niż kiedyś. Pan reżyser wyraźnie stracił pazur i od dłuższego czasu leciał na autopilocie. Jego filmy solidny poziom trzymały (w większości), ale zabrakło czegoś wyjątkowego, prawdziwego zaangażowania i odświeżenia portfolio. Wielkie oczy okazały się być próbą dokonania właśnie tego: odnalezienia pasji tworzenia filmów i zrobienia czegoś innego. Próbą całkiem udaną.

czytaj dalejfsm
12 stycznia 2015 - 17:21