Abradab + Coma = Kashell. Recenzja debiutanckiej płyty

W co gracie w weekend? #376

Opowieści z Akademii Umbrella 1 - Wyglądasz jak śmierć

Black Beetle "Bez Wyjścia" – Staroszkolne noir w nowoczesnej odsłonie

Recenzja Blue Period #1

Sword of Justice – opuszczony komiks z Diablo, który dużo wyjaśnia

GAMEPLAY.pl

Gry, filmy, komputery, konsole, książki, muzyka. To co was zainteresuje, o czym się mówi, o czym zapomnieliśmy, od wybranych autorów, czasem zabawnie czasem melancholijnie, zapraszamy.

Recenzja Talentless Nana #1

Odludna wyspa, młodzi bohaterowie posiadający niebywałe zdolności, konieczność ratowania świata, tajemnice, spiski i wszechobecna śmierć. Wszystko to można znaleźć w mandze Talentless Nana, która niedawno pojawiła się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Waneko.

czytaj dalejFroszti
1 grudnia 2021 - 10:08

Billy Summers najnowsza książka Stephena Kinga, to nie horror, ale kryminał. Co to będzie?

Najnowsza książka Stephena Kinga nie jest horrorem, nie ma w niej żadnych nadnaturalnych mocy, ani żadnego czającego się w ciemności potwora. Billy Summers jest rasowym kryminałem, hołdem Kinga dla starych pisarzy gatunku. Przynajmniej tak twierdzi. Dla mnie osobiście jest wielkim zaskoczeniem, gdyż mam bardzo mieszane uczucia odnośnie do tej książki. Zapraszam na Inny Regał #29 gdzie opowiem trochę o książce Billy Summers Stephena Kinga.

czytaj dalejhongi
1 grudnia 2021 - 08:47

Abradab + Coma = Kashell. Recenzja debiutanckiej płyty

Nie wiedziałem, że istnieją, że nagrywają. Nie byłem świadomy skromnej promocji, dopiero przypadkiem wyłapany między radiowymi reklamami singiel przykuł moją uwagę. A kto tu tak rapuje na tle głośnych gitar? Okazało się, że rapuje Abradab, a gitary, perkusję i elektroniczne zagrywki oferują muzycy Comy. Zespół nazywa się Kashell, ich debiutancki album również, a moją rolą jest zachęcić Was do rzucenia uchem w ich stronę.

10 utworów, trochę ponad 37 minut muzyki, a wszystko brzmi naprawdę niczego sobie. W popkulturze pewne motywy wracają po latach. W przypadku grupy Kashell mógłbym postawić na rapcore, rap-rock, trochę nu-metalu i nie byłoby to żadne nadużycie. Na szczęście panowie potrafią dobre wzorce przerobić na swoje i gotowe dzieło nie brzmi jak muzyczne ksero. Jest tu na tyle dużo charakteru, że po kilku przesłuchaniach całości mogę spokojnie stwierdzić, że jest to jedna z ciekawszych rodzimych płyt z pogranicza rocka.

czytaj dalejfsm
30 listopada 2021 - 13:45