Totalnie growy - 4. Festiwal Muzyki Filmowej - Arxel - 21 maja 2011

Totalnie growy - 4. Festiwal Muzyki Filmowej

Czwarta już edycja Festiwali muzyki filmowej trwa. Wczoraj zakończył się drugi dzień tego wydarzenia, które nieco odbiegało formą od dotychczasowych. Tym razem prócz muzyki filmowej, imprezę zdominowały gry. Gry nie byle jakie, bo mowa o klasyce gatunku, kultowej serii Final Fanstasy. Prawidłowy koncert poprzedzony został premierowym wykonanem suity z gry Wiedźmin 2. Nie zabrakło również wspaniałych osobistości jak i niewielkiej niespodzianki tuż przed rozpoczęciem. A kto nie był - niech żałuje!

Ale od początku - bilety zakupilismy ze znajomymi w pierwszy dzień sprzedaży. Nerwowe wciskanie F5 i oczekiwanie na zwrot wstępnie zarezerowanych biletów do puli zaowocowały udanym zakupem biletów do sektora A, a jak! Posiadając konkretne krzesło na sali nie trzeba było się spieszyć ze zdobyciem miejsca w kolejce, jednak przybyliśmy w miarę wcześnie. Specjalnymi autobusami zostaliśmy przewiezieni w jakiś ukryty zakątek Huty Sędzimira. Wewnątrz przywitały nas, niczego sobie, hostessy rozdające cukierki - później zajęlismy miejsca.

Niespodzianka! Na kilka minut przed rozpoczęciem show, prowadzący zaprosili do siebie dwie osoby z konkretnych miejsc. Po kilku sekundach można było się domyśleć co jest grane - gościu zamierza się oświadczyć! Tak też się stało, a jego dotychczasowa dziewczyna wypowiedziała magiczne TAK. Niezmiernie miło jest mi o tym napisać, zważywszy na fakt, że tym "gościem" jest mój kolega z grupy.. Po raz kolejny - gratuluję, Dominiku! Wspaniale to sobie wymyśliłeś!

Rozpoczęło się, zgodnie z zapowiedzią, od premiergowego wykonania suity Wiedźmina 2. Warto wspomnieć, iż na hali znajdowali się kompozytorzy -  Adam Skorupa i Krzysztof Wierzynkiewicz. Utwory wykonywał chór i orkiestra Filharmonii Krakowskiej pod batutą Arnolda Rotha. Nie jestem do końca pewien, lecz wpierw zagrał utwór pochodzący z płyty inspirowaną pierwszą częścią wiedźmina. Pierwsze, co rzuciło się w oczy, to tragicznie klatkujaca animacja. Całość była w miarę zgrana z tym, co było wyświetlane na obrazie - były trailery i urywki gameplay'a (bez spoilerów ;)).

Później odtworzony został film, na którym organizatorzy pytali ludzi na rynku krakowskim o to czy grają i czy wsłuchują się w muzykę w grach. Zabrakło mi tam UVI-ego, który zapewne miałby sporo ciekawego do powiedzenia.

No, ale rozpoczął się w końcu prawidłowy koncert: Distant Worlds: Music From Final Fantasy. Ekscytację dało się wyraźnie widać na twarzach japończyków siedzących kilka miejsc dalej. Osobiście fanem nie jestem, ba nawet nie grałem w żadną część, jednak niejednokrotnie muzyki z gry słuchałem. Rozpoczęło się od Liberi Fatali - FF8 (dzięki Sanchin), kilka utworów później powrócilismy do początku serii 1-3. Cały repertuar podzielony został na dwie części. W drugiej królował Masahi Hamauzu, a więc głównie część XIII. Nie mogło również zabraknąć jednego z piekniejszych (w moim odczuciu) utworów - To Zanarkand z FFX, dlatego też druga część wydała mi się nieco lepsza. Pod koniec odegrano kilka utworów z nadchodzącej, XIV, części. Na ekranie przewijały się zwiastuny, gameplay'e oraz artworki - zarówno z pierwszych części, a więc w 2D jak i oszałamiające animacje z nowszych części.

Móc usłyszeć to na żywo - coś wspaniałego!

Nie jestem co prawda żadnym znawcą, jednak wydawało mi się, że niektóre sekcje były gorzej słyszalne, niektóre zaś - za dobrze. Również brak jednej ściany na hali wątpię aby wspomagał akustykę, na szczęście z przodu były wszystko słychać dobrze. Nie wiem jak było z samego tyłu, ale nie zdziwiłbym się, gdyby efekt był porównywalny do słuchania muzyki w jakości 128bit na tanich słuchawkach.

Specjalnie w Krakowie został odegrany utwór Opera z Final Fantasy VI. O ile dobrze pamiętam, to było to pierwsze wykonanie na świecie. Żaden większy fałsz nie wdarł mi się w uszy, pani Anna spisała się znakomicie, więc się czepiać nie będę.

Zarówno w przerwie jak i na koniec wymieniliśmy wrażenia z dwoma facetami z Helsinek, którzy pochwalili również pierwszy dzień festiwalu. Tak więc jeśli ktoś chce narzekac, że "za daleko mam", niech się lepiej nie ośmiesza!

Zastanawiałem się jednak nad dzisiejszym dniem, lecz pierwszą część Piratów z Karaibów widziałem już zbyt wiele razy. Poczekam do przyszłego roku i przejdę się na kolejną część. Chociaż bardziej by mnie interesowało granie muzyki symultanicznie do gry, ha!

Na pierwszym planie Masashi Hamauzu, w tle zaś Hironobu Sakaguchi!

Warto wspomnieć również o osobistościach, które zagościły w Krakowie. Wyłączny kompozytor muzyki do XIII części Final FantasyMasashi Hamauzu, a także sam twórca serii Hironobu Sakaguchi! Był również przedstawiciel Square Enix, jednak nie pamiętam kto dokładnie. W przerwie, która trwała zaledwie 15 minut panowie rozdawali autografy - aczkolwiek ten, kto był w sektorze A mógł na spokojnie zdobyć go jeszcze przed rozpoczęciem festiwalu.


Czy możemy spodziewać się w przyszłych latach więcej muzyki z gier? Myślę, że tak! Czy usłyszenie tej epickiej muzyki na żywo skłoniło mnie, by zapoznać się z kultową serią Final Fantasy? Tak!

Na przyszły rok proponowałbym muzykę z serii Call of Duty i God of War! A Wy, muzykę z jakich gier chcielibyście usłyszeć na żywo?


 Pojawiła się przed kilkoma chwilami relacja z drugiego dnia:

Arxel
21 maja 2011 - 14:13

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
21.05.2011 16:10
Kazuya_3
104
Counter Strike

mógłbym się pojawić tam dla samego "To Zanarkand", piękny track(choć wolę original) :)

21.05.2011 16:26
odpowiedz
Coffee
7
Junior

Halo 3 !!!!!!!!!!!!! i Monkey Island Theme jako bonus.

21.05.2011 21:13
odpowiedz
Sanchin
170
Orchid Samurai

Pomijając, że na dole masz dwa razy tą samą osobę podaną jako kompozytor i ojciec serii, to zaczęło się od Liberi Fatali z FF 8 ;)

21.05.2011 21:33
odpowiedz
Misza
116
Prefekt

"Żaden większy fałsz nie wdarł mi się w uszy, pani Anna spisała się znakomicie, więc się czepiać nie będę."

hehe Arxel - to Ci się upiekło - spróbowałbyś narzekać narzekać na moją koleżankę z pierwszych studiów :P

21.05.2011 21:47
odpowiedz
fredzio92
65
Senator

Żałuje, że mnie tam nie ma. Ile bym dał, żeby posłuchać twórczości Hisashiego na żywo. Wybitny kompozytor.

Poza tym, wysłuchałbym score'u z Metal Gear Solid, God of War, czy Shadow of the Colossus.

21.05.2011 21:52
odpowiedz
Arxel
136
Kostka Rubika

Oj tam, wybaczcie - większość wpisu powstała jeszcze wczoraj w nocy po powrocie i kilku piwach, dzisiaj na szybko ją "zredagowałem" jak wstałem..
Właśnie nie potrafiłem sobie przypomnieć, czy to była 7 czy 8 na starcie, a nie zapisywałem niczego.. Dopóki byłem trzeźwy, to mój umysł wszystko pamiętał..

Bobole poprawione.. :)

Misza ---> uff, no to mi się upiekło :D

22.05.2011 02:58
odpowiedz
Koński Pytong
18
Chorąży

Dragon Quest, Final Fantasy i Star Ocean być seriami, które koński zwis lubieć ze wschodniej strony globu.

22.05.2011 11:08
odpowiedz
Heros2009
16
Chorąży

Ja się za pozno obudzilem z kupnem biletow. Caly festiwal jest swietny ; D W zeszlym roku bylem na LotR i bylo genialnie. A w tym roku nie dosc ze piraci to jeszcze muzyka z gier....jaki ja jestem rozpaczony ze mnie nie bylo ; ( no ale trodno. Za to bylem na juwenaliach. a na festiwal wybiore sie za rok ; )

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze