Widok FPP / TPP na gameplay.pl

Severance: Blade of Darkness - zaRżnij! sPal! zGładź! Łatwo nie będzie.

Dopiero teraz GTA V będzie grą kompletną! O serii na przestrzeni lat i rewolucyjnym trybie FPP.

Licho nie śpi. Recenzja filmu „Blair Witch”

Czy to kino czy to FPS? Recenzja filmu Hardcore Henry

Hardcore Henry – jak doszło do powstania pierwszego filmu FPP

Darmówka warta grzechu - Double Action: Boogaloo

Co sądzicie o Watch Dogs? Tak serio.

 Pierwszy materiał wideo reprezentujący Watch_Dogs zupełnie mnie oczarował i utwierdził w przekonaniu, że nowa generacja zbliża się w zabójczym tempie. Mrok, intryga, no i przede wszystkim ta fenomenalna strona wizualna i niezwykle płynna fizyka. Jakbym miał kupować jedną z nowych konsol, kupiłbym ją wraz z Watch_Dogs i właściwie specjalnie dla Watch_Dogs. Tak mówiłem.

czytaj dalejPiras
7 marca 2014 - 23:43

VHS, suchary i lasery. Recenzja Far Cry 3: Blood Dragon

fsm ocenia: Far Cry 3: Blood Dragon
75

Dobry żart to taki, którego się nie spodziewasz. Primaaprilisowe ogłoszenie szalonej wersji Far Cry 3 zostało przyjęte ciepło i z tzw. wyszczerzem, ale niewielu się spodziewało, że Ubisoft naprawdę tworzy Blood Dragona i że już miesiąc później będzie można wcielić się w Reksa "Power" Colta, którego zadaniem będzie uratować ludzkość przed niecnymi planami pułkownika Sloana. Deweloperzy jednak mieli na tyle dużo kasy/na tyle duże jaja, że postanowili zaryzykować i zacząć sprzedawać najbardziej absurdalne DLC (a tak naprawdę pełnoprawny samodzielny dodatek, jak za starych dobrych czasów) tego roku.

Jeden z lepszych celów misji.
czytaj dalejfsm
3 sierpnia 2013 - 12:44

Ferst luk - Remember Me

Cieszy niezwykle fakt, że twórcy gier co jakiś czas wpadają na tematykę, która potrafi poruszyć i wprawić gracza w zadumę. Jeśli po zakończeniu rozgrywki jej tematyka i poruszony problem ciągle siedzą w mojej głowie i nie pozwalają na sekundę przestać o nim myśleć to oznacza, że autorzy osiągnęli sukces. Co by się stało, gdyby wspomnienia nie były niczym osobistym? Gdyby każde nasze wspomnienie mogło faktycznie okazać się nabytą fikcją, która ma nam sprawiać jedynie przyjemność? Jacy byliby ludzie, gdyby nie mieli złych wspomnień, a kierowali się w życiu jedynie przyjemnością? Z takimi rozterkami zmagam się po przejściu około 50% Remember Me, debiutancki tytuł francuskiego studia Dontnod Entertainment.

czytaj dalejKibi
8 czerwca 2013 - 12:42

W poszukiwaniu przygody: Tomb Raider (2013)

OsK ocenia: Tomb Raider
100

To, jak bardzo nam się podoba lub nie podoba dana gra, często zależy przede wszystkim od tego, czego my sami w niej szukamy. Nie ma co się oszukiwać, nowy Tomb Raider nie jest w stanie zapewnić nam większych wyzwań zręcznościowych i łamigłówek logicznych. Jest za to jednym z najlepszych tytułów, jeżeli mowa o dostarczaniu graczom przygody.

czytaj dalejOsK
3 kwietnia 2013 - 13:24

Najbardziej niedoceniona polska gra ostatnich lat? Uprising44

Do Uprising44 podchodziłem z bardzo negatywnym nastawieniem, bo publikowane do tej pory recenzje bardzo surowo się z nim obeszły. Wystarczyło pół godziny gry, żebym zrozumiał, jak bardzo niesłuszne były wszystkie oceny poniżej przynajmniej siódemki i jak bardzo myli się większość recenzentów. Uprising44 spotkał się po prostu z niesamowitą dawką niezrozumienia.

czytaj dalejOsK
29 marca 2013 - 17:22

Jack Wade przypomni ci o Rezydencji Zła

Wydana w 2000 roku na Dreamcasta Code Veronica była ostatnią częścią Resident Evil na duże konsole, która przypominała poprzednie odsłony pod względem prezentacji akcji i kierowania postacią. Potem Capcom zdecydował się na (r)ewolucję serii, czego efekty widzieliśmy w świetnej „czwórce” i zbierających różne oceny „piątce” i „szóstce”. Nie przypuszczałem, że słynną produkcję z zombi aż tak może przypominać inne dzieło z początków XXI wieku, na pozór zupełnie różny od niej Headhunter.

czytaj dalejBrucevsky
15 marca 2013 - 19:05

Kuloodporny #10 - Max Payne

Amerykański sen. Zwykłe połączenie dwóch części mowy, zamykające w sobie cały narodowy etos Stanów Zjednoczonych, jego ideały demokracji, równości i wolności. Amerykański sposób życia, amerykańskie społeczeństwo, amerykańska kultura. Spełnienie wszelkich pragnień, prozaiczne „dorobienie” i „ustawienie” się w życiu, założenie rodziny, budowa domu swoich marzeń. Cholera, sam kiedyś go śniłem. Była dająca satysfakcję, dobrze płatna praca, moja śliczna Michelle i piękna córeczka. Był mój równo przystrzyżony trawnik, życzliwi przyjaciele, śpiew ptaków na idyllicznym, amerykańskim przedmieściu. Teraz nie ma już nic – prócz zemsty i amerykańskiego snu, który przekształcił się w koszmar.

czytaj dalejRobson
1 marca 2013 - 05:16

Zwierzęce reality show!

Zwierzęta są super i zawartość Internetu na każdym kroku to potwierdza. Śmieszne koty, zblazowane lemury i nie gorsze koale, rozkoszne pandy to chyba najpopularniejsze zwierzęta w sieci. Rozczula również przyjaźń międzygatunkowa – niedźwiedź kumplujący się z lwicą i tygrysem, wiewiórka w czułych objęciach kota itp. O tym, jak fantastycznie jest obserwować zwierzęta wiedzieli już państwo Gucwińscy, którzy na przestrzeni trzydziestu lat prowadzili program przyrodniczy Z kamerą wśród zwierząt. Trend ten wraca do łask dzięki licznym stronom pozwalającym obserwować zwierzaki 24 godziny na dobę – nieraz w ich naturalnym środowisku. Zapraszam na przegląd tych najciekawszych, od żubrów począwszy, oczywiście!

czytaj dalejKlaudyna
2 lutego 2013 - 13:33

Dishonored, czyli o palącym instynkcie samozachowawczym.

Z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność – klasyczna już mądrość autorstwa wujaszka Bena zdaje się być coraz częstszym towarzyszem gier akcji. O aktualności tego stwierdzenia przypomina ostatni blockbuster spod skrzydeł Bethesdy.  Dishonored zgodnie z oczekiwaniami okazał się tytułem, na który warto wysupłać (odpowiednie słowo w tym okresie roku) nieco mamony. Początkowy plan zakładał spisanie „pierwszych wrażeń”, jednak gameplay niemiłosiernie wciągnął, pozostawiając jedynie z ewentualnością wyprodukowania recenzji. Finalnie i ta forma wydała mi się daremna, zwłaszcza, że w subiektywnym odczuciu raczej nie odbiegłbym od wszędobylskich peanów na cześć studia Arkane. Opowiem zatem o zgadze, która notorycznie atakowała przy konsumpcji kolejnych etapów.

czytaj dalejWhiteman
25 października 2012 - 19:59

Life is brutal, a Max jest w zasadzkas - recenzja trzeciej części przygód gliniarza, co potrafi zabijać w slow-mo

eJay ocenia: Max Payne 3
85

Pamiętam te pojękiwania na widok łysego Maxa z brodą. Pamiętam też jakie były reakcje na wieści dotyczące brazylijskiej otoczki przygód policjanta z New Jersey. I co? W ostatecznym rozrachunku okazało się, że nie taki diabeł straszny. Max Payne przybrał co prawda kilkanaście kilogramów, a każda jego zmarszczka mogłaby symbolizować jedną ofiarę z poprzednich części, aczkolwiek to wciąż znakomity bohater do umieszczenia w centrum prawdziwej rozpierduchy. Wystarczy napisać, że częste smęcenie killerskiego grubasa nigdy nie było tak urzekające. A najlepsze i tak są strzelaniny!

Na twarzy Payne'a zarysował się niezły kawał czasu, który (jak łatwo zgadnąć z trailerów i innych materiałów promujących) nie był zaznaczony dobrą dietą, urlopem i masażami. Dzielny glina w ostatniej części jawi się jako rozsypany pomnik przemocy. Max łoi flachę za flachą, łyka tabletki bez recepty i generalnie ma w dupie wszystko to, co znajduje się za drzwiami jego obskurnego mieszkania. Najłatwiej określić go jako chodzące zwłoki, które pilnie szukają drogi do kostnicy. Bohaterowi nie będzie dane jednak umrzeć w tak nędzny i menelski sposób. Upadły policjant wplątuje się bowiem w kolejną aferę związaną z porwaniem jednego z członków bogatej rodziny Branco, u której jest zatrudniony jako ochroniarz. Max bierze sobie za punkt honoru odbić osobę i nie popuszcza wrogom. Jak wiadomo w tego typu przypadkach – jest to zaledwie czubek góry lodowej problemów.

czytaj dalejeJay
18 czerwca 2012 - 19:12
nowsze postystarsze posty