Z pamiętnika współpracownika - cała prawda o pracy w domu - Arxel - 5 września 2010

Z pamiętnika współpracownika - cała prawda o pracy w domu

Kilka dni temu Łosiu rozpoczął zapoznawanie Was z redakcyjną częścią GOL-a, jednak wciąż pozostają autorzy tekstów – zakuci w kajdany, we własnych mieszkaniach, nałogowi gracze klepiący dziennie tysiące literek na swych doszczętnie zakatowanych już klawiaturach… Czym różni się praca we własnym domu od takiej w biurze? Jakie są zalety, a jakie wady możliwości siedzenia przed własnym monitorem?

 Tekst ma formę mocno humorystyczną, choć jest w tym wszystkim krzta prawdy ;)

Brak konieczności wczesnego wstawania to chyba najważniejszy plus pracy w domu - koniec z pobudkami o 5 rano, aby po niekrótkiej podróży pociągiem móc zasiąść za komputerem (again, sic!) o godzinie 9. Nie ma sensu w ogóle nastawiać budzika – śpimy do 12-14 i jesteśmy maksymalnie wypoczęci. Pal licho, że poradnik musi być napisany - sen jest (podobno) najważniejszy!

Samo dotarcie pociągiem do miejsca pracy jest 4-godzinną katorgą (na szczęście jest kostka!), nie wspominając o losowych przypadkach zj.. zepsucia się któregoś. Konieczność czekania minimum godziny na kolejny pociąg potrafi wyprowadzić człowieka z równowagi. Jak dobrze, że w domu wystarczy przejść kilka kroków..

Ooo tak! Siedząc sobie w domu nie musimy wysłuchiwać przeróżnych historyjek (czasem pozbawionych sensu, kompletnie nie śmiesznych itd.) naszych kolegów z pracy, a trochę się nasłuchać musiałem (viva urlopy!, no offence). NIKT nam nie przeszkadza. Koncentracja pełną parą!

Kwestia sporna z tym żarciem. Dziś „chińczyk”, jutro kebab, a pojutrze może w końcu przygotuję sobie jedzenie w domu. Praca w biurze niejako zmusza do częstszego zamawiania na mieście, a przecież każdy wie, że najlepsze żarcie to te, które zrobimy sobie sami!

Co tu pisać – pracując w domu możemy sobie pozwolić na cokolwiek chcemy!  Dzień wolnego? Bezproblemowo! Szef i tak się nie dowie, że nic nie zrobiliśmy (ups…).

Tekst, który powstał na trzeźwo jest tekstem kiepskim (tak jak ten wpis, jak już zdążyliście zapewne zauważyć)! Wasz ulubiony felietonista, Fulko, może o tym poświadczyć. Nie zawsze kończymy tak jak na powyższym obrazku, ale na pewno bliżej nam to zatracenia kontaktów międzyludzkich przesiadując cały czas w domu. Po dłuższym zastanowieniu, wydaje mi się, że znajduję się gdzieś pomiędzy pierwszym, a drugim obrazkiem. Tragedii jeszcze nie ma..

;

Najgorsza wada pracy w domu z możliwych – nieustanne przeglądanie forum, sprawdzanie maili, oglądanie kompletnie głupich filmików, wielogodzinne przerwy na układanie kostki.. Jakie szczęście, że w miejscu pracy nie podłączyli mi komputera do Internetu. Uff..

Pogorszenie stosunków z domownikami, którzy są maksymalnie znudzeni oglądaniem naszej facjaty – normalka. Jak dobrze jest mieszkać w akademiku, gdzie nikogo nie obchodzi nawet to, że siedzimy w pokoju niemal non stop..

Siedzenie niemal 24/7 to czasami konieczność – w przypadku poradników trzeba zarywać nocki aby wyrobić się z terminem. W biurze zaś kończymy o 17, wracamy do domu i tyle z naszej roboty na dziś – wygodne, prawda?

Brak przerw na łyk zimnej wody, przy której możemy pochwalić się nowym rekordem ułożenia albo, że mieliśmy zeszłej nocy trójkącik.. Koniec z high five’ami..

Arxel
5 września 2010 - 22:37

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.09.2010 21:08
kwiść
kwiść
113
Generał

GRYOnline.plRedakcja

Genialne ^^

06.09.2010 21:50
piotr432
odpowiedz
piotr432
86
Warrior

fajnie być w takim biznesie ^^

06.09.2010 22:01
sekret_mnicha
😊
odpowiedz
sekret_mnicha
202
fsm

GRYOnline.plTeam

A ja mam i biuro i dom. Praca tu, praca tam.

A obrazki... oatmeal jest czadowy :D

06.09.2010 22:07
Stranger.
😁
odpowiedz
Stranger.
148
Spookhouse

GRYOnline.plTeam

Obrazki mnie rozwaliły. :D

06.09.2010 22:38
frer
odpowiedz
frer
124
Legend

Ja osobiście pracy w domu bym chyba nie wytrzymał. Choćby pisząc magisterkę widziałem jak to w moim przypadku wygląda, choćby w kwestii motywacji do pracy. Niby coś robię, a w efekcie na 10 min rzeczywistej pracy przypada co najmniej 20 min przeglądania stron w necie czy obijania się bez celu. :)

07.09.2010 03:45
CTSG
odpowiedz
CTSG
16
Pretorianin

Pracowalem kiedys przez niecale 2 tygodnie z domu. ;] Mile tego nie wspominam, prawde powiedziawszy. Spinalem sie strasznie i pracowalem znacznie efektywniej niz w biurze. Ciagnela sie za mna jakas obsesyjna mysl, ze szefostwo na bank mysli, ze sie opieprzam, wiec staralem sie pokazac, ze jest inaczej. :P Ogolnie to podpisuje sie pod kazdym z tych obrazkow, bo glosza szczera prawde. No moze ta utrata kontroli nad dniem i noca to lekka przesada. :P Wlasciwie to moje rekordy siedzenia przy kompie bez przerwy bilem wlasnie siedzac w biurze, a moj zyciowy rekord to 38h bez przerwy. :P W koncowych etapach zwykle zapetlalem na 2 ekranie jakies durne i mozgoryjace animacje flashowe pokroju pown.it. ;] No i z jedzeniem w biurze tez jest latwiej. W domu sam musisz cos sobie przygotowac, tymczasem w biurze na miasto wychodzily srednio 2-3 pielgrzymki, ktore zbieraly zamowienia na zarcie przed wyjsciem. ;] Co prawda menu trzeba bylo przystosowac do miejsca, do ktorego sie owa pielgrzymka wybierala, ale i tak sporym plusem jest to, ze nie trzeba sie bylo odrywac od pracy a kumple przynosili mi zarcie. Wspomniane wyzej 2 tygodnie pracy z domu zwykle konczyly sie zupkami chinskimi, chrupkami i browarem. Nie to, zeby mi to nie pasowalo, ale po jakims czasie mozna odczuc negatywne skutki takiej diety. :P

07.09.2010 07:21
odpowiedz
Diplo
174
Senator
Image

:D -->

Praca w domu ma swoje zalety jak to był zauważył Garfield. Jednak pracując tylko w domu, tracimy jakiś kontakt ze światem, więc jak już jest możliwość warto pracować częściowo z domu, częściowo z biura.

Jeśli chodzi o wydajność, to wydaje mi się że w domu faktycznie jest większa. Nawet jeśli od czasu do czasu sobie w coś zagram.
W biurze, nie dość że non stop ktoś gada, co chwile idzie się na kawę / herbatę, ciągają ludzi na spotkania itp.

07.09.2010 08:05
Backside
👍
odpowiedz
Backside
77
Senator

Praca zdalna - sama prawda (to z rozwożeniem modelek w bieliźnie też ;))

07.09.2010 10:10
Tomal_P
odpowiedz
Tomal_P
95
Legend

Wszystko ma swoje plusy i minusy.

07.09.2010 11:16
odpowiedz
zanonimizowany747468
0
Generał

Ja od pewnego czasu wychodzę z laptopem z domu "do pracy", bo w domu to co mam zrobić w godzinę zajmuje mi czasem cały dzień. Praca w domu ma niemal same zalety, ale ciężko jest wtedy oddzielić pracę od przyjemności. No i niestety bardzo często taka praca = kiepskie zarobki.

07.09.2010 14:31
omadaha
👍
odpowiedz
omadaha
33
Centurion

Najgorsze jest to... że to wszystko prawda! AGHHHHH! Wracam do pisania artykułu...

30.12.2011 13:29
odpowiedz
Glazer
42
Dux Limitis

Sama prawda, pracuję w domu już 11 lat. Zalet znacznie więcej niż wad, trzeba tylko mieć trochę samodyscypliny. Obrazki z życia wzięte, w social skills też widzę się między pierwszym a drugim ;)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze