Oglądanie zamiast grania? Czemu nie! - najlepsze filmowe serie poświęcone grom wideo - Luc - 27 grudnia 2014

Oglądanie zamiast grania? Czemu nie! - najlepsze filmowe serie poświęcone grom wideo

W chwilach takich jak ta, wymóg „always online” perfekcyjnie ujawnia swoje niedoskonałości – choć fizycznie każda gra oraz sprzęt znajdują się w zasięgu ręki, bez podłączenia do PSN lub Xbox Live niczego nie zdziałamy. Debata na temat tego czy takie rozwiązanie faktycznie ma rację bytu i czy należą się nam refundacje za niedziałającą usługę to jednak całkowicie odrębny temat – teraz wypada się skupić na doraźnych rozwiązaniach i czymś, co może nam wypełnić chwile bez dostępu do ulubionych tytułów. Oczywiście z jednej strony mamy morze filmów typu „Let’s Play” oraz tysiące streamerów, jeśli jednak nuży Was zwykłe „oglądanie jak ktoś gra”, warto przyjrzeć się specjalnie reżyserowanym produkcjom – zarówno tym komediowym, jak i typowo dokumentalnym. Poniżej znajdziecie krótką listę, moim zdaniem najlepszych (lub najbardziej wartościowych) serii, poświęconych kulturze gier wideo oraz związanym z nią postaciom. Dominują oczywiście twory spod szyldu Machnima Inc., ale nie oznacza to, że brakuje im różnoradności!

Sonic For Hire

Pamiętacie jeszcze charakterystycznego, niebieskiego „jeża”, pędzącego przed siebie na złamanie karku? Sonic od lat czeka na udany tytuł, w którym grałby pierwsze skrzypce i choć zapewne jeszcze trochę minie zanim taki ujrzymy, całkiem niedawno osadzono go w głównej roli jednej z zabawniejszych serii, jakie dane mi było oglądać. Wymowne Sonic For Hire jest dokładnie tym czym, można by się było spodziewać – opowieścią, w której nasz sprinter poszukuje nowej „fuchy”, podróżując przy tym po innych, znanych z gier światach.

Całość jest wręcz usiana licznymi nawiązaniami do tytułów takich jak Mario, Metroid, Earthworm Jim i reszty klasyków, czyniąc z serii prawdziwy rarytas dla odrobinę starszych graczy (oraz tych młodszych, orientujących się odrobinę w historii medium). Sonic For Hire doczekał się łącznie aż 7 sezonów, a nowe odcinki produkowano aż do końca zeszłego roku. Twórcy wznowienia serii niestety nie planują, ale ponad 90 epizodów w zupełności wystarczy na kilka dobrych godzin naprawdę świetnej rozrywki.

Sanity Not Included

W przeciwieństwie do poprzedniej serii, w tym przypadku brak jakiegokolwiek wątku przewodniego, a całość opiera się o miks pozornie losowych, krótkich filmików z podłożonymi głosami. Fakt, mamy dwie główne postacie – Dextera oraz Lyle’a (plus sporadycznie Ninę oraz Amandę), ale animowane sekwencje z ich udziałem są w zdecydowanej mniejszości. Trzonem każdego odcinka są stworzone na silnikach poszczególnych gier zabawne sceny, w których absurd goni absurd – oczywiście w każdym przypadku nawiązujący do kultowych powiedzonek oraz sytuacji z branży.

Przekrój tytułów, z których zaczerpnięto poszczególne sceny trudno wręcz wymienić – Sanity Not Included odnosi się zarówno do Halo, Skyrima, Little Big Planet, Mortal Kombat, Street Fightera, Castlevani, Gears of War, Final Fantasy, League of Legends, Dead Space, Metal Gear Solid … ech, prawdopodobnie mógłbym tak wymieniać jeszcze przez tydzień. Bez względu jednak na to, co akurat wzięto na warsztat, salwy śmiechu macie gwarantowane. Seria trwała łącznie 5 sezonów, a ostatni odcinek wyemitowano około pół roku temu … Choć twórcy nie wykluczają, że w przyszłości powrócą do przygód Dextera oraz Lyle’a.

Red vs. Blue

To absolutna klasyka spośród klasyk i chyba najdłużej trwająca animowana seria w swojej kategorii. Całość rozgrywa się w świecie Halo, centralnym punktem historii jest zaś konflikt pomiędzy drużyną Czerwonych oraz Niebieskich, choć z biegiem czasu wątek zaczyna się lekko komplikować. Walki z obcymi, odkrywanie prawdy o tajnych projektach, misje ratunkowe i cała masa innych przygód mogą wprawdzie brzmieć niezwykle wzniośle, ale niech to Was nie zwiedzie – Red vs. Blue pomimo poważniejszych momentów jest przede wszystkim serią komediową. I to doprawdy świetną!

Red vs. Blue choć nie było pierwszym przedstawicielem gatunku machinima, jako pierwsze przebiło się do szerszej publiczności. Seria, która rozpoczęła się już w roku 2003, trwa aż do dzisiaj – łącznie wygenerowano już 12 sezonów i ponad 250 odcinków, całość doczekała się nawet wydań na DVD oraz Blu-ray i nic nie zapowiada, aby w najbliższej przyszłości twórcy mieli cały projekt porzucić. I trudno się im zresztą dziwić – wraz ze zbliżającą się premierą Halo 5, zainteresowanie serią ponownie się zwiększy, choć i teraz wydaje się być zaskakująco duże. Ostatni z odcinków (wyemitowany 29 września 2014 roku), obejrzało do tej pory kilkaset tysięcy osób.

Freeman’s Mind

Co się dzieje, gdy fani muszą czekać na kolejną odsłonę Half-Life’a blisko dekadę? Niektórzy oddają się teoriom spiskowym, inni po raz tysięczny przechodzą ten sam tytuł, a inni … zaczynają tworzyć własne seriale oparte o przygody Gordona Freemana. Tę ostatnią opcję wybrał niejaki Ross Scott i postanowił w roku 2007 nakręcić własną wersję przejścia Half-Life’a. Nie był to jednak kolejny klasyczny „Let’s Play”, których na pęczki można znaleźć w Sieci – tym razem mogliśmy obserwować rozgrywkę nie tylko z perspektywy głównego bohatera, ale i wejść w głąb jego umysłu. Pokonując kolejne korytarze i przebijając się przez zastępy wrogów, nieustannie słyszymy komentarze oraz przemyślenia (zazwyczaj kompletnie niemego) Freemana.

Seria od samego początku spotkała się z ciepłym przyjęciem i choć niespełna rok temu na krótki okres ją zawieszono (Ross Scott rozstał się bowiem z Machinima Inc.), ostatecznie całość wróciła „na antenę” i trwa aż do dzisiaj. W odróżnieniu od innych pozycji w tym zestawieniu, Freeman’s Mind nie jest dzielone na sezony – jedyna numeracja jaka obowiązuje to ta odnosząca się do epizodów. Seria zbliża się właśnie powoli do odcinka numer 70!

All Your History Are Belong To Us

Na koniec tego krótkiego zestawienia – prawdziwa perełka, która w swoim charakterze różni się jednak „odrobinę” od pozostałych pozycji. Tym razem mamy bowiem do czynienia nie z czystą komedią, lecz dzielonym na epizody historycznym dokumentem. Seria nawiązująca nazewnictwem do kultowego „All Your Base Are Belong To Us” to szalenie szczegółowa oraz interesująca podróż w dawne lata gier wideo, podczas której twórcy tłumaczą losy poszczególnych produkcji, studiów i wydarzeń, który ukształtowały dzisiejszy wygląd branży. Jeżeli kiedykolwiek zastanawiało Was jak zaczynał Blizzard, czym wsławił się za dawnych lat John Carmack, dlaczego Electronic Arts zdominowało rynek gier sportowych albo w jaki sposób doszło do upadku dawnych gigantów – wiecie gdzie się kierować.

Seria była emitowana przez równe 4 lata, podczas których wydano blisko 200 odcinków. Ostatecznie Machinima Inc. postanowiła o zakończeniu projektu, głównie z powodu coraz słabszej oglądalności – zmiana narratora oraz skupienie się na bardziej współczesnych produkcjach nie przypadło widzom do gustu i formuła przestała się po prostu „sprzedawać”. Niemniej, dotyczy to jedynie końcowych epizodów – wszystkie wcześniejsze to absolutnie klasa światowa i jedna z najbardziej przystępniej zreferowanych historii gier jaką można znaleźć w Sieci. Pozycja obowiązkowa dla każdego choć odrobinę interesującego się tą tematyką!

Honorowe wzmianki

Oczwiście oprócz wymienionych pozycji, można znaleźć jeszcze mnóstwo innych, wartych uwagi serii – P.A.N.I.C.S. stworzone na silniku F.E.A.R., Battlefield Friends, One Life Remaining, The Strangerhood, cała masa machinim opartych o Minecrafta … To tylko początek długiej listy naprawdę fantastycznie stworzonych animacji. Przy piątce, którą znajdziecie powyżej bawiłem się jednak najlepiej, a tematy przez nie poruszane, najbardziej do mnie trafiały. Mam nadzieję, że Wam także przypadną do gustu, a jeśli nie … może chociaż doprowadzą do tych, przy których udanie spędzicie czas. Miłego oglądania!

 

 

Luc
27 grudnia 2014 - 13:47

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.12.2014 17:05
Luc.Golabiowski
Luc.Golabiowski
27
Luc

Ok, XBL już online, PSN także powoli wraca, więc kontekst tekstu (a dokładniej wstępu) traci odrobinę na aktualności ... ale każdą z wymienionych serii i tak warto obejrzeć ;)