Pewnego razu... w Hollywood - recenzja nowego filmu Quentina Tarantino

Terror: Dzień hańby – wrażenia po pierwszym odcinku

Opowiadanie Klucz

Recenzja mangi Dynia z majonezem

W co gracie w weekend? #312: The Fruit of Grisaia (ścieżka Amane), The Last of Us i Final Fantasy XI

Recenzja płyty Slipknot - We Are Not Your Kind

GAMEPLAY.pl

Gry, filmy, komputery, konsole, książki, muzyka. To co was zainteresuje, o czym się mówi, o czym zapomnieliśmy, od wybranych autorów, czasem zabawnie czasem melancholijnie, zapraszamy.

Manga Dwie poduszki - recenzja

Zbiór krótkich, ale treściwych opowieści, których akcja rozgrywa się w Japonii okresu Edo (1600-1868). Komiks pokazujący przeszłość Kraju Kwitnącej Wiśni i będący jednym z niewielu produktów masowej popkultury, który stara się pokazać prawdziwe realia historyczne tamtych lat (w przeciwieństwie do wielu innych mang czy anime). Dzieło, które powinien posiadać każdy szanujący się miłośnik Japonii.

czytaj dalejFroszti
23 sierpnia 2019 - 09:56

Manga Dimension W. Tomy: 5 - 10

Dimension W – tytuł, który jako anime nie wzbudził mojego większego zainteresowania. Kolejna specyficzna produkcja sci-fi z elementami akcji. W momencie, kiedy jednak sięgnąłem po mangowy pierwowzór, moje  postrzeganie tego dzieła zupełnie się zmieniło. Historia okazuje o wiele bardziej skomplikowana i dobrze poprowadzona niż mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka, a kolejne tomu pochłania się z niekłamaną przyjemnością.

czytaj dalejFroszti
21 sierpnia 2019 - 11:16

Pewnego razu... w Hollywood - recenzja nowego filmu Quentina Tarantino

Quentin Tarantino to dla wielu król kinematografii. A w najgorszym razie książę. I jako taki ma niewątpliwy związek z baśniami. Wymyślne, na swój sposób bajkowe historie amerykański reżyser opowiada od niemal 30 lat, ale do tej pory nie odjeżdżał za bardzo w sferę niesamowitą. Pewnego razu... w Hollywood jest najbardziej baśniowym filmem Tarantino, paradoksalnie być może dlatego, że scenariusz stoi tak blisko prawdziwych wydarzeń.

Przed premierą filmu największe kontrowersje wzbudzał sam temat - papież rozrywkowej przemocy i mistrz ciętych dialogów ma zająć się rodziną Charlesa Mansona mordującą ciężarną Sharon Tate i jej przyjaciół? Czy to się godzi? Potem okazało się, że bohaterami filmu będą drugiej świeżości gwiazda srebrnego ekranu i jej dubler. Czy da się to połączyć sensowną całość? Odpowiedź: da się, ale trzeba być Quentinem Tarantino.

czytaj dalejfsm
19 sierpnia 2019 - 16:07