Thriller (filmy/książki) na gameplay.pl

Chemia śmierci - recenzja książki Simona Becketta

Sierota – recenzja

Eden Lake – recenzja

Lektura do poduszki - Stephen King, Nocna zmiana

Recenzja filmu Split - Shyamalan wrócił!

Powstanie kontynuacja kultowego filmu Donnie Darko?

Recenzja filmu Split - Shyamalan wrócił!

Niecałe półtora roku temu recenzję filmu Wizyta zacząłem od akapitu, w którym znalazło się obowiązkowe przypomnienie wysokiej formy M. Nighta Shyamalana z przełomu stuleci i wytykanie jego późniejszych filmowych błędów. Na szczęście ostatecznie film okazał się bardzo dobrą rozrywką, dzięki której nazwisko Shyamalan nie musiało być wypowiadane w tonie przepraszająco-usprawiedliwiającym. Teraz przyszedł czas na Split, kolejny "mały" dreszczowiec zbierający pozytywne opinie tak krytyków, jak widzów. Czy faktycznie znowu jest dobrze?

Tak! Jest nawet lepiej! Shyamalan rzeczywiście radzi sobie najlepiej, gdy nie musi robić produkcji pod publiczke, za grube pieniądze. Split kosztował zaledwie 9 milionów dolarów i bazował na pomyśle, który pan reżyser stworzył niemal dwie dekady temu, a efekt końcowy momentami zachwyca.

czytaj dalejfsm
31 stycznia 2017 - 13:47

Powstanie kontynuacja kultowego filmu Donnie Darko?

W sieci zawrzało. Richard Kelly, reżyser otoczonego niemałym kultem Donnie Darko, ogłosił, że planuje nakręcenie kontynuacji filmu, którego debiut miał miejsce przed szesnastu laty. Zdecydowana większość fanów, do dziś chętnie dyskutujących o wielowymiarowej fabule oryginału, jest przeciwna takiemu rozwiązaniu.

czytaj dalejGameplay
26 stycznia 2017 - 15:15

Autopsja Jane Doe - recenzja

Autopsja, czyli pośmiertne badanie zwłok w celu ustalenia przyczyn śmierci, od jej początków budziła ludzką odrazę. Zwłaszcza w Europie, która przez wieki wzbraniała się przed rozwojem medycyny sądowej, podczas gdy Chińczycy pierwsze traktaty dotyczące tego zagadnienia pisali na przełomie II –II w.n.e. Słynny obraz „Lekcja anatomii doktora Tulpa”, pędzla Rembrandta van Rjina, ukazuje niezwykłe wydarzenie odbywające się raz do roku w Amsterdamie. Autopsję przestępcy, którego spotkała straszliwa kara po zagrabieniu płaszcza. Tylko ludzi skazanych można było paddać tak bestialskiemu procederowi, jak rozczłonkowanie zwłok w celach medycznych. Na obrazie Rembrandta widzimy jak doktor Nicolaes Tulp (holenderski chirurg i burmistrz Amsterdamu) tłumaczy zainteresowanym szczegóły anatomiczne człowieka. Do medycyny kryminalnej, od tamtego wydarzenia było jeszcze daleko...

czytaj dalejBlack Elf
16 stycznia 2017 - 01:25

Światło Księżyca. Recenzja fantastycznych "Zwierząt nocy"

Zwierzęta nocy otwiera scena rodem z Cronenberga: oto w galerii sztuki erotyczny taniec wykonują monstrualnie otyłe kobiety, o ciałach pokrytych pajęczynami rozstępów z delikatnymi nacięciami pooperacyjnych blizn. Obraz skóry pękającej pod naporem tłuszczu na tle pięknie wymodelowanych i zamkniętych w drogiej odzieży sylwetek uczestników wernisażu, wygląda jak spotkanie dwóch biologicznie sprzecznych gatunków, które nie miało prawa się zdarzyć. Opisana scena wiele mówi też o stanie współczesnej sztuki, nastawionej głównie na kurs poetyki szoku. Cóż, dzisiaj oczy widzów otwierają się szerzej jedynie, gdy coś w nie trafi.

czytaj dalejSebastian Pytel
21 listopada 2016 - 15:04

"Prawdziwe zbrodnie", czyli recenzja polsko-amerykańskiego filmu z Jimem Carrey'em

Na Warszawskim Festiwalu Filmowym odbyła się światowa premiera nowego filmu z Jimem Carreyem. Zrealizowane w Krakowie Prawdziwe zbrodnie to oparta na faktach historia brutalnego morderstwa.

Myśląc o polskich filmach produkowanych wespół z innym krajem, z reguły przychodzą nam do głowy Czesi (tegoroczny Czerwony Kapitan), Węgrzy (C.K. Dezerterzy) lub Słowacy (Wino truskawkowe). Współpraca z filmowcami spoza słowiańskiego kręgu jest dość sporadyczna i przeważnie działa na zasadzie sezonowego newsa: „Polak lub Polka w Hollywood”. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, choćby niekorzystny system podatkowy, który nie przewiduje ulg dla producentów. Na upartego można przywołać Inland Empire Davida Lyncha powstałe przy wsparciu festiwalu Camerimage, ale do poziomu naszych południowych sąsiadów od wojaka Szwejka, którzy rokrocznie podpisują umowy z największymi amerykańskimi studiami, droga daleka. Stąd gdy przed rokiem potwierdzono wiadomość o mrocznym thrillerze osadzonym w Krakowie z Jimem Carreyem w roli głównej, pojawiła się nadzieja na polsko-amerykańskie koprodukcje z prawdziwego zdarzenia. Póki co, domino nie ruszyło, więc skupmy się na precedensie.

czytaj dalejSebastian Pytel
15 października 2016 - 16:31

Lektura do poduszki - Stephen King, Nocna zmiana

Potrzebowałem lekkiej książki. Po przejściach związanych z Kronikami Ptaka Nakręcacza Murakamiego miałem ochotę na coś lżejszego i mniej angażującego. Od razu pomyślałem o opowiadaniach – krótkich formach, które mogą być przecież równie ciekawe co rozbudowane powieści, a jednak można je rozpocząć godzinę przed snem i bez żadnego problemu dotrzeć do zakończenia. A skoro już myślałem o czymś lekkim i krótkim, nie mogłem nie pomyśleć o Stephenie Kingu. Mój wybór: Nocna Zmiana.

czytaj dalejKamil Brycki
11 sierpnia 2016 - 01:02

Dobra passa Matta Damona trwa - recenzja (kontrrecenzja?) filmu Jason Bourne

Nie będę ukrywać, że ta recenzja miała wyglądać nieco inaczej. Uniwersum Bourne'a bardzo lubię i to, że nie tknąłem w życiu książek Ludluma za bardzo mnie nie gryzie (wytknijcie mnie palcami, ale uważam, że wertowanie kartek po obejrzeniu filmów Greengrassa oraz Limana nie będzie tak samo atrakcyjne).

Do zmiany zmusiła mnie jednak ocena wystawiona przez Improbite'a. Ocena z którą nijak nie mogę się zgodzić. Dlatego też nazwijcie ten tekst kontrrecenzją, przeciwwagą do jego zwierzeń i...próbą wyciągnięcia Was w letnie popołudnie do kina. Co ważne – do kolegi Improbite'a nie żywię urazy :) I proszę bez hejtów! :>

czytaj dalejeJay
1 sierpnia 2016 - 21:44

Recenzja filmu Neon Demon. Twórca Drive'a opowiada o modelkach

Ja i Nicolas Winding Refn nie znamy się jeszcze dobrze. Nie nadrobiłem starych produkcji, zacząłem od Drive'a (rewelacja), później przyszedł czas na Tylko Bóg wybacza (śliczny, ale na tyle dziwny, że dziś określić go mogę tylko jako "niezły"), a teraz miałem okazję spotkać film Neon Demon i na własne oczy przekonać się, ile prawdy jest opiniach o kolejnym przeroście formy nad treścią, które z kolei zderzają się z twierdzeniem, że Duńczyk to prawdziwy kinowy artysta. Jeśli filmy są sztuką, a sztuka ma wywoływać emocje, to Neon Demon tutaj pasuje - jestem pewien, że nikogo nie zostawi obojętnym.

czytaj dalejfsm
22 lipca 2016 - 15:29

Ostatnio przeczytane #22 – Tess Gerritsen, Grawitacja

Moje pierwsze spotkanie z Tess Gerritsen nie należało do zbyt udanych (jeśli chcecie sobie przypomnieć, odsyłam do recenzji Grzesznika). Jednak za namową ciekawego opisu na okładce, postanowiłam dać szansę kolejnej książce autorki – Grawitacja. Ta historia nie łączy się z cyklem o detektyw Jane Rizzoli i patolog Maurze Isles, więc może dlatego wywołała we mnie zupełnie inne wrażenie. A może dlatego, że akcja tej powieści rozgrywa się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej? Jeśli dotrwacie do końca tego tekstu obiecuję, że dowiecie się również, co wspólnego posiada Grawitacja Tess Gerritsen z filmową Grawitacją.

czytaj dalejKlaudyna
20 marca 2016 - 09:42

Dziewczyna z pociągu. Recenzja książki, którą wszyscy czytają

Dziewczynę z pociągu czyta, przeczytał lub zaraz przeczyta prawdopodobnie każdy potrafiący posługiwać się książką człowiek. Kogo nie spytam, albo dostał powieść Pauli Hawkins w prezencie, albo właśnie zamierza ją kupić, ewentualnie czeka, aż tata ją przeczyta. A okładka na dodatek twierdzi, że co 6 sekund ktoś w USA Dziewczynę kupuje... Co cóż. Skoro taki to hicior, to i ja dołączyłem do tych wszystkich, którzy książkę znają. A teraz ją krótko zrecenzuję.

Dziewczyna z pociągu to psychologiczny dreszczowiec, który szybko staje się opowieścią z cyklu "kto zabił?". Tego typu rzeczy powstała już cała masa, więc autorzy dwoją się i troją, żeby tchnąć nieco życia w ten klasyczny powieściowy gatunek. Paula Hawkins pomyślała i zrobiła, co w jej mocy, by Dziewczynę czytało się dobrze. Efekt? Sukces! Nie mamy tu do czynienia z objawieniem, a niektóre cytaty na okładce są nieco przesadzone, ale trzeba przyznać: jak na debiut, jest rewelacyjnie, jak na jeden z wielu papierowych thrillerów, jest dobrze.

czytaj dalejfsm
9 stycznia 2016 - 15:10
starsze posty