Gamescom 2010 - wyniki Polaków w Intel Extreme Masters - kwiść - 22 sierpnia 2010

Gamescom 2010 - wyniki Polaków w Intel Extreme Masters

Kilka godzin temu dobiegły końca turnieje Intel Extreme Masters, które zostały zorganizowane w ramach odbywającego się w Kolonii Gamescomu. Do walki o naprawdę spore pieniądze stanęli gracze z Ameryki Północnej oraz Europy. Rozgrywki odbywały się w dwóch kategoriach: Quake Live i Starcraft II. W obydwóch konkurencjach świetnie spisali się Polacy. Znany wszystkim fanom Quake'a Av3k oraz nasz najlepszy terran Tarson.

Po wyjściu z grupy Av3k najpierw pokonał noctisa, żeby później w półfinale zmierzyć sie z faworytem gospodarzy k1llsenem. Początek w wykonaniu Polaka był niesamowity. Wygrał dwa pierwsze mecze i wydawało się, że nic nie powstrzyma go przez wejściem do wielkiego finału. Niestety uskrzydlony dopingiem publiczności Niemiec, szybko wrócił do gry. Zwyciężył w trzech kolejnych starciach, a nasz zawodnik musiał zadowolić się walką o trzecie miejsce. W ostatnim meczu przeciwnikiem Av3ka był Rosjanin Cooller. Pomimo przegranej w pierwszym pojedynku, Polak nie dał szans rywalowi wygrywając 3:1. Cały turniej wygrał k1llsen, pokonując w finale reprezentanta USA raphę.

Najlepsza trójka turnieju Quake'a Live. Od lewej: Av3k, k1llson, rapha.

W turnieju Starcrafta II Tarson spisywał się równie dobrze jak Av3k. Zaraz po dotarciu do fazy playoffs, dosłownie zmiażdżył MaDFrogA. Wygrał z nim trzy mecze pod rząd i bez problemu dostał się do półfinału. Warto podkreślić, że było to jedyne 3:0 w całych playoffach.  Następny mecz nie był już niestety taki prosty. Na przeciwko naszego zawodnika stanął jeden z najlepszych zergów na świecie - IdrA. Pomimo przegrania pierwszego starcia, Polak szybko się pozbierał i wyrównał stan rywalizacji. Jego dwie Banshee z cloakiem zupełnie zaskoczyły Amerykanina, który błyskawicznie poddał mecz. Niestety później było już tylko gorzej. Tarson miał spore problemy z dobrym mikrowaniem Reaperów, co bezwzględnie wykorzystywał IdrA, otaczając je zerglinami. Decydujące były jednak Mutaliski. Przeciwnik Polaka zaskoczył wszystkich niesamowitym sterowaniem tymi jednostkami. Tak je kontrolował, że stanowiące dobrą przeciwko nim kontrę Thory Tarsona, były zupełnie bez szans. IdrA przyznał się później do przypadkowego odkrycia tej techniki podczas trwania meczu. Trudno o lepszy moment -_- Polak szybko przegrał dwa kolejne mecze i podobnie jak Av3kowi pozostała mu już tylko walka o 3 miejsce.

W ostatnim meczu jego przeciwnikiem został, pochodzący z Ukrainy dimaga. Tym razem Polak zaczął świetnie. Pięknie wygrał pierwsze starcie i  wszystko wskazywało na to, że niedługo będziemy mogli cieszyć się z drugiego brązowego medalu. Niestety Ukrainiec szybko udowodnił, że nie bez powodu uznawany jest za najlepszego zerga w Europie. Wygrał dwa kolejne starcia, zdobywając olbrzymią psychiczną przewagę nad Tarsonem. Czwarty pojedynek był zdecydowanie najbardziej epicki. Obaj zawodnicy grali świetnie, a szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę. Wszystko to dzięki świetnemu makrowaniu Tarsona, który po każdej przegranej bitwie błyskawicznie odnawiał swoją armię. Niestety w momencie, gdy przewagę miał dimaga, stało się coś nieoczekiwanego. Komputer Tarsona padł o_O! Pomimo przewagi Ukraińca, trudno mówić o tym, żeby Tarson się cieszył z takiego zakończenia meczu. Organizatorzy byli jednak przygotowani na taką ewentualność. Według ustalonych zasad, istnieją dwa rozwiązania takiej sytuacji. Pierwsze polega na podjęciu wspólnej decyzji przez obydwóch zawodników. Jeżeli jednak gracze nie dojdą do porozumienie, decyzje o kontynuowaniu lub zakończeniu meczu podejmują sędziowie, na podstawie analizy repka. Pomimo lekkiej przewagi pod koniec starcia, dimaga zachował się bardzo fair play i po obejrzeniu replaya zgodził się na powtórzenie meczu.

Komentatorzy turnieju Starcrafta II. Apollo oraz kochany przez wszystkich day[9] ;)

Co to była za powtórka! Obydwaj zawodnicy grali naprawdę niesamowicie. Tarson prawie przez cały czas był w defensywie, ale to w jaki sposób się bronił zasługuje na wielkie brawa. Jego armia tanków i marinów wyczyniała cuda. Dimaga próbował wszystkie, ale cały czas odbijał się jak groch od ściany. Po kolei ginęły produkowane przez niego Zergliny, Benelingi, Ultraliski czy Infestorzy. Niestety na wszystko w końcu znajdzie się sposób. Przed ostatnim wielkim starciem Ukrainiec stworzył kilka Brood Lordów, które okazały się zabójcze dla Tarsona. Wysyłane przez nie Mantalingi nie zadają może olbrzymich obrażeń, ale bardzo szybko się poruszają. Jak  tylko dotarły do marinów Polaka,  ustawione w siege modzie tanki wystrzeliły kanonadę pocisków, masakrując swoje sojusznicze jednostki. Nasz zawodnik próbował się jeszcze ratować wchodząc na klif i stamtąd niszcząc Brodlordy, ale Infestorzy byli na swoich pozycjach, kończąc tą straszną rzeźnię. Zniszczenie osamotnionych tanków przez Ultraliski było już tylko formalnością. Tym sposobem dimaga zajął trzecie miejsce w turnieju, a Tarson musiał zadowolić się czwartą lokatą. Szkoda tego ostatniego meczu, ale nasz zawodnik i tak zasługuje na olbrzymie brawa. O ile zajęcie trzeciego miejsca przez Av3ka nie jest niespodzianką, to Tarsona w półfinału mało kto się spodziewał. Eh, gdyby tak polska reprezentacja w piłce nożnej doszła do półfinału ME…

Najlepsza trójka turnieju Starcrafta II. Od lewej: dimaga, MorroW, IdrA.

 Dla formalności dodam, że cały turniej wygrał MorroW, pokonując w finale IdrĘ 3:1. Znany z dziecinnego zachowania Amerykani nawet nie pogratulował Szwedowi, a w pomeczowym wywiadzie bąknął jedynie dwa słowa. Wyglądało to naprawdę żałośnie, biorąc pod uwagę bardzo ciepłe pożegnanie między Tarsonem i Dimagą. Szkoda tylko, że nie byliśmy świadkami słynnego IdrA’s rage ^^

Pod tymi adresem możecie znaleźć pełną drabinkę turniejów QL SC2, a tutaj listę nagród, które wygrali uczestnicy (w tabelce po lewej).

kwiść
22 sierpnia 2010 - 22:56