Leonardo DiCaprio na gameplay.pl

"Wilk z Wall Street" - film na miano nominacji do Oscara?

Pewnego razu... w Hollywood - recenzja nowego filmu Quentina Tarantino

Relacja z rozdania Oscarów 2016 - DiCaprio ze statuetką, Spotlight najlepszym filmem

Oscary 2016 - moje typy i przewidywania

Kasa, seks, narkotyki. Wilk z Wall Street – recenzja filmu

Czy warto wybrać się na "Wielkiego Gatsby'ego"?

Pewnego razu... w Hollywood - recenzja nowego filmu Quentina Tarantino

Quentin Tarantino to dla wielu król kinematografii. A w najgorszym razie książę. I jako taki ma niewątpliwy związek z baśniami. Wymyślne, na swój sposób bajkowe historie amerykański reżyser opowiada od niemal 30 lat, ale do tej pory nie odjeżdżał za bardzo w sferę niesamowitą. Pewnego razu... w Hollywood jest najbardziej baśniowym filmem Tarantino, paradoksalnie być może dlatego, że scenariusz stoi tak blisko prawdziwych wydarzeń.

Przed premierą filmu największe kontrowersje wzbudzał sam temat - papież rozrywkowej przemocy i mistrz ciętych dialogów ma zająć się rodziną Charlesa Mansona mordującą ciężarną Sharon Tate i jej przyjaciół? Czy to się godzi? Potem okazało się, że bohaterami filmu będą drugiej świeżości gwiazda srebrnego ekranu i jej dubler. Czy da się to połączyć sensowną całość? Odpowiedź: da się, ale trzeba być Quentinem Tarantino.

czytaj dalejfsm
19 sierpnia 2019 - 16:07

Relacja z rozdania Oscarów 2016 - DiCaprio ze statuetką, Spotlight najlepszym filmem

Koniec z żartami z Leo, który bardzo się starał, ale do tej pory nie udawało mu się zdobyć upragnionego Oscara. Teraz, grając jedną ze swoich słabszych ról, szóstą nominację wymienił na statuetkę. Najlepszym filmem został wybrany "Spotlight" o skandalu pedofilskim w Kościele, a najlepszą aktorką Brie Larson za przejmującą rolę w "Pokoju". Na gali sporo było politycznych i społecznych deklaracji. Zabrakło dobrego humoru.

czytaj dalejpromilus
1 marca 2016 - 10:12

Oscary 2016 - moje typy i przewidywania

Nie pamiętam Oscarów z tak słabymi nominacjami w głównej kategorii. Znalazło się tam kilka dobrych filmów, ale część to zupełne nieporozumienia. Nie ma ani jednego, do którego chętnie w przyszłości będę wielokrotnie wracał, ani jednego, który wywarł na mnie wielkie wrażenie. Sam rok 2015 w filmach nie był aż tak słaby, jak wskazują na to same nominacje. Mimo wszystko to nadal najważniejsze wyróżnienia w kinie. Film może zdobyć Złotego Globa i inne nagrody, ale i tak czeka się przede wszystkim na Oscary, które zawsze są niesprawiedliwe. Ale po kolei.

czytaj dalejpromilus
25 lutego 2016 - 22:23

Odgrzewane kotlety w kinie; o czym chcę zapomnieć, a do czego na pewno wrócę?

Czy Was też wkurza, gdy jakiemuś gościowi wpadnie do głowy pomysł zarobienia łatwej kasy, weźmie Wasz kultowy film z dzieciństwa na tapetę, zerżnie jota w jotę scenariusz i zrobi - pożal się Boże – remake, którego nie da się strawić bez popitki? Właśnie. A więc znacie to uczucie. Dzisiaj będzie o złych remake'ach. Trochę ich się nazbierało. Ale dla odmiany napiszę też o takich, które warto obejrzeć, a co więcej są one w mojej opinii lepsze od oryginału i warto to zrobić nawet nie jeden raz.

czytaj dalejJam Łasica
24 listopada 2015 - 17:19

"Wilk z Wall Street" - film na miano nominacji do Oscara?

"Wilk z Wall Street" stał się fenomenem zanim jeszcze go obejrzeliśmy. Zachwycano się wszystkim, a najbardziej grą aktorską diCaprio. Szczerze? Mam mieszane uczucia i na nominację rzeczywiście zasłużyli tylko aktorzy, a nie sam film.

Masa absurdu, seksu i narkotyków. Nie tego się spodziewałam czytając ogólny opis filmu. Liczyłam na większą zawartość faktów, trochę subtelniejsze ich przedstawienie, podczas gdy skupiono się na wszystkim, co sam biznes otaczało.

http://natemat.pl/


czytaj dalejImpalilly
5 marca 2014 - 14:08

Kasa, seks, narkotyki. Wilk z Wall Street – recenzja filmu

Trudno uwierzyć, że ten film zrobił 71-letni dziadzio. „Wilk z Wall Street” aż kipi od energii. To bardzo szybki rollercoaster, który zwalnia tylko na chwilę, gdy jest na górze. Sekundę później zjeżdża z jeszcze większą prędkością. Martin Scorsese zrobił film na własnych warunkach, nie poszedł na żadne ustępstwa, świadomie rezygnując z płomiennego przemówienia ze sceny na rozdaniach Złotych Globów i Oscarów. Bo gejowskiej orgii, publicznej masturbacji (i wychwalania jej zalet) oraz oddawania czci hedonistycznemu życiu, narkotykom i szczaniu na flagę USA konserwy z jury prestiżowych nagród nie kupią. Nie zmienia to w niczym faktu, że to jeden z najlepszych filmów ostatnich lat.

czytaj dalejpromilus
1 stycznia 2014 - 15:07

Czy warto wybrać się na "Wielkiego Gatsby'ego"?

Lubię dobre kino akcji i science fiction w każdej postaci. Rzadko udaje mi się namówić moją dziewczynę na wspólny wypad do kina, bo nasze gusty rozjeżdżają się. Na dwóch ostatnich seansach byłem więc sam. Na szczęście pojawił się w końcu film, który zainteresował nas obojga – Wielki Gatsby. Zapowiadało się na to, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Trailery pokazywały efekciarski film, czyli to co lubię. Moja lepsza połowa liczyła na poruszającą historię o życiu i smutnej miłości, a ja chciałem zobaczyć w końcu coś, gdzie nie ma ani jednego wybuchu. Zastanawiacie się kto z nas bawił się lepiej? Od polskiej premiery minął już tydzień, więc na salach kinowych powinno być luźniej. Jeśli nadal masz wątpliwości czy aby na pewno wybrać się na Gatsby’ego do kina, to przeczytaj ten krótki tekst.

czytaj dalejBuja
24 maja 2013 - 20:34

Oscary 2013: Django na maratonie, recenzja i Radom

Co roku staram się obejrzeć większość filmów nominowanych do Oscara. Taka tradycja jak karp i kutia. Przez najbliższy miesiąc będzie u mnie na blogu dosyć monotematycznie;)
Zaczynamy od "Django". Swoimi reckami podziliło się już z Wami trzech blogerów: tutaj, tutaj i tutaj. Ja napiszę troszkę inaczej. Raczej o wyprawie do kina, a nie samym filmie.

czytaj dalejpromilus
21 stycznia 2013 - 16:49

6 filmów, które uratują 2011 rok?

Do końca roku już tylko dwa miesiące z hakiem, a my wciąż nie byliśmy świadkami jakichś spektakularnych premier filmowych w ostatnim czasie. Owszem, zdarzyły się produkcje dobre, a nawet bardzo dobre, ale moim zdaniem nadal brakuje w tym roku blockbustera z prawdziwego zdarzenia, który byłby przy okazji wartościowym filmem. 2011 wypada więc dość blado w porównaniu z latami poprzednimi, kiedy to rok po roku dostawaliśmy mocne, medialne hity – np. Inception (2010), Avatar (2009), The Dark Knight (2008). Przyjrzyjmy się zatem jakie nowe premiery czekają nas w nadchodzącej końcówce roku, może to właśnie któryś z tych tytułów okaże się filmem roku i zgarnie pulę Oscarów.

6%20film%F3w%2C%20kt%F3re%20uratuj%u0105%202011%20rok%3F
czytaj dalejKompo
24 października 2011 - 04:57