Horror (filmy/książki) na gameplay.pl

Pominięci i zapomniani, czyli garść horrorów z ostatnich miesięcy

To z 500 mln dolarów przychodu

Czerwony balon nie pękł - recenzja horroru TO

Recenzja filmu To - doskonała ekranizacja okiem czytelnika

Nowa fala horroru. O współczesnym kinie grozy

Gdzie ja to widziałem?

To z 500 mln dolarów przychodu

To jest jednym z największych zwycięzców tego roku. Film na podstawie kultowej powieści Stephena Kinga zdobył uznanie krytyków i widzów, rządzi także na światowym box offisie. Jak informuje Variety, obraz w reżyserii Andy’ego Muschiettiego wygenerował 500 milionów dolarów przychodu. Potrzebował na to tylko trzech tygodni.

czytaj dalejGameplay
29 września 2017 - 21:00

Nowa fala horroru. O współczesnym kinie grozy

Jak każdy gatunek, również i horror stopniowo się zmienia. W przypadku kina grozy horyzont poszukiwań jest stosunkowo szeroki, bo sam strach może być rozumiany na wiele sposobów.

Współczesne, mainstreamowe kino gatunkowe jest wyjątkowo podatne na wpływ remake'ów, sequeli, prequeli i rebootów. Horror nie jest wyjątkiem od tej reguły. Choć fenomen krwawych slasherów – tak atrakcyjnych w pierwszej dekadzie XXI wieku – powoli dobiega końca, w kinach w dalszym ciągu podgatunek ten zbiera swoje żniwa. Już w październiku – oczywiście z okazji Halloween – premierę mieć będzie kolejna, już ósma część „Piły”, pod tytułem „Dziedzictwo”.

Nie inaczej jest w przypadku odnawianych wersji kultowych horrorów. W tym roku do kin wszedł „Rings”, czyli amerykański remake amerykańskiego remake'u japońskiego „Kręgu”, który robił furorę na przełomie wieków. Film, jak łatwo się domyśleć, został zbesztany przez krytyków i widownię. To samo spotkało „Blair Witch”, czyli sequel kultowego już „Blair Witch Project” z 1999 roku. Tego typu przykładów jest mnóstwo, gruba większość z nich niestety – albo stety – kategorycznie spartaczona, a więc potwierdzająca regułę, że co za dużo to niezdrowo. Tym smutniejszy jest brak kreatywności twórców i producentów odcinających kupony od wcześniejszych sukcesów.

Obecność 2
czytaj dalejClayyyton
12 września 2017 - 08:23

Czerwony balon nie pękł - recenzja horroru TO

Przy okazji recenzji Mrocznej Wieży dla cyklu Filmag podkreśliłem, że największym grzechem twórców była szczątkowa ekspozycja. Mija dokładnie miesiąc od premiery adaptacji opus magnum Stephena Kinga, a tu do kin wjeżdża w rytmie cyrkowej nuty To – ekranizacja kolejnej powieści mistrza horroru. Tym razem jednak mamy do czynienia z obrazem, któremu zarzucić można tylko to, że pozostawia nas w oczekiwaniu na drugą część. Drogie dzieci, rozejść się. Klaun Pennywise bynajmniej czynić dobra i rozbawiać publiczności nie zamierza.

Witamy...

czytaj dalejeJay
9 września 2017 - 18:36

Recenzja filmu To - doskonała ekranizacja okiem czytelnika

Dzieła jakiego pisarza są najczęściej ekranizowane? No cóż, nie jest to Stephen King. Numerem jeden jest Karol Dickens z trzema setkami filmów. Ale król horroru nie ma się czego wstydzić. Do końca roku liczba filmów i seriali na bazie jego twórczości osiągnie 87 pozycji. Świeżutka, nowa wersja słynnego To dumnie nosi numer 85. Los chciał bym czterogodzinnej produkcji z Timem Currym, która pojawiła się w 1990 roku, dotąd nie poznał, ale literacki oryginał znam i jestem jego fanem (mimo tego, że 1100 stronicową powieść skończyłem zaledwie na dzień przed kinowym seansem). W ogóle jestem wielkim fanem Stephena Kinga i to bez wątpienia zaważyło na ocenie filmu. A jest ona taka, że To jest jednym z trzech* tegorocznych hitów, który od razu miałem ochotę obejrzeć drugi raz. Takie to To dobre.

czytaj dalejfsm
9 września 2017 - 16:25

Gdzie ja to widziałem?

Gdzie ja to widziałem?

 

Witam, chciałbym wszystkich zaprosić do nowego cyklu: Gdzie ja to widziałem?

W cyklu tym będziemy podziwiać bezpośrednie nawiązania gier do filmów, książek i komiksów. Będę starał się nie pokazywać easter eggów, tylko coś więcej niż prosty żart twórców gier.

 

W odcinku premierowym szybka piątka nawiązań gier do horrorów!

czytaj dalejMatihias
25 sierpnia 2017 - 23:27

Szykujcie się na powrót Klątwy

Nicolas Pesce, twórca niskobudżetowego, niezależnego horroru Oczy matki, napisze i wyreżyseruje reboot Klątwy. Decyzję o odświeżeniu marki podjęła specjalizująca się w tematyce grozy wytwórnia Ghost House Pictures, należąca do Sama Raimiego (dzięki, Screenrant).

czytaj dalejGameplay
7 lipca 2017 - 14:45

Nowe Halloween powrotem do korzeni serii. Zdjęcia ruszą jesienią

Zdjęcia do nowej odsłony cyklu Halloween ruszą jesienią tego roku, poinformował Danny McBride (dzięki, MovieWeb). Aktor, będący współautorem scenariusza oraz producentem filmu, po raz kolejny zapewnił również, że obraz nie będzie rebootem serii a kontynuacją, rozwijającą wątek Michaela Myersa w sposób, w jaki nie udało się to licznym sequelom (nie licząc całkiem udanej dwójki).

McBride miał ostatnio przyjemność wziąć udział w wywiadzie dla stacji radiowej Sirius XM. W programie Jim Norton & Sam Roberts Show ogłosił, że wspólnie z reżyserem filmu, Davidem Gordonem Greenem (m.in. Manglehorn, Joe, Wasza wysokość), pragną „wrócić do korzeni serii i zaserwować prosty w założeniach film grozy, od którego nie będzie wiało tandetą”.

W dużej mierze wynika to z tego, że obaj twórcy są wielkimi fanami Johna Carpentera i tego, czego dokonał przy okazji pierwszej odsłony Halloween – nic dziwnego, iż nie zamierzają rezygnować z jego spuścizny. Zresztą mistrz horroru pełni rolę producenta wykonawczego Halloween Returns, co ma duże znaczenie także z uwagi na fakt, że w ostatnich latach rzadko angażował się w projekty filmowe.

Nowa odsłona Halloween trafi na wielki ekran 19 października 2018 roku. Czasu na publikację kolejnych szczegółów na temat filmu, mającego przywrócić dobre imię seryjnemu mordercy Michaelowi Myersowi (jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało), jest zatem jeszcze bardzo dużo. Póki co, czekamy na rozpoczęcie zaplanowanych na jesień zdjęć.

czytaj dalejGameplay
17 maja 2017 - 14:59

It Came from the Desert - horror klasy B z przerośniętymi mrówkami na pierwszym zwiastunie

Doczekaliśmy się premierowego zwiastuna filmu It Came from the Desert. Powstająca od kilku lat adaptacja przygodowo-zręcznościowej gry o tym samym tytule, wyprodukowanej niemal 30 lat temu przez studio Cinemaware (m.in. Defender of the Crown, Wings!, Rocket Ranger), powinna zadebiutować jeszcze w tym roku.

czytaj dalejGameplay
16 maja 2017 - 15:00

Recenzja filmu Rings - ...

Horrory nigdy jakoś mnie nie pociągały. Tym bardziej, że znakomita większość z nich jest po prostu słaba. Można powiedzieć, że to jeden z gatunków filmowych, który traktuję na równi z komediami romantycznymi. Nudne, bezgustne filmidła, które nie przyciągają uwagi i tylko zabierają nasz cenny czas. Do kin jakiś czas temu wszedł nowy horror o tytule Rings. Produkcja wykorzystuje motyw „dziewczynki z telewizora”, czyli Samary. Za oryginalnymi, wcześniejszymi produkcjami jakoś nie przepadałem. A teraz jest jeszcze gorzej. Samara nie dość, że nie straszy to jeszcze nuży.

Wow... Ale ją poskręcało. Latka lecą...
czytaj dalejGeneticsD
17 lutego 2017 - 14:04

Recenzja filmu Rings - kontynuacja, której nikt nie potrzebuje

Są w świecie filmu trendy, na mocy których ekrany są nawiedzane przez duchy przeszłości. Czasem mowa o remake'ach, innym razem chodzi po prostu o atmosferę popularną kilka dekad wcześniej, a czasami pojawiają się kontynuacje. Horror The Ring zawitał w kinach w 2002 roku, a trzy lata później pojawiła się niezła kontynuacja. Tymczasem teraz, po dodatkowych dwunastu latach, ktoś wpadł na pomysł, by wypuścić do kin odcinek trzeci. Po co?

Zanim przejdę do filmu Rings, chwila historii i zwierzeń. Na przełomie tysiącleci lekko zatęchły gatunek filmowego horroru doczekał się swoistego renesansu. Miejskie legendy rodem z Japonii wypłynęły na szerokie wody popkultury, a najpopularniejszy duch z Kraju Kwitnącej Wiśni, czarnowłosa dziewczyna z białej sukni, pojawił się na kinowym ekranie niezliczoną ilość razy. Najbardziej rozpoznawalną marką związaną z tym trendem jest bez wątpienia japoński Ring. Powieść Kojiego Suzukiego została przeniesiona na język kina przez Hideo Nakatę w 1998 roku, a cztery lata później Gore Verbinski stworzył, wspomniany w akapicie powyżej, rewelacyjny amerykański remake.

czytaj dalejfsm
4 lutego 2017 - 17:43
starsze posty