Beat 'em up na gameplay.pl

Kreskówkowe mordobicie – Recenzja Cartoon Network: Battle Crashers 3DS

Recenzja Dragon Ball: Revenge of King Piccolo na Wii

Bossowie – Dragon Ball: Revenge of King Piccolo

Powstanie i upadek gatunku „chodzonych bijatyk”

Pierwsze wrażenia z Dragon's Crown - to jedna z moich gier tej generacji!

Potok Capcomowych chodzonych bijatyk? Jestem za!

Kreskówkowe mordobicie – Recenzja Cartoon Network: Battle Crashers 3DS

Antares ocenia: Cartoon Network: Battle Crashers
44

Klasyczny beat’em up z bohaterami najpopularniejszych kreskówek Cartoon Network. Brzmi naprawdę nieźle, prawda? Niestety szału nie ma – Cartoon Network: Battle Crashersto gra, która szybko zaczyna przynudzać. Jest jedynie poprawna, dlatego może spodobać się jedynie najmłodszym, mniej wymagającym graczom, będącym hardkorowymi fanami bohaterów kreskówek.

czytaj dalejAntares
18 lutego 2017 - 23:54

Recenzja Dragon Ball: Revenge of King Piccolo na Wii

Brucevsky ocenia: Dragon Ball: Revenge of King Piccolo
49

Dragon Ball niebędący zwyczajną bijatyką? Stworzony na wyłączność na Wii? Opowiadający początki historii Son Goku? Przecież to musiało się udać. Wreszcie tysiące fanów mangi i anime miały zyskać możliwość wzięcia udziału w uwielbianych wydarzeniach z serii, w sympatycznej oprawie audiowizualnej. Jak jednak widzicie już po ocenie w prawym górnym rogu, w kilku miejscach twórcom powinęła się noga.

czytaj dalejBrucevsky
20 października 2016 - 19:43

Bossowie – Dragon Ball: Revenge of King Piccolo

Dragon Ball to bardzo wdzięczny temat na grę. Charyzmatyczne postacie, ciekawi przeciwnicy, ogromna efektowność pojedynków. Może tylko cieszyć, gdy jakiekolwiek studio decyduje się potencjał mangi i anime wykorzystać w nieco inny sposób, niż tworząc typową bijatykę 1 na 1. Dragon Ball: The Revenge of King Piccolo to taki projekt – chodzona nawalanka, która opowiada o wydarzeniach z początków przygody Son Goku. Jak wypadają tam starcia młodego saiyanina z najważniejszymi przeciwnikami?

Uwaga, spojlery przeszywają mocniej niż Dodonpa!

"Za takie coś to powinienem komuś prz....."
czytaj dalejBrucevsky
29 września 2016 - 22:50

Odin Sphere zapowiada się wybitnie smakowicie!

Demo Odin Sphere Leifthrasir rozkochało mnie w sobie. Połączenie chodzonej bijatyki, action-RPG i platformera, które wygląda przepięknie, brzmi przepięknie i gra się jeszcze lepiej to prawdziwy pokaz wielkości autorów z Vanillaware.

czytaj dalejPita
21 czerwca 2016 - 08:44

Powstanie i upadek gatunku „chodzonych bijatyk”

Gry komputerowe nieustannie ewoluują. Jeden wyjątkowo udany mechanizm rozgrywki zostaje ochoczo kopiowany przez innych twórców, z czasem stając się powszechnym standardem. Apteczki odnawiające punkty życia zostały wyparte przez samoregenerujące się zdrowie. System chowania za osłonami przez jakiś czas był punktem obowiązkowym niemal każdej gry akcji z kamerą osadzoną za plecami bohatera. Za sprawą postępu rodzą się zupełnie nowe gatunki i podgatunki gier. Jednakże, ma to swoją cenę. Wiele starych rodzajów gier wideo nie potrafi dostosować się do zmian. Albo wręcz przeciwnie, ulegają one tak dużej ewolucji, że przestają przypominać to, czym pierwotnie były. Tak jak na przykład szalenie popularne w erze salonów gier chodzone bijatyki, zwane również beat’em upami lub rzadziej brawlerami.

czytaj dalejCzarny Wilk
7 marca 2016 - 11:01

Pierwsze wrażenia z Dragon's Crown - to jedna z moich gier tej generacji!

Spodziewałem się, że Dragon’s Crown będzie tytułem ciekawym. Mam sporo miłości do chodzonych bijatyk i od dłuższego czasu czekam na naprawdę godnego przedstawiciela tego gatunku. Nie spodziewałem się, że dostanę przypuszczalnie jedną z moich ulubionych gier tej generacji.

czytaj dalejPita
2 września 2013 - 20:49

Potok Capcomowych chodzonych bijatyk? Jestem za!

Final Fight: Double Impact to chyba najlepsze wydanie starej gry na obecne konsole, a do tego po prostu porządna produkcja. Capcom lubi pieniążki i co rusz wydaje nam jakieś starocie za wysoką cenę, ale teraz jest szansa na to, że dostaniemy też najciekawsze z chodzonych bijatyk tego giganta. Jestem za!

czytaj dalejPita
13 czerwca 2013 - 14:18

Chodzona bijatyka, RPG i wielka bitwa o ogromne piersi – Dragon’s Crown

Dragon’s Crown przykuwa moją uwagę co najmniej ze względu na trzy rzeczy. Po pierwsze to czyste, piękne chodzone mordobicie, za które odpowiedzialni są ludzie, którzy wcześniej tworzyli świetne gry z tego gatunku oparte na licencji Dungeon & Dragons. Po drugie ze względu na to, że to produkt Vanillaware, a Odin Sphere oraz Muramasa to bardzo nietypowe, dobre gry. Po trzecie bo art-style jest śliczny i budzi kontrowersje.

czytaj dalejPita
29 kwietnia 2013 - 12:51

Wspomnienia ze SNESa: Knights of The Round, czyli miecze, złoczyńcy i chodzone mordobicia

Screen z wersji automatowej.

Lubię mit arturiański i naprawdę żałuję, że tak rzadko zostaje bezpośrednio wykorzystany w grach wideo. Oczywiście nie brakuje strategii, czy Excaliburów, nie brakuje nawiązań do postaci lub wydarzeń, ale za to brakuje gier, w których po prostu kreowalibyśmy legendę bezpośrednio rękoma rycerzy okrągłego stołu. Gier takich jak ta. Knights of the Round to konwersja automatowego hitu na konsolę Nintendo, co po tragicznym SNESowym Final Fight mogłoby budzić pewne obawy. Co prawda pewne rzeczy poszły lekko pod nóż, jednak sam materiał źródłowy oraz drobne dodatki dla wersji konsolowej po dziś dzień czynią z Rycerzy Okrągłego Stołu jednego z najlepszych beat’em upów pokazując, że Capcom jednak potrafił.

czytaj dalejPita
14 lipca 2012 - 13:33