Gry indie / niezależne na gameplay.pl

Guns, Gore & Cannoli 2 (PS4) - eks-gangster bohaterem wojennym

The Solus Project (PS4) - w poszukiwaniu drugiej Ziemi...

Vostok Inc. (PS4) - kosmiczny kapitalizm rządzi!

Firewatch: Chłodne lato w Wyoming

Hellblade: Senua's Sacrifice (PS4) - prawdziwy indyk AAA

Observer (PS4) - klatkujący cyberpunk w swojskim wydaniu

Guns, Gore & Cannoli 2 (PS4) - eks-gangster bohaterem wojennym

MateuszWieczorek ocenia: Guns, Gore & Cannoli 2
85

Druga wojna światowa, inwazja zmutowanych zwierząt i krwiożerczych zombie na usługach niemieckich dygnitarzy, porachunki mafijne, zdrady wieloletnich przyjaciół. Wydawać by się mogło, że tak wiele ciężkich motywów w tak niepozornej grze niezależnej to przepis na sromotną klęskę. Na szczęście, jeśli wszystko przedstawione jest w sposób wyłącznie humorystyczny i wypełnione parodią utartych stereotypów, rezultat stanowi naprawdę zjadliwy, wypełniony po brzegi stylem i miodnością deser po wysokobudżetowych produkcjach. Coś w stylu tytułowego cannoli, do którego nieposkromionych miłośników zalicza się protagonista Vinnie, notabene posiadający w swoim nazwisku właśnie sycylijski przysmak.

czytaj dalejMateuszWieczorek
7 września 2018 - 21:29

Daydreamer (PC) - psychodela pełną gębą

Praktycznie codziennie przeglądam nowe oraz nadchodzące tytuły, które są publikowane na platformie Steam. Istnieje bowiem bardzo duże prawdopodobieństwo, że mniejsze produkcje indywidualnych deweloperów zwyczajnie utoną w morzu dziesiątek cotygodniowych premier. W ten oto sposób kilka wiosen temu odkryłem Daydreamer, obłędnie prezentujące się, niesamowicie groteskowe dzieło autorstwa Rolanda Womacka. To właśnie oszałamiający art-design zachęcił mnie do zmierzenia się z grą i zdecydowanie jest on największą atrakcją psychodelicznej całości.

czytaj dalejMateuszWieczorek
6 września 2018 - 00:21

Krótka piłka - Shut Eye na Nintendo Switch

Chyba każdy czasem ma wrażenie, że w środku nocy słyszy lub widzi coś podejrzanego. Jednym przyjdzie do głowy włamywacz podczas gdy inni pomyślą o duchach lub innych zjawiskach paranormalnych. Zazwyczaj to nasza wyobraźnia płata nam figle i ubrania na krześle zaczynają po północy przypominać potwory. Czasem jednak zdarza się, że nasze zabawki na serio chcą nas zabić. Shut Eye to swego rodzaju poradnik co (nie) należy w takiej sytuacji uczynić.

czytaj dalejDanteveli
16 sierpnia 2018 - 16:10

Dead Cells to GOTY indyk

Kilka lat temu padłem ofiarą dziwacznego snu. Znajdowałem się w jakiejś trumnie, zakopany kilka metrów pod ziemią. Miałem kilka chwil by się wydostać i przygotować na atak potworów, które pragnęły rozszarpać moją rodzinę. Każda próba walki z bestiami kończyła się moim zgonem i „restartem” w trumnie. Ten koszmar męczył mnie przez dobre kilka tygodni i nigdy nie udało mi się uratować swoich bliskich. Wspominam o tym ze względu na to, że recenzowana tym razem gra przypomniała mi o tamtym koszmarze. Czy oznacza to, że Dead Cells nie pozwala mi wypocząć i sprawia, że rano budzę się zlany potem?

czytaj dalejDanteveli
9 sierpnia 2018 - 17:08

Krótka piłka - The Mooseman

Wielkim plusem gier indie jest to, że w chwili obecnej prawie każdy może stworzyć jakąś. Nawet taka ciamajda z dwiema lewymi łapami jak ja może skleić jakiś prosty tytuł. Taka sytuacja pozwala na to byśmy jako gracze mieli kontakt z tytułami z rożnych zakątków świata prezentującymi choćby fragment lokalnej kultury. Innymi słowy gry stają się swoistą formą edukacji i sposobem na poznawanie świata. The Mooseman to właśnie indyk, który oferuje nam coś nowego. Przynajmniej ja wcześniej nie miałem pojęcia o mitach ludów ugrofińskich.

czytaj dalejDanteveli
23 lipca 2018 - 11:56

Kreatywnością zdobywaj tłumy – Geneza bohaterów Darkest Dungeon.

Postawmy sprawę jasno – nie przepadam za grami ani czasochłonnymi, ani bezlitosnymi ponad miarę. Darkest Dungeon idealnie wpisuje się w obie te cechy, a pomimo tego tytuł mnie wciągnął i oczarował. Z pewnością sporo w tym zasługi oprawy graficznej, mocno czerpiącej z komiksów Mike’a Mignoli (Hellboy, Baltimore) czy Guy’a Davisa (The Marquis). Także swoje trzy grosze dorzucił Wayne June, którego głos idealnie współgra z ponurym klimatem à la Lovecraft. Co jednak mnie szczególne ujęło to niebagatelna dbałość o szczegóły, czego dobrym dowodem jest sam pomysł na postaci. Warto dodać, że każda z nich otrzymała własny komiks przybliżający jej życiorys. Duet Chris Bourass i Tyler Sigman nie poszedł do znudzenia utartym schematem wojownik/mag/łotrzyk, pozwalając sobie na sporą kreatywność. Zamiast bohaterów równie atrakcyjnych co kapeć dostałem herosów z krwi i kości, przez co nad wyraz łatwo się z nimi związałem. To okazało się być sprytną pułapką ze strony twórców, ponieważ widok wypieszczonego faworyta stopniowo odchodzącego od zmysłów może wyprowadzić z równowagi nawet mnicha nadużywającego melisy. By nieco uspokoić nerwy postanowiłem sprawdzić kim mogli zainspirować się projektanci przy tworzeniu bohaterów. Oczywiście, w żaden sposób nie należy łączyć realiów z gry z konkretnym okresem historycznym i miejscem. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że mroczny klimat Darkesta oraz „profesje” postaci dość wyraźnie nawiązują do Europy z końca średniowiecza.

czytaj dalejTellurski
11 marca 2018 - 14:10

Recenzja gry Symmetry - zagubieni w kosmosie

fsm ocenia: Symmetry
77

Wszyscy wiedzą, że dobry indyk nie jest zły. Hodowca ceni zwierzę. Eksperci od zdrowego żywienia chwalą mięso. Fani filmów, w których głównym daniem są dialogi lubią przerost treści nad formą. W świecie gier podobnie - dobry wyjściowy pomysł, wyróżniająca się stylistyka i zaangażowanie małej ekipy deweloperskiej może stworzyć coś wartego uwagi. Symmetry zdecydowanie takie jest, ale przy okazji nie jest grą dla każdego.

Symmetry to gra w przetrwanie. Ośmioosobowa ekipa została wysłana w kosmos (inna planeta, niezidentyfikowany sygnał, znacie to...) przez tajemniczą Agencję. Coś poszło nie tak i ekspedycja wykonała połowicznie udane bardzo awaryjne lądowanie na planecie, gdzie -20 stopni Celsjusza to ładny, ciepły dzień. Gdy zaczynamy zabawę, członków załogi jest trzech. Los pozostałych - nieznany. Sytuacja - nieszczególna. Cel - naprawić lądownik i uciekać do domu. Okoliczności - niesprzyjające. Do dzieła!

czytaj dalejfsm
26 lutego 2018 - 22:25

Recenzja Spy Chameleon – cukry proste w małej dawce

Brucevsky ocenia: Spy Chameleon: RGB Agent
57

Na pewno doskonale znacie tę sytuację. Po kilku godzinach wyczerpującej psychofizycznie pracy, wracacie do domu, ogarniacie sprawy do zrobienia i na koniec dnia znajdujecie te kilkanaście minut dla siebie. Jesteście zbyt zmordowani, by zdecydować się na coś bardziej angażującego i ruszyć do przodu z kolejnym rozdziałem epickiej historii w wirtualnym świecie. Znakomicie sprawdzają się wówczas indyki – najlepiej takie bazujące na prostych założeniach i nie wymagające od gracza zbyt wiele. Wart polecenia w takiej sytuacji jest Spy Chameleon.

czytaj dalejBrucevsky
7 lutego 2018 - 16:42

Megaton Rainfall (PS4) - symulator Supermana!

MateuszWieczorek ocenia: Megaton Rainfall
77

Prawdopodobnie każdy z nas marzył o posiadaniu jakiejś supermocy – niewidzialności, teleportacji czy umiejętności czytania w myślach. Z kolei wszyscy fani postaci Supermana bez wątpienia oddaliby wiele, by choć na jeden dzień wcielić się w rolę niemal nieśmiertelnego herosa. Okazuje się, że anonimowe dla większości graczy studio Pentadimensional Games przygotowało produkcję niemal w punkt skrojoną dla tychże miłośników komiksowego bohatera.

czytaj dalejMateuszWieczorek
1 listopada 2017 - 22:49

JYDGE (PS4) - Dziń dybry, Panie Syndzio!

Tam, gdzie zawodzą standardowe metody, tam, gdzie przeciętne służby porządkowe nie mają dostępu lub zwyczajnie się nie sprawdzają, tam pojawia się Sędzia, który w wymowny sposób rozwiązuje problem przestępczości. Z tym konceptem zapoznał nas kultowy Judge Dredd, teraz zaś studio 10tons podjęło się przeniesienia powyższej idei do świata wirtualnego w formie twin stick shootera. Z jakim skutkiem?

czytaj dalejMateuszWieczorek
29 października 2017 - 11:00
starsze posty