
Demo Mass Effect 3 – czy warto narzekać na zapas?

„Mass Effect 3” poleci w kosmos – dosłownie! A fani będą mogli zagrać tydzień przed premierą.

O miłości wielokątów i pikseli

ACTA, piractwo, jedna PIPA? – list otwarty do kolegi blogera

Umbrella wyrzuca śmieci – intrygująca wirusowa reklama Resident Evil: Revelations

Prawnicy przemówili: kupowanie używanych gier jest w porządku, jednorazowe kody nie.

Podsumowanie podsumowujących podsumowań

Broń zniknie z XboxLive Marketplace – przesada czy nie?

SPAM: Co dostaliście pod choinkę? Zbieramy pomysły na prezenty dla geeków

Pecetowcy, szykujcie się na zagranie w jedną z najlepszych gier z Xboksa 360
Plakat reklamujący puszczenie zwiastuna(sic!) "Mass Effect 3" podczas dzisiejszej emisji w USA mojego ulubionego serialu...
Wersja demonstracyjna trzeciej części kosmicznej opery od Bioware jest już od kilku dni dostępna, a w sieci rozgorzała dyskusja – czy to nadal RPG, czy już tylko klon Gears of War? I dlaczego grafika jest taka sama jak w dwójce? To pewnie wina głupich konsol spowalniających rozwój gier! Po co komu multiplayer? Kiedyś gry były lepsze! Postanowiłem to wszystko sprawdzić. Moje przemyślenia znajdziecie poniżej.
![]() Kreatywność wydawców gier wideo nie zna granic – wypuszczają do sieci wirusowe spoty reklamowe, wciągają fanów w Alternative Reality Games, organizują flashmoby. Z okazji nadchodzącej dużymi krokami premiery trzeciej odsłony przygód komandora Sheparda marketingowcy z Electronic Arts postanowili przygotować coś niewiarygodnego.
Kulturze towarzyszy od zarania dziejów inspirując artystów. Jest jednym z najstarszych i najpopularniejszych tematów podejmowanych przez literaturę i sztukę. Pojawia się na deskach teatru. Rządzi na srebrnym ekranie. Dominuje w tekstach piosenek. Jak radzą z nią sobie twórcy obecnie najprężniej rozwijającej się gałęzi branży rozrywkowej? ![]()
![]() Niniejszy wpis jest otwartą odpowiedzią na teksty redakcyjnego kolegi Matio.K dotyczące umowy ACTA i problemu piractwa w sieci. Zawiera zarówno bezpośrednie komentarze do treści obu notek, uzasadnienie dlaczego się z nimi nie zgadzam oraz mój własny pogląd na oba poruszone w nich tematy. Przez ostatnie kilka tygodni rzadko się udzielałem na blogu, z powodu wyjątkowo obciążającego czasowo okresu zaliczeń i egzaminów na studiach. Śladowe ilości czasu wolnego przeznaczałem na „gaszenie pożarów”, czyli załatwianie zaległych i skandalicznie przekładanych spraw. Mimo to starałem się śledzić wydarzenia toczące się w polskim (i nie tylko) Internecie oraz na ulicach polskich miast. ACTA jest bowiem problemem, o którym trzeba dyskutować bez względu na to, jaki ma się stosunek do problemu piractwa komputerowego. Ta umowa oznacza dużo więcej, a próba zamknięcia jej tylko i wyłącznie wokół przysłowiowego Kowalskiego pobierającego MP3 z sieci to przejaw niebezpiecznej krótkowzroczności, żeby nie powiedzieć pospolitej ignorancji.
Czy widać tu coś podejrzanego?
Na YouTube nie brak filmików prezentujących różnorakie niesamowite znaleziska i odkrycia, zarówno te prawdziwe, jak wyreżyserowane. To tam trafiają amatorskie nagrania wypadków, zamachów, działań wojennych itd. Jest to też świetna platforma do rozprzestrzeniającej się wirusowo reklamy, co tym razem wykorzystał Capcom przygotowując kampanię dla nadchodzącego „Resident Evil: Revelations”. Filmik może być dla niektórych lekko obrzydliwy, ale mi się podoba.
A jednak legalni i pokrzywdzeni?
Temat sprzedawania i nabywania gier wideo z drugiej ręki powraca w branżowych mediach coraz częściej. Jednorazowe kody blokujące kolejnym nabywcom dostęp do niektórych elementów rozgrywki – najczęściej tych związanych z zabawą online – stały się codziennością. Co rusz producenci i wydawcy komentują, jak bardzo obieg wtórny ich dotyka. Tymczasem niedawno na łamach Dziennika Gazety Prawnej pojawił się artykuł ukazujący sprawę w nieco innym świetle. ![]() Dzisiejszy dzień sprzyja różnorakim podsumowaniom, a ja jak na złość, mam ochotę po prostu uraczyć Was dość osobliwym znaleziskiem, które możecie podziwiać powyżej. Wypatrzone wczoraj w Zakopanem na Krupówkach. W rozwinięciu wpisu, znajdziecie natomiast mój krótki ranking wszystkich „naj” 2011 roku, jeśli chodzi o szeroko pojętą elektroniczną rozrywkę.
![]() Społeczność graczy jest czymś, co fani konsoli Microsoftu wymieniają jako jedną z jej największych zalet. Gdyby ktoś zapytał mnie o pierwsze skojarzenie powiedziałbym, że składa się ona głównie z miłośników gier akcji i strzelanin przeznaczonych raczej dla dorosłego odbiorcy, grających razem przez sieć. Tymczasem gigant z Redmond po raz kolejny dowodzi, że jego obecnym priorytetem są portfele graczy niedzielnych.
![]() Quest „Wigilia 2011” mam już za sobą, więc w ten leniwy wieczór cierpienia z powodu epickiego obżarstwa, postanowiłem zaserwować Wam klasyczny spam typu „ja zarzucam temat, a Wy piszecie komentarze” ;) A już poważniej – złapałem się dzisiaj na tym, że kupowałem i dostałem w tym roku wyjątkowo geekowe prezenty i nie mam tu na myśli wyłącznie gier. Bycie nerdem wykracza bowiem poza wciskanie klawiszy i zbieranie na półce pudełek z kolejnymi tytułami. By nie przedłużać, zapraszam Was do rozwinięcia gdzie prezentuję i omawiam swoje prezenty i pomysły na nie. ![]() Alan Wake – bo o nim mowa, ukaże się na komputerach osobistych w pierwszym kwartale przyszłego roku. Studio Remedy tłumaczy swoją decyzję tym, że nie planowało wypuścić owej gry na PC, lecz nagle dostało strzałą w kolano... |
Antares kontra światautor: Antares Nazywam się Jerzy Bartoszewicz. Jeśli mój blog przypadł Ci do gustu lub wręcz przeciwnie, masz ochotę mi publicznie nawrzucać jak bardzo Ci się moje wpisy nie podobają, zapraszam serdecznie do "polubienia" mojej strony na Facebooku ;)
najnowsze na Antares
popularne na Antares
najnowsze na gameplay.pl
|