
Recenzja gry Batman: Arkham City - czuję niedosyt

Premiera Diablo III już 1 lutego?

Sześć utworów z soundtracku do Dziewczyny z tatuażem do ściągnięcia za darmo!

Tak tworzyło się gry w Polsce - Electro Body, część 1

Rozczarowujący finał trylogii - recenzja gry Assassin's Creed: Revelations

The Elder Scrolls V: Skyrim - pierwsze wrażenia z gry

Posłuchaj pierwszych utworów z gry Assassin's Creed: Revelations!

Kolejny Deus Ex - moja lista życzeń

Star Wars Drive!

Najlepszy soundtrack 2011 roku już wkrótce w sklepach
Czy jedna z najbardziej oczekiwanych gier roku zadebiutuje na rynku już za niespełna cztery tygodnie? Jeden z amerykańskich sklepów sieci BestBuy każe przypuszczać, że tak. Trzecia odsłona cyklu Diablo, bo o tym produkcie mowa, ma zostać wprowadzona do sprzedaży już 1 lutego. Informuje o tym nie tylko gustowny stand, ale również umieszczony niżej zegar, odliczający czas pozostały do premiery.
85 U.V. Impaler ocenia: Batman: Arkham City O grze Batman: Arkham Asylum napisano wiele dobrych rzeczy i nie ma w tym nie zaskakującego – czy komuś się to podoba czy nie, drugie dzieło londyńskiego studia Rocksteady okazało się największą niespodzianką 2009 roku i jedną z najlepszych gier akcji, jakie wówczas trafiły na rynek. Biorąc pod uwagę powszechne uwielbienie dla tamtego produktu, nie powinno nikogo dziwić, że oczekiwania wobec kontynuacji przygód Mrocznego Rycerza były naprawdę ogromne. Czy sequelowi udało się spełnić pokładane w nim nadzieje? Po niedawnej wizycie w Arkham City mogę stwierdzić, że tak, choć tym razem odczułem pewien niedosyt.
Nie znam gry, w której okładanie po twarzach jest równie przyjemne.
Ari Pulkkinen to pochodzący z Finlandii jegomość, którego nikt pewnie nie skojarzy z nazwiska, choć jestem w stanie się założyć, że większość z Was słyszała jeden ze skomponowanych przez niego utworów. Pochodzący z krainy tysiąca jezior muzyk jest autorem jednego z najpopularniejszych kawałków w historii elektronicznej rozrywki – motywu przewodniego do gry Angry Birds. Ów artysta związany jest również z fińską firmą Frozenbyte, która ostatnio wypuściła na rynek drugą odsłonę cyklu Trine. I o tej właśnie platformówce napiszę teraz kilka zdań.
![]() Do amerykańskiej premiery filmu Dziewczyna z tatuażem (The Girl with the Dragon Tattoo) pozostały jeszcze niecałe trzy tygodnie, ale już teraz możemy zapoznać się z obszernym fragmentem ścieżki dźwiękowej, którą do najnowszego obrazu Davida Finchera skomponował Trent Reznor i Atticus Ross.
Z ogromną przyjemnością przedstawiam Wam krótki fragment książki poświęconej historii polskich gier komputerowych, nad którą z małymi przerwami pracuję od blisko osiemnastu miesięcy. Zaprezentowany rozdział dotyczy firmy xLanD, a konkretnie gry Electro Body, którą krakowskie studio rozpoczęło podbój rynku elektronicznej rozrywki. Tekst oparty jest w 99% na wypowiedziach twórców gier, co potwierdzają zamieszczone cytaty. W swojej książce nie opieram się na plotkach, mitach i innych pierdołach - wszystkie zawarte w niej informacje zostały zdobyte przeze mnie na drodze korespondencji/rozmów z odpowiednimi ludźmi. Gorąco zachęcam do dzielenia się uwagami w komentarzach, jednocześnie podkreślając, że niniejszy fragment nie tylko nie został poddany korekcie, ale nie jest również w ostatecznej formie - nikt też, poza osobami zainteresowanymi, nie widział go wcześniej na oczy. Mam nadzieję, że lektura nie będzie czasem straconym.
75 U.V. Impaler ocenia: Assassin's Creed: Revelations W ubiegłym roku twórcy serii Assassin’s Creed udowodnili Brotherhoodem, że potrafią stworzyć udaną kontynuację, której nie sposób określić mianem marnych popłuczyn po rewelacyjnym poprzedniku. O Revelations – najnowszej odsłonie popularnego cyklu – tego samego powiedzieć niestety nie można. Mimo że studio z Montrealu opracowało swój nowy produkt w oparciu o doskonale sprawdzoną formułę, po trwającej kilkanaście godzin przygodzie daleki byłem od zachwytu. Kupony odcinać można, ale z klasą, a tej ostatniej w omawianym produkcie ewidentnie zabrakło. ![]() Przez długi czas twórcy gry dawali do zrozumienia, że Altair pełni w fabule równie istotną rolę, co Ezio i z grubsza rzecz biorąc, tak jest w istocie. Wokół bohatera „jedynki”, a właściwie stworzonej przez niego biblioteki, kręci się cała główna intryga. Niestety, nie oznacza to, że będziemy wcielać się w postać asasyna z Masjafu tak często, jak we włoskiego szlachcica. Misje Altaira są jedynie przystawką do właściwego dania i to przystawką wyjątkowo skromną. Wspomnienia uruchamiane są co jakiś czas, a że jest ich raptem kilka, to należy je traktować wyłącznie w charakterze bonusu. Jeszcze gorzej Kanadyjczycy obeszli się z Desmondem. W głównym wątku Miles praktycznie nie istnieje – w ciągu całej przygody kilkukrotnie przeniesiemy się do tzw. Czarnego Pokoju, gdzie uwięziony jest umysł barmana, by obejrzeć parę króciutkich przerywników filmowych. Skromnie jak na postać, której od kilku lat zawdzięczamy regularne wypady w przeszłość.
Sześć godzin to wystarczająco wiele czasu, by ukończyć kampanię w Call of Duty: Modern Warfare 3, ale w przypadku Skyrim możemy mówić co najwyżej o liźnięciu fragmentu gry. Piąta odsłona cyklu The Elder Scrolls tradycyjnie onieśmiela swoim rozmachem, za co jej twórcom należy się ogromne uznanie. Już teraz wiem, że ta jedna z najbardziej oczekiwanych produkcji tego roku wyjmie mi co najmniej kilkaset godzin z życia, bo nie spocznę, póki nie zgłębię wszystkich jej tajemnic.
Jak tu się nie zakochać?
Mimo że Oblivion wszedł mi na dwa razy i musiałem posiłkować się modami, żeby go ukończyć, pokładałem w Skyrim wielkie nadzieje. I jak na razie, nie zawiodłem się. Owszem, tradycyjnie znajdzie się tu sporo rzeczy do poprawy (na pewno słabiutko zrealizowany panel ewkipunku), ale bawię się dużo lepiej niż na początku w "czwórce". Niewątpliwie duża w tym zasługa krainy, w której rozgrywa się akcja "piątki" oraz fenomelnalnego klimatu (nic tak nie rajcuje, jak samotne wspinanie się na górski szczyt podczas intensywnej śnieżycy), potęgowanego przez - jak zwykle - doskonałą muzykę Soule'a.
![]() Oficjalna strona internetowa Jespera Kyda została zamknięta na czas koniecznej przebudowy, ale operacja ta nie przeszkodziła duńskiemu artyście w udostępnieniu czterech utworów z najnowszej odsłony cyklu Assassin’s Creed i jednego kawałka z solowego projektu o nazwie Ultimatum.
Zaskakujące, ale bardziej od tego, że akcja Grand Theft Auto V będzie toczyć się w Kalifornii - tfu! w San Andreas! - zjarałem się faktem, że Rockstar odgrzebał ten stary jak świat, bo już 43-letni kawałek. To dowód, że dobra muzyka nigdy nie umrze. A poza tym - JARAMSIE!
Deus Ex: Bunt ludzkości to w moim prywatnym rankingu główny pretendent do tytułu najlepszej produkcji mijającego roku. Adamowi Jensenowi poświęciłem już około osiemdziesiąt godzin swojego życia i wciąż nie mam go dość – aktualnie po raz trzeci kończę jego przygody, próbując przy okazji zaliczyć wszystkie osiągnięcia. Mimo że gra bardzo mi się podoba, a niedawno zadebiutował bardzo dobry dodatek DLC, coraz częściej myślę o następnym, dużym odcinku mojego ukochanego serialu. Czy firmy Square Enix i Eidos Montreal się o niego pokuszą? Biorąc pod uwagę znakomite przyjęcie i świetną sprzedaż, jest to raczej przesądzone. Zastanówmy się więc co takiego od strony gameplayowej (a jak!) można by poprawić w ewentualnym następcy Buntu ludzkości. Moja lista życzeń przedstawia się następująco:
Lubię tego typa.
Usprawnić zachowanie rywali tak, by reagowali stosownie do sytuacji – jeśli wrogi oddział patroluje teren, a na placu boju znajduje się dowódca wydający gorączkowo rozkazy, to musi on aktywnie reagować na nasze poczynania. W Buncie ludzkości jesteśmy świadkami kuriozalnej sytuacji w hotelu Alice Garden, gdzie oficer wymachuje rękami, jakby chciał zapędzić swoich ludzi do działania i nie zmienia swej postawy nawet wtedy, jeśli po cichu zlikwidujemy jego podwładnych. Brak stosownych reakcji ze strony rywali to zresztą duża wada większości gier tego typu. Nawet jeśli pozbędziemy się bez świadków zawadzającego nam strażnika, to stojący nieopodal żołnierz powinien zainteresować się dlaczego jego kolega nagle przestał chodzić w tę i we w tę. Poprawienie tego elementu sprawiłoby, że rozgrywka w Deus Ex stałaby się mniej przewidywalna, za to bardziej emocjonująca i trudniejsza. |
Hurt me plentyautor: U.V. Impaler Niniejszy blog poświęcony jest w głównej mierze starym grom komputerowym oraz muzyce - zarówno w wydaniu ogólnym, jak i tej z gier, choć w tym ostatnim przypadku mowa wyłącznie o nurcie zachodnim. Ponadto publikuję tutaj moje przemyślenia na temat rozmaitych kwestii związanych z elektroniczną rozrywką oraz krótkie recenzje wybranych tytułów, zarówno tych dawno zapomnianych, jak i zupełnie nowych. Serdecznie zapraszam do lektury.
najnowszepolecanepopularnesoundtrack Gra muzyka OST darmowe soundtracki FPS muzyka z gier Electronic Arts recenzja Mortal Kombat id Software Krystian Smoszna soundtracki z gier Bethesda Softworks Blizzard Entertainment Portal 2 Jesper Kyd Inon Zur The Elder Scrolls V: Skyrim Assassin's Creed: Brotherhood targi Do pobrania za darmo: Opisane soundtracki: Artykuły o grach starych i nowych:
U.V. ocenia gry:
najnowsze na U.V. Impaler
popularne na U.V. Impaler
najnowsze na gameplay.pl
|