II wojna światowa na gameplay.pl

Wolfenstein: The Movie - recenzja filmu Operacja Overlord

Motyw Powstania Warszawskiego w grach komputerowych

Gry poprzez wieki #7 – II wojna światowa

Jednego więcej. Recenzja „Przełęczy ocalonych” Mela Gibsona

Jak z Polski zrobić mocarstwo – mini-recenzja Hearts of Iron IV

Od Wizny do Berlina, czyli polskie tematy na gry

Wolfenstein: The Movie - recenzja filmu Operacja Overlord

Na najnowszy film reklamowany producenckim nazwiskiem J.J. Abramsa najlepiej byłoby iść nie mając zbyt dużej wiedzy na temat fabuły (choć będzie to bardzo trudne, a mój tekst w tym Wam nie pomoże). Jeśli choć trochę orientujecie się w XX-wiecznej historii, to tytuł Operacja Overlord powinien kojarzyć się jednoznacznie - alianci robią wjazd do Francji, by wyzwolić ją w łap nazistów. To początek końca drugiej wojny światowej. I tak też się ten film zaczyna: widzimy zestrachanych młodych żołnierzy lecących nad terytorium wroga. Zapowiada się solidny, nowoczesny film wojenny, prawda?

Prawda, ale przez jakieś 50 minut. Bo przecież Operacja Overlord to coś innego. To film, który w drugiej połowie staje się krwawą i niedorzeczną fantazją na temat eksperymentów przeprowadzanych w podziemnych hitlerowskich bazach. To w tym momencie rzecz najbliższa potencjalnej ekranizacji serii gier Wolfenstein. I bardzo dobrze!

czytaj dalejfsm
5 grudnia 2018 - 11:34

Motyw Powstania Warszawskiego w grach komputerowych

Powstanie Warszawkie to temat, który do dziś intryguje i dzieli Polaków. Niektórzy zryw ten uważają za wielki bohaterski czyn Armii Krajowej, inni za bezmyślne samobójstwo dla stolicy i jej mieszkańców. Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku, gdyż zarówno nie można odmówić odwagi i bohaterstwa powstańcom, przy czym jednocześnie trzeba dostrzec, iż walki te były wyrokiem śmierci dla prawie 200 tysięcy mieszkańców miasta. Historycznie - Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie „W” 17:00 i zakończyło się totalną klęską 3 października, po 63 dniach - początkowej nadziei, a następnie koszmaru, upokorzenia i walki o przetrwanie. Motyw ten doskonale pasuje do archetypu polskości - bohaterskiej walki mimo przewagi silnego wroga. Stąd też jest on do dziś niezwykle popularny, a rozmaici twórcy podejmują właśnie ten temat w swoich dziełach. W filmie przykładowo opowiadał o nim Andrzej Wajda za sprawą słynnego „Kanału” (i to już w 1957 roku), a ostatnią głośną produkcją w tej tematyce było „Miasto 44” Jana Komasy. No właśnie - ale jak plasują się przy tym gry komputerowe?

Enemy Front - najlepsza gra w realiach Powstania Warszawskiego.
czytaj dalejrssygula
31 lipca 2017 - 20:28

Gry poprzez wieki #7 – II wojna światowa

Witajcie w siódmym odcinku cyklu „Gry poprzez wieki”, w którym omawiam najciekawsze (niekoniecznie najlepsze) produkcje osadzone w mniej lub bardziej wiernie oddanych realiach historycznych. W poprzednich artykułach przebyliśmy długą drogę od prehistorii, przez starożytność, średniowiecze, nowożytność i XIX wiek, po początek XX wieku, więc nadeszła pora na zmierzenie się z II wojną światową.

Gier osadzonych w owym okresie powstało multum – i nie ma się czemu dziwić, wszak mówimy o największym konflikcie zbrojnym w dziejach ludzkości. Jednak zdecydowaną większość tych produkcji można przypisać do jednej z trzech kategorii: strzelanki, strategie lub symulatory. Oczywiście w obrębie każdej z owych grup da się wskazać spore różnice – ze względu na miejsce akcji czy stopień realizmu – ale gier reprezentujących inne gatunki jest jak na lekarstwo. Dlatego nie zdziwcie się, jeśli będę zatrzymywał się na trochę dłużej przy RPG-ach czy skradankach.

czytaj dalejDraug
15 listopada 2016 - 12:14

Jednego więcej. Recenzja „Przełęczy ocalonych” Mela Gibsona

Desmond Doss nie potrzebował wiele. W kieszeni trzymał Biblię, a w torbie medykamenty. W rękach nie miał karabinu, a przy pasku granatów. Do armii wstąpił po ataku na Pearl Harbor, bo nie chciał być bezczynnym obserwatorem. Nie chciał też zabijać ani nosić broni. W jednej z bitew o Okinawę, rozegranej na szczycie 130-metrowej skarpy Maeda, ocalił 75 rannych przenosząc ich na skraj urwiska i opuszczając na linie. Działał wówczas sam, gdyż resztę jego oddziału sytuacja zmusiła do odwrotu.    

czytaj dalejSebastian Pytel
31 października 2016 - 00:24

Jak z Polski zrobić mocarstwo – mini-recenzja Hearts of Iron IV

Meehow ocenia: Hearts of Iron IV
70

Niewiele gier pozwala na odwrócenie losów II Rzeczpospolitej przed, w trakcie i po II wojnie światowej. Seria Hearts of Iron między innymi właśnie dlatego szybko zaskarbiła sobie moje serce i pożarła prawdopodobnie kilkaset godzin życia, że alternatywnym scenariuszom otwiera furtkę, jeśli tylko gracz ma pomysł na ich zrealizowanie. Najnowsza odsłona cyklu, Hearts of Iron IV, wyniosła te możliwości na jeszcze wyższy poziom, choć po rozegraniu kilku kampanii nie mam wątpliwości, że czwórce, mimo wydania dwóch patchów od czerwca, do ideału jest niestety daleko.

Polska%20droga%20do%20imperializmu%20%u2013%20mini-recenzja%20Hearts%20of%20Iron%20IV
czytaj dalejMeehow
7 października 2016 - 13:35

Od Wizny do Berlina, czyli polskie tematy na gry

Chińczycy mają takie powiedzenie „obyś żył w ciekawych czasach”, którego podobno używają, kiedy komuś złorzeczą. Jak nietrudno zgadnąć, przeglądając choćby książki na tematy historyczne, ciekawe czasy zazwyczaj pełne są wojen, spisków i zdrady. Dobrze się to czyta (i w to gra), ale żyć wówczas niekoniecznie by się chciało. Niestety – bo trudno w takim kontekście powiedzieć „stety” – nasza historia należy do wyjątkowo ciekawych, zwłaszcza ostatnie sto lat z okładem. Czasu nie cofniemy, a zapominać o przeszłości też nie wolno, podobnie jak o jej bohaterach. Dzisiaj jednak, w tym szczególnym dniu, chciałbym zaproponować grającej braci pobujanie w obłokach i luźne dywagacje o polskich tematach i motywach, które znakomicie nadawałyby się na gry. Strzelanki, strategie, symulatory lotnicze – czego tylko dusza zapragnie. Dlaczego mielibyśmy zignorować szansę na tworzenie świetnych produkcji, opowiadając przy tym co nieco o tym, czego nasi grający koledzy i koleżanki z zagranicy o Polsce nie wiedzą?

czytaj dalejMeehow
1 września 2016 - 18:20

Insurgency of Defeat, czyli wrażenia z alfy Day of Infamy

Wbrew powszechnej opinii, ciężko mi nie odnieść wrażenia, że w ostatnim czasie zarówno deweloperzy, jak i wydawcy starają się bardziej niż zwykle dogodzić graczom, usilnie pragnącym powrotu gier do tego, co było kiedyś. Wszyscy bowiem wiemy, że starsze jest lepsze, a teraz to już po prostu nie to samo. Naprawdę, nawet naukowcy (załóżmy, że amerykańscy – będzie brzmieć wiarygodnie) potwierdzili to w swoich wieloletnich badaniach i doświadczeniach!

Spójrzmy jednak na sprawę całkiem poważnie i przytoczmy przykłady – id Software po postapokaliptycznych wybojach w Rage wyjechało na prostą i wypuściło nowego Dooma, który jest w zasadzie dokładnie tym, na co tyle lat czekali fani FPS-ów z lat 90. Osoby pamiętające rajdowe wyścigi w kultowym Colin McRae Rally 2.0 też mają w końcu powody do zadowolenia – wydany pod koniec ubiegłego roku DiRT Rally zebrał świetne oceny w recenzjach. Nawet najnowszy Hitman, choć kontrowersyjnie podzielony na epizody, zdaje się być oczekiwanym powrotem do korzeni.

Nawet II wojna światowa w grach komputerowych, a zwłaszcza w pierwszoosobowych strzelankach, zdaje się powoli wracać na salony i to bez pomocy Infinity Ward i wyczekiwanego przez wielu powrotu Call of Duty do drugowojennych konflików. Wszystko za sprawą Day of Infamy – nowego FPS-a od niezależnych twórców ze studia New World Interactive.

czytaj dalejMakek
30 sierpnia 2016 - 09:36

Druga wojna światowa w grach to nie tylko MoH, CoD i BiA

Druga wojna światowa… Widząc kolejną zapowiedź Call of Cris…Duty - wielu graczy wzdycha tęsknie za okresem, kiedy w gatunku FPS rządziły Thompsony, Garandy, MP40, Normandia, Market Garden, itd. Obok kolejnych części Medal of Honor i Call of Duty powstawały takie perełki jak Brothers in Arms czy Red Orchestra. Czy rzeczywiście popularność serialu „Kompania Braci” i filmu „Szeregowiec Ryna” wprowadziła tymczasową modę na gry o drugiej wojnie światowej? Nie do końca! Zmagania na frontach w latach 39-45 były niesłychanie popularne w grach już dużo wcześniej, a kolejne tytuły pojawiały się równie często, co dziś wszelkie DLC. Inny był jedynie gatunek…

czytaj dalejDM
8 maja 2015 - 07:20

Gra Wolfenstein: The New Order, czyli kilka myśli, co nie nowe

Tekst zawiera spoilery i śladowe ilości patosu

Alianci podczas II wojny światowej zastanawiali się co maja zrobić, aby powstrzymać hitlerowskie Niemcy (z naciskiem na zniszczenie poparcia społecznego). Dyskutowali o tzw. „Carthaginian solution”. Oznaczało to doszczętne zniszczenie kilku miast i dezintegracje przemysłu, aby cofnąć Niemcy do poziomu państwa rolniczego. Kto płacze dziś za Kartaginą? Za starożytnym miastem u wybrzeży Tunezji. Okrągły port miał mieścić ponad 200 statków i był zamykany gigantycznym łańcuchem, jak w przypadku Konstantynopola 600 lat później. Mury miejskie miały ponad 30 kilometrów długości. Budynki w mieście były piętrowe i przypominały współczesne bloki mieszkalne. Metropolia miała bieżącą wodę i prawdopodobnie prymitywne prysznice. Mieszkańcy trudnili się handlem, budownictwem, żeglarstwem i  opracowywaniem technologii. Polibiusz ( kronikarz Rzymu, ale Grek i niewolnik) pozostawił nam „Dzieje”, które opisują wojnę pomiędzy Kartaginą a Rzymem. W pewnym sensie ten konflikt można nazwać Wojną Światową antyku, gdzie na placu boju mogła pozostać tylko jedna dominująca cywilizacja. Wojny punickie kojarzą się nam ze słoniami i niewiarygodną przeprawą Hannibala przez Alpy. Często zapominamy, że te państwa potrafiły wystawiać po 350 statków i 150 000 tysięcy ludzi do morskich potyczek, co nie powtórzy się (jeżeli jesteście szczodrzy) do XVI/XVII wieku (a jeżeli pytacie mnie o zdanie to do XIX wieku). Być może jednak najbardziej szokującym wydarzeniem jest zupełne zniszczenie Kartaginy przez Rzymian. Oblężenie trwało 3 lata i większość obywateli zginęła w nim. W mieście zniesiono niewolnictwo, kobiety obcinały włosy na liny do katapult, Rzymianie kładli deski pomiędzy blokami i walczyli jak linoskoczkowie na olbrzymiej wysokości. Rzym był zbyt potężny. Niszczenie miasta zajęło 17 dni, 50 tysięcy ludzi sprzedano w niewolę, ziemia została posypana solą, aby nic na niej nie rosło. Nazwa Kartagina miała zostać wykreślona z historii.

czytaj dalejmyrmekochoria
17 kwietnia 2015 - 11:16

Recenzja Sniper Elite V2, pogromcy Ghost Warriorów

guy_fawkes ocenia: Sniper Elite V2
75

Tak się zastanawiam, czy CI Games podczas tworzenia swoich ostatnich strzelanin, tj. Ghost Warriorów i Enemy Front miało na stanowisku każdego pracownika odpalonego Sniper Elite V2, bo zwłaszcza w ostatnim dziele czuć naleciałości produkcji Rebellionu. Nie żeby to był ultrarealistyczny symulator wyborowego strzelania, albowiem stawia przede wszystkim na satysfakcję płynąca z potęgi celnie posyłanych kul. To plus kilka innych rzeczy wystarczy, by zrobić kompletną, dobrą grę. Uczcie się, rodacy!

czytaj dalejguy_fawkes
30 czerwca 2014 - 12:31
starsze posty