'Terminator: Genisys 3D' - omijać szerokim łukiem. Recenzja filmu - promilus - 9 lipca 2015

"Terminator: Genisys 3D" - omijać szerokim łukiem. Recenzja filmu

Nowy produkt terminatoropodobny kojarzy mi się ze słowem, które zaczyna się na G, a kończy literką O. Twórcy położyli na talerzu pierwszego "Terminatora" i od niego rozpoczęli posiłek. Dosypali sporo drugiej części i przyprawili własnymi zepsutymi pomysłami. Na koniec spędzili całą noc w toalecie. To co po sobie tam pozostawili to właśnie "Terminator: Genisys". Nawet nie spłukali wody.

Film rozpoczyna się w świecie przyszłości, w którym to roboty przejęły władzę, wybiły większość ludzi i tylko część niedobitków na czele z Johnem Connorem tworzy ruch oporu. Niby standard i powtórka, ale coś tu nie gra już od samego początku. W starych terminatorach przyszłość była ponura i pełna cierpienia. Tutaj tego nie widać. Ciągle coś wybucha, ktoś do kogoś strzela, ale są to sceny jak z transformersów. Połowa winy leży po stronie kategorii wiekowej PG-13, a za drugą połowę odpowiedzialni są twórcy, którzy nie mieli pomysłu jak pokazać smutną przyszłość. Przecież to powinno wyglądać jak holokaust z nazistami-robotami.

Dalej nie jest lepiej. Skynet wysyła w przeszłość terminatora, by zabił matkę Conorra, która ma dopiero urodzić przyszłego przywódcę ruchu oporu. W ślad za nim rusza żołnierz - Kyle Reese. Do tego momentu fabularnie mamy powtórkę z rozrywki. Teraz czas na zmiany. Na miejscu w latach osiemdziesiątych okazuje się, że Sara Connor od lat jest chroniona przez terminatora, którego nazywa Popsem (!) Kyle Reese jest w szoku, bo nie tego się spodziewał. Nie dość, że ktoś namieszał bawiąc się wehikułem czasu to sama Sara nie ma twarzy Lindy Hamilton, a wygląda jak Khaleesi z "Gry o tron" po przefarbowaniu włosów. Nie wiem z kim przespała się Emilia Clarke, ale na castingu musiało do czegoś dojść, bo pasuje do roli Sary jak mleko do kotleta. Tam w ogóle musiało się odbyć jakieś wielkie gang bang, bo właściwie każdy aktor został źle obsadzony. Piękni, młodzi, z gładziutkimi twarzyczkami - nienaznaczeni końcem świata i wojną z robotami. Może zaledwie John Connor się broni i to tylko dzięki bliznom.

Gwiazdą wieczoru jest oczywiście Arnold Schwarzenegger. Problem w tym, że występ w "Terminatorze" pomylił mu się z kabaretem. Podobno Koń Polski już zaproponował mu angaż - jako człowiek przebrany za robota będzie idealnie pasował do faceta przebranego za kobietę. W "Genisys" Arnie już nie jest terminatorem, a głównym śmieszkiem. W co drugim zdaniu żartuje, popisuje się ironicznymi uwagami, robi miny, rzuca porozumiewawcze spojrzenia. Terminator! Pozostali próbują mu dorównać, więc wszyscy mają wyjątkowo dobry humor, walcząc z końcem świata i kolejnymi terminatorami. Pamiętacie ten mroczny, niepokojący klimat pierwszych części? Tutaj tego nie znajdziecie. "Genisys" zostało skrojone jako film akcji z licznymi elementami komediowymi. Grupą docelową są chyba głównie dwunastolatki.

Oglądając film, próbowałem się przestawić tak jakby to nie miało niczego wspólnego z "Terminatorem" - ot, zwykły, kolejny blockbuster do pośmiania się i pooglądania efektów. Nie da się. To tak jakby w trzeciej części "Władcy Pierścieni"  Sauron rzucał ironiczne uwagi do Gandalfa i nabijał się ze wzrostu hobbitów. "Genisys" momentami jest jak zwykła parodia w stylu "Strasznego filmu". Produkcje science fiction o podróżach w czasie zawsze mają dziury logiczne, ale tutaj postanowiono o tym porozmawiać, rzucając kolejne "naukowe" teksty, co jest przekomiczne. Gdyby nawet skupić się na samej warstwie wizualnej, to nie ma tutaj niczego godnego zapamiętania i nie warto płacić więcej za wersję 3D. Tak wielki budżet, a efekty specjalne nie powalają. Muzyka podczas scen akcji jest zupełnie nijaka, a znany motyw ze starych części pojawia się chyba dopiero podczas napisów końcowych. Prawie wszystko, co jest dobre, to kopia poprzednich części. Na plus zaliczam jedynie wprowadzenie nowego rodzaju terminatora - nawet miał potencjał i mógłby być ciekawym przeciwnikiem w normalnym terminatorze, a nie tym produkcie terminatoropodobnym.

Zarazą jest kategoria wiekowa PG-13. Teoretycznie wtedy więcej osób zobaczy film w kinie, a grubi producenci kupią sobie nowe helikoptery. Jakże mnie cieszy, że w stanach "Genisys" okazał się klapą finansową. Mniej podoba mi się, że chyba swoje zarobi poza granicami USA, co otworzy drogę do kolejnych części. Od początku planowano, by to była nowa trylogia. To jest dopiero przerażająca wizja przyszłości.

3/10

promilus
9 lipca 2015 - 11:50

Komentarze Czytelników (31)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.07.2015 11:02
GimbusomNIE
odpowiedz
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

"Nie wiem z kim przespała się Emilia Clarke, ale na castingu musiało do czegoś dojść" - dalej nie czytam. Ja rozumiem, że film to dno - widać to już po trailerze, ale takie stwierdzenia w "recenzji" to dno i 4 metry mułu a "promilus" musiał też chyba dać pewną część ciała, żeby ktoś mu pozwolił pisać na tej stronie. Wiem, że to "gameplay" - strona dla gimbusów pisana przez gimbusów, ale przez takie wypociny i brak jakiegokolwiek poziomu cała tzw. prasa - internetowa to żenada i jak coś człowiek chce się dowiedzieć musi sięgnąć po papierową gazetę. Dno.

13.07.2015 11:32
Buli
odpowiedz
Buli
149
Konsul

Podobnie odczucia do tej "PRO" recenzji jak kolega wyżej. Jak można pisać takie teksty "..z kim przespała...", "gang bang". Co do tego kotleta to osobiście nie ruszę go (obojętnie czy schabowy, czy mielony) bez mleka, więc skojarzenia błędne również. Autorowi radzę zmniejszyć ilość filmów porno ściąganych nielegalnie z internetu.

13.07.2015 12:11
odpowiedz
Andre Linoge
38
Generał

Kazdy w miare inteligentny czlowiek omija gameplaje szerokim lukiem.Ten gameplay swietnie pokazuje dlaczego.

13.07.2015 12:37
A.l.e.X
odpowiedz
A.l.e.X
123
Alekde

Akurat T:G przy T3, czy T:S to jak objawienie. Nowy Terminator nie jest zły, powiedziałbym nawet że dobrze się wpisuje w klimat dwóch pierwszych części.

13.07.2015 13:28
nagytow
odpowiedz
nagytow
146
Firestarter

Tekst rownie slaby jak film, czyli wszystko sie zgadza.

14.07.2015 13:32
promilus1
odpowiedz
promilus1
94
Człowiek z Księżyca

Kazdy w miare inteligentny czlowiek omija gameplaje szerokim lukiem.Ten gameplay swietnie pokazuje dlaczego.

Wiesz, gdzie właśnie komentujesz? ;)

GimbusonNIE, Buli---> Lubię pisać dosadnie. Z jednego tekstów w necie dowiedziałem się, że Hłasko po obejrzeniu "Ósmego dnia tygodnia" Aleksandra Forda zapisał: "Film zasługuje na inne zakończenie. Powinien zakończyć się publicznym powieszeniem reżysera". "Gimbusi" pisali recenzje już dawno temu, polecam zapoznać się z twórczością Zygmunta Kałużyńskiego, który Zanussiego nazywał Zanuddzim.

14.07.2015 13:36
odpowiedz
Andre Linoge
38
Generał

wait..stawiasz się w jednym rzędzie z hlasko i Kałużyńskim?

14.07.2015 13:48
eJay
😊
odpowiedz
eJay
184
Quaritch

gameplay.pl

Andre Linoge-->Nie trzeba być ani jednym ani drugim aby stwierdzić, że kino Zanussiego to nędza dla najbardziej wytrwałych :)

14.07.2015 14:08
odpowiedz
Andre Linoge
38
Generał

Bycie kontrowersyjnym to zaden problem.Ale teksty typu komu clarke dala dupy,albo komu wypolerowala berlo to jest dno dna,dojrzejesz to zrozumiesz.

14.07.2015 15:40
promilus1
odpowiedz
promilus1
94
Człowiek z Księżyca

Andre - gdzieżbym śmiał ;) Pokazuje tylko, że ostro pisali także ci wielcy. Dojrzeć już nie dojrzeję. Jestem w takim wieku, że przede mną już tylko rozkwit i gnicie ;)

14.07.2015 15:47
meelosh
odpowiedz
meelosh
59
Schattenjäger

promilus1--> widocznie pisać ostro też trzeba umieć, tobie to akurat nie wyszło najlepiej.

14.07.2015 20:16
GimbusomNIE
odpowiedz
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Każdy - a już w szczególności w Polsce - może napisać "dała dupy" itd. - nie jest to ani dosadne ani kontrowersyjne tylko po prostu prostackie i chamskie a ty jeżeli tego nie widzisz to, że tak zniże się do twojego poziomu pisania - gówno cię czeka a nie rozkwit - i w sumie oby. Pozdrawiam

15.07.2015 12:57
promilus1
😊
odpowiedz
promilus1
94
Człowiek z Księżyca

Również pozdrawiam

15.07.2015 18:35
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
138
Reaver is the Key!

Obejrzałem film i podobał mi się. Parę rzeczy bym co prawda zmienił, ale w stosunku do trójki oraz czwórki - jest duży postęp na plus.

17.07.2015 08:34
odpowiedz
Maxs
101
Pretorianin

Recenzja troche za ostra, ja bym podniósł ocene za Arniego :) Chociaż film słabiutki niestety - pewnie to PG13 robi swoje... aż dziwne że nietórym fanom sie podobał

19.07.2015 10:38
😱
odpowiedz
JÓZEK2
118
Generał

Zaliczyłem film wczoraj i powiem, że mam zmieszane, nie wstrząśnięte, uczucia. Arnold ze szronem na skroniach - przedni i nie do zdarcia. Ale było za dużo gadania o niczym no i mama S. Connor zupełnie mi nie pasowała. Słodkie dziewczę bez żadnej ikry, żywcem wyjęta z jakiegoś badziewnego serialu dla nastolatków/atek/. Nijak się ma do pierwowzoru z 1. czy 2. czyli Lindy Hamilton. Nawet efekty słabsze od poprzednich filmów. Ale z sentymentu obejrzałem.

19.07.2015 12:36
Mastyl
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

Już dawno ostrzegałem reżyserów, żeby nie igrali z czasem, bo ciężko zrobić coś sensownego z motywem podróży czasowych.

W ogóle podoba mi się recenzja, zwłaszcza uwagi o tym, jakie to gang-bang musiało odbywać się przy obsadzaniu ról :)

Czułem że będzie kicha.

19.07.2015 13:46
Łysy Samson
odpowiedz
Łysy Samson
96
Bass operator

Już dawno ostrzegałem reżyserów, żeby nie igrali z czasem

Dzwoniłem właśnie do Taylora i nic mu o tym nie wiadomo.

19.07.2015 13:47
Mastyl
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

Jak nie słuchał to jego problem :)

23.07.2015 21:55
Imagine7
odpowiedz
Imagine7
2
Junior

"Nie wiem z kim przespała się Emilia Clarke, ale na castingu musiało do czegoś dojść, bo pasuje do roli Sary jak mleko do kotleta. Tam w ogóle musiało się odbyć jakieś wielkie gang bang, bo właściwie każdy aktor został źle obsadzony."- strasznie to słabe. Nie przystoi człowiekowi, którego czyta się całkiem przyjemnie, bo pisać niewątpliwie potrafi, wyrażać swoich opinii w tak prostacki sposób.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze