Polskie firmy growe których już nie ma #1 – TopWare Poland - ElMundo - 10 marca 2011

Polskie firmy growe, których już nie ma #1 – TopWare Poland

15 lat na rynku, grubo ponad setka gier opatrzonych charakterystycznym logiem jednego z najstarszych wydawców gier w Polsce, pionier wielu unikalnych rozwiązań(gry po 19,90 zł!) i… pyk, było, minęło. Wydawało się, że tak prężnie niegdyś działającej firmy nic nie ruszy, ale prawa rynku okazały się jednak aż nadto brutalne.

Choć początki nieco odbiegały od późniejszego profilu działalności firmy, to właśnie sukcesy w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku pozwoliły wypłynąć firmie na szerokie wody… ekhm, no dobra, Wisła i Odra to maks, nie przesadzajmy. W każdym razie – wtedy to TopWare wypuściło na rynek dwie do tej pory znane i lubiane produkcje – mowa o kosmicznej strategii Earth 2140 i detektywistycznej przygotówce utrzymanej w detektywistycznej stylistyce Ameryki lat 30-tych. Obydwu tytułów nie trzeba długo przedstawiać – Earth doczekał się kilku kolejnych odsłon, a Jack Orlando urzekł wielu graczy właśnie tym niepowtarzalnym klimatem, chociaż wielu pamięta tę grę głównie ze względu na fantastyczny motyw muzyczny autorstwa Harolda Faltermeyera:

Historycznym tytułem, wydanym jako pierwszy przez TopWare była bajkowa, niezwykle wesoła strategia Knights & Merchants: The Shattered Kingdom. Wraz z kolejną odsłoną - The Peasants Rebellion - na stale zaskarbiły sobie sympatię graczy chcących odpocząć po trudach wojen w tych nieco „poważniejszych” produkcjach. Kolejne lata przynosiły następne wielkie hity wydawnicze. W ofercie bielskiego wydawcy znajdowały się takie klasyki jak cała seria Emergency – jedna z niewielu produkcji symulujących działanie oddziału ratunkowego, Jagged Alliance, Polanie II (mleko, mleko, mleko!), Runaway: A Road Adventure, Two Worlds…

Nie sposób zapomnieć o wielkim fenomenie początku XXI wieku – Kurce Wodnej, która ku zaskoczeniu wielu stała się wielkim „kioskowym” hitem, a dzięki swej niskiej cenie trafiła do wielu polskich rodzin mających przedtem niewielką styczność z grami. Prosty, swojski celowniczek z jajem (dosłownie i w przenośni) przyniósł znakomite wyniki – szacuje się, że wszystkie części rozeszły się w blisko 250 tysiącach sztuk! Nieśmiało przyznam, że sam dwukrotnie dałem się złapać na kurzy fenomen i powiem szczerze, że jakoś wcale tego nie żałuję!

Jednak po okresie wielkich sukcesów musiały nadejść słabsze momenty – mimo wszystko regres firmie nadchodził bardzo powoli, a wszystko, co złe, zaczęło się wraz z podpisaniem umowy z niemiecką firmą Zuxxez, na mocy której prezes zachodniego wydawcy stał się prezesem bielskiej firmy. Z roku na rok plany wydawnicze TopWare Poland były systematycznie okrajane – coraz częściej w sprzedaży pojawiały się mało znane, budżetówkowe produkcje, które nie mogły dać odpowiedniego zastrzyku gotówki.

Rok 2008 i 2009 to już kompletna katalogowa klapa – w ofercie firmy pojawiały się tylko symulatory ciężarówkowe różnej maści, ogólnie rzecz biorąc wszystko, co opierało się na osiemnastu kołach było opatrzone logiem TopWare. W maju 2009 rozpoczęto projekt „TopWare: Reanimacja” – stery w zarządzie firmy objęli Łukasz Kubiak i Bartosz Moskała, wcześniej związani z krakowskim studiem Reality Pump. Zmiany były widoczne gołym okiem – TopWare po raz pierwszy w historii zaczął wydawać gry na konsole, a nakładem firmy pojawiły się m. In. The Path, czyli mroczna opowieść o Czerwonym Kapturku, Velvet Assassin czy Raven Squad.

Niestety, zapału starczyło zaledwie na kilka miesięcy. Duet prezesów nie porozumiał się z Zuxxezem w sprawie nowych warunków funkcjonowania firmy, a niemiecki właściciel zaprzestał finansowania TopWare’a. Pracownikom nie pozostało nic innego jak wyczyścić magazyny, spakować manatki i zamknąć siedzibę firmy, prawdopodobnie już raz na zawsze. A co stało się z prezesami: Moskałą i Kubiakiem? Tak im się spodobał biznes wydawniczy, że postanowili założyć nową firmęwydawniczą – FonoGame – dzięki której na półkach sklepowych mogliśmy znaleźć m. In. Torchlighta czy antologię Painkiller: Pandemonium.

A Wy? Które gry wydane przez TopWare wspominacie najmilej i jak zapamiętacie bielskiego wydawcę?

ElMundo
10 marca 2011 - 20:05

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.03.2011 20:37
vlodek2532
6
Senator

Bez wątpienia Polan 2. Szkoda, ze trójeczka nie ujrzy światła dziennego bo zapowiadała się fajnie

Do tego wszystkie Earth

10.03.2011 20:53
odpowiedz
Inczuczuna
15
Chorąży

Earth... Dobrych kilka lat temu zagrywałem się w tę grę. Earth 2150: The Moon Project dostałem kiedyś jako demo dołączone do innej gry. I w to demo grałem dłużej, niż w grę, do której było dołączone. Aż w końcu dorwałem pełną wersję. ;D To nadal jedna z najlepszych gier w jakie grałem, chociaż mały wtedy byłem. Teraz bym już w nią nie zagrał - by nie psuć dobrego wspomnienia. Nie wiem, jak dzisiaj bym ją odebrał, ale wtedy była świetna.

10.03.2011 21:00
odpowiedz
Vinncent
44
Centurion

Jack Orlando, Earth 2140 i Knights&Merchants. Jedne z moich najlepszych tytułów okresu podstawowki... ale i tak Jacka wielbie najbardziej - klimat i muzyka pierwsza klasa :)

10.03.2011 21:17
odpowiedz
SnT
140
U R

Earth 2140 !!

A samą firmę zapamiętam jako kolejną dużą firmę z mojego miasta której się nie udało :(

10.03.2011 21:23
odpowiedz
oleczny
36
Centurion

Bardzo duży sentyment mam do Jacka Orlando. To na grach z tego okresu się wychowałem w sumie, a Jacek był jedną z najbardziej lubianych przeze mnie wtedy :)

10.03.2011 21:28
odpowiedz
Karcio
4
Junior

Cóż ja najlepiej wspominam serię Emergency. Kiedyś nie przeszkadzało mi wkurzające menu. A jak mój tata zobaczył że w takie gry gram (w końcu jest strażakiem)... Tak samo jak Inczuczuna: kiedyś wpadło mi demko The Moon Project i przepadłem. Ostatnio nawet zastanawiałem się jak dzisiaj odebrałbym tą grę.

10.03.2011 21:30
odpowiedz
K4B4N0s
44
Filthy One

No przede wszystkim wydawane przez nich Jagged Alliance 2, potem poznałem Jacka Orlando. Obie gry niesamowicie mnie wciągnęły swego czasu.
Ale innych wspomnień nie przypominam sobie.

10.03.2011 22:51
odpowiedz
GaidenNinja
5
Generał

kurkę wodną, pamiętam jak chodziłem do kolegi aby w nią zagrać, a 250 tys. sprzedanych egzemplarzy, cóż naprawdę dobry wynik.

11.03.2011 15:51
odpowiedz
SlaY91
15
Pretorianin

Jagged Alliance 2.5 oraz osz Kurka Wodna ;]

12.03.2011 17:06
odpowiedz
Radanos
78
Tytanowy Janusz

Jack Orlando - mistrz przygodówek.

12.03.2011 17:22
odpowiedz
ma_ko
61
 

Emergency... :/

13.03.2011 11:43
odpowiedz
Cairine
7
Legionista

No Kurka wodna!, no pewnie, że się grało... poza wymienionymi Hard Truck, no i w ogóle jedne z pierwszych gier, w które się grało: jak Get Medieval czy Gruntz. Gruntzy mam nawet zainstalowane na dysku :)

13.03.2011 12:03
odpowiedz
Devilyn
143
Organised Chaos

SnT - Też jestes z Bielska-Białej?

No TopWare upadł, i Play it też ;(

14.03.2011 12:36
odpowiedz
Matekso
96
Generał

też was zaskoczę ' pochodzę z bielska' i o TOPware nie słyszałem szkoda, że nasze miasto nie ma studia już - żadnego

07.02.2012 18:16
odpowiedz
Człowiekfrank
1
Junior

ToonCar, CueClub i Kurka Wodna 2: Zemsta Pana Franka :D

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze