UNIX

najnowszepolecanepopularne

10/10 - czyli najlepsze produkcje filmowe - część 1/3

Devil May Cry HD Collection – diabeł zapłakał

Quo vadis branżo?

Wojna polsko-ruska, czyli katastrofa okrętu podwodnego Kursk a gry wideo

Dlaczego nie kupię PlayStation 4 Pro?

Black – najbardziej niedoceniony FPS w historii

Prehistoria gier wideo - jak to wszystko się zaczęło

Każda historia ma gdzieś swój początek. Dziś trudno uwierzyć w to, że korzenie gier wideo sięgają pierwszych lat zimnej wojny, kiedy chaos i niepewność, owoce traumy II wojny światowej, dawały o sobie znać szczególnie mocno.

Był styczeń 1947 roku, Amerykanie skanowali każdy centymetr kwadratowy nieba w obawie przed sowiecką napaścią. Eksploatowany do granic możliwości radar stał się źródłem inspiracji dla dwójki wynalazców – Thomasa T. Goldsmitha Juniora oraz Estle`a Raya Manna. Na bazie wyświetlacza kineskopowego zbudowali coś na kształt symulatora wyrzutni pocisków. Nadano mu wdzięczną nazwę Cathode ray tube amusement device. Za pomocą specjalnych gałek można było w nim ustalić prędkość i trajektorię lotu pocisku. Ta prymitywna symulacja stała się pierwszą w historii grą wykorzystującą sygnał elektroniczny. Wydarzenie to stanowiło zapowiedź narodzin nowego medium, jednak musiało minąć jeszcze sporo czasu, by idea mogła stać się rzeczywistością.

 

czytaj dalejUNIX
16 lutego 2017 - 15:04

O istocie grania, czyli o co w tym wszystkim naprawdę chodzi

Nigdy nie zapomnę swojego pierwszego kontaktu z grą wideo. Gorące lato osiemdziesiątego siódmego roku, wakacje nad polskim morzem. Ojciec zabiera mnie, kilkuletniego wówczas brzdąca, do jednego z gęsto rozstawionych nad Bałtykiem salonów z automatami do gier. Po wkroczeniu w ciemną i tajemniczą pieczarę wrzucamy żeton do jednej z maszyn, z której ochoczo zaczyna wydobywać się radosne plumkanie. To była jedna z pierwszych odmian Arkanoida. Trzymany na rękach, z szeroko otwartą buzią i wytrzeszczonymi oczami patrzyłem, jak ojciec manewruje sunącą u dołu paletką i jak piłeczka zbija kolejne kolorowe kafelki. To była istna magia - wiedzieć, że ma się realny i natychmiastowy wpływ na to, co aktualnie dzieje się na ekranie. Byłem wtedy jeszcze za mały, żeby zagrać samemu, ale ziarno zostało zasiane.

czytaj dalejUNIX
10 lutego 2017 - 14:11