Andrew Dominik na gameplay.pl

Zabić, jak to łatwo powiedzieć - najbardziej niedoceniony film minionego roku

   Niedawna ceremonia rozdania Oscarów zmusiła mnie do corocznych przemyśleń dotyczących całkowicie zignorowanych prze krytyków i publiczność filmów minionego roku. Zdaję sobie sprawę, że takie rankingi można robić praktycznie co roku i rokrocznie będą obfitowały w masę dobrych tytułów. Z tym, że mimo zawsze jakiś kawałek tortu przypadnie nawet tym największym przegranym. Co by daleko nie szukać – w moim prywatnym TOP3 za rok 2011 znalazły się dwa ciekawe tytuły. Drive z Ryanem Goslingiem oraz Wstyd z najlepszą rolą męską od czasów Aż poleje się krew. Oba filmy, poza kilkoma mniej komercyjnymi festiwalami, zostały zlane od góry do dołu. I to bynajmniej nie przez formę – owszem, oba są adresowane do nieco starszej widowni (zwłaszcza Wstyd), ale to nadal najwyższych lotów kino, wprowadzające mocny powiew świeżości do świata zdominowanego przez durnowate blockbustery oraz komedie romantyczne. Nie zmienia to jednak faktu, odnosząc się zwłaszcza do Drive’a, że filmy wyrobiły sobie renomę u publiczności i do teraz są często wspominane. Gorzej jest w przypadku Zabić, jak to łatwo powiedzieć (ang. Killing Them Softly) – nie dość, że film został przyjęty stosunkowo chłodno przez ogólną krytykę, to także nie przypadł do gustu publiczności – a już na pewno polskiej. W kraju nad Wisłą tytuł przeszedł przez multipleksy bez jakiegokolwiek rozgłosu. A szkoda, bo jest to rodzaj kina które coraz trudniej znaleźć na dzisiejszych ekranach.

czytaj dalejk42a_
27 lutego 2013 - 20:04

Zabić, jak to łatwo powiedzieć - recenzja

Wybaczcie mało kreatywny tytuł wpisu, ale tłumacze nie zostawili mi wiele miejsca do popisu.  Zacznę od tego, że przymierzając się do oglądania najnowszego dzieła Andrew Dominika powinniśmy mieć na uwadze, że to owszem kino gangsterskie, ale w żadnej mierze sensacyjne. Z trailera było to widać jak na dłoni, lecz jeśli ktoś go nie widział, to może się rozczarować. Podczas seansu słychać było narzekania osób, które nie wiedziały, po co tam przyszły. Tymczasem Killing Them Softly to film całkiem dobry, który byłby nawet lepszy, gdyby reżyser nie próbował złapać dwóch srok za ogon.

czytaj dalejCayack
14 grudnia 2012 - 17:09