Absurdy na gameplay.pl

Zza zachodniej granicy, czyli o zielonej krwi słów kilka

Tego jeszcze nie wymyślili - pięć pomysłów na niszowe symulatory

Maska tom 1 Omnibus - Zielone złego początki

Wartości Rodzinne – Świat Według Śledzia

Zakaz gry w piłkę, bo za głośno!

"Games logic" - obnażamy absurdy gier w obrazkach!

Szybcy i wściekli 6 - "2012" z samochodami w roli głównej

Porzućcie wszelką nadzieję, wy który idziecie na Szybkich i wściekłych 6 do kina. Porzućcie nadzieję na względnie realistyczny, zrobiony z umiarem i smakiem film o samochodowych wyścigach. Justin Lin, twórca poprzednich trzech odcinków serii, dostał zadanie zamknięcia swojej opowieści. Zadanie, które wypełnił mając w głowie myśl: 2012 to rewelacyjny film. Zrobię więc w tej części Szybkich i wściekłych wszystko to, na co tylko będę miał ochotę. A potem to jeszcze trochę podkręcę. I wybuchnę to czy owo.

czytaj dalejfsm
31 maja 2013 - 12:49

48 stron w poszukiwaniu sensu komiksu

Nigdy nie byłem wielkim fanem komiksów. Komiksowych bohaterów, komiksową stylistykę i komiksowe opowieści lubię, ale samo medium nigdy w wielkim stopniu mną nie zawładnęło. Za dzieciaka czytałem Kaczory Donaldy, potem liznąłem nieco Spider-Mana, w liceum przyszedł czas na Sin City i Strażników, a od jakiegoś czas kompletuję z żoną całą serię Sandman. Ale jest sobie jedna komiksowa marka, którą noszę w specjalnym, uszytym na miarę, pokoiku w mej duszy. 48 stron. I to o tym komiksie jest niniejszy tekst.

czytaj dalejfsm
23 listopada 2012 - 19:04

Zza zachodniej granicy, czyli o zielonej krwi słów kilka

Często lubujemy się w przedstawianiu Polski jako kraju pełnego absurdów, o których nie śniło się nawet największym filozofom. Są jednak państwa, gdzie gracze mają do czynienia z sytuacjami, o których nigdy byśmy nie pomyśleli. Jednym z nich są Niemcy. Przedstawię kilka absurdów z życia tamtejszych wydawców, producentów i graczy dotyczących cenzury gier. 

czytaj dalejMaKaB
29 października 2012 - 16:46

Co mnie w filmach o zombie bawi...

Uwaga! Achtung! Wnimanie! Niniejszy tekst jest marudzeniem nawiedzonego nerda, który uparł się by „dokopać” filmom o zombie i teraz czepia się na siłę wygarniając wszystko najświeższemu tytułowi jaki w tej tematyce znalazł. Czujcie się ostrzeżeni. Jeśli nie macie na coś takiego ochoty to zwyczajnie tego nie czytajcie...

 

Niemal wszystkie filmy o zombiakach hołdują tym samym kretyńskim zagrywkom i wydaje się, że tylko mnie przestało to bawić po pierwszej setce. Tekst, który macie okazję czytać jest prostym, żeby nie powiedzieć „prostackim”, wygarnięciem wszystkiego tego co mnie drażni już od dłuższego czasu.

czytaj dalejevilmg
24 października 2012 - 20:19

Wrong - facet zgubił psa, a film o tym jest dziwny

Quentin Dupieux, znany wielu pod muzycznym pseudonimem Mr Oizo, to twórca filmowych dziwolągów. W 2007 roku stworzył Steak, film o tym, jak to trzeba sobie zrobić operację plastyczną, by należeć do gangu fajnych chłopaków. Trzy lata później pojawiła się guma, czyli Rubber - film o morderczej oponie (omadaha miała okazję go oglądać). W tym roku zaś Dupieux proponuje nam Wrong - opowieść o mężczyźnie, który stracił ukochanego psa i zrobi wszystko, by go odzyskać. Taki opis fabuły wygląda bardzo niewinnie, ale uwierzcie - Wrong to prawdopodobnie najdziwniejszy film, jaki został/zostanie w tym roku wprowadzony do polskich kin.

czytaj dalejfsm
12 sierpnia 2012 - 22:22

Kolejny tydzień trwają poszukiwania dowcipnisia, który powiadomił o swoim zaginięciu

O całym zdarzeniu policja dowiedziała się dziewiętnaście dni temu. W miejscowości G. na Podkarpaciu rolnik S. w porozumieniu z turystą nazwiskiem S. (podobieństwo nazwisk przypadkowe, choć zamierzone) postanowił poddać próbie leciwego już oficera J. – jedynego pełnoletniego policjanta w miejscowości G.

„S. podszedł do mnie w towarzystwie turysty S. Turysta S. zgłosił w imieniu S. jego zaginięcie, co stojący obok zaginiony potwierdził skinieniem głowy. Następnie obaj panowie wyszli, nim zdążyłem zareagować” powiedział oficer J. Policja postanowiła wysłać radiowóz, aby sprawdzić w miejscu zamieszkania S. czy ten rzeczywiście zaginął, ale niestety, prócz oficera J., wszyscy policjanci byli niepełnoletni, więc nie posiadali prawa jazdy. Oficer J. natomiast musiał zostać na posterunku, bo jako jedyny potrafił wypełniać stare, PRL-owskie dokumenty za pomocą ołówka. Spytany o ten fakt aspirant PRL odrzekł, że on o niczym nie wie, bo wczoraj miał sprawdzian z biologii.

czytaj dalejfsm
18 lipca 2012 - 13:18

Najdziwniejsze filmy internetu

Internet to takie niezwykłe miejsce gdzie właściwie każdy może opublikować swoje wypociny.  Czasem jednak radosna twórczość internautów potrafi przytłoczyć. Zapewne każdy z nas włócząc się po różnych forach natykał się na linki prowadzące do filmików po których obejrzeniu nie do końca wiedział co właściwie się stało. Dziś chciałbym zaprezentować wam zbiór najdziwniejszych filmików na jakie do tej pory natknąłem się na YouTubie. Zainteresowani wycieczką w otchłań ludzkiego szaleństwa? Zapraszam!

 

czytaj dalejevilmg
18 kwietnia 2012 - 00:38

Gothic 2, czyli jak zepsuć cRPG

Ostatnio udało mi się w końcu przejść Gothica 2 z Nocą Kruka. Tak, dopiero niedawno. Wiem, że to już klasyk cRPG, ale nie zmienia to faktu, że udało mi się przez niego przebrnąć (za dziesiątym razem!) dopiero wczoraj, a podczas grania w umyśle kreowała mi się lista grzechów jakie popełniają twórcy komputerowych roleplayów. Tekst który czytacie to moja próba przelania tego niezadowolenia „na papier”. Zapraszam!


czytaj dalejevilmg
27 grudnia 2011 - 17:10

PETA oskarża Mario o zabójstwo... szopa pracza

Wiele już w życiu widziałem, ale codzienne surfowanie po Internecie często przynosi momenty zdumienia całkowitego. Tym razem dowiedziałem się, że sympatyczny hydraulik Mario, ikona gier od wielu już lat, to nikt inny jak morderca zwierząt. Na jego trop wpadła organizacja PETA i już udowodniła mu pierwszą zbrodnię. Tylko czekać na kolejne sensacyjne odkrycia. Zapraszam na omówienie tej absurdalnej sprawy.

czytaj dalejTommiK
15 listopada 2011 - 14:12

Wielki sklep - wielki absurd

Menedżerowie wielkich sklepów muszą się strasznie nudzić lub mieć dziwne poczucie humoru. Bo takich rzeczy, jakie oni wymyślają nie było nawet w Erze (R.I.P.)

Dawno mnie nie było w Kauflandzie.  W okolicy nie ma, a najbliższy jest tak umeblowany, że aby przejść od wejścia do kasy, to trzeba okrążyć sklep niemal dookoła. Poza tym, brakuje biedronkowej coli i tescowych ciastek. Ich puszek z niezdatnymi do spożycia płynami, zwanymi górnolotnie piwami, mi nie brakuje. Ani trochę.

Do Kauflanda udałem się, bo akurat pilnie potrzebowałem rozmienić stówkę. Wchodzę. Nic się nie zmieniło - najpierw warzywa i owoce, rundka dookoła i już na horyzoncie widzę gumy orbit, które przy okazji rozmieniania mojej fortuny, chciałem zakupić. Jeśli czyta to mój dentysta, to tak – myłem rano zęby, ale chińszczyzna zrobiła spustoszenie w mojej jamie ustnej i zamiast mrożącego oddechu z reklamy, z moich ust wydobywało się coś na kształt pary z kuchni polowej – bigos i grochówka. Chińskie? Nie, ale zapaszek podobny.

czytaj dalejpromilus
14 lipca 2011 - 21:49
nowsze postystarsze posty