Rockstar Games na gameplay.pl

L.A. Noire - największe rozczarowanie roku

Jakie gry „w stylu GTA” mógłby zrobić jeszcze Rockstar?

Dopiero teraz GTA V będzie grą kompletną! O serii na przestrzeni lat i rewolucyjnym trybie FPP.

Najlepsze momenty w Red Dead Redemption 2

Wrażenia z gry Red Dead Redemption 2 - perfekcyjny otwarty świat i wadliwa rozgrywka

Powrót do GTA3 w 20 tweetach

Recenzja Grand Theft Auto V - Rockstar zrobiło to po królewsku!

Materdea ocenia: Grand Theft Auto V
100

Któryś raz z kolei, znów po kilkutygodniowej przerwie, włączyłem Grand Theft Auto V. Tym razem padło na oryginalną wersję z konsoli poprzedniej generacji – Xboksa 360. Ten tytuł nie nudzi się nawet 3 lata po pierwotnej premierze! A mówię tutaj tylko o zabawie w trybie dla pojedynczego gracza. Gdy włączymy rozgrywkę sieciową to radochy jest nieporównywalnie więcej, ale tylko w przypadku posiadania własnej, zgranej ekipy.

gry-online.pl
czytaj dalejMaterdea
19 stycznia 2016 - 17:03

Red Dead Redemption – pięć lat po premierze GTA na Dzikim Zachodzie

Dziś mija pięć lat od premiery i mniej więcej trzy lata odkąd zagrałem w Red Dead Redemption. Tytuł, który podsumować można prostym zwrotem „GTA na dzikim zachodzie” w swoim czasie podbił serca graczy i recenzentów, zbierając świetne oceny i sprzedając się lepiej niż kiełbaski spod krakowskiej hali targowej w weekendowy wieczór. Była to też gra, która naprawdę wiele udowodniła.

czytaj dalejCzarny Wilk
18 maja 2015 - 12:35

Nie rozumiem fenomenu GTA

Naprawdę nie wiem, co mogę jeszcze zrobić. Próbowałem przekonać się do tej serii wiele, wiele razy. Parę przecen pozwoliło uzbierać pokaźną kolekcję, która teraz zbiera kurz. Pożyczone PS2 zostało oddane bez jakiegoś większego żalu, a mój niech-mu-ziemia-lekką-będzie Xbox 360 również nie spalił się na czwartej części kultowej sagi, ale na Naughty Bearze. Nawet teraz, kiedy już jestem „dorosły”, dalej nie jestem w stanie zrozumieć tego wielkiego szału związanego z Grand Theft Auto. Dlaczego?

czytaj dalejKamil Brycki
11 kwietnia 2015 - 13:24

Dlaczego pecetowcy nie zasługują na gry Rockstara?

Rockstar, gigant nad gigantami gatunku sandboksów ma chyba na pieńku z pecetowym gronem. Na ich ostatnią produkcję, która zdobyła serca graczy i procesory aż dwóch generacji konsol my, pecetowcy musimy czekać katorżnicze dni opóźnionej po raz kolejny premiery, a nie jest to pierwszy taki przypadek z grą gwiazd rocka w roli głównej. Czym zawiniły sobie komputery osobiste, że nie zasługują na produkcje Rockstara?

czytaj dalejDateusz
10 kwietnia 2015 - 11:52

Max Payne 3, czyli kilka myśli, co nie nowe

"There are two kinds of people: ones that are trying to build their future and ones that are trying to rebuild their past".

Pierwsza odsłona Maxa Paynea została otoczona przez fanów niemalże mitologiczną otoczką. Rewolucja w grach, bullet time, komiks „opowiadający” fabułę, zdradzony glina, mrok Nowego Jorku, halucynacje i to wszystko w 2001 roku. Nie należę do ludzi, którzy myślą, że Max Payne to powtórne przyjście mesjasza, ale nie oznacza to, że gra jest zła. Wręcz przeciwnie, ta produkcja ma swoje istotne miejsce w historii branży. Bałem się, że trzecia odsłona powieli ten sam model co The Fall of Max Payne, ale w zamian za obawy dostałem coś całkiem niewiarygodnego i odświeżającego. Chyba będę musiał przemienić się w jednego z wielu tych fanatycznych derwiszy, którzy osiągają zenit swoich mistycznych możliwości podczas grania w Max Payne 3.

czytaj dalejmyrmekochoria
26 stycznia 2015 - 17:05

Strzeżcie się przed najnowszą aktualizacją do GTA: San Andreas!

Rockstar najwyraźniej nie chce zostać studiem roku, a przynajmniej do takiego wniosku można dojść po przeanalizowaniu nowej "łatki" do starego, poczciwego GTA: San Andreas. Po kilku świetnych informacjach o zmierzającym na pecety Grand Theft Auto V, amerykańskie studio strzela sobie w kolano i rozwściecza przy tym tysiące fanów.

czytaj dalejJoorg
9 listopada 2014 - 17:07

Dopiero teraz GTA V będzie grą kompletną! O serii na przestrzeni lat i rewolucyjnym trybie FPP.

Jest na sali ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z jakąkolwiek odsłoną serii Grand Theft Auto od Rockstar Games? Nie znać GTA, to jak nigdy nie mieć komputera – tak mi się wydaje. Pewien fragment mojej młodości spędziłem w kafejkach internetowych, bowiem tylko tam GTA 2 była i funkcjonowała na tyle, że można było w nią grać. W ogóle każdy, kto posiadał wtedy Grand Theft Auto 2 był swego rodzaju „bogiem na dzielni”. A gdy wyszło GTA 3… No właśnie. Czym dla nas jest ta seria?

czytaj dalejQualltin
6 listopada 2014 - 18:19

Producenci, którzy w kółko tworzą tę samą grę

Trzeba wyjaśnić sobie kilka rzeczy. Z jednej strony – nie ma niczego, co irytuje mnie na rynku gier wideo tak bardzo jak powtarzalność, która od niepamiętnych czasów wślizguje się niczym pasożyt do wnętrza ciekawie zapowiadających się tytułów, by zamienić je w cuchnące zgnilizną zombie. Z drugiej – widzę przejrzystą różnicę między tym, jak pewne studia doskonalą swój koncept, przenosząc go w coraz bardziej doszlifowanej formie do swoich nowych produkcji, a postawą, która popycha chciwych deweloperów do korzystania z dokładnie takich samych rozwiązań, nie dotkniętych żadnymi usprawnieniami. Dzisiaj nie będziemy rozmawiać o negatywnych bohaterach, ale raczej o tych, którzy przez lata wsławili się jako fachowcy znani z płodzenia konkretnego typu gier.

czytaj dalejPilar
29 września 2014 - 21:27

Takie rzeczy tylko u Rockstara - pecetowe GTA V

Zeszły weekend bez dwóch zdań zdominowało Grand Theft Auto V. Twórcy podzielili się z nami najistotniejszymi informacjami dotyczącymi premiery, nową, current-genową zawartością, porcją screenów, a nawet materiałem wideo. Podsumowując wszystkie nowiny, można śmiało stwierdzić, że stosunek Rockstar Games do użytkowników PC stacza się po równi pochyłej, a same działania firmy są bezprecedensowe i bardziej irytujące niż kiedykolwiek.

czytaj dalejPiras
17 września 2014 - 20:35

Max Payne po prostu się nie starzeje

Źródło: http://hexarrow.deviantart.com

Od momentu, gdy Max Payne pierwszym celnym strzałem położył nieuważnego kryminalistę minęło już trzynaście lat. Zabawnie jest po takim czasie włączyć tytuł, o którym wiele lat temu namiętnie dyskutowali znajomi, opowiadając sobie najbardziej efektowne akcje i zapadające w pamięć momenty. Teraz sam mogę przekonać się, skąd czerpali oni tyle frajdy. Czy upływający czas łagodnie obszedł się z jednym z najbardziej charyzmatycznych bohaterów świata gier?

czytaj dalejBrucevsky
30 sierpnia 2014 - 10:54
nowsze postystarsze posty