fsm

/ Hammerzeit

najnowszepolecanepopularne

Popremierowa recenzja Stranger Things 2 - nowy rozdział, dużo spoilerów

Krótka recenzja gry Prey - było prawie super

Recenzja filmu Mother! - dziki sen Darrena Aronofsky'ego

Trwa mać! Recenzja 21. sezonu South Parku

Thor: Ragnarok, A Ghost Story - weekendowe premiery filmowe

Recenzja filmu Człowiek z magicznym pudełkiem. Polskie sci-fi o miłości

Popremierowa recenzja Stranger Things 2 - nowy rozdział, dużo spoilerów

Jesteście jednymi z tych widzów, którzy pytają swoich znajomych czy obejrzeli już nowe Stranger Things? A może inni Was ciągle o to pytają? Tak czy siak, od premiery drugiej części niespodziewanego hitu ze stajni Netflix minęły już ponad 2 tygodnie i wielu obejrzało całość więcej niż raz, więc mogę bez obaw zaprosić do lektury. Bo będą spoilery wielkie, jak nowy antagonista utkany z cieni. Du du du duuu!

Czterech wspaniałych

Latem 2016 roku na Netfliksie znienacka pojawiło się coś z logotypem natychmiastowo kojarzącym się z latami 80-tymi i powieściami Stephena Kinga. Wystarczyło kilka dni, by wszystkie internety zrobiły się czerwone z ekscytacji. Stranger Things to nowa, niezwykła, nostalgiczna podróż, która nie tylko pożycza z innych dzieł popkultury, ale dokłada też coś od siebie. I zaczęło się. "Czy widziałeś już Stranger Things? Nie? No to musisz obejrzeć!".

czytaj dalejfsm
14 listopada 2017 - 17:17

Krótka recenzja gry Prey - było prawie super

fsm ocenia: Prey
75

Nowy Prey intrygował mnie od momentu ujrzenia pierwszych zapowiedzi. Ciekawy, oszczędny styl graficzny, silny nacisk na interesującą fabułę i renoma dewelopera sprawiły, że łapczywie przeczytałem kilka premierowych recenzji. Entuzjazm nie zmalał, choć grę przeszedłem dopiero jesienią. Po 15 godzinach zabawy okazało się, że Arkane Studios dostarczyło naprawdę dobry produkt, ale jednocześnie przekonałem się, że nie wszystkie (teoretycznie udane) rozwiązania do mnie trafiły.

czytaj dalejfsm
10 listopada 2017 - 15:55

Recenzja filmu Mother! - dziki sen Darrena Aronofsky'ego

Darren Aronofsky to jeden z tych słynnych filmowców, który jest do bólu konsekwentny w realizowaniu autorskiej wizji kina, niezależnie od możliwych zysków lub strat. Nagród na półce ma kilka, głównie te bardziej "niezależne", największymi sukcesami zaś są wenecki Złoty Lew za Zapaśnika i nominacja do Oscara za reżyserię Czarnego łabędzia. Ten ostatni film jest zresztą bodaj największym triumfem Aronofsky'ego - skromny budżet wygenerował ogromne zyski, a historia popadającej w obłęd baletnicy broniła się na wielu poziomach, z tym artystycznym na czele. Po średnio udanym biblijnym Noe przyszedł czas na Mother! - film już okrzyknięty jednym z najbardziej kontrowersyjnych dzieł roku, który swoją publiczność rozrzucił po całym spektrum ocen (od "nienawidzę" po "kocham").

czytaj dalejfsm
5 listopada 2017 - 19:10

Trwa mać! Recenzja 21. sezonu South Parku

Najnowszy sezon najlepszej* animacji jeszcze trwa, ale patrząc na jego jakość jest już na tyle dobrze, że warto napisać kilka akapitów na jego temat. Bo South Park ma trwać! Trwa mać!

Zapoczątkowana w 1997 roku seria celowo słabo animowanych historyjek o czterech kolegach z małego miasteczka w stanie Colorado szybko stała się prawdziwym fenomenem i zgarnęła masę nagród (w tym 5 nagród Emmy). Wszystko dzięki ciętemu poczuciu humoru, który nie uznaje tematów tabu i wprawnemu komentowaniu rzeczywistości. Tak było od początku, ale niedawno przyszedł czas na zmiany. Odcinki samowystarczalne, zamknięte, zostały zamienione w prawdziwy serial, gdzie epizody się łączyły i wymagały oglądania sezonu od A do Z.

czytaj dalejfsm
3 listopada 2017 - 16:50

Thor: Ragnarok, A Ghost Story - weekendowe premiery filmowe

Thor: Ragnarok

Najnowsza produkcja z Marvel Cinematic Universe nie dokona magicznej konwersji na widzach dotąd niespecjalnie zainteresowanych tym uniwersum, bo jest zbyt infantylne, kolorowe i "heheszkowe". Ragnarok podąża ścieżką wytyczoną przez Strażników galaktyki - jest bardzo komiksowo i bardzo na luzie. Tytułowa zagłada czeka Asgard, jeśli wędrujący po kosmosie Thor nie weźmie spraw w swoje ręce i nie powstrzyma zagrożenia. Z pomocą przyjdzie mu Hulk, dzielna Walkiria i niechętny do robienia dobra Loki. Zasiadający na fotelu reżysera nowozelandzki twórca Taika Waititi to nietypowy wybór, ale ostatnio duże wytwórnie lubią oddawać ster filmowcom z bardzo autorskim podejściem do tematu. Film już widziałem i napiszę tylko tyle: to zdecydowanie najlepszy Thor z wszystkich trzech - więcej znajdziecie w recenzji Czarnego Wilka.

czytaj dalejfsm
26 października 2017 - 10:14

Recenzja filmu Człowiek z magicznym pudełkiem. Polskie sci-fi o miłości

Każdy, kto widział film Dziewczyna z szafy dobrze wie, że jest w polskiej kinematografii miejsce na kino autorskie, oryginalne, wizualnie wysmakowane i unikające zamknięcia w gatunkowych kajdanach. Od dłuższego czasu filmy znad Wisły są w większości produkcjami udanymi, miejscami świetnymi, ale mimo wszystko twórcy nadal poruszają się wśród dobrze znanych wszystkim widzom typów kina: sensacja, dramat, komedia, kryminał. Fantastyka-naukowa leży zapomniana i czeka na takiego Bodo Koxa, którego Człowiek z magicznym pudełkiem jest filmem na tyle dobrym, że chciałbym, by oznaczał renesans sci-fi po polsku.

czytaj dalejfsm
21 października 2017 - 18:57

Człowiek z magicznym pudełkiem, Geostorm - weekendowe premiery filmowe

Człowiek z magicznym pudełkiem

Polska kinematografia nadal rzadko sięga po kino gatunkowe, ale trend ten pomału się odwraca. Bodo Kox kilka lat temu wyszedł z filmowego podziemia i pokazał się od bardzo dobrej strony jako reżyser nieco fantastycznej Dziewczyny z szafy. Jego nowy film to połączenie romansu i fantastyki naukowej.  rzecz dzieje się w roku 2030, kiedy to poznają sie korpo-dziewczyna Goria i cierpiący na zanim pamięci Adam. Gdy chłopak odkrywa w swoim mieszkaniu radio nadające audycje z 1952 roku i zupełnie przy okazji naprawdę przenosi się w czasie, akcja nabiera rumieńców. Człowiek z magicznym pudełkiem został ciepło przyjęty na festiwalu w Gdyni i zbiera dobre recenzje. Dajmy mu szansę!

czytaj dalejfsm
19 października 2017 - 12:46

Pilotaż 15: Mindhunter. Sprawdzamy, co dla Netfliksa zrobił David Fincher

FSM: Netflix jako dzień premiery nowego serialu reklamowanego nazwiskiem Davida Finchera wybrał 13 października, piątek. Zważywszy na potencjalnie mroczną tematykę, chyba słusznie?

Klaudyna: Trzynastego w piątek wszystko zdarzyć się może. Choć nie wiem, czy łączyłabym tę datę z mrokiem.

F: David Fincher zawsze lubił mroczne klimaty, więc może dlatego tak mi się skojarzyło. Tak czy siak, Mindhunter to nowa netfliksowa produkcja, która w ciągu 10 odcinków ma pokazać, jak pod koniec lat 70-tych zmieniło się podejście do ścigania i rozumienia morderców. Mimo luksusu posiadania całego serialu od razu, postanowiliśmy podejść do niego w sposób klasyczny: obejrzeć pierwszy odcinek i zastanowić się, co z tym dalej będzie.

K: Obejrzeliśmy pierwszy odcinek i... nie mogę się doczekać 9 pozostałych, bo mam wrażenie, że trafił nam się jeden z lepszych seriali. Pierwszy sześćdziesięciominutowy odcinek pochłonął mnie bez reszty, bo temat jest niezwykle interesujący.

czytaj dalejfsm
15 października 2017 - 20:40

Pierwszy śnieg, Krucyfiks - weekendowe premiery filmowe

Pierwszy śnieg

Ekranizacja powieści Jo Nesbo to dla wielu popkulturowych pożeraczy nie lada wydarzenie. Norweski autor stworzył aż 11 powieści, których bohaterem jest niedoskonały, dociekliwy detektyw Harry Hole. Filmowcy wzięli na warsztat siódmy tom kryminalnych przygód pana o inicjałach H.H., ale podobno w niczym to nie przeszkadza, bo historia o morderstwach kobiet popełnianych, gdy spada pierwszy śnieg, jest przedstawiona sprawnie i zaciekawia od pierwszych minut. Wielką zaletą filmu ma być jego trzymająca w napięciu, ale niespieszna narracja i kapitalne krajobrazy. Chwali się też Michaela Fassbendera, choć nie do końca odpowiada on swojemu książkowemu pierwowzorowi.

czytaj dalejfsm
12 października 2017 - 10:50

Recenzja płyty Marilyn Manson - Heaven Upside Down

Szatan, seks, przemoc, narkotyki i jeszcze trochę szatana. Z tym wszystkim Marilyn Manson jako postać i jako muzyk kojarzony jest od samego początku, kiedy jeszcze ze swoimi Spooky Kids podczas koncertów masakrował halloweenowy makijaż i dekoracje. Od tego czasu minęło jednak mnóstwo lat i dzisiaj Manson to dojrzała persona, która serwuje dojrzałą twórczość. A przynajmniej tak być powinno, wszak Heaven Upside Down to już 10. album sygnowany marką Marilyn Manson.

Po świetnym, spójnym, klimatycznym (i nieco innym od poprzedników) albumie The Pale Emperor stało się jasne, że postać kompozytora Tylera Batesa dobrze wpłynęła na kreatywność Mansona. Heaven Upside Down też powstało we współpracy z Batesem, ale droga do premiery była dosyć długa i niespokojna. Pierwszym zwiastunem nowej płyty była minuta utworu zatytułowanego SAY10 wrzucona do internetu przed prezydenckimi wyborami w USA. Manson, jak wielu mu podobnych artystów, nie przepada za Donaldem Trumpem, i wydawało się, że nowa płyta będzie mocno nacechowana politycznie. Oryginalny tytuł krążka to właśnie SAY10, a jego premiera była zaplanowana na tegoroczne walentynki.

czytaj dalejfsm
9 października 2017 - 22:13