fsm

/ Hammerzeit

najnowszepolecanepopularne

Bodyguard Zawodowiec - recenzja filmu o dwóch takich, co się nie umieli dogadać

Bodyguard Zawodowiec, Królewicz Olch - weekendowe premiery filmowe

Mało znane role znanych aktorów - Matthew McConaughey

Mroczna wieża, Annabelle: Narodziny zła - weekendowe premiery filmowe

Valerian i Miasto Tysiąca Planet, Frantz - weekendowe premiery filmowe

Prodigy - The Fat of the Land. 20 lat minęło...

Bodyguard Zawodowiec - recenzja filmu o dwóch takich, co się nie umieli dogadać

Retro, nostalgia, odwołania do przeszłości i wspomnienia atakują nas z każdej strony, szczególnie w popkulturze. Być może oglądając zapowiedzi filmu Bodyguard Zawodowiec nie oczekiwaliście kolejnej dawki emocji z przeszłości, ale prawda jest taka, że ta komedia sensacyjna czerpie z kinowej estetyki popularnej dawno temu i próbuje z uczynić z niej swój atut. Nie uwolnicie się od tego, co było. Przykro mi. A może nie?

Bodyguard Zawodowiec to dzieło faceta, który dał nam trzecią część Niezniszczalnych, napisane przez człowieka z tylko jednym filmem w portfolio (średnim sensacyjniakiem z Bruce'em Willisem, którego chyba nikt nie widział) i "wykonawczo wyprodukowane" przez chyba 10 osób, których nazwiska pojawiają się na ekranie naraz. Można wnioskować, że to nie jest najlepsza ekipa do stworzenia naprawdę dobrej rozrywki. Z drugiej jednak strony podwójna charyzma Samuela L. Jacksona i Ryana Reynoldsa powinna wyrównać szanse.

czytaj dalejfsm
19 sierpnia 2017 - 14:26

Bodyguard Zawodowiec, Królewicz Olch - weekendowe premiery filmowe

Bodyguard Zawodowiec

Patrick Hughes to reżyser, którego jedyny duży film - Niezniszczalni 3 - nie należy do ekstraklasy kina akcji. W przypadku Bodyguarda Zawodowca tematyka pozostaje zbliżona, bowiem nadal mówimy o kinu akcji, ale została doprawiona różnych lotów humorem i niezaprzeczalną charyzmą dwóch gwiazd kina. Samuel L. Jackson gra zawodowego zabójcę, który musi dotrwać do momentu zeznawania w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości. Ryan Reynolds z kolei wciela się w najlepszego ochroniarza na świecie z zadaniem pilnowania pana zabójcy, który wcale pilnowany być nie chce. Ma być wybuchowo, zabawnie i w typowo letnim klimacie. Recenzenci twierdzą, ze jest dokładnie tak, choć twórcy bardzo by chcieli, żeby ich film był lepszy, niż faktycznie jest.

czytaj dalejfsm
17 sierpnia 2017 - 12:07

Mało znane role znanych aktorów - Matthew McConaughey

Zanim w popkulturze nastała epoka McConnaisance'u, Matthew McConaughey był znany jako piękny chłopiec z romantycznych komedii. A zanim był znany z tego, to był aktorem na początku swojej zawodowej ścieżki. I, jak każdy, w jakimś momencie na tę ścieżkę wkroczył. Z okazji premiery filmu Mroczna wieża zapraszam na krótką podróż po nieznanych rolach Matthew McConaugheya.

To zdjęcie, które widzicie powyżej, to kadr z niemożliwej do znalezienia reklamówki gazety Austin American-Statesman. Około 1991 roku 22-letni aktor wypowiedział swoją pierwszą kwestię przed kamerą: "How else am I gonna keep up with my 'Horns?". Chodziło oczywiście o informacje na temat ukochanej lokalnej drużyny, Texas Longhorns. Wszak McConaughey urodził się w Teksasie, mieszka w Teksasie i jest na wskroś Teksańczykiem.

czytaj dalejfsm
11 sierpnia 2017 - 10:01

Mroczna wieża, Annabelle: Narodziny zła - weekendowe premiery filmowe

Mroczna wieża

Stephen King to jeden z tych pisarzy, którego dzieła są najchętniej ekranizowane na potrzeby kina i telewizji. Zanim zadebiutuje nowe To oraz serial na podstawie Pana Mercedesa, Mroczna wieża oficjalnie staje się ekranizacją numer 83. Licząca sobie ponad 4000 stron saga o wędrówce ostatniego Rewolwerowca do Mrocznej wieży oraz jego odwieczna walka z Człowiekiem w Czerni to pozycja niemal niemożliwa do wiernego przeniesienia na ekran. Po 10 latach prób film stał się ciałem, a recenzje jasno dają do zrozumienia, że nie do końca się udało. Zamiast gatunkowego kolażu i ciekawych psychologicznie postaci postawiono na płytką fabułkę i efekciarstwo. Czy dacie szansę temu filmowi? A może twórcy zapomnieli twarz swojego ojca?

czytaj dalejfsm
10 sierpnia 2017 - 14:00

Valerian i Miasto Tysiąca Planet, Frantz - weekendowe premiery filmowe

Valerian i Miasto Tysiąca Planet

Słynny francuski komiks w rękach słynnego francuskiego reżysera powinien okazać się sukcesem. Luc Besson 20 lat temu dal światu czarujący Piąty Element, a Valerian i Miasto Tysiąca Planet wydaje się nieść ze sobą ten sam szalony, kolorowy i rozrywkowy pierwiastek. Recenzenci i widzowie donoszą, że niestety Valerian  to propozycja gorsza - z kulejącą fabułą i brakiem jakiejkolwiek głębi. Ale w tym samym czasie chwalone są piękne kadry i napędzane szaloną wyobraźnią projekty lokacji i kreatur. Jeśli tylko nie odstrasza Was łatka najdroższego filmu wyprodukowanego poza Hollywood, który ma szansę stać się finansową klapą, to dajcie mu szansę.

czytaj dalejfsm
3 sierpnia 2017 - 12:02

Prodigy - The Fat of the Land. 20 lat minęło...

30 czerwca 1997 roku na muzycznym rynku pojawiło się dzieło, które zatrzęsło posadami tego, co wówczas było znane jako muzyka popularna. Album The Fat of the Land grupy The Prodigy (na potrzeby tego wydania nazwa zgubiła "the") stał dosyć daleko od gatunków, z którymi kojarzono tę markę. Big beat? Rave? Techno? Jasne, to tam było, gdzieś w środku, ale to organiczność żywych instrumentów i gościnne występy sprawiły, że ta płyta to coś dużo większego i lepszego, niż mogło się wydawać. Prawdziwa elektroniczna alternatywa!

W połowie lat 90-tych mainstreamowy rock pomału dogorywał. Grunge się wyczerpał, a nowa fala ciężkiego grania, z nu-metalem na czele, dopiero raczkowała. Rynek potrzebował czegoś nowego, atrakcyjnego, co zbudowałoby pomost między muzycznym podziemiem a szczytami list przebojów. W 1992 roku parkiety dostały świetne Experience, za pomocą którego Liam Howlett czarował fanów rave i jungle. W 1994 roku Music for the Jilted Generation dodało jeszcze tłustsze rytmy okraszone okazjonalną gitarą. Ewolucja osiągnęła szczyt w 1997 roku - wtedy zadebiutowało dzieło niemal kompletne, muzyczne ciasto wyrastające z najlepszych składników, będące więcej niż tylko sumą części składowych.

czytaj dalejfsm
2 sierpnia 2017 - 11:25

Wojna o planetę małp - recenzja finału filmowej trylogii

Można rzecz, że o taką planetę małp walczyliśmy. My, widzowie. Bo jeśli spojrzeć na fabułę serii, to ludzie w pewnym momencie przestają mieć dużo do powiedzenia. Wojna o planetę małp to przykład żelaznej konsekwencji w budowaniu świata i kontynuowaniu opowieści, która wcale nie była pewniakiem. Wszak w XXI wieku byli znani reżyserzy, który chcieli tego klasyka pokazać w nowym świetle i udawało się różnie...

Rupert Wyatt, filmowiec bez większego dorobku, sześć lat temu przy pomocy Jamesa Franco, solidnego scenariusza i cudownego duetu Andy Serkis + CGI, stworzył jeden z lepszych prequeli we współczesnej kinematografii. W 2014 pałeczkę przejął Matt Reeves (ma u mnie dożywotni kredyt zaufania za Cloverfield i elegancki remake Pozwól mi wejść) i z trudnego zadania stworzenia godnego środkowego odcinka trylogii wywiązał się znakomicie. Teraz raz jeszcze staje za sterem i - ale nuda - znowu mu się udało!

czytaj dalejfsm
28 lipca 2017 - 18:25

Wojna o planetę małp, Atomic Blonde - weekendowe premiery filmowe

Wojna o planetę małp

Matt Reeves to reżyser, który dobrze czuje kino gatunkowe. Zaistniał filmem Cloverfield, potem pokazał klasę przerabiając świetny szwedzki horror Pozwól mi wejść, a w 2014 roku przejął kontrolę nad nowa historią o planecie małp. Ewolucja sprawnie kontynuowała wątek Cezara i pokazała, ile emocji może się czaić w komputerowo przerobionych aktorskich kreacjach. Parząc na recenzje, Wojna o planetę małp, wydaje się szczycić tak samo wysoką jakością, jak poprzedniczki. Według nich trylogia znajduje właśnie satysfakcjonującą konkluzję i pokazuje, że nadal można tworzyć produkcje bazujące na innych dziełach, ale pozostające świeże, oryginalne i angażujące.

czytaj dalejfsm
27 lipca 2017 - 12:29

Recenzja Nine Inch Nails - Add Violence. Drugi rozdział nowego końca świata?

W grudniu 2016 roku Trent Reznor dotrzymał słowa i zaoferował fanom nową muzykę spod szyldu Nine Inch Nails. 5 utworów składających się na EPkę Not The Actual Events było hałaśliwych, dosyć nieprzyjaznych i pozbawionych popowych, wpadających w ucho melodii. Można to było odebrać jako muzyczny komentarz do zmiany władzy w USA. Okazuje się, że Reznor ma do powiedzenia nieco więcej, czego dowodem jest nowa EPka zatytułowana Add Violence.

Podczas zamieszania związanego ze słabą kondycją internetowego sklepu wysyłającego zamówione kilka miesięcy wcześniej płyty winylowe, szef NIN wysłał do klientów wiadomość z przeprosinami i informacją, że grudniowa płytka była pierwszą częścią trylogii, której kolejne rozdziały mają ukazywać się co kilka miesięcy. Nowy rozdział został zapowiedziany na lato, zaś ostatecznie ukazał się 21 lipca.

czytaj dalejfsm
24 lipca 2017 - 16:21

Dunkierka, Alibi.com - weekendowe premiery filmowe

Dunkierka

Christopher Nolan to jeden z tych reżyserów, który łączy popularne efekciarstwo i rozmach niczym Michael Bay z inteligentnymi scenariuszami znanymi z filmów np. Davida Finchera. Innymi słowy - jest to twórca zasługujący na uznanie i każdy jego nowy film jest wydarzeniem. Tym razem twórca Incepcji zabiera nas w przeszłość prezentując prawdziwy kawałek wojennej historii. W 1940 roku na francuskiej plaży tysiące alianckich żołnierzy zostaje otoczonych przez niemiecką armię. Rozpoczyna się wielka bitwa i jednoczesna niemożliwa do przeprowadzenia ewakuacja. Krytycy są zgodni - to kolejny przykład bardzo dobrego kina spod ręki Christophera Nolana. Mówi się nawet o mocnej kandydaturze do tytułu filmu roku.

czytaj dalejfsm
20 lipca 2017 - 13:05