Oceny (filmy i seriale) na gameplay.pl

10/10 - czyli najlepsze produkcje filmowe - część 1/3

Kronika opętania – dybuk straszy po polsku

ParaNorman – kolejna przeciętna, ale ciekawa wizualnie animacja

Interstellar? Po prostu genialne!

Recenzja filmu "Rush" ("Wyścig") - Hunt i Lauda w pojedynku o mistrzostwo F1

Indie Game: The Movie - najlepszy film dokumentalny o grach?

Recenzja filmu Sturgill Simpson presents Sound & Fury (netfliksowa kwarantanna #6)

Ostatnim (póki co) filmem, jaki opiszę tu w ramach netfliksowej kwarantanny jest dziełko nietuzinkowe i zupełnie inne od poprzednich pięciu. I nie tylko przez wzgląd na fakt, że jest to anime. Sturgill Simpson presents Sound & Fury jest wizualnym albumem, czterdziestonimutowym teledyskiem, krótkim muzycznym filmem bezpośrednio powiązanym z muzykiem i jego najnowszą płytą.

Sturgill Simpson to amerykański muzyk wywodzący się z nurtu country. Jako taki nigdy nie był w kręgu moich zainteresowań, a pierwszy raz usłyszałem jego twórczość w filmie Jima Jarmusha, Truposze nie umierają. Tymczasem gdzieś zauważyłem, że jego ostatni album, Sound & Fury, ma w sobie więcej hard rocka, psychodelii i bluesa, więc się zainteresowałem. A potem przyszedł czas na powiązany z albumem film.

czytaj dalejfsm
28 marca 2020 - 16:27

Recenzja filmu Trauma - solidne patrzydło (netfliksowa kwarantanna #5)

Ja wychodzę z domu do sklepu, ale do kina jeszcze nie pójdę, bo nie ma po co. Kino mam w domu. Głównym dostawcą usług "oglądalniczych" nadal pozostaje Netflix. Piątym filmem jaki zrecenzuję w ramach kwarantanny, jest jeden z czterech tytułów, które platforma udostępniła widzom podczas zeszłorocznego Halloween - Trauma.

Film jest dziełem reżysera odpowiedzialnego za Mechanika z Christianem Bale'em (to tam był taki przeraźliwie chudy), można więc spodziewać się dusznego obrazu z wyraźnie niepokojącą atmosferą. Trauma spełnia te oczekiwania, ale jednocześnie nie oferuje niczego wyjątkowego. Ot, solidna robota dla fanów filmów, w których bohater popada w coraz większą paranoję.

czytaj dalejfsm
24 marca 2020 - 18:08

Recenzja filmu 6 Underground - łubudubu od Michaela Baya (netfliksowa kwarantanna #4)

Mimo tego, że Netflix oficjalnie obciął jakość przesyłanych materiałów na terenie Unii Europejskiej (bo dużo oglądamy w czasie izolacji, więc zaczyna brakować przepustowości łącz), to nadal ten dostawca VOD pozostaje najpopularniejszy. Czas zatem na film, który kilka miesięcy temu był znakiem popularności, wysokobudżetowości i efektowności zasobów "wielkiego N". Oto 6 Underground.

Jeśli jeszcze tego nie wiecie, to 6 Underground jest filmem Michaela Baya i jako taki generuje pewne oczekiwania. Autor m.in. Armageddonu i pięciu części Transformersów przyzwyczaił nas do eksplozji, pięknych ludzi, eksplozji, pięknych widoków, dużej ilości VFX, eksplozji i wybuchów. Nikt nie szykuje się na seans Dobrego Kina. Tu chodzi o wysokooktanową zabawę, której 6 Underground dostarcza, chociaż są pewne "ale".

czytaj dalejfsm
21 marca 2020 - 13:28

Recenzja filmu Fyre: Najlepsza impreza, która nigdy się nie zdarzyła (netfliksowa kwarantanna #3)

Stan epidemiczny w Polsce trwa w najlepsze, a serwery Netflixa pracują ze zdwojoną mocą. Wśród ponad 3600 pozycji dostępnych w polskiej bibliotece streamingowego giganta znajduje się film Fyre, opatrzony dodatkowym podtytułem Najlepsza impreza, która nigdy się nie zdarzyła. I tak oto trzecią pozycją w czasie kwarantanny, którą dla Was zrecenzuję, okazuje się film dokumentalny.

Proszę powiedzieć, z ręką na sercu i palcem w budce, kto z Was słyszał o skandalu związanym z Fyre Festival zanim pojawiły się pierwsze zwiastuny rzeczonego filmu? Rzecz działa się w pierwszej połowie 2017 roku, ale chyba byłem/jestem zbyt daleko od tego świata, bo żadne nagłówki o oszustwie do mnie nie dotarły. Na szczęście jest film.

czytaj dalejfsm
18 marca 2020 - 10:13

Recenzja filmu Śledztwo Spensera - boleśnie klasycznie (netfliksowa kwarantanna #2)

Ile odcinków seriali obejrzeliście w ostatnich dniach? O ile filmów skróciły się listy produkcji do obejrzenia? Ja dzielnie odhaczam kolejne pozycje i kontynuuję zapoczątkowaną w sobotę serię szybkich recenzji netfliksowych produkcji. Dziś zapraszam na odcinek drugi, którego bohaterem jest film Śledztwo Spensera, bazujący na książce Wonderland (ale z nią podobno ma niewiele wspólnego).

Widzieliście kiedyś jakiś film sensacyjny albo kryminalny? Taki, w którym główny bohater jest niesłusznie oskarżony, ewentualnie wrabiany? Taki bez efektownych scen i technicznych sztuczek? Taki, w którym jest w zasadzie jedna, wyłącznie ozdobna, rola kobieca, jest starszy pan - mentor, jest niedobrany partner, ci dobrzy okazują się źli i tak dalej? W takim razie widzieliście Śledztwo Spensera.

czytaj dalejfsm
16 marca 2020 - 09:10

Recenzja filmu Koniara - dziwny tytuł, dziwny film (netfliksowa kwarantanna #1)

Pozamykane kina nie mogą stanąć na drodze do poznawania nowych, filmowych historii. Wielu z Was na pewno sięgnie do bibliotek serwisów VOD, jako i ja to uczyniłem. Spróbuję więc stworzyć mini-cykl, w którym będą pojawiać się krótkie recenzje świeżych premier z cyklu "Netflix Original Movie". Na pierwszy ogień idzie film zatytułowany Koniara.

Tytuł nietypowy, bo samo słowo wydaje się niezbyt często spotykane. No, chyba że ktoś jest prawdziwą koniarą i kocha konie. Ale czy o miłości do kopyt da się o tym zrobić ciekawy film? Zwiastun okazał się być na tyle interesujący, że produkcja z Alison Brie w głównej roli szybko wskoczyła na listę do obejrzenia. Och, jakie szczęście, że seans nie był stratą czasu.

czytaj dalejfsm
14 marca 2020 - 13:44

To nie jest OK - tytuł nowego serialu Netflixa to kłamstwo

To nie jest OK lub, jeśli wolicie tytuł oryginalny, I'm Not Okay With This, to świeża propozycja platformy Netflix dla fanów krótkich seriali o dojrzewaniu, małych miasteczkach, sympatycznych dzieciakach, poważnych problemach i tajemniczych mocach. To nie jest OK jest reklamowane jako wypadkowa The End of the F***ing World i Stranger Things, a ja jeszcze dorzucam do tego worka nową ekranizację kingowskiego To. I to wszystko jest bardzo OK.

Serial składa się z 7 odcinków, które w sumie trwają około 2,5 godziny. To mniej niż nowy Bond albo Avengers: Endgame. Idealna długość dla wszystkich narzekających na rozwlekanie fabuły do 10 epizodów i dla tych, którzy lubią czuć lekki niedosyt po zakończeniu seansu. To nie jest OK zabiera widzów do mieściny Brownsville w stanie Pennsylvania. To jest taki typ miasta, w którym nic się nie dzieje, a piątkowy mecz licealnej drużyny footballu jest wielką atrakcją. Sydney mieszka tu z mamą i bratem, jest z natury samotniczką i pogardza niemal wszystkim i wszystkimi. Fakt, ma najlepszą przyjaciółkę, a sąsiad Stan okazuje się być fajniejszy, niż się wydawało, ale dopiero manifestujące się znienacka moce telekinetyczne wprowadzają pożądane zamieszanie w życiu bohaterki.

czytaj dalejfsm
2 marca 2020 - 19:41

Co ten Adam Sandler? Recenzja filmu Nieoszlifowane diamenty

Kupiony przez Netflix film Uncut Gems mógłby istnieć pod zastępczym tytułem Totalny niepokój albo Napad paniki. Nie widziałem wcześniej żadnej produkcji stworzonej przez braci Safdie, ale jeśli wykreowana tam atmosfera jest choć w ułamku podobna do tego, co wydobywa się z ekranu podczas seansu Nieoszlifowanych diamentów, to każdy seans będzie wymagał dużo siły ze strony widza. Bo to męczący film jest. Dobry, momentami genialny, ale działający na takim poziomie, że nie da się być wobec niego obojętnym.

Po wielkim sukcesie filmu Good Times z Robertem Pattinsonem (również zakupionym przez Netflix), jego twórcy nagle zaczęli być zasypywani propozycjami, łącznie z opcją stworzenia wysokobudżetowego filmu o superbohaterach. Zrezygnowali i nakręcili Uncut Gems - obraz w ciągu dwóch godzin przypominający wszystkim, że jeśli Adamowi Sandlerowi się chce, to jest znakomitym aktorem.

czytaj dalejfsm
2 lutego 2020 - 17:54

Hitler najlepszym przyjacielem człowieka. Recenzja filmu Jojo Rabbit

Nowozelandzki filmowiec Takia Waititi jak na razie nie popełnia błędów i steruje swoją karierą z niesamowitym wyczuciem. Od debiutanckiego pełnometrażowego filmu Orzeł kontra rekin pełnego dziwnych (ale w uroczy sposób) ludzi, przez cudowny, życiowy i także uroczy komediodramat Boy, jedną z lepszych komedii XXI wieku (Co robimy w ukryciu), aż po wielomilionowy hicior będący częścią największego kinowego uniwersum, czyli trzecią część Thora - wszystko mu wychodzi. Nie będzie więc zaskoczeniem, gdy napiszę że film Jojo Rabbit zasługuje na pochwały i nominacje sypiące się zewsząd. I też jest uroczy.

Prawie na samym początku filmu pojawia się czołówka jasno dająca do zrozumienia, z jakim dziełem będziemy mieli do czynienia. Archiwalne nagrania młodzieży w ekstazie prezentujących hitlerowskie pozdrowienie podczas masowych zlotów zestawione z niemieckojęzycznym coverem I Want To Hold Your Hand to wymowny obrazek prezentujący lekko wypaczoną przez popkulturę wersję historii. Jojo Rabbit, bazujący na książce Caging Skies pisarki Christine Leunens, to historyczna satyra zbudowana na niewinności dziesięcioletniego bohatera. Film bardzo zabawny, momentami absurdalny, ciepły i dający do myślenia. Szczególnie w tych kilku momentach, w których widzom jest zupełnie nie do śmiechu.

czytaj dalejfsm
26 stycznia 2020 - 14:20

Kobieta mnie bije! Recenzja filmu Catfight

Film Catfight nie jest nowością, nie jest kasowym hitem, zabrakło wielkich gwiazd w obsadzie czy kontrowersji podczas produkcji. Catfight to taki film, który z łatwością ominie radary wielu filmomaniaków, chyba że ktoś zwróci na niego ich uwagę. Tym kimś będę teraz ja, a wielkim ułatwieniem niech będzie fakt, że tę produkcję można obejrzeć na Netfliksie.

Catfight to życiowa historia przepuszczona przez tryby brutalnej satyry. To film o tym, że bycie fatalną, niemiłą, wredną osobą jest niezależne od statusu. To film o przekraczaniu granic ludzkich kontaktów. To wreszcie film o tym, że dwie panie tak szczerze się nie lubią, że w ruch poszły pięści.

czytaj dalejfsm
20 stycznia 2020 - 12:04
starsze posty