Beta Might & Magic: Heroes VI część I - Czy to nadal Herosi? Słowo wstępu oraz co nieco o fabule i grafice - Ender - 4 lipca 2011

Beta Might & Magic: Heroes VI, część I - Czy to nadal Herosi? Słowo wstępu oraz co nieco o fabule i grafice

Gry opatrzone tytułem Heroes of Might & Magic, a zwłaszcza część trzecia uwielbiana przez znaczną część fanów, od dawana zajmują poczesne miejsce wśród moich ulubionych tytułów. Nie tylko dlatego, że zręcznie łączą elementy strategii i gier RPG, ale również dzięki ich specyficznemu, magicznemu klimatowi. Wiele tytułów pozwala nam dowodzić fantastycznymi armiami czy kierować losem potężnych nekromantów lub magów, ale tylko Herosi robili to w tak niesamowity i przekonujący sposób, równocześnie pobudzając wyobraźnię graczy. Czy nadchodząca wielkimi krokami szósta część serii jest w stanie sprostać i dorównać dziedzictwu pozostawionemu przez poprzedników? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie, opisując swoje wrażenia z wersji beta tego tytułu.


Po tak cukierkowym wstępie, posypie głowę popiołem i przyznam się, że pomimo ogromnej dozy nostalgii i sympatii związanej z Herosami, nie przyglądałem się zbytnio postępom prac nad jej szóstą częścią. Oczywiście trafiały do mnie strzępki informacji dotyczących powstającej kontynuacji. Niestety, to co przeczytałem i widziałem utwierdzało mnie tylko w przekonaniu, że jedyne co Ubisoft robi z serią, to zgodnie z obowiązującymi obecnie trendami, upraszcza jej mechanikę, wycina co się da z rozgrywki by uczynić ją bardziej przystępną, a następnie chcę sprzedać jako rewolucyjny produkt zmieniający oblicze elektronicznej rozrywki. Z drugiej strony doceniałem sam fakt powstawania szóstej części, który można uznać właściwie za cud. Jeszcze większym zaskoczeniem mogło być to, że jakimś dziwnym zrządzeniem losu Heroes VI nie zmienił przynależności gatunkowej. Szóstka pozostała turówką z krwi i kości, a co więcej, na pierwszy rzut oka przypomina swoich poprzedników. Prawdziwa niespodzianka, prawda? Szczerze mówiąc, nie zdziwiłbym się gdyby zamiast poczciwej strategii turowej zaserwowano nam typowego hack`n slasha lub jakiś przedziwny miks gry akcji i strategii. Do takich rozwiązań zdążyli nas już przecież przyzwyczaić deweloperzy produkujący nowe części znanych i docenianych kiedyś serii.

Po bliższym zapoznaniu się  grą, z ulgą przyznam, że efekty pracy Ubisoftu i węgierskiego Black Hole Games, nie są aż tak złe jak można było się początkowo spodziewać. Niestety, równocześnie z wprowadzonymi przez twórców zmianami, które pewnie przyciągną nowe pokolenie gracy, zagubił się gdzieś specyficzny duch i charakter Herosów, który uczynił  nich wyjątkową i tak uwielbianą serię.

Zanim się o tym przekonałem musiałem najpierw zmierzyć się z potężnym obciążeniem serwerów Ubisoftu, wywołanym oczywiście ogromnym zainteresowaniem betą. Przez kilka godzin od jej udostępnienia, podobnie jak wiele innych osób, miałem problemy z otworzeniem strony z dosyć ciężkim plikiem instalacyjnym. Niestety nawet kiedy nareszcie mogłem zapisać go na dysku, okazało się, że ściąga się w ślamazarnym tempie i dopiero po ponad 8 godzinach cierpliwego czekania, mogłem wreszcie zacząć instalacje. Nie wiem do końca jak będą wyglądały zabezpieczania w ostatecznej wersji gry, ponoć nie będzie wymagała ona stałego dostępu do sieci jak w chwili obecnej, jednak i tak mogą się one okazać dosyć kłopotliwe. Aby w ogóle myśleć o graniu, musimy najpierw zarejestrować się na stronie Ubisoftu i stworzyć konto, na którym zapisywany jest nas profil i osiągnięcia. Mam też nadzieje, że w przyszłości Francuzi wykażą się zaufaniem do graczy (jakże będzie musiało być ogromne!) i pozwolą zachować na dysku sejwy z gry, które na razie zapisywane są jedynie na serwerach firmy. O ile obecnie, brak tej opcji jest jeszcze zrozumiały, to po premierze we wrześniu będzie już dla mnie niepojęty. Ponoć nasza przyszłość kryje się w sieciowej chmurze i tego typu usługi mają nam umilić i uprościć życie,  ale ja nie jestem jednak do końca o tym przekonany.

Pierwsze co rzuca się w oczy długoletniemu fanowi HoM&M i to jeszcze przed uruchomieniem gry, jest dosyć osobliwa zmiana tytułu, która na pierwszy rzut oka okazuje się niezrozumiała. Co strzeliło do głowy szefostwu Ubisoftu by w szóstej odsłonie serii zabawiać się kolejnością jego członów? Prawie jak zawsze w takich przypadkach, odpowiedzią na to pytanie będzie magiczne słowo na "m" czyli marketing. Od czasów premiery piątki francuska firma opublikowała już trzy poboczne tytuły korzystające z marki Might & Magic, które rozwijały mitologię i historię stworzonego świata Ashan, wspólnego dla najnowszych odsłon serii. Grami tymi były, przeglądarkowa strategia Kingdoms, przygodowy Dark Messiah oraz Clash of Heroes, całkiem niezła mieszanka RPG i puzzli (!), którą zresztą szczere polecam w wersji HD na konsole stacjonarne. Żeby zachować rozpoznawalność i ujednolicić markę oraz nie wprowadzać w błąd konsumentów, w zgodzie z żelazną zasadą „traktuj klintów jak idiotów”, producent zdecydował się nieco przemodelować znany od lat tytuł, w taki sposób by było jasne, że łączy się  wymienionymi wcześniej grami.

Tak na marginesie, widząc jaką wagę Francuzi przykładają do rozwoju i podtrzymania marki, zastanawia mnie jakie dalekosiężne plany mają wobec niej i czy kiedykolwiek zobaczymy, w tej czy innej formie, dziesiąta część erpegowego Might and Magic, nieco zapomnianej już serii, której w gruncie rzeczy zawdzięczamy narodziny Herosów.

Przejdźmy teraz do konkretów i wrażeń z samej gry. Jak większość zainteresowanych tematem już wie, beta pozwala nam na zabawę z trzema misjami w kampanii dla pojedynczego gracza oraz na jednej, ale całkiem sporej mapie w trybie multiplayer, na której możemy zagrać wszystkimi frakcjami dostępnymi w grze. O samej kampanii trudno się na razie wypowiadać. Akcja gry rozgrywa się na 400 lat przed wydarzeniami piątki, więc wszyscy ci, który w nią grali mogą poczuć się jak w domu. Pojęcia, nazwy geograficzne itd. powinny być znajome i rozpoznawalne. Po tylko trzech misjach trudno mi ocenić jakość scenariusza. Zresztą, grając w tytuły  serii, zazwyczaj skupiałem swoją uwagę na pojedynczych scenariuszach i nie przykładałem zbyt dużej wagi do herosowych kampanii. Seria miała problemy z narracją i opowiadaniem stworzonej dla niej historii, co sprawiało, że nie wydawały mi się one zbyt atrakcyjne. Najgorszym tego przykładem była część czwarta, która na początku każdej misji, atakowała gracza ścianą tekstu, a czasem wręcz miniopowiadaniami, które pokazywały jedynie nieudolność twórców we wpleceniu ich w samą rozgrywkę. Piątka zmieniła nieco tę formułę, wprowadzając przerywniki filmowe na silniku gry, które powróciły w szóstce, podobnie jak oparte na skryptach, rozmowy bohaterów w czasie misji. Jeżeli mam się do czegoś przyczepić, to zdecydowanie do słabej gry obsadzonych w głównych rolach aktorów. Wymawiane przez nich kwestie brzmią sztucznie i mało przekonująco. Nie wiem na ile to co słyszymy jest już ostateczną wersją dialogów, więc z ich końcową oceną trzeba będzie poczekać do premiery pełnej wersji. Mamy jednak rok 2011, a producentem gry jest jeden z największych graczy w branży, więc gracze mają prawo oczekiwać najwyżej klasy dubbingu.

Zanim zajmiemy się szczegółami dotyczącymi rozgrywki, warto najpierw przyjrzeć się jej oprawie graficznej. Zmiana koncepcji plastycznej serii jest zdecydowanie jednym z jej najbardziej interesujących aspektów. Black Hole Games zrezygnowało prawie całkowicie z przerysowanej i komiksowej grafiki jaką serwowała nam piątka. Modele postaci w szóstce, są znacznie bardziej realistyczne, zachowując naturalne proporcje w przypadku bohaterów i ludzkich jednostek oraz wszelkiego rodzaju stworów. Mapa przygód, na której poruszamy się naszymi bohaterami, także nie oparła się tym zmianom. Elementy otoczenia takie jak drzewa, góry, woda itd. i budowle czy struktury takie jak kopalnie obeliski itp. są stonowane kolorystycznie i bliższe ich rzeczywistym odpowiednikom. Po części jest to zasługą nowego silnika graficznego, który sprawuje się całkiem dobrze w generowaniu pełnego detali fantastycznego świata, a po części przyjętej przez Węgrów realistycznej konwencji. Przy najwyższych ustawieniach, gra nie jest może ósmym cudem świata, ale i tak robi wrażenie i widać postęp w porównaniu z mająca już pięć lat piąta częścią. Czy zrezygnowanie z wystylizowanej komiksowo-bajkowej i kolorowej grafiki na rzecz bardziej mrocznej (?) i realistycznej oprawy jest zamianą na lepsze, to już kwestia indywidualnego gustu. Co prawda nie tęsknię za tęczowymi jednorożcami z czwórki, ale baśniowa oprawa nigdy mi nie przeszkadzała. Jej zmiana i zwrot w podejściu do projektowaniu potworów czy miast (o czym w drugiej części tekstu), jest jedną z przyczyn utraty specyficznego klimatu, o której wspomniałem już na wstępie. Może jednak to narzekania tetryka, który nie docenia wysiłku twórców chcących tchnąć w serię powiew świeżości i wprowadzić nowe pomysły.

Na koniec jeszcze mała uwaga. Trudno nie zauważyć, że twórcy pomimo włożonego wysiłku niespecjalnie pozwalają nam na podziwianie stworzonej przez nich grafiki. Możliwość obracania kamery na mapie przygód jaki i na polu bitwy, co prawda istnieje, ale tylko w postaci skrótów klawiaturowych. Aż prosi się by przypisać ją do prawego przycisku myszki, który obecnie jest bezużyteczny, tak jak miało to miejsce w piątce. Mam nadzieje, że zmieni się to w ostatecznej wersji, bo opcja ta jest niezbędna, zwłaszcza na ekranie przygód, na którym nietrudno przegapić jakiś artefakt albo leżące tu i tam zasoby.

W tym momencie pozwolę sobie na razie zakończyć i tak już długi wywód. Opis największych i najbardziej kontrowersyjnych zmian w rozgrywce (będzie sporo narzekania i zgrzytania zębami) zostawię na później.

C.D.N

Ender
4 lipca 2011 - 16:54
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.07.2011 19:27
grzegorz2010
42
Pretorianin

Wprowadzili dużo niepotrzebnych zmian. klimat trochę na tym ucierpiał no i sama rozgrywka. Interface jest mniej przejrzysty ale to może jeszcze dopracują.

04.07.2011 19:29
odpowiedz
Karule
21
Generał

Flame war zaraz się zacznie.
Zabieram się za czytanie.

04.07.2011 20:38
Vanderhast
👍
odpowiedz
Vanderhast
47
Pretorianin

Bardzo dobry tekst ... czekam na 2 cześć.
Również staram się zagłębić w betę ale coś brak chęci :-)
Pozdrawiam autora.

04.07.2011 20:40
odpowiedz
zanonimizowany781695
0
Pretorianin

Dobry tekst. Koniec głaskania MM:H6 jakby był jakimś chronionym gatunkiem.

04.07.2011 20:46
Nerka
odpowiedz
Nerka
117
Generał

Piątka strasznie mi się podobała mam nadzieje że na VI się nie zawiodę.

04.07.2011 21:12
Tlaocetl
odpowiedz
Tlaocetl
187
Ocenzurowano

Sorry - ale cała ta "recenzja" Endera to bzdety. Znajdźcie mi miejsca gdzie są jakieś konkretne zarzuty, bo najcięższy jaki znalazłem to: "Jeżeli mam się do czegoś przyczepić, to zdecydowanie do słabej gry obsadzonych w głównych rolach aktorów. Wymawiane przez nich kwestie brzmią sztucznie i mało przekonująco. "
Żal. PL.

Gra już teraz - na etapie bety - jest świetna, wykorzystuje całą grywalność poprzednich części Heroesów i dokłada własne - dobrze przemyślane i mega-przyjemne - rozwiązania.

04.07.2011 21:25
👎
odpowiedz
moonman
69
Centurion

Artykuł z dupy. "Długoletniemu" - chyba wieloletniemu, "traktuj klintów jak idiotów" - klintów? istłódów?
"na 400 lat przed" itd. Przeczytałem do połowy, a autor dopiero uporał się z instalacją :) Odpuściłem.

04.07.2011 22:03
Harry M
odpowiedz
Harry M
146
Master czaszka

Mnie się podoba.

04.07.2011 22:32
odpowiedz
Karule
21
Generał

Artykuł strasznie słaby. Kolego, lepiej nie pisz kolejnej części, bo ludzie mają dość "lamentów osób, których nostalgia poniosła za daleko".

W betę gra się bardzo fajnie, H6 wciąga na długie godziny - czego chcieć więcej?

04.07.2011 23:35
👍
odpowiedz
would
32
Pretorianin

Czemu odmawiacie człowiekowi prawa do opisania swoich wrażeń z gry. Rozumiem, że możecie być zachwyceni H6, ale to nie oznacza, że każdemu musi się ten twór podobać. Kwestia gustu. Ja czekam na kolejną część. A czepianie się literówek to jakaś straszna małostkowość. Każdemu się zdarzają, przed publikacją części 2 autor przeczyta tekst trzy razy i będzie ok.

05.07.2011 11:01
odpowiedz
Owen
100
Tanator

Wrażenia jak to wrażenia - każdy może mieć odmienne. Rozumiem, że na razie autor jest rozczarowany. Ja pewnie trochę mniej (z wręcz jetem zadowlony z sequela i z tego jak się ogólnie prezentuje), chciaż mam sporo zastrzeżeń do zastosowanych interfejsów w grze (miasta, rozwoju postaci, samej postaci). Mało czytelne i brzydkie. Ale to się da jeszcze poprawić - mam nadzieję. Cała reszta, to po prostu porządni Heroes.

W jednym się zgadzam w zupełności: co im do łba strzeliło ze zmianą nazwy?

05.07.2011 11:14
odpowiedz
Azoris
12
Chorąży

nie grałem w piątkę w sumie to nie żałuję ten świat mnie nie przekonuje jakoś, ale co do mocy i magi z numerem 10 to mam nadzieje że francuzi zwrócą na niego swoją uwagę.

05.07.2011 13:56
fazikjunior
odpowiedz
fazikjunior
141
eXtreme

Popraw sobie w tekscie pare literowek:)

05.07.2011 15:38
Pigar2
odpowiedz
Pigar2
34
Centurion

tekst czytało mi się dobrze, poza kilkoma literówkami było spójnie napisane.
A co do komentarzy wyżej są wgl bez sensu ponieważ chyba Ci czcigodni panowie/panie nie wiedzą że na gameplayu jest wolność słowa i wyrażania opini, a obrażanie kogoś na ich podstawie i ocenianie w ten sposób całego artykułu jest bez sensu.
Pan Ender wyraził swoją opinię na ten temat i wcale nie musicie się z nią zgadzać. Bo to miał być artykuł subiektywny, a nie obiektywny.

Co do Herosów mam mieszane uczucia co do kolejnej części. Sama V część jeszcze mi się podobała, ale dodatki nie były według mnie trafionym pomysłem. Inne podejście do gry może przyniesie jej więcej dobrego niż złego.

05.07.2011 16:24
👍
odpowiedz
zanonimizowany781695
0
Pretorianin

Czekam na drugą część!!! :)

05.07.2011 17:26
Mutant z Krainy OZ
👍
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
208
Farben

Czytało się przyjemnie, czekam na drugą część, mam jednak nadzieję, że będzie nieco obfitsza w konkrety. O becie mogę czytać w nieskończoność, każdy punkt widzenia jest równie ważny, krytyczne spojrzenie się przydaje momentami o wiele bardziej niż pianie z zachwytów.

06.07.2011 01:26
odpowiedz
Blizzard Feranos aeth' Eleanor
10
Legionista

Ja tam powiem tak, na trójce się wychowałem, jak większośc graczy, mam trójkę jako symbol dzieciństwa. Czwórka to był epic fail przez ogromne epic, a następnie ogromne fail.
Natomiast piątka mi się podobała, podobały mi się miasta, podobała mi się grafika, podobały mi się bitwy i potwory, gra miała swoją atmosferę, która również powodowała, że można było chociaż udawać, że jest to następca trójki, ale...
Piątka miała jeden wielki minus, który ją dyskwalifikował i jeden też spory, ale mniejszy.
Primo (przez to nie grałem w nią dłużej niż 4 godziny) gra ładowała się tak beznadziejnie długo, że pojedynek 1v1 (graczy) trwał kilka godzin nawet na małej mapie. Ruchy przeciwników były długie, a dodatkowo, wszystko po prostu trwało długo.
secundo (to akurat byłem w stanie znieść) nie było prawie w ogóle scenariuszy, może miałem jakąś ubogą wersję, ale Heroes 3 miał bodajże z 40 czy 50 scenariuszy, a każdy dodatek po tyle samo albo i więcej. Heroes 5 miał ich chyba z 8. Leń?

06.07.2011 02:15
odpowiedz
fallout6
1
Junior

Do wiadomości recenzenta (i nie tylko) SAVEy SĄ ZAPISYWANE NA DYSKU lokalizacja to: C:\Users\<username>\AppData\Local\Ubisoft Game Launcher\savegame_storage

Ps. Przeszedłem wszystkie misje dostępne w becie i ani razu synchronizacja saveów mi się nie powiodła nie mam pojęcia dlaczego, niemniej jednak gdyby nie zapisywały się ona ne HDD to nie mógłbym nigdy kontynuować gry. Co więcej kiedyś gra się zepsuła i nie dało się włączyć Load Game pomogło usunięcie kilku ostatnich zapisanych gier (pewnie tylko jeden był zepsuty) ale nie tylko nie dało się ładować gry ale nawet uruchomić nowej w trybie Single Player (gra się crashowała).

Ps2. Można wyłączyć synchronizację saveów z serwerem otwieramy w notatniku:
C:\Users\<username>\AppData\Local\Ubisoft Game Launcher\settings.yml
i zmieniamy syncsavegames: thrue na syncsavegames: false zapisujemy i we właściwościach tego pliku dajemy Read Only

07.07.2011 22:16
odpowiedz
BlackRaven1995
32
Chorąży

A ja powiem tylko tyle, że "Herołsy" skończyły się na IV części która była najlepsza

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze