Zakazane reklamy gier - Danteveli - 11 listopada 2015

Zakazane reklamy gier

Powracam do pisania na temat reklam gier wideo. Kwestia ta to masa różnych tematów, którymi chcę się zająć. Na tapetę biorę tym razem coś z pieprzykiem. Chodzi o reklamy gier wideo, które nie przypadły do gustu współczesnym cenzorom i wylądowały przez to w koszu (aka internecie). Prezentowane poniżej materiały zostały gdzieś zakazane przez tamtejsze odpowiedniki Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ja rzuciłem na nie swoim okiem, i mimo zgorszenia, postanowiłem podzielić się nimi z każdym zainteresowanym.

Serena Williams to światowa gwiazda tenisa. Dlatego nikogo nie zdziwi, że 2K zdecydowało się na wykorzystanie jej wizerunku do promocji Top Spin 4. Zaskakującym jest jednak sposób w jaki zareklamowano ten tytuł. Mamy sekwencje pojedynku „najseksowniejszej tenisistki” z „najseksowniejszą tenisową gamerką”. Obie panie odziane w stroje podkreślające ich krągłości rozgrywają partyjkę Top Spin 4. Korzystają z Move i wyginają się przy akompaniamencie muzyczki z pojękiwaniami w tle. Co jakiś czas mamy półsekundowe urywki prezentujące grę. Uwaga kamery jest jednak skupiona głównie na pośladkach i piersiach obu pań. Materiał musiał zakłopotać jakąś grupę osób, zdecydowano bowiem, że filmik jest zbyt gorący i za seksowny, aby mógł być emitowany w telewizji.

Podczas jednej z moich trunkowych rozmów ze znajomym dowiedziałem się, że ogląda on kobiecy tenis dla dźwięków jakie z siebie wydają sportsmenki. Po obejrzeniu tej reklamy chyba kapuję o co mu dokładnie chodziło.

 

Kane & Lynch: Dead Mento gra, która doczekała się więcej kontrowersji. Produkcja zasłynęła głównie z powodu afery z „kupowaniem recenzji”. Efektem tego było przemodelowanie serwisu Gamespot i powstanie strony Giant Bomb. Jednak nie są to jedyne kwestie powiązane z tym całkiem znośnym średniakiem. Pierwsza część Kane & Lynch należy także do grupy gier, których reklamy zostały zakazane.

Chodzi tu o Wielką Brytanię, gdzie zabroniono publikowania spotów telewizyjnych i reklam promujących ten tytuł. Winna była grafika prezentująca obu tytułowych panów znęcających się nad kobietą. Towarzyszy im cytat z Official Xbox 360 Magazine, gdzie ktoś informuje o niezwykłej brutalności cechującej Dead Men. Telewizyjna reklama również nie przypadła do gustu brytyjskim cenzorom. Uznali oni, że gloryfikuje przemoc i może zachęcać ludzi do złych czynów. Zakazany materiał prezentował scenę strzelaniny z udziałem zakładników i fragment sugerujący podrzynanie gardła.

Łapy cenzorów dopadły także i polski produkt. Dead Island: Riptide, czyli średniawa produkcja od Techlandu miała pecha w Autralii. Reklama starająca się skopiować genialny pomysł materiału promującego oryginalny tytuł została zdjęta z emisji. Jest to efekt ukazania w materiale sceny samobójstwa. Dwuminutowy filmik pokazuje nam parę ludzi w ostatnich sekundach przed wysadzeniem się w powietrze. Na zakończenie zostajemy jeszcze uraczeni wizerunkiem wisielca. To wystarczyło australijskiej radzie standardów reklamowych do uznania materiału jako promującego samobójstwa.

 

Holendrzy mieli pewne problemy z białym PSP. Dokładniej chodzi o bilbordy reklamowe nadejścia nowego wariantu kolorystycznego przenośnej konsoli. Sony zdecydowało się na dość dziwną kampanię promującą ten sprzęt. Mamy w niej białą kobietę trzymającą za twarz czarnoskórą osobę. Wiele osób zobaczyło w tym oznaki rasizmu i stereotypowe przedstawianie relacji pomiędzy grupami ludzi. Sony zrezygnowało z reklamy.

Trudno mi powiedzieć czy był to celowy zabieg marketingowy ze strony firmy promującej PlayStation. Trzeba przyznać, że japoński gigant ma w swoim dorobku masę kontrowersyjnych reklam.

 

Ta perełka miała służyć do promocji Call of Duty: Modern Warfare 2 na konsole Xboks 360. Wyszło z tego coś naprawdę obciachowego, co sprawia, że byłem w szoku i poczułem się przez chwilę niekomfortowo. Może jestem dziwaczny, ale strasznie trudno mi wyobrazić sobie mojego świętej pamięci dziadka rozprawiającego na temat seksu. Przyznać trzeba, że efekt końcowy opowiastki o tym, że „robi to każdy” to coś zapadającego w pamięć. Oczywiście podtekst seksualny nie spodobał się amerykańskim kumplom ludzi z KRRiT i reklama przepadła. Co ciekawe, istnieje także druga jej wersja.

 

Pomiędzy obiema materiałami nie ma chyba zbyt wielkiej różnicy. Jednak z tego co wiem, tylko jedna wersja wyleciała z telewizji.

 

Sony uderzyło w podobne tony starając się reklamować interesującą funkcję PlayStation Vita - Remote Play. Finał tego był taki sam jak w przypadku reklamy CoDa. Ładna pani informuje nas o tym, że to co robimy w ukryciu pod kocem czy w toalecie jest całkiem normalne. Nie ma co się obawiać, że robimy to za często, bo nie ma w tym nic dziwnego. Na sam koniec pani proponuje nam byśmy do niej dołączyli i razem się zabawili. Chodzi oczywiście o granie na PS Vita. Jako że podteksty seksualne nie są zbyt mile widziane w reklamach, to materiał ten poszedł pod topór. Niby trochę szkoda, ale z drugiej strony wyobraźcie sobie, że po niedzielnym, rodzinnym obiedzie odpalacie TV i napotykacie coś takiego. Babcia i rodzice patrzą na was i pytają czy tez to robicie po kryjomu. Ja wysiadam.

 

Na sam koniec jeszcze jeden interesujący przykład zakazanej reklamy. Ponownie chodzi o grę z przynoszącego Activision kosmiczne zyski cyklu. Telewizyjny spot z Call of Duty 2 wylądował w koszu z dość nietypowego jak na światek gier powodu. Materiały wideo wprowadzały widzów w błąd. Filmik promujący ten tytuł zawierał sekwencję stylizowaną na fragment rozgrywki. Prezentowała ona jednak grafikę zdecydowanie lepszą od tego co było w samej grze. Jako że Activision nie poinformowało drobnym drukiem, że „materiał wideo nie reprezentuje jakości sprzedawanej produkcji” to spot został zdjęty z anteny. Pomyśleć, że już 9 lat temu starano się nabierać graczy na sztuczkę ze zdecydowanie lepszą grafiką. 

To by było na tyle w temacie zakazanych reklam. Do tematu pewnie jeszcze kiedyś powrócę. W międzyczasie polecam rzucenie okiem na tekst o podtekstach seksualnych w grach wideo http://gameplay.pl/news.asp?ID=92602 i zbiór japońskich reklam cyklu Metal Gear Solid http://gameplay.pl/news.asp?ID=94029. Jeśli ktoś jest zainteresowany popatrzeniem do czasu do czasu na reklamy z gier to zapraszam na https://www.facebook.com/VGADT gdzie staram się codziennie wrzucić jakąś jedną lub dwie reklamy związane z grami wideo.

 

Danteveli
11 listopada 2015 - 19:44

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
14.11.2015 09:29
keeveek
69
Konsul

Większość tych reklam pokazuje, że branża gier nie dorośnie nigdy.

Jeszcze kilka plakatów gołych babek z Wiedźmina by się przydało.

14.11.2015 12:03
odpowiedz
Norson94
6
Junior

Po co dorastać jak pieniądze się na tym straci