Uprising44 na gameplay.pl

Motyw Powstania Warszawskiego w grach komputerowych

Powstanie Warszawkie to temat, który do dziś intryguje i dzieli Polaków. Niektórzy zryw ten uważają za wielki bohaterski czyn Armii Krajowej, inni za bezmyślne samobójstwo dla stolicy i jej mieszkańców. Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku, gdyż zarówno nie można odmówić odwagi i bohaterstwa powstańcom, przy czym jednocześnie trzeba dostrzec, iż walki te były wyrokiem śmierci dla prawie 200 tysięcy mieszkańców miasta. Historycznie - Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie „W” 17:00 i zakończyło się totalną klęską 3 października, po 63 dniach - początkowej nadziei, a następnie koszmaru, upokorzenia i walki o przetrwanie. Motyw ten doskonale pasuje do archetypu polskości - bohaterskiej walki mimo przewagi silnego wroga. Stąd też jest on do dziś niezwykle popularny, a rozmaici twórcy podejmują właśnie ten temat w swoich dziełach. W filmie przykładowo opowiadał o nim Andrzej Wajda za sprawą słynnego „Kanału” (i to już w 1957 roku), a ostatnią głośną produkcją w tej tematyce było „Miasto 44” Jana Komasy. No właśnie - ale jak plasują się przy tym gry komputerowe?

Enemy Front - najlepsza gra w realiach Powstania Warszawskiego.
czytaj dalejrssygula
31 lipca 2017 - 20:28

„Patriotyczne” gry – czyli jak zbić kasę na mrzonkach o wielkiej Polsce

Patriotyzm to towar, który sprzedaje się w naszym kraju nadzwyczaj dobrze. Święta narodowe, rocznice, powtarzane do znudzenia „wielkie chwile” i wszechobecna martyrologia to nasz chleb powszedni. Szkolna edukacja jest tak polonocentryczna, jak to tylko możliwe – kreuje Polskę na Chrystusa narodów, wieczną ofiarę (nigdy agresora!) i nieustannie przypomina o różnorakich krzywdach, których zaznali nasi przodkowie. Z drugiej strony każde, choćby najmniejsze osiągnięcie jakiegoś Polaka – czy to na płaszczyźnie sportu, nauki, czy sztuki – jest celebrowane przez całe pokolenia, nieraz przeradzając się w osobliwą psychozę. Przez tego typu zabiegi więcej uwagi poświęcamy wybranym momentom z naszej przeszłości niż rozmyślaniom o przyszłości.

Trudno się zatem dziwić, że pojęcie „patriotyzmu” zostało wdrożone w mechanizmy rynku. Często zasypywani jesteśmy ofertami kupna narodowych dewocjonaliów: flagi z orłem w koronie, biało-czerwonej czapki czy kolejnego obrazu z Janem Pawłem II. To naprawdę wielki biznes, z którego czerpie się gigantyczne zyski. W wyścigu o puchar „największego patrioty” biorą udział również dystrybutorzy gier, którzy próbują sięgnąć do naszych portfeli poprzez proste odwołania do narodowej symboliki. Nie ma to jednak nic wspólnego z założeniami pracy organicznej – ważny jest zysk, a nie sensowność działań.

W tym tekście chciałbym przyjrzeć się kilku grom, które w jasny sposób odwołują się do historii Polski. Zabiegi stosowane przez rodzimych dystrybutorów nieraz zakrawają na kpinę, ale naszym marketingowcom nie sposób odmówić też pewnej pomysłowości. Zapraszam do przeglądu!

czytaj dalejCzarny
10 stycznia 2014 - 13:40

Najbardziej niedoceniona polska gra ostatnich lat? Uprising44

Do Uprising44 podchodziłem z bardzo negatywnym nastawieniem, bo publikowane do tej pory recenzje bardzo surowo się z nim obeszły. Wystarczyło pół godziny gry, żebym zrozumiał, jak bardzo niesłuszne były wszystkie oceny poniżej przynajmniej siódemki i jak bardzo myli się większość recenzentów. Uprising44 spotkał się po prostu z niesamowitą dawką niezrozumienia.

czytaj dalejOsK
29 marca 2013 - 17:22

Czy gra traktująca o Powstaniu Warszawskim będzie mieć rację bytu?

Zazwyczaj, kiedy docierają do mnie informacje o powstawaniu gier lub filmów poświęconych tematom znanym głównie z książek historycznych, cieszę się. Wychodzę z założenia, że nawet banalna historia, jeśli zachęci odbiorców do pogłębienia wiedzy, staje się wówczas wartościowa. Są jednak tematy zbyt grząskie, niejednoznaczne i ponure, by je próbować przekazać w formie rozrywki. Dlatego też z ulgą odetchnąłem, gdy dowiedziałem się, że najnowocześniejsza ekranizacja dziejów Powstania Warszawskiego realizowana przez Tomasza Bagińskiego, będzie totalną historyczną fikcją, widzowi przekazując jedynie zarys sytuacji. Tymczasem kilka dni temu polskie serwisy poświęcone grom wideo obiegła wieść, jakoby debiutujące polskie studio DMD Enterprise miało popełnić produkcję, a dokładniej strategię czasu rzeczywistego, poruszającą tematykę najbardziej dramatycznych 63 dni w historii mojego miasta. Powinienem się cieszyć, że być może młodzi gracze zainteresują się dzięki temu tematem, lecz mam dziwne przeczucie, że to się może nie udać. Powodów jest kilka, zatem zapraszam Was do zapoznania się z moimi przemyśleniami.

czytaj dalejAntares
15 czerwca 2011 - 01:12