Final Fantasy (marka) na gameplay.pl

Raport po 20 godzinach grania w Final Fantasy XIII

W co gracie w weekend? #312: The Fruit of Grisaia (ścieżka Amane), The Last of Us i Final Fantasy XI

W co gracie w weekend? #311 - Przygód z The Last of Us, Final Fantasy XI i Fire Emblem ciąg dalszy

W co gracie w weekend? #310

W co gracie w weekend? #309 - Muv-Luv, Trails of Cold Steel, The Fruit of Grisaia, The Last of Us, Umineko, Final Fantasy XI i Fire Emblem (GBA)

W co gracie w weekend? #308: Kingdoms of Amalur i Final Fantasy XI

W co gracie w weekend? #312: The Fruit of Grisaia (ścieżka Amane), The Last of Us i Final Fantasy XI

Witajcie. Cieszę się, gdy czytam Wasze komentarze na łamach niniejszego cyklu, z których wynika, że macie swoje ulubione serie lub gry dające Wam rozrywkę przez pół roku. Proszę o kolejne.

Co do mnie, to mogę się pochwalić ukończeniem pierwszej gry Nintendo od trzech lat. Fire Emblem na GBA dostarczył mi wielu niezapomnianych chwil. Szkoda, że przypomnienie sobie tego, na czym polega magia gier firmy z Kioto trwało tak długo. W każdym razie po ukończeniu tej świetnej gry taktycznej mam trochę więcej czasu na granie, więc skupię się na grach, o których była już mowa we wcześniejszych odcinkach. Są to: The Fruit of Grisaia, The Last of Us i oczywiście Final Fantasy XI.

Wpis zawiera spoilery.

czytaj dalejsquaresofter
16 sierpnia 2019 - 21:38

W co gracie w weekend? #311 - Przygód z The Last of Us, Final Fantasy XI i Fire Emblem ciąg dalszy

Witajcie gracze. Cieszę się, że mamy kolejną okazję do tego, aby podyskutować o ogrywanych przez nas produkcjach. Dajcie znać co też ostatnio absorbuje waszą uwagę. Jeśli chodzi o mnie, to udało mi się przejść Muv-Luv Unlimited i zobaczyć w nim wszystkie zakończenia. Z moich przewidywań dotyczących scenariusza tej japońskiej visual novel nie sprawdziło się praktycznie nic. Najważniejsze jest jednak to, że Takeru i bohaterowie dali mi mnóstwo powodów do śmiechu i na pewno do nich jeszcze kiedyś wrócę przy okazji Muv-Luv Alternative.

W ten weekend zamierzam kontynuować swoje przygody w The Last of Us, Final Fantasy XI i Fire Emblem. Szerzej o moch postępach przeczytacie w dalszej części tekstu.

czytaj dalejsquaresofter
10 sierpnia 2019 - 15:17

W co gracie w weekend? #310

Kolejny tydzień za nami. Mam nadzieję, że gry was jeszcze nie znudziły i dacie znać w komentarzach co aktualnie ogrywacie. Chciałbym co tydzień ogrywać kilka nowych gier. Niestety jest to niemożliwe, dlatego skupię się na postępach w kilku z tych, którymi zajmowałem się w ubiegłym tygodniu.

czytaj dalejsquaresofter
3 sierpnia 2019 - 08:26

W co gracie w weekend? #309 - Muv-Luv, Trails of Cold Steel, The Fruit of Grisaia, The Last of Us, Umineko, Final Fantasy XI i Fire Emblem (GBA)

Witam wszystkich serdecznie. Jeden z czytelników zaproponował mi, żebym napisał coś na łamach niniejszego cyklu o multiplayerze Uncharted 2 lub 3, skoro serwery w obu tych tytułach zostaną niedługo zamknięte. To bardzo ciekawa propozycja, ale muszę niestety odmówić. Zrobiłem już to w tamtym roku właśnie dlatego, bo przeczuwałem, że Sony prędzej czy później je wyłączy. Dziś mogę jedynie powtórzyć to co już wcześniej napisałem, że jest mi bardzo przykro, iż gracze nie będą mieli już możliwości mierzenia się ze sobą w trybach rywalizacji w tych produkcjach. Takie samo zdanie mam o The Last of Us, ale tutaj mam jeszcze kilka niezałatwionych spraw w singlu, dlatego postanowiłem wrócić kolejny raz do tej wyjątkowej produkcji.

Po pożegnaniu się z Kigdoms of Amalur na początku tego tygodnia jestem w wielkiej kropce, nie wiedząc co ze sobą począć, ani w co grać w weekend, dlatego też, jak zwykle w takiej sytuacji, urządzę sobie grową ruletkę w celu wytypowania tytułu, którym zajmę się na dłużej. Z wyjątkiem Fire Emblem z GBA są to w zasadzie same powroty do opisywanych wcześniej tytułów lub dalsze ich poznawanie.

Poza wspomnianymi TLoU i FE, spróbuję zobaczyć w ten weekend przez chwilę następujące produkcje: Muv-Luv Extra, The Fruit of Grisaia, Trails of Cold Steel, Umineko i Final Fantasy XI. Jeśli mi się nie uda, to mówi się trudno. Zawszę możemy przecież pogadać w komentarzach o tym, co Wy aktualnie ogrywacie.  

Teskt zawiera spoilery i jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla osób dorosłych.

czytaj dalejsquaresofter
27 lipca 2019 - 11:25

W co gracie w weekend? #308: Kingdoms of Amalur i Final Fantasy XI

Witam wszystkich graczy. W co gracie tym razem? Znaleźliście dla siebie jakieś nowości czy nadrabiacie zaległości? Jeśli o mnie chodzi to jestem bliski ukończenia Amalura. Testuję też od kilku dni pierwsze mmo wśród gier z serii Final Fantasy, a więc jedenastą odsłonę cyklu zapoczątkowanego przez Squaresoft. Życzę wszystkim udanego weekendu, oczywiście nie tylko przy grach.

czytaj dalejsquaresofter
19 lipca 2019 - 18:42

Dziewięć powodów, dla których warto zagrać w Final Fantasy IX

Gdyby ktoś mnie obudził w środku nocy i zapytał z przystawionym do skroni pistoletem „jaka gra była najważniejszym osiągnięciem Square w dziedzinie jRPG?!”, rzuciłbym bez wahania „Final Fantasy VII”. Wiecie co jest w tym dziwne? Że w Final Fantasy VII nawet (jeszcze) nie grałem*! Bo widzicie, w środowisku graczy jakoś tak się utarło, że siódemka jest najlepszym fajnalem i basta – wielu mogło nie grać, ale każdy kojarzy kult, którym otaczana jest ta odsłona. Co z tego, że szóstka jako pierwsza zaoferowała wielowątkową, pełną emocji historię? Bywa. Ósemkę też wszyscy jakoś mniej wspominają, chociaż z mojej przygody z nią wynika, że poza kontrowersyjnym systemem walki oferowała świetną zabawę. A dziewiątka, którą to dzisiaj biorę na tapetę? Większości graczy coś świta, że owszem, odsłona z takim numerkiem istniała (no w końcu coś musiało być między VIII, a X, nie?)… Ale niewiele ponad to. Przez długi czas i ja taplałem się w tej błogiej ignorancji.

czytaj dalejMontinek
11 marca 2017 - 20:26

O tym, jak FFXV było lepszym Tomb Raiderem od Tomb Raidera

Przyciągnąłem Waszą uwagę kontrowersją w tytule? Doskonale, bo jakkolwiek brzmi co najmniej obrazoburczo, to znajdzie on swoje uzasadnienie w tekście. Opowiem Wam dzisiaj o grobowcu, z pomocą którego developerzy Final Fantasy XV pokazali, jak się powinno robić tego typu przybytki. I nie będzie to opowieść o typowym jRPGowym dungeonie, który wymaga od gracza wywalczenia sobie drogi ogniem i mieczem poprzez niezliczone zastępy kreatur. Nie, tutaj jedynymi przeciwnikami będą projekt lokacji i nieubłagana siła grawitacji.

czytaj dalejMontinek
24 stycznia 2017 - 21:05

MEGArecenzja Final Fantasy XV - czy piętnastka udźwignęła ciężar oczekiwań?

Montinek ocenia: Final Fantasy XV
85

Final Fantasy XV nie przestaje mnie zadziwiać. Na samym początku zdziwiło mnie, że jakimś cudem udało się developerom doprowadzić dziesięcioletni projekt do szczęśliwego końca. Dalej okazało się, że w sumie ta gra ma nawet ręce i nogi… Co tam, jest nawet bardzo grywalna i angażująca! I kiedy już myślałem, że oto erpeg, którego z dumą mógłbym postawić na półce obok Dzikiego Gonu, piętnasty fajnal postanowił znowu sprawić mi niespodziankę – bo oto po przecudownej pierwszej połowie gry na wierzch zaczęły wychodzić szwy, którymi w pośpiechu szyto projekt przed premierą i liczne kikuty po elementach, których na premierę uszyć już się nie dało. Słodki smak nagle zastąpiła gorycz, a ja, skonfliktowany, myślałem nawet, czy może tej gry nie zwymyślać okrutnie w recenzji. Lecz wtedy piętnastka zadziwiła mnie po raz ostatni, bowiem okazało się… Że zwymyślać jej nie potrafię. Że wciąż wracam do niej myślami. Bo, cholera jasna, to mimo wszystko jest prawdziwe Final Fantasy.

czytaj dalejMontinek
13 stycznia 2017 - 18:44

Parę godzin z Final Fantasy XV na tydzień przed premierą - Judgement Disc Demo

Noctis i jego trzech przyjaciół z natapirowanymi włosami jadą kulturalnie samochodem. W radiu przygrywa muzyczka z siódmego fajnala – ktoś ewidentnie próbuje zagrać na sentymencie graczy. Jadą tak i gadają ze sobą, żeby zabić nudę podróży przez puste równiny. Nagle w polu widzenia pojawia się grupka jakiegoś zwierza, więc bez większego namysłu każę chłopakom wysiadać. Protagonista odgarnia grzywkę i ciska w pierwszego z brzegu potwora mieczem, po czym znika i materializuje się dokładnie w miejscu uderzenia. I zaczyna się. Żonglowanie bronią, ciągłe uniki poprzez teleportowanie się na krótki dystans. Moje ziomki co chwilę sadzą jakąś asystę, przybijają z Noctisem żółwika, nie wiadomo jak wyprowadzam dzikie kontry, a wszystkiemu towarzyszą padające jak deszcz liczby, symbolizujące zadane obrażenia. Zmieniło się to Final Fantasy, oj zmieniło.

czytaj dalejMontinek
21 listopada 2016 - 23:48

Kingsglaive - Final Fantasy XV. Recenzja filmu

Do CGI wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni. Dzisiaj w zasadzie nie nagrywa się filmów bez efektów specjalnych – komputerowo dodaje się nie tylko smoki i fantastyczne bestie, wybuchy, pociski i iskry, ale nawet  godła na flagach i dodatkowych ludzi, i warunki atmosferyczne. O dziwo jak dotąd mało kto pokusił się o stworzenie pełnoprawnego filmu opartego na CGI, albo przynajmniej nie są one mocno rozreklamowane. Przychodzi mi do głowy teraz tylko Final Fantasy: The Spirits Within, a przypomniałem sobie o nim z jednego powodu – właśnie obejrzałem Kingsglaive, film promujący Final Fantasy XV. Czy warto?

czytaj dalejKamil Brycki
25 września 2016 - 21:15
starsze posty