Recenzja gry Superhot - Danteveli - 29 lutego 2016

Recenzja gry Superhot

Danteveli ocenia: SUPERHOT
80

Polscy twórcy gier powoli rozpościerają swoje skrzydła. Wiedźmin 3 czy Dying Light to jedne z najlepszych gier wydanych w zeszłym roku. Nie należy jednak zapominać o drobniejszych produkcjach takich jak Mc Pixel, Ronin czy Layers of Fear, które dobitnie udowadniają że Polak potrafi. Teraz do grona tych tytułów dołącza Super Hot. Czy jest to jednak produkcja na poziomie? Czy pomysł który sprzedał nam darmowe demko nie wypali się zbyt szybko?

Super Hot serwuje nam warstwę fabularną w stylu meta. W grze wcielmy się w postać, która siedzi przed kompem i gra w grę. Cała przygoda zaczyna się przed interfejsem przypominającym system operacyjny MS Dos. Nasz bohater otrzymuje wiadomość na chacie o jakiejś super wykręconej grze, w którą musi zagrać. Pobieramy plik superhot.exe i zaczyna się jazda. Muszę przyznać, że odpalając po raz pierwszy pełną wersję Super Hot nie byłem w stanie wyobrazić sobie tego co twórcy spróbują zrobić. Nie chcę być krytykantem ale osobiście byłem trochę wnerwiony wydźwiękiem tego co twórcy chcieli nam przekazać poprzez fabułę tego tytułu. Może za bardzo wczytuje się w to co widziałem na ekranie ale nie jestem fanem nadmuchanych komentarzy rzeczywistości. Z drugiej strony cała otoczka tajemniczego świata z dziwną grą wideo w centrum wydawała mi się fajnym pomysłem.

 

Gameplay tej produkcji opiera się na prostym ale zarazem genialnym pomyśle. Na pierwszy rzut oka jest to zwykła gra FPP gdzie strzelamy do czerwonych ludzików. Mamy jednak dodany bajer przemieniający bezmyślną strzelankę w coś co sprowadza się do rozwiązywania mini zagadek. Zarówno my jak i przeciwnicy giniemy po oberwaniu zaledwie jednym pociskiem. Przeciwników jest jednak cała masa i są oni uzbrojeni po zęby. Naszą przewagą jest jednak to, że potrafimy spowolnić/zatrzymać czas. Jeśli nasza postać się nie porusza to czas w świecie Super Hot stoi praktycznie w miejscu. Oznacza to, że wystrzelone w naszym kierunku pociski nie dość że są widoczne gołym okiem to jeszcze możemy je wyminąć bez większego problemu. Całość zabawy sprwoadza się trochę do rozwiązywania puzzli logicznych gdzie każdy ruch z naszej strony równa się jednoczesnej akcji naszych wrogów. Z początku nie jest to zbyt trudne ale dość szybko otoczeni zostajemy przez masę brzydali i musimy opracowywać plany jak sobie z nimi wszystkimi poradzić. W ten sposób dzięki temu, że nie martwimy się o bieg czasu możemy odstawiać wykręcone akcje rodem z filmów akcji. Otoczeni przez masę wrogów możemy na przykład rzucić znajdujący się na stole kubek w posiadającego pistolet kolesia, podbiec do niego i zabrać mu broń po czym wykonać unik tak by pocisk wystrzelony przez jednego z jego kompanów go zabił. My w tej samej chwili zasadzamy headshota innemu kolesiowi, rzucamy pistoletem w szybę i przeskakujemy przez nią by przywalić kolesiowi trzymającemu shotguna. Nowo zdobytą pukawką rozwalamy naraz trzech przeciwników i zaliczamy poziom. Wykonanie tego typu akcji jest w Super Hot codziennością. Osobiście zaliczając każdy poziom myślałem tylko o tym żeby zrobić to w jak najbardziej stylowy sposób. Wynika to z tego, ze do gry podczepiono internetową stronkę killstagram.com, gdzie w bardzo łatwy sposób ( na razie jeszcze nie) możemy wrzucać replaye naszych akcji. Ten element gry jest tym co przyciągnie do Super Hot masę graczy. Gify i filmiki z rozgrywki są najlepszą reklamą tego produktu. Dlatego też stworzenie prostego systemu dzielenia się naszym gameplayem jest idealną metodą na zachęcenie kolejnych graczy do przetestowania tej produkcji.

 

Do rozprawiania z przeciwnikami posłuży na pistolet, strzelba i karabin. Każda z tych pukawek to tylko kilka wystrzałów nim broń staje się bezużyteczna. Jest jeszcze katana pozwalająca na przecinani wrogów w pół. Oprócz tego możemy zdobyć jakiś kij baseballowy czy inny badyl, nawalać wrogów łapami lub rzucać w nich przedmiotami takimi jak gaśnice, kubki czy klucze francuskie. Nie są to jednak skuteczne ataki i rezultat one jedynie chwilowym ogłuszeniem wroga. Dodatkowo istniej szansa że brzydal zestrzeli rzucony w niego przedmiot. Trochę szkoda, że oddano nam stosunkowo skromny arsenał. Gdyby broni było więcej i były one trochę bardziej różnorodne to mielibyśmy okazję do eksperymentowania z rożnymi sposobami rozprawiania się z przeciwnikami. Obok broni mamy także specjalną umiejętność którą odblokujemy pod koniec gry. Jest to przeniesienie naszego umysłu do ciała któregoś z wrogów. Pozwala to na uratowanie naszego tyłka gdy jest już praktycznie po nas. Osobiście nie korzystałem z tej zdolności bo wolałem bawić się w unikanie pocisków nim Neo z Matrixa. Jednak ten bajerek w rękach pomysłowego gracza powinien pozwolić na przechodzenie poziomów w interesujący sposób. Ja na przykład opracowałem metodę rzucania kataną w stronę przeciwnika w którego chwilę później się wcielałem i ciachania stojących obok mnie czerwonych ludków.

 

Tryb fabularny Super Hot to tylko jakieś 2 godziny gry. Nie brzmi to za dobrze bo nawet takie Battlefieldy czy Call of Duty serwują nam minimum 3 godziny strzelanki. Produkcja ta jednak serwuje nam całkiem sporo elementów dodatkowych. Po pierwsze na praktycznie każdej mapie znajduje się ukryty komputer służący nie tylko jako typowa znajdźka ale także dorzucający trochę do mitologii tego świata. Na około 30 mapach udało mi się odnaleźć jedynie dwa sekrety, więc odnalezienie ich wszystkich to pewnie sporo wysiłku (lub sięgnięcie po jakiś poradnik). Poza tym bajerkiem mamy także tryb wyzwań i Endless Mode. Wyzwania są różnorodne i dzielą się na kilka kategoriach związanych z limitem czasowym lub korzystaniem tylko z katany. Gdyby tylko dorzucono jakiś fajny system list rankingowych i chwalenia się przed kolegami wykręconymi przez nas czasami (zebranymi punktami?) to Super Hot mogłoby być fajną platformą do pojedynkowania się ze znajomymi.

 

Produkcja polskiego studia cechuje się prostą ale bardzo stylistyczną oprawą graficzną. Pomieszczenia są białe, przeciwnicy czerwoni a przedmioty czarne. Dzięki temu szybko wiemy, jakie rzeczy z naszego otoczenia możemy wykorzystać. Dodatkowo całość wpisuje się idealnie w klimat nadawany grze przez fabułę. Takie cyber wirtualne klimaty kojarzące mi się z latami 90. zostają idealnie uzupełnione poprzez oszczędną w detale grafikę. O oprawie dźwiękowej nie jestem w stanie nic powiedzieć. Jedyne co da się z tego tytułu zapamiętać to głos w nieskończoność powtarzający Super Hot.

 

Super Hot to świetna gra, która na pierwszy rzut oka może wydawać się trochę uboga w zawartość i zbyt droga. Prawda jest jednak taka że gameplay tej produkcji jest genialny i oddaje idealnie to jak powinien się sprawować Bullet Time w stylu rodem z Matrixa. Ostatni raz tyle frajdy w grze FPP miałem biegając z railgunem w podczas LANowych potyczek w Quake 2. Tylko to jest wystarczającym argumentem by gorąco polecać ten super tytuł.

Danteveli
29 lutego 2016 - 23:55