Wielkie rzeczy (jednak) potrafią zmienić poglądy - ElMundo - 16 grudnia 2010

Wielkie rzeczy (jednak) potrafią zmienić poglądy

Do tej pory FPS-y na konsolach traktowałem jak zło konieczne. Konieczne dlatego, bo nigdzie indziej nie mogłem zagrać w Halo 3, a zło, bo jakoś trudno było mi się odzwyczaić od myszki i klawiatury po latach żmudnej praktyki i dziesiątkach tysięcy headshotów. Ale nadszedł TEN moment.

Zaryzykowałem. Zamawiając Battlefield: Bad Company 2 w wersji na X360 podbiłem dwa moje osobiste rekordy – po raz pierwszy kupiłem grę za więcej niż 100 złotych i mając do wyboru wersję pecetową i konsolową (chodzi o FPS-y)z własnej i nieprzymuszonej woli wybrałem tą drugą. Jako, że jestem przedstawicielem tych bardziej centusiowatych w kwestii kupna gier, przez kilka dni nie mogłem pojąć, dlaczego wybrałem dwa razy droższą wersję.

Ale gdy płyta zaskrzypiała w tej maszynce, dylematy moralne prysnęły jak bańka mydlana. Najnowszy Battlefield jest cudowny – ma wyjątkowy klimat, którego wymaga się od dobrego wojennego shootera. Od misji do misji przeskakiwałem jak zahipnotyzowany czekając na kolejne błyskotliwe dialogi całej „parszywej kompanii”. Polonizacja to przekapitalna robota – bez denerwującej cenzury, bez mamrotania, bez słabych żartów, po prostu fachowo. Ale to nie o tym głównie chciałem napisać.

Otóż po raz pierwszy od czasów, kiedy mam Xboksa (będzie już około dwóch lat) strzelanie do wrogów za pomocą pada sprawia mi czystą przyjemność. Nie doskwiera mi powolne przewijanie ekranu, żmudne operowanie celownikiem, nawet te automatycznie naprowadzane headshoty wyglądają bardzo efektownie. Choć przez lata byłem stanowczym przeciwnikiem shooterów na konsolach, teraz – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – z chęcią połknąłbym kolejną konsolową strzelankę. I jakoś tak dziwnie czuję się z faktem, że kolejny pecetowy (jak dla mnie) bastion powoli oddaje kolejne umocnienia na rzecz konsol. Choć gałka jest mniej precyzyjna od myszki, w Battlefielda grało mi się po prostu rewelacyjnie.

Pamiętajcie – wielkie rzeczy potrafią zmienić wiele. Aż boję się chwytać za jakiegoś wysoko ocenianego  RTS-a na Xboksa 360… nie, no przecież to niemożliwe…

ElMundo
16 grudnia 2010 - 19:57

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
16.12.2010 20:28
rybatychy23
38
Pretorianin

Miałem to samo, bardzo sceptycznie byłem nastawiony do fpsów na kosnoli aż w końcu chyciłem Cod:waw i wystarczył zaledwie miesiąc aby dobrze opanować strzelanie na padzie, teraz zwałasza w bad company 2 to sama przyjemność:)

16.12.2010 20:30
odpowiedz
ROJO.
125
Magia Kontrastu

Aż boję się chwytać za jakiegoś wysoko ocenianego RTS-a na Xboksa 360… nie, no przecież to niemożliwe…

Nie bój się. Chwyć po Halo Wars.

16.12.2010 20:35
odpowiedz
Poohatch
27
Generał

Miałem tak samo, dopóki nie pyknąłem sobie w multi Halo 3. Grałem okropnie, ale fun był przy tym niesamowity, żadnej presji, nawet to że byłem najgorszy w drużynie mi nie przeszkadzało.

16.12.2010 20:35
odpowiedz
Likfidator
98
Senator

Wszystko to kwestia gustu. Ja próbowałem grać w kilka fpsów na konsoli, ale nie sprawiało mi to przyjemności. Wciąż odnosiłem wrażenie, że kieruję inwalidą, a nie wyszkolonym żołnierzem. Dynamika gry po prostu nie istnieje i ciężko wczuć się w kierowaną postać.

Jedyną konsolą, która jako tako nadaje się do fpsów jest Wii, gdyż zapewnia precyzję prawie na poziomie myszy. Być może PS Move też jest równie dobry, ale trzeba poczekać na odpowiednie gry.

Ogólnie jeśli gra często wymaga ręcznego celowania, to dla mnie mysz jest niezastąpiona. W innym przypadku często wybieram pada.

16.12.2010 20:40
odpowiedz
kamci0
8
Legionista

A ja dalej wole starego PC W FPS-ach od mojego ps3 ale to porostu każdy z własnej woli musi się jakoś przełamać ja może to zrobię z premierom kilzonea 3 Ale to się okaże . Pozdrawiam fajny artykuł :)

16.12.2010 20:56
odpowiedz
ElMundo.
58
Mr Lazy

GRYOnline.plTeam

ROJO - Właśnie Halo Wars kusi najbardziej - tym bardziej, że w supermarketach leżakuje po 40 złotych, chyba będę musiał jednak sobie sprawić ;)

16.12.2010 21:00
odpowiedz
ROJO.
125
Magia Kontrastu

40zł!?! Nie gadam z Tobą, zanim nie kupisz. Do widzenia. :)

16.12.2010 21:02
odpowiedz
xanat0s
178
Wind of Change

Mnie cały czas strzelanie na padzie bardziej irytuje, niż daje fun. Jednak precyzja i szybkość myszki daje mi znacznie więcej satysfakcji i zabawy niż żmudne machanie gałkami - zwłaszcza w multi. Bo w singlu aż tak bardzo tego się nie czuję. Pewnie to silne przyzwyczajenie z wielu lat grania w CS, ET czy BF - ale jednak zawsze jak mam do wyboru PC czy pad do strzelanki, to wybieram PC.

A co do RTS-ów - grałem w demko RUSE i nie było źle, ale tak czy siak nie było tak dobrze jak na PC.

Bo granie na padzie jest dla mnie neutralne, a na myszce przyjemne. Więc wybór jest oczywisty :)

16.12.2010 21:04
odpowiedz
ElMundo.
58
Mr Lazy

GRYOnline.plTeam

No to nie mam wyboru ;)

Nurtuje mnie jeszcze kwestia Civilization: Revolution - ciekawe, czy chociaż w połowie dorównuje to pecetowej Civce, a też chodzi za śmieszne pieniądze.

16.12.2010 22:24
odpowiedz
Barthez x
144
vel barth89

No podziwiam. Ja konsoli nie mam, ale czuję, że to by było coś w stylu przejścia z ręcznej skrzyni na automat. Niby nie wyobrażamy sobie inaczej, ale jednak jak spróbujemy to do starego wrócić nie chcemy. Nie wyobrażam sobie gry w FPSa na konsoli... ale boję się, że kiedyś nie będę miał wyjścia. Albo inaczej - nie będę chciał inaczej.

16.12.2010 22:34
odpowiedz
zanonimizowany696839
50
Pretorianin

Kiedyś grałem w Medal of Honor (TAK! Ten "pierwszy" z 1999) i Quake'a 2 na PSX. Była to katorga i głównie z tego powodu nie kupiłem PS2, a od tamtego czasu w fpsy gram tylko na komputerze.

16.12.2010 22:53
odpowiedz
SpecShadow
61
Silence of the LAMs

Do nauki przydaje się (choć to bardzo bolesna metoda) ukończenie CoD4 na Veteranie. Ja co prawda ukończyłem oba Gears of War na Insane to z celnością u mnie średnio. Zawsze jakiś postęp :]
Poza tym do dzisiaj nie mogę pojąc dlaczego łatwość, z jaką celuje się w GoW1 na PC, jest uznawana za wadę (sic).

17.12.2010 09:48
odpowiedz
Rock Alone
38
Konsul

Problem polega na tym, że przesiadając się z myszy na pada, przesiadasz się ze statku kosmicznego na rower. Kiedyś zestawiono najlepszych graczy z konsol i przeciętniaków od PCeta i zgadnij jakie były wyniki? Te wyniki są także odpowiedzią na pytanie, dlaczego w multiplayerze nie krzyżuje się platform, co technicznie nie stanowi już większego problemu.

17.12.2010 10:10
👎
odpowiedz
Hajdzik
16
Chorąży

A tak w ogóle wszystko w porządku z Tobą? Napisałeś artykuł jakbys właśie spadł z drzewa i dowiedział sie że FPS na konsole to nie nic głupiego.

17.12.2010 13:50
odpowiedz
Conath
140
Senator

autora wpisu zapraszam do multi...

17.12.2010 15:04
odpowiedz
ElMundo.
58
Mr Lazy

GRYOnline.plTeam

Conath - spokojnie, spokojnie, na wszystko przyjdzie czas ;)

Rock - Ale ja wcale nie przeczę faktowi, że gracze pecetowi jeśli chodzi o FPS-y są lepsi ze wzgledu na klawiaturę i myszkę, ja stwierdzam tylko, że gra się po prostu fajnie, wbrew wielu opiniom, że strzelanki na konsolach są kompletnie niegrywalne. Widać to w multi, oczywiście, ale ja aż takim sieciowym proplayerem znowu nie jestem (choć w BF-a chętnie zagram), więc multiplayer (jeśli nie stanowi on w grze 70% całości) to dla mnie odrębna kwestia.

Hajdzik - A dziękuję, wszyscy w domu zdrowi ;)

17.12.2010 19:20
odpowiedz
Harry M
122
Master czaszka

Rock - to zależy np. ja od paru lat grałem na myszce, a ty nagle -wstęp do Saturna, o gra - COD:BO, a sobie zagram - kurcze nie zagram na padzie - a może - łoł ale mi idzie (taka relacja moich myśli). Więc szybko do pada się przyzwyczaiłem.

26.12.2010 20:51
odpowiedz
leem230698
92
Maxthony Maxtano

Wkońcu jakiś PC' towiec, który poza swym blaszakiem widzi coś jeszcze. Tylko pogratulować.!
Brawa.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze